Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:40, 10 Lip 2014    Temat postu:

Aleś Bialacki: nie zastanawiałem się, co będę jadł i gdzie będę spał

- Nie zastanawiałem się, co będę jadł, gdzie będę spał – mówi Aleksandr Bialacki, który spędził trzy lata w kolonii karnej o za­ostrzonym rygorze. Mimo to nie zamierza rezygnować z walki o prawa człowieka na Białorusi.

Aleś Bialacki jest czynnym białoruskim działaczem społecznym i obrońcą praw człowieka. Otrzymał nagrodę "Homo Homini" za działalność na rzecz obrony praw człowieka, a także był dwukrot­nie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla.

Bialacki podkreśla, że to, co go spotkało nie odebrało mu sił i ze szczęściem w głosie zaznacza, że wciąż chce iść do przodu i robić to, co robił do tej pory.

...

Bóg dał mu wielką rolę do odegrania . Białoruś naprawdę jest jednym z ulubionych krajów Boga . Miliony świętych w niebie ! Jak Polska SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:19, 14 Lip 2014    Temat postu:

Białoruś walczy z żyjącymi ponad stan

Ponad 5 tys. Białorusinów żyjących ponad stan wykryła w ubie­głym roku białoruska inspekcja podatkowa. Musieli zapłacić do kasy państwa 10 mld rubli białoruskich (prawie 3 mln zł) - poin­formowała w poniedziałek agencja Interfax-Zapad.

"W zeszłym roku na liście obywateli żyjących ponad stan znala­zło się około 5 tys. osób. Ściągnięte z nich podatki i kary uzupełni­ły budżet o 10 mld rubli białoruskich" - cytuje agencja przedsta­wicielkę Ministerstwa ds. Podatków Swiatłanę Szewczenkę.

Szewczenka powiedziała, że często wśród osób wydających wię­cej, niż wynoszą ich oficjalne dochody, są emeryci i bezrobotni. Jeśli takie osoby nie są w stanie potwierdzić źródła swoich docho­dów, nakazuje się im zapłacenie 12 proc. podatku dochodowego wraz z karą.

Jako przykład podano m.​in. przypadek bezrobotnej kobiety, która w ciągu dwóch lat kupiła w bankach 75 tys. dol. "Nie wyja­śniła, skąd wzięła na to ruble białoruskie, wobec czego musiała się rozstać z 22 mln rubli (6,5 tys. zł)" - podkreśliła Szewczenka.

Oprócz operacji walutowych białoruskie organy podatkowe kon­trolują także przelewy z zagranicy. Dochody takie należy zade­klarować najpóźniej do 1 marca następnego roku. Trzeba też za­płacić od nich podatek.

Bezrobocie na Białorusi wynosiło oficjalnie według stanu na 1 maja 0,5 proc., jest to jednak wskaźnik uwzględniający tylko osoby zarejestrowane jako bezrobotne. Tymczasem wielu ludzi rezygnuje z procedury rejestracji, gdyż jest ona dość skompliko­wana i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała "prace społeczne", a ponadto sam zasiłek jest bardzo niski - w lutym wynosił w Mińsku średnio około 35 zł.

W związku z tym, że przeciętne zarobki na Białorusi są niższe niż w Rosji czy UE (średnia pensja wynosi obecnie równowartość nieco ponad 600 dol.), wielu Białorusinów jeździ pracować za granicę. Według danych przytoczonych przez Szewczenkę na po­czątku roku, w 2013 r. najwięcej (86 proc.) osób wyjeżdżało praco­wać do Rosji.

...

Kolejny odlot . Reżim ustała ,,stan" . I karze ... Pewnie uzupełniają dziury budżetu po prostu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:51, 22 Sie 2014    Temat postu:

Aleksandr Łukaszenko w roli rolnika. Dał dobry przykład

Pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alek­sandr Łu­ka­szen­ko wy­stą­pił w nie­ty­po­wej roli. Przed ty­go­dniem od­wie­dził "Agro­kom­bi­nat Ski­del­ski", gdzie za­su­ge­ro­wał, aby rol­ni­cy z po­łu­dnio­wych re­jo­nów kraju przy­wią­zy­wa­li wię­cej uwagi upra­wie me­lo­nów i ar­bu­zów. Kilka dni temu pre­zy­dent wraz ze swoim synem zbie­rał me­lo­ny w go­spo­dar­stwie rol­nym na te­re­nie pre­zy­denc­kiej re­zy­den­cji Droz­dy.

Mimo kry­tycz­ne­go po­dej­ścia te­le­wi­zja CTV in­for­mu­je, że upra­wa me­lo­nów na Bia­ło­ru­si jest nie tylko moż­li­wa, ale i fi­nan­so­wo opła­cal­na. Sprzy­ja­ją temu za­rów­no żyzne gleby, jak i wa­run­ki kli­ma­tycz­ne. Rol­ni­cy, któ­rzy zde­cy­do­wa­li­by się pod­jąć tego za­da­nia, mo­gli­by li­czyć na spore zyski, gdyż za­po­trze­bo­wa­nie na me­lo­ny i ar­bu­zy w kraju jest dosyć duże.

Pre­zy­dent Łu­ka­szen­ko chcąc dać rol­ni­kom dobry przy­kład, za­pro­sił dzien­ni­ka­rzy CTV do swo­je­go go­spo­dar­stwa pod Miń­skiem.

>>>

Burak bulwiasty ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:39, 04 Wrz 2014    Temat postu:

Sąd Najwyższy Białorusi zakazał TVP używania nazwy Biełsat

Sąd Naj­wyż­szy Bia­ło­ru­si zo­bo­wią­zał Te­le­wi­zję Pol­ską do za­prze­sta­nia uży­wa­nia znaku to­wa­ro­we­go Bieł­sat TV. Nie­za­leż­na te­le­wi­zja Bieł­sat na­da­je z Pol­ski w ję­zy­ku bia­ło­ru­skim. Przed­sta­wi­ciel ka­na­łu za­po­wie­dział kon­ty­nu­owa­nie dzia­łal­no­ści.

Pro­ces w tej spra­wie wy­to­czył TVP w ubie­głym roku bia­ło­ru­ski przed­się­bior­ca An­drej Bie­la­kou, szef firmy BIEŁ­SAT­plus, zaj­mu­ją­cej się sprze­da­żą oraz in­sta­la­cją anten sa­te­li­tar­nych. Za­rzu­cił on Te­le­wi­zji Pol­skiej bez­praw­ne uży­wa­nie znaku to­wa­ro­we­go Bieł­sat TV.

- Bie­la­kou wy­grał. Sąd uznał jego racje – po­wie­dział przed­sta­wi­ciel Bieł­sa­tu na Bia­ło­ru­si Mi­chał Jan­czuk. - Na prze­kór ca­łe­mu pro­ce­so­wi, a nawet oce­nie do­wo­dów w tym pro­ce­sie sąd uznał, że ła­mie­my prawo bia­ło­ru­skie, uży­wa­jąc znaku to­wa­ro­we­go po­dob­ne­go do znaku pana Bie­la­ko­ua. Zi­gno­ro­wał przy tym fakt, że znak pana Bie­la­ko­ua jest chro­nio­ny wy­łącz­nie na te­ry­to­rium Re­pu­bli­ki Bia­ło­ruś, a my nie dzia­ła­my na jej te­ry­to­rium".

Sąd zo­bo­wią­zał Te­le­wi­zję Pol­ską do za­prze­sta­nia uży­wa­nia znaku to­wa­ro­we­go Bieł­sat TV pod­czas trans­mi­sji oraz na stro­nie in­ter­ne­to­wej ka­na­łu, a także do zwró­ce­nia Bie­la­ko­uowi ok. 10 mln rubli bia­ło­ru­skich (3 tys. zł) z ty­tu­łu kosz­tów są­do­wych.

- Jak się wy­da­je, me­cha­ni­zmów eg­ze­ku­cyj­nych tej de­cy­zji (sądu) w tej chwi­li nie ma, po­nie­waż na te­ry­to­rium Pol­ski i UE ten znak jest za­re­je­stro­wa­ny i może być uży­wa­ny w na­szej dzia­łal­no­ści sta­tu­to­wej bez ogra­ni­czeń – pod­kre­ślił Jan­czuk.

Za­po­wie­dział, że te­le­wi­zja Bieł­sat bę­dzie nadal dzia­łać. Za­zna­czył, że Bieł­sat nie trans­mi­tu­je swego pro­gra­mu z Bia­ło­ru­si i nie pro­wa­dzi żad­nej dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej w stre­fie bia­ło­ru­skiej ju­rys­dyk­cji: kanał jest za­re­je­stro­wa­ny poza gra­ni­ca­mi Bia­ło­ru­si i nie ma w tym kraju ani jed­ne­go akre­dy­to­wa­ne­go ko­re­spon­den­ta.

- Nasza dzia­łal­ność w żaden spo­sób nie łamie bia­ło­ru­skie­go prawa. Dzien­ni­ka­rze, któ­rzy współ­pra­cu­ją z TVP, nie łamią bia­ło­ru­skie­go prawa, po­nie­waż prawo do zbie­ra­nia i roz­po­wszech­nia­nia in­for­ma­cji gwa­ran­tu­je kon­sty­tu­cja Re­pu­bli­ki Bia­ło­ruś - pod­kre­ślił.

Dzi­siej­szy wyrok za­padł po dru­gim pro­ce­sie w tej spra­wie. W stycz­niu ko­le­gium ds. wła­sno­ści in­te­lek­tu­al­nej Sądu Naj­wyż­sze­go Bia­ło­ru­si orze­kło, że znak to­wa­ro­wy Bieł­sat TV nie jest uży­wa­ny na te­ry­to­rium Bia­ło­ru­si, po­nie­waż te­le­wi­zja ta trans­mi­tu­je z za­gra­ni­cy, a na te­ry­to­rium Bia­ło­ru­si nie funk­cjo­nu­je jako osoba praw­na i nie ma swo­je­go przed­sta­wi­ciel­stwa.

Jed­nak­że w czerw­cu Ko­le­gium Sądu Naj­wyż­sze­go unie­waż­ni­ło pierw­sze orze­cze­nie i skie­ro­wa­ło spra­wę do po­now­ne­go roz­pa­trze­nia, twier­dząc, że wcze­śniej nie prze­ana­li­zo­wa­no na­le­ży­cie do­wo­dów.

Jak po­wie­dział Jan­czuk, we­dług bia­ło­ru­skich prze­pi­sów ist­nie­je moż­li­wość od­wo­ła­nia się od czwart­ko­wej de­cy­zji sądu w try­bie nad­zo­ru. - Ale jesz­cze nie pod­ję­li­śmy de­cy­zji, czy się od­wo­ły­wać - po­wie­dział.

Jan­czuk zwró­cił uwagę na oko­licz­no­ści pod­ję­cia de­cy­zji sądu. - Do­pie­ro co za­koń­czy­ła się wi­zy­ta mi­ni­stra spraw za­gra­nicz­nych Bia­ło­ru­si Uła­dzi­mi­ra Ma­kie­ja w War­sza­wie. We­dług in­for­ma­cji pra­so­wych była to wi­zy­ta owoc­na, która skut­ku­je ocie­ple­niem sto­sun­ków pol­sko-bia­ło­ru­skich. I nagle jest to tor­pe­do­wa­ne tą de­cy­zją są­do­wą - oce­nił.

Za­ło­żo­ny w 2007 roku Bieł­sat jest nie­za­leż­ną sta­cją bia­ło­ru­sko­ję­zycz­ną, która na­da­je z Pol­ski pro­gra­my dla wi­dzów na Bia­ło­ru­si. Jej dzia­łal­ność jest fi­nan­so­wa­na głów­nie przez Te­le­wi­zję Pol­ską i pol­skie MSZ. Wła­dze Bia­ło­ru­si od po­cząt­ku ist­nie­nia Bieł­sa­tu od­ma­wia­ją mu akre­dy­ta­cji i nie godzą się na re­je­stra­cję biura ka­na­łu w Miń­sku.

>>>

Hehe :O))) Ale kabaret !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:58, 04 Wrz 2014    Temat postu:

Białoruś: rozpoczął się nowy proces ws. Biełsatu

Nowy proces w sprawie niezależnej telewizji Biełsat rozpoczął się dzisiaj w Mińsku. Białoruski przedsiębiorca Andrej Bielakou ponownie zarzuca kanałowi rzekomo bezprawne używanie znaku towarowego Biełsat TV.

„Pan Bielakou chce nam znów zabrać znak towarowy” – powie­dział przedstawiciel Biełsatu na Białorusi Michał Janczuk, doda­jąc, że Bielakow żąda zaprzestania używania przez Biełsat znaku towarowego zarówno na antenie, jak i na stronie internetowej ka­nału.

Bielakou, który jest szefem firmy BIEŁSATplus, wytoczył Biełsato­wi proces w tej sprawie w ubiegłym roku. W styczniu br. kole­gium ds. własności intelektualnej Sądu Najwyższego Białorusi orzekło, że znak towarowy Biełsat TV nie jest używany na teryto­rium Białorusi, ponieważ telewizja ta transmituje z zagranicy, a na terytorium Białorusi nie funkcjonuje jako osoba prawna i nie ma swojego przedstawicielstwa. Jednakże w czerwcu Kolegium Sądu Najwyższego unieważniło ten proces i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia, twierdząc, że wcześniej nie przeana­lizowano należycie dowodów.

- Pan Bielakow nie przedstawił żadnych nowych dowodów – pod­kreślił Janczuk po zakończeniu dzisiejszej rozprawy. Dodał, że proces ma być kontynuowany w jutro.

Założony w 2007 r. Biełsat jest niezależną stacją białoruskoję­zyczną, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i polskie MSZ. Władze Białorusi od początku istnienia Biełsatu od­mawiają mu akredytacji i nie godzą się na rejestrację biura kana­łu w Mińsku.

Firma BIEŁSATplus zajmuje się sprzedażą oraz instalacją anten satelitarnych.

...

Kabaret Baćki czyli prawa yntelektu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:33, 09 Wrz 2014    Temat postu:

Polskie szkoły na Białorusi mogą stacić swój status

Dwie dzia­ła­ją­ce na Bia­ło­ru­si szko­ły z pol­skim ję­zy­kiem na­ucza­nia stra­cą swój sta­tus, jeśli par­la­ment w Miń­sku przyj­mie przy­go­to­wa­ną przez re­sort edu­ka­cji Bia­ło­ru­si no­we­li­za­cję ko­dek­su oświa­to­we­go – uważa Zwią­zek Po­la­ków na Bia­ło­ru­si (ZPB).

- Pol­skie szko­ły de facto znik­ną, jeśli par­la­ment bia­ło­ru­ski uchwa­li przy­go­to­wa­ną przez Mi­ni­ster­stwo Edu­ka­cji Re­pu­bli­ki Bia­ło­ruś no­we­li­za­cję Ko­dek­su Re­pu­bli­ki Bia­ło­ruś »O edu­ka­cji« – ostrzegł nie­uzna­wa­ny przez wła­dze w Miń­sku ZPB na swo­jej stro­nie in­ter­ne­to­wej znadniemna.​pl w tek­ście "Pol­skie szko­ły na Bia­ło­ru­si do ka­sa­cji?".

Z pro­jek­tu no­we­li­za­cji ko­dek­su wy­ni­ka, iż re­sort chce, by w szko­łach mniej­szo­ści na­ro­do­wych na­ucza­nie przed­mio­tów "Hi­sto­ria Bia­ło­ru­si", "Hi­sto­ria Po­wszech­na", "Wie­dza o spo­łe­czeń­stwie", "Geo­gra­fia" oraz "Czło­wiek i Świat" od­by­wa­ło się w jed­nym z ję­zy­ków pań­stwo­wych Bia­ło­ru­si, czyli po bia­ło­ru­sku lub ro­syj­sku.

Listę przed­mio­tów, któ­rych na­ucza­nie po­win­no od­by­wać się w ję­zy­ku pań­stwo­wym, można by – we­dług pro­jek­tu – po­sze­rzyć "zgod­nie z ży­cze­niem uczniów i ich przed­sta­wi­cie­li praw­nych de­cy­zją miej­sco­we­go or­ga­nu wy­ko­naw­cze­go i re­gu­la­cyj­ne­go".

- Ozna­cza to, że wedle wła­sne­go wi­dzi­mi­się wła­dze Woł­ko­wy­ska i Grod­na będą mogły w każ­dej chwi­li zmie­nić Pol­skie Szko­ły w szko­ły ro­syj­sko- bądź bia­ło­ru­sko­ję­zycz­ne" – po­wie­dzia­ła prze­wod­ni­czą­ca Rady Na­czel­nej ZPB An­dże­li­ka Borys, któ­rej słowa przy­to­czo­no na stro­nie in­ter­ne­to­wej ZPB.

Na Bia­ło­ru­si dzia­ła­ją dwie szko­ły z pol­skim ję­zy­kiem wy­kła­do­wym - w Grod­nie i w Woł­ko­wy­sku.

- Do­świad­cze­nie z 2012 roku, kiedy wła­dze Grod­na chcia­ły wpro­wa­dzić do Pol­skiej Szko­ły klasy ro­syj­sko­ję­zycz­ne i tylko dzię­ki pro­te­stom ZPB oraz ro­dzi­ców udało się temu za­po­biec, po­zwa­la przy­pusz­czać, iż wła­dze przy­go­to­wu­ją bazę praw­ną do li­kwi­da­cji pol­skie­go szkol­nic­twa na Bia­ło­ru­si - mówi Borys.

Wła­dze oświa­to­we w Grod­nie chcia­ły dwa lata temu ulo­ko­wać w pol­skiej szko­le dwie klasy ro­syj­sko­ję­zycz­ne z po­bli­skiej szko­ły, twier­dząc, że nie mie­ści się ona we wła­snym bu­dyn­ku z po­wo­du wzro­stu licz­by uczniów. Miało to być roz­wią­za­nie tym­cza­so­we do czasu wy­bu­do­wa­nia nowej szko­ły w dziel­ni­cy. Po pro­te­stach ro­dzi­ców wła­dze oświa­to­we w mie­ście wy­co­fa­ły się z tego po­my­słu.

Rzecz­nik ZPB An­drzej Pi­sal­nik za­po­wie­dział, że jesz­cze dziś Zwią­zek za­cznie na ze­bra­niu swo­je­go od­dzia­łu w Grod­nie zbiór­kę pod­pi­sów pod li­stem do mi­ni­stra oświa­ty Siar­hie­ja Ma­skie­wi­cza z żą­da­niem wy­co­fa­nia z pro­jek­tu no­we­li­za­cji wspo­mnia­nych prze­pi­sów. List na­stęp­nie zo­sta­nie roz­po­wszech­nio­ny w in­nych re­gio­nach.

>>>

Kolejny bandzior sie rozzuchwalil ! Nie trzeba bylo gadac w Minsku ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:26, 12 Wrz 2014    Temat postu:

Białoruś: podpisy w obronie języka polskiego w szkołach

Nieuznawany przez władze w Mińsku Związek Polaków na Białorusi rozpoczyna zbieranie podpisów przeciwko planom nowelizacji kodeksu oświatowego. Chodzi o część dotyczącą szkolnictwa mniejszości narodowych.
Z projektu nowelizacji wynika, że resort oświaty w Mińsku chce, aby w szkołach mniejszości narodowych nauczanie historii, geografii i wiedzy o społeczeństwie odbywało się w języku państwowym, czyli po białorusku lub rosyjsku, a nie po polsku, tak jak dotychczas.

Prezes Rady Naczelnej Związku Polaków Andżelika Borys powiedziała Polskiemu Radiu, że jej organizacja rozpoczyna zbiórkę podpisów pod listem do ministra oświaty Białorusi z żądaniem wycofania wspomnianych przepisów z projektu nowelizacji. Proponowane zmiany bowiem oznaczałyby w przyszłości zmianę statusu tych szkół, czyli likwidację nauki w nich w języku polskim - mówi Andżelika Borys.

Polska działaczka zwróciła uwagę, że dwie istniejące na Białorusi szkoły polskie - w Grodnie i Wołkowysku - zostały wybudowane za polskie pieniądze. „Po co było budować szkoły na terenie Białorusi? Po co polski podatnik miał wydawać tak dużo pieniędzy - wspierać i wyposażać te szkoły, żeby uczono się w nich po białorusku czy rosyjsku?” - pyta Adżelika Borys. Zauważa przy tym, że teraz w tych szkołach wszystkie przedmioty są wykładane w języku polskim. Uczy się w nich ponad 750 dzieci.

...

Popieramy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:28, 12 Wrz 2014    Temat postu:

Białoruś: partii BNF odmówiono udostępnienia miejsca na zjazd

Opozycyjna białoruska Partia BNF przeniosła termin swojego zjazdu, który miał się odbyć w sobotę, ponieważ odmówiono jej wynajęcia pomieszczenia – poinformował w piątek wiceprzewod­niczący Ryhor Kastusiou.

- Podjęto decyzję o przeniesieniu daty zjazdu partii, który był za­planowany na 13 września. W ostatniej chwili nam odmówiono – powiedział Kastusiou. Podkreślił przy tym, że "po raz pierwszy w całej historii istnienia BNF odmówiono (wynajęcia) pomiesz­czenia na zjazd".

Kastusiou dodał, że jeszcze w czwartek partia była umówiona, że zjazd odbędzie się w domu kultury, i miała na to zgodę władz Mińska, ale teraz otrzymała informację, iż budynek będzie w so­botę zajęty na inne cele.

- Teraz obdzwaniamy naszych delegatów i rozsyłamy im e-maile z informacją o przeniesieniu terminu zjazdu. Planowaliśmy, że z całej Białorusi ma przyjechać ponad 200 delegatów – dodał.

Według Kastusioua na zjeździe miało być wybrane kierownictwo partii oraz omówiona jej strategia przed przyszłorocznymi wybo­rami prezydenckimi na Białorusi.

W 2011 r. władze dzielnicowe w Mińsku wymówiły Partii BNF lokal wynajmowany przez organizację niemal 20 lat. Partia uzna­ła pozbawienie jej dotychczasowej siedziby za "próbę rozprawy politycznej". Na Białorusi organizacje nie mogą być zarejestrowa­ne, a więc działać legalnie, bez oficjalnego adresu. W biurze BNF przez lata odbywały się spotkania i konferencje prasowe działa­czy opozycji, sprzedawana była prasa niezależna i opozycyjna, odbywały się imprezy kulturalne.

Partia BNF jest najstarszą partią opozycyjną Białorusi, powstałą w 1993 r. na bazie Białoruskiego Frontu Narodowego "Odrodze­nie". W 1996 r. jej przywódca Zianon Paźniak wyjechał z Białoru­si, uznając, że w kraju jego życie jest zagrożone. W 1999 r. doszło do rozłamu w partii. Przewodniczącym Partii BNF został jeden ze współzałożycieli BNF "Odrodzenie" Wincuk Wiaczorka, a Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej-BNF - przebywający na emigra­cji Paźniak, który nadal jej przewodzi. Szefem Partii BNF jest obecnie polityk młodszego pokolenia Alaksiej Janukiewicz. Do ko­lejnego rozłamu doszło w 2011 r., kiedy to grupa członków, w tym Wiaczorka, ogłosiła powstanie partii narodowo-demokra­tycznej Białoruski Ruch.

...

Kolejne szaleństwa reżimu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:13, 12 Wrz 2014    Temat postu:

Na Białorusi upamiętniono milicjantów walczących z "nacjonalistami"

Tablicę upamiętniającą milicjantów, którzy polegli w walce z "na­cjonalistycznym bandytyzmem" w latach 1944-47 odsłonięto w Lidzie w obwodzie grodzieńskim na zachodzie Białorusi. Nieza­leżny historyk uważa, że przez "bandytów" należy rozumieć AK.

Tablicę umieszczono na budynku lidzkiego oddziału rejonowego milicji. Bezpośrednio po wojnie mieścił się tam sztab kierujący operacjami przeciwko - jak poinformowano na stronie MSW - "bandom, które targnęły się na integralność terytorialną Białoru­si".

Minister spraw wewnętrznych Ihar Szuniewicz, który odsłaniał tablicę, powiedział - W trudnych latach powojennych pracowni­cy milicji pokazali przykład odwagi i męstwa w wypełnianiu za­wodowego obowiązku: mają na koncie dziesiątki i setki napraw­dę heroicznych czynów.

- Myślę, że chodzi o żołnierzy AK, którzy dla dzisiejszego reżimu są bandytami - powiedział niezależny historyk Ihar Mielnikau, proszony o wyrażenie opinii, co należy rozumieć pod sformuło­waniem "nacjonalistyczny bandytyzm". Historyk przypomniał, że AK walczyło na terenie zachodniej Białorusi o Polskę w grani­cach sprzed 1939 roku.

Ostatni dowódca AK połączonych sił Szczuczyn-Lida, Anatol Ra­dziwonik ps. "Olech", zginął w walkach z NKWD w 1949 roku. W maju 2013 r. Związek Polaków na Białorusi postawił mu krzyż we wsi Raczkowszczyzna w obwodzie grodzieńskim, ale został on kilka miesięcy później spiłowany przez nieznanych spraw­ców. W związku z postawieniem krzyża prezes ZPB Mieczysław Jaśkiewicz oraz szefowa Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białoru­si Weronika Sebastianowicz zostali skazani na kary grzywny. Uznano ich za winnych złamania zasad przeprowadzania zgro­madzeń masowych.

...

Rozum koza zezarla już dawno ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:25, 16 Wrz 2014    Temat postu:

Białoruś: przedterminowo zamknięto wystawę poświęconą m.in. kampanii wrześniowej

Wystawa w Zasławiu pod Mińskiem poświęcona historii dzisiej­szej zachodniej Białorusi w okresie międzywojennym, w tym kampanii wrześniowej 1939 r., została przedterminowo zamknię­ta kilka dni po otwarciu – poinformował jej autor Ihar Mielnikau.

- Wystawa jest zamknięta. Właśnie pakuję wszystkie eksponaty - powiedział Mielnikau. Dodał, że dyrekcja muzeum w Zasławiu, gdzie prezentowano ekspozycję, powiadomiła go o konieczności jej rozmontowania po wtorkowej wizycie szefa wydziału ideolo­gii rejonu (powiatu) mińskiego Siarhieja Kudzina.

Oficjalnie przyczyn zamknięcia wystawy nie podano - powie­dział Mielnikau. Wcześniej zastrzeżenia do wystawy zgłaszał - według słów historyka - szef wydziału ideologii, kultury i mło­dzieży w administracji obwodu mińskiego Rusłan Truchan, który ocenił, iż ekspozycja pomniejsza rolę ZSRR w historii, a Białoruś jest jego spadkobierczynią.

Jak podkreślał historyk, główną ideą ekspozycji było pokazanie męstwa białoruskich żołnierzy Wojska Polskiego, którzy jako pierwsi w Europie wraz z Polakami powiedzieli Hitlerowi +nie+”. Według niego w mundurach Wojska Polskiego walczyło około 70 tys. Białorusinów.

- Myślę, że ci ludzie (ideolodzy - red.) nie rozumieją, że trzeba podkreślać rolę Białorusinów, którzy walczyli z Niemcami, a poza tym pewnie nie chcieli pokazywać tej wystawy przed 17 września - powiedział Mielnikau.

Wystawę "Zachodniobiałoruska Atlantyda. Historia zachodniej Białorusi w okresie międzywojennym w dokumentach, fotogra­fiach i przedmiotach" można było oglądać od piątku. Jej otwarcie miało charakter nieoficjalny ze względu na zastrzeżenia wydzia­łu ideologii. Planowano, że będzie otwarta do 12 listopada.

Wystawa składała się z ok. 300 przedmiotów pochodzących z pry­watnych zbiorów Mielnikaua. Prezentowano na niej m.​in. mun­dury oficera Wojska Polskiego, żołnierza piechoty oraz maryna­rza pińskiej flotylli rzecznej.

....

Obecna władza jest spod znaku sierpa młota i hakenkrojca ... To rzecz jasna krzywo patrzy na jasna stronę mocy ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:03, 17 Wrz 2014    Temat postu:

Polscy dziennikarze zwiedzali Grodno, a białoruska telewizja wykorzystała to propagandowo

Radio Bia­ły­stok zor­ga­ni­zo­wa­ło wy­ciecz­kę do Grod­na na Bia­ło­ru­si dla pol­skich dzien­ni­ka­rzy z pu­blicz­nych roz­gło­śni re­gio­nal­nych, a bia­ło­ru­ska te­le­wi­zja wy­ko­rzy­sta­ła to pro­pa­gan­do­wo.

Jed­no­dnio­wy wy­jazd do Grod­na zor­ga­ni­zo­wa­ło kilka dni temu Radio Bia­ły­stok w ra­mach kon­fe­ren­cji roz­gło­śni re­gio­nal­nych Pol­skie­go Radia na temat cy­fry­za­cji, która się od­by­wa­ła w Bia­łym­sto­ku. Re­gio­nal­na te­le­wi­zja Grod­no Plus sfil­mo­wa­ła grupę dzien­ni­ka­rzy zwie­dza­ją­cych mia­sto.

W wy­emi­to­wa­nym ma­te­ria­le po­in­for­mo­wa­no, że do Grod­na przy­je­cha­ło kil­ku­dzie­się­ciu pol­skich dzien­ni­ka­rzy i za­zna­czo­no, że ich opi­nia o Bia­ło­ru­si opie­ra­ła się do tej pory tylko na prze­ka­zach me­dial­nych. Kanał wy­ko­rzy­stał wy­po­wie­dzi Wło­dzi­mie­rza Pro­cho­wi­cza, pre­ze­sa Radia Bia­ły­stok i Sła­wo­mi­ra Ro­gow­skie­go, człon­ka Kra­jo­wej Rady Ra­dio­fo­nii i Te­le­wi­zji. Pro­cho­wicz mówił przed ka­me­rą, że nie­zna­ją­cy Bia­ło­ru­si Po­la­cy sądzą, że jest to bied­ny i za­co­fa­ny kraj, tym­cza­sem zo­ba­czy­li domy, ja­kich u nas nie ma. Ro­gow­ski za­chwy­cał się na­to­miast, że w Grod­nie jest czy­sto i pa­nu­je po­rzą­dek.

Pro­cho­wicz nie uważa, że wy­ciecz­ka pol­skich dzien­ni­ka­rzy zo­sta­ła wy­ko­rzy­sta­na pro­pa­gan­do­wo przez te­le­wi­zję Grod­no Plus. - Wy­jazd do Grod­na miał cha­rak­ter po­znaw­czy i cał­ko­wi­cie apo­li­tycz­ny. Nie spo­tka­li­śmy się ani z wła­dza­mi, ani z opo­zy­cją. Bia­ło­ruś to nasz są­siad i warto go po­znać. Choć­by dla­te­go, że w Pol­sce po­ku­tu­je mit, że to sier­mięż­ny, za­co­fa­ny kraj, a to nie­praw­da. Pa­trzy­my na Bia­ło­ruś przez pry­zmat po­li­ty­ki, tym­cza­sem go­spo­dar­czo ten kraj bar­dzo się roz­wi­nął - tłu­ma­czy. Za­pew­nia, że każdy z uczest­ni­ków wy­ciecz­ki sam za­pła­cił za wy­jazd. Pro­cho­wicz prze­ko­nu­je, że te­le­wi­zja Grod­no Plus to za­przy­jaź­nio­na sa­mo­rzą­do­wa te­le­wi­zja. - Nie wi­dzia­łem więc prze­szkód, żeby się dla niej wy­po­wia­dać - wy­ja­śnia Ro­gow­ski.

Sła­wo­mir Ro­gow­ski pod­kre­śla na­to­miast, że nie jest zwo­len­ni­kiem re­żi­mu Alek­san­dra Łu­ka­szen­ki. - Po­je­cha­li­śmy zwie­dzić Grod­no. Szu­ka­li­śmy w nim pol­skich śla­dów. By­li­śmy na zamku, w ko­ście­le św. Ka­zi­mie­rza. Z żad­ny­mi wła­dza­mi się nie spo­tka­li­śmy - za­pew­nia.

W wy­ciecz­ce uczest­ni­czył też Mar­cin Pulit, pre­zes Radia Kra­ków. - Żadne spo­tka­nia z me­dia­mi i wła­dzą nie były pla­no­wa­ne. Wi­dzia­łem wpraw­dzie cho­dzą­cych za nami bia­ło­ru­skich dzien­ni­ka­rzy, ale z żad­nym nie roz­ma­wia­łem - mówi. An­drzej Po­czo­but, miesz­ka­ją­cy w Grod­nie ko­re­spon­dent "Ga­ze­ty Wy­bor­czej", nie ma wąt­pli­wo­ści, że wi­zy­ta pol­skich dzien­ni­ka­rzy w Grod­nie zo­sta­ła wy­ko­rzy­sta­na pro­pa­gan­do­wo. - W wy­emi­to­wa­nym ma­te­ria­le ich wy­po­wie­dzi zo­sta­ły prze­ciw­sta­wio­ne opi­nii za­chod­nich me­diów o tym kraju. Prze­kaz był jasny: pol­scy dzien­ni­ka­rze prze­ko­na­li się, że za­chod­nie media kła­mią - mówi Po­czo­but. - Na Bia­ło­ru­si nie ma nie­za­leż­nych te­le­wi­zji, każda z nich jest kon­tro­lo­wa­na przez wła­dzę. W kon­tak­tach z nimi trze­ba być ostroż­nym, bo ist­nie­je ry­zy­ko, że wy­po­wie­dzi będą wy­ko­rzy­sta­ne pro­pa­gan­do­wo - do­da­je. Kilka go­dzin po tym, jak za­czę­li­śmy za­da­wać py­ta­nia o wi­zy­tę pol­skich dzien­ni­ka­rzy w Grod­nie, ma­te­riał Grod­no Plus zo­stał usu­nię­ty z ka­na­łu tej te­le­wi­zji w ser­wi­sie YouTu­be.

>>>

Takoje ustrojstwo ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:37, 26 Wrz 2014    Temat postu:

Grzywna dla dziennikarki za artykuł na portalu Biełsat TV

Dziennikarkę z Bobrujska sąd ukarał grzywną 4,8 mln rubli bia­łoruskich (1,5 tys. zł) za pracę dla zagranicznych mediów bez akredytacji. Podstawą był artykuł opublikowany na portalu Bieł­sat TV - podało w piątek Białoruskie Stowarzyszenie Dziennika­rzy (BAŻ).

Sąd w Bobrujsku na wschodzie Białorusi na posiedzeniu w czwar­tek uznał dziennikarkę "Bobrujskiego Kuriera" Marynę Maucza­nawą za winną "nielegalnego wytwarzania i rozpowszechniania produktów medialnych". "Faktycznie zarzucano jej, że na stronie kanału telewizyjnego Biełsat pojawił się podpisany przez nią tekst" - pisze BAŻ.

Artykuł dziennikarki dotyczył ruchu charytatywnego Klub-5000, który pomaga klinikom onkologicznym.

Mauczanawa nie uznała swojej winy, wskazując na konstytucyj­ne prawo do swobodnego rozpowszechniania informacji. Uważa ona, że orzeczenie sądu wpisuje się w próby zastraszenia dzienni­karzy przez władze przed wyborami prezydenckimi na Białoru­si, które mają się odbyć w przyszłym roku.

BAŻ podkreśla, że przypadek Mauczanawej nie jest odosobniony i w ostatnim czasie w różnych miastach Białorusi zapadały po­dobne wyroki. Niezależne stowarzyszenie przypomina m.​in., że w maju skazano na karę grzywny prezentera Biełsatu Alesia Za­leuskiego.

Założony w 2007 roku Biełsat jest niezależną stacją białoruskoję­zyczną, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i polskie MSZ. Władze Białorusi od początku istnienia Biełsatu od­mawiają mu akredytacji i nie godzą się na rejestrację biura kana­łu w Mińsku.

Na początku września Sąd Najwyższy Białorusi zobowiązał Tele­wizję Polską do zaprzestania używania znaku towarowego Bieł­sat TV, uznając jego wykorzystanie za bezprawne. Dyrektor stacji Agnieszka Romaszewska zapowiedziała jednak, że telewizja bę­dzie dalej działać. "Ten wyrok nic nie oznacza, w ogóle nas nie dotyczy, bo nie jesteśmy podmiotem prawa białoruskiego. Na Bia­łorusi Biełsat nie jest zarejestrowany, nadajemy z Polski" - pod­kreśliła.

...

Bandziory udające sądy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:09, 29 Wrz 2014    Temat postu:

Kierownictwo ZPB po kilkugodzinnej kontroli wjechało do Polski

Dzia­ła­cze nie­uzna­wa­ne­go przez Mińsk Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si (ZPB) po kil­ku­go­dzin­nej kon­tro­li po bia­ło­ru­skiej stro­nie przej­ścia Kuź­ni­ca-Bru­zgi prze­kro­czy­li gra­ni­cę i są już w Pol­sce - po­in­for­mo­wał rzecz­nik ZPB An­drzej Pi­sal­nik.

Szef ZPB Mie­czy­sław Jaś­kie­wicz i była sze­fo­wa Związ­ku An­dże­li­ka Borys już prze­kro­czy­li gra­ni­cę i są w Pol­sce - po­wie­dział Pi­sal­nik.

Jak dodał, pod­czas kon­tro­li dzia­ła­czy ZPB sko­pio­wa­no do­ku­men­ty, które ze sobą wieź­li. - Były tam ja­kieś do­ku­men­ty zwią­za­ne z dzia­łal­no­ścią Związ­ku, ale do­kład­nie nie wiem, jakie - oświad­czył Pi­sal­nik. We­dług niego można ocze­ki­wać ciągu dal­sze­go tej spra­wy, choć być może do­pie­ro za kilka ty­go­dni.

An­dże­li­ka Borys jesz­cze pod­czas kon­tro­li po­wie­dzia­ła, że za­cho­wa­nie bia­ło­ru­skich służb gra­nicz­nych wska­zy­wa­ło na to, iż cze­ka­no na nich i cała akcja zo­sta­ła przy­go­to­wa­na. - Nie po­da­no po­wo­du za­trzy­ma­nia, spraw­dzo­no, czy nie mamy żad­nych rze­czy za­bro­nio­nych, pie­nię­dzy też nie mamy. Im cho­dzi­ło wy­łącz­nie o nasze do­ku­men­ty - oznaj­mi­ła Borys, która jest prze­wod­ni­czą­cą Rady Na­czel­nej ZPB.

Do­da­ła, że do­ku­men­ty wie­zio­ne przez dzia­ła­czy były spi­sy­wa­ne i kse­ro­wa­ne przez służ­by. O kse­ro­wa­niu i spraw­dza­niu no­ta­tek i do­ku­men­tów mówił też pre­zes Związ­ku Mie­czy­sław Jaś­kie­wicz.

Jaś­kie­wicz zo­stał wy­bra­ny na pre­ze­sa ZPB w li­sto­pa­dzie 2012 roku. Od 2005 roku ist­nie­ją dwa kie­row­nic­twa ZPB; wów­czas wła­dze Bia­ło­ru­si nie uzna­ły zjaz­du or­ga­ni­za­cji, na któ­rym wy­bra­no na pre­ze­sa Borys, i na­ka­za­ły prze­pro­wa­dze­nie po­now­ne­go zjaz­du.

>>>

Umeczyc tak dziala ta kloaka .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:12, 04 Paź 2014    Temat postu:

W białoruskiej kiełbasie Rosjanie wykryli genom pomoru świń

Rosyjska służba sanitarna poinformowała o wykrytym genomie wirusa afrykańskiego pomoru świń /ASF/ w trzech próbkach kieł­basy wyprodukowanej w Orszy na wschodniej Białorusi. "Rossiel­choznadzor" wprowadził czasowe ograniczenia dostaw do Rosji wyrobów z tych zakładów.

Rosyjska służba sanitarna zwróciła się do służby weterynaryjnej Białorusi o przeprowadzenie służbowego śledztwa, by ustalić, w jaki sposób genom wirusa afrykańskiego pomoru świń znalazł się w kiełbasie. W zakładach mięsnych w Orszy zapowiedziano, że sprawa zostanie zbadana.

Tymczasem, mińska państwowa agencja prasowa Biełta - powołu­jąc się na służbę weterynaryjną Białorusi - poinformowała, że sy­tuacja w hodowlach świń - także tych, które dostarczają trzodę do zakładów mięsnych w Orszy - jest dobra. Ponadto laboratoria prowadzą monitoring wszystkich partii świń, które trafiają na ubój, w celu ujawnienia wirusa afrykańskiego pomoru świń.

Na Białorusi oficjalnie poinformowano jedynie o dwóch ogni­skach afrykańskiego pomoru świń i było to w roku ubiegłym. Nie­zależne media sugerowały, że ognisk choroby mogło być więcej.

...

Zbir sie sypie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:00, 15 Paź 2014    Temat postu:

Białoruś: kampania na rzecz opozycjonisty, który wciąż trafia do aresztu

Obroń­cy praw czło­wie­ka roz­po­czę­li kam­pa­nię po­par­cia bia­ło­ru­skie­go opo­zy­cjo­ni­sty Pawła Wi­nah­ra­daua, który w ciągu ostat­nich lat prze­sie­dział w aresz­cie ponad 165 dni. Ape­lu­ją do wszyst­kich o przy­łą­cza­nie się do akcji.

- Dzia­ła­nia władz Bia­ło­ru­si wobec Pawła Wi­nah­ra­daua mają bez­praw­ny cha­rak­ter i po­li­tycz­ne mo­ty­wy, któ­rych celem jest skło­nie­nie go do za­prze­sta­nia pu­blicz­nej dzia­łal­no­ści – pod­kre­ślo­no we wspól­nym oświad­cze­niu Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" i Mię­dzy­na­ro­do­wej Fe­de­ra­cji Praw Czło­wie­ka (FIDH).

26-let­ni Wi­nah­ra­dau, który jest dzia­ła­czem mło­dzie­żo­we­go skrzy­dła opo­zy­cyj­nej kam­pa­nii "Mów Praw­dę!" - or­ga­ni­za­cji "Zmia­na", w 2011 roku zo­stał ska­za­ny na 4 lata ko­lo­nii o za­ostrzo­nym ry­go­rze za udział w pro­te­stach po wy­bo­rach pre­zy­denc­kich z grud­nia 2010 r. We wrze­śniu 2011 r. zo­stał uła­ska­wio­ny przez pre­zy­den­ta Alak­san­dra Łu­ka­szen­kę, ale od tego czasu był wie­lo­krot­nie ska­zy­wa­ny na krót­sze kary aresz­tu – od 5 do 25 dni.

"Wia­sna" ob­li­czy­ła, że od wyj­ścia z ko­lo­nii kar­nej prze­sie­dział 165 dni w aresz­cie, z czego 65 dni w ciągu ostat­nie­go roku.

Na przy­kład wy­mie­rzo­no mu 12 dni aresz­tu za wy­wie­sze­nie przy wej­ściu do sta­cji metra por­tre­tu więź­nia po­li­tycz­ne­go Mi­ko­ły Stat­kie­wi­cza oraz hi­sto­rycz­nej flagi Bia­ło­ru­si czy 10 dni aresz­tu za urzą­dze­nie w cen­trum Miń­ska "wiecu plu­szo­wych za­ba­wek" z trans­pa­ren­ta­mi gło­szą­cy­mi np. "Alak­san­drze, od­puść lu­dziom!" i "Za­baw­ki prze­ciw bez­pra­wiu". W ze­szłym ty­go­dniu po raz ko­lej­ny ska­za­no go – tym razem na 15 dni aresz­tu – za ja­ko­by nie­cen­zu­ral­ne wy­ra­ża­nie się.

Obroń­cy praw czło­wie­ka ape­lu­ją, by za­miesz­czać w in­ter­ne­cie na­gra­ne przez sie­bie wideo po­pie­ra­ją­ce Wi­nah­ra­daua albo swoje zdję­cie z por­tre­tem opo­zy­cjo­ni­sty, ta­gu­jąc je #fre­eVi­nah­ra­dau. "Wia­sna" wzywa także do wy­sy­ła­nia mu kar­tek do wię­zie­nia i po­da­je adres aresz­tu, w któ­rym jest prze­trzy­my­wa­ny.

- Roz­po­czy­na­my tę kam­pa­nię nie tylko jako wyraz po­par­cia dla Pawła Wi­nah­ra­daua, ale i ge­ne­ral­nie prze­ciw­ko prak­ty­ce ar­bi­tral­nych za­trzy­mań w na­szym kraju – pod­kre­ślił w środę na kon­fe­ren­cji pra­so­wej w Miń­sku wi­ce­szef "Wia­sny" Wa­lan­cin Ste­fa­no­wicz.

Za­zna­czył, że przy­kład Wi­nah­ra­daua, który "prak­tycz­nie żyje w wię­zie­niu", po­ka­zu­je, w jaki spo­sób bia­ło­ru­skie wła­dze re­pre­sjo­nu­ją ludzi o in­nych po­glą­dach, a także po­twier­dza nie­spra­wie­dli­wość sys­te­mu praw­ne­go w Bia­ło­ru­si.

>>>

Bestialskie dreczenie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:58, 16 Paź 2014    Temat postu:

Białoruś: byli więźniowie polityczni wzywają UE, by broniła obecnych

Byli więźniowie polityczni i przedstawiciele partii opozycyjnych w Białorusi podkreślili w wydanym dzisiaj oświadczeniu, że UE powinna nadal domagać się zwolnienia więźniów politycznych w ich kraju.

Uczestnicy forum "Więźniowie polityczni Białorusi" w Mińsku wyrazili przekonanie, że wobec władz białoruskich należy stoso­wać strategię trzech kroków: "zwolnienie i rehabilitacja wszyst­kich więźniów politycznych Białorusi", "przeprowadzenie uczci­wych i wolnych wyborów", a dopiero potem "kredyty i inwesty­cje".

Wyrazili też "zaniepokojenie i oburzenie tym, że wbrew oficjal­nemu stanowisku UE jest prowadzony dialog z białoruskim reżi­mem bez zwolnienia więźniów politycznych".

- Uważamy, że brak odpowiedzialności i pryncypialności europej­skich urzędników prowadzi do nasilenia represji i pojawiania się nowych więźniów politycznych – napisano w oświadczeniu, przy­pominając niedawną wypowiedź szefowej misji dyplomatycznej UE na Białorusi Mairy Mory.

Pod koniec września Mora w programie białoruskiej telewizji ONT poświęconym Ukrainie zaapelowała do Białorusinów: "Po­pierajcie swojego prezydenta, żeby w sąsiednim państwie nie było więcej wojny".

Reagując na oburzenie białoruskich środowisk opozycyjnych, Mora podkreśliła później, że apelowała jedynie o to, by popierać Alaksandra Łukaszenkę w jego postawie wobec Ukrainy. - Zdu­miewająca liczba Białorusinów ma zupełnie inny pogląd na wy­darzenia w sąsiednim kraju – zaznaczyła. Powiedziała też, że "stanowisko UE odnośnie do sytuacji na Białorusi, w tym w sferze praw człowieka, jest niezmienne".

Na dzisiejszym forum wezwano też Białorusinów, by domagali się zwolnienia więźniów politycznych i nie dopuszczali do poja­wiania się kolejnych.

W forum wzięli udział m.​in. jeden z liderów opozycyjnej organi­zacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja (BChD) Pawieł Sie­wiaryniec, który odzyskał wolność w październiku 2013 r., oraz szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (ZPO) Anatol Labiedźka, zwolniony w kwietniu 2011 r. Obu zatrzymano po rozpędzeniu przez władze protestów po wyborach prezydenckich w 2010 r.

Forum zostało zorganizowane przez czołowe białoruskie organi­zacje opozycyjne, w tym Partię BNF, ZPO, ruch "O Wolność" i kam­panię "Mów Prawdę!".

Według Centrum Praw Człowieka "Wiasna" na Białorusi jest obecnie siedmiu więźniów politycznych, w tym jeden z kandyda­tów opozycji w wyborach prezydenckich 2010 r. Mikoła Statkie­wicz, który odsiaduje wyrok sześciu lat kolonii karnej o zaostrzo­nym rygorze.

...

Sami widzicie standardy UE ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:19, 20 Paź 2014    Temat postu:

Łukaszenka bierze się za próżniaków

W Białorusi ciężkie czasy mogą nastać dla bezrobotnych. Prezydent Aleksander Łukaszenka na naradzie rządowej polecił skierować ich do pracy.

Prezydent Łukaszenka oświadczył, że w kraju jest około pół miliona ludzi nie zaangażowanych w gospodarkę kraju. Jego zdaniem w tej grupie może być 100 tysięcy gospodyń domowych. Pozostali to próżniacy: - 400 tysięcy ludzi należy - w imieniu rewolucji - skierować do pracy. Obiboków nie powinno być w kraju - stwierdził Łukaszenka.

Na Białorusi w ubiegłym roku pojawił się pomysł opodatkowania "darmozjadów społecznych". Jednak nie został wprowadzony w życie, gdyż w praktyce trudno określić kto nim jest.

U naszych sąsiadów zza Buga oficjalnie bezrobocie nie przekracza jednego procenta. Jednak niepracujący stanowią około 10 procent czynnej zawodowo ludności. Część ludzi nie chce rejestrować się, jak na przykład bezrobotni ze względu na niskie zasiłki. Inni jednak pracują na czarno. Korzystają przy tym z bezpłatnej służby zdrowia czy oświaty.

"Kulinarne" orędzie

Prezydent Białorusi słynie z odważnych i kontrowersyjnych sformułowań, kierowanych do swoich rodaków. W kwietniu, podczas dorocznego orędzia do narodu, udzielił kilku kulinarnych rad obywatelom Białorusi. Zalecił wówczas wszystkim, by nie łączyli mięsa z ziemniakami... szczególnie przed snem. - Druga rada – nie trujcie się żywnością wyprodukowaną za granicą - mówił.

- Po co jeść mięso z ziemniakami? Weź zjedz ze śledziem albo z rybą! Po co na noc żresz z bulwami to mięso i kładziesz się spać? Jak Ty będziesz spał i jak się obudzisz? - grzmiał z mównicy prezydent Białorusi.

...

Najwiekszy darmozjad to on .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:04, 21 Paź 2014    Temat postu:

Białoruski sąd utrzymał w mocy wyrok wobec obrońcy praw człowieka

Sąd w Mińsku utrzymał w mocy wyrok czterech lat pozbawienia wolności, skrócony później na mocy amnestii do trzech lat, wobec białoruskiego obrońcy praw człowieka Andreja Bandarenki, którego uznano za winnego chuligaństwa.

Bandarenka, który kieruje organizacją obrony praw więźniów "Platforma", na procesie częściowo przyznał się do winy i przeprosił poszkodowanych. Zarzuty dotyczyły trzech sytuacji, w tym konfliktu z sąsiadką, gdy nogą wykopał jej z rąk telefon, którym go fotografowała, a także kopnął w twarz jej matkę. We wszystkich trzech wypadkach Bandarenka był nietrzeźwy.

Obrońcę praw człowieka zatrzymano 1 kwietnia, a wyrok pozbawienia wolności w kolonii o wzmocnionym rygorze zapadł w sierpniu. Bandarenka nie wykluczał na procesie prowokacji służb specjalnych, ale nie zaprzeczał, że "swoim zachowaniem się do tego przyczynił".

Bandarenka został przez białoruskich obrońców praw człowieka i dziennikarzy uznany za obrońcę praw człowieka 2013 roku na Białorusi.

Wcześniej spędził już w więzieniu blisko dwa lata po oskarżeniu go o przestępstwa gospodarcze. Gdy został uniewinniony, założył "Platformę", która nagłośniła m.in. próbę zbiorowego samobójstwa więźniów z jednej w kolonii karnych. W lutym 2012 r. organizacja zaczęła zajmować się monitoringiem praw człowieka w więzieniach.

Sąd gospodarczy w Mińsku w październiku 2012 r. na wniosek Ministerstwa ds. Podatków podjął decyzję o likwidacji "Platformy", podając jako argument fakt, że nie działała pod adresem, pod którym była oficjalnie zarejestrowana. Organizacja zarejestrowała się wówczas pod nazwą Platform Innovation.

...

Bydlaki ale za wszystko zaplaca .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:21, 29 Paź 2014    Temat postu:

Silny smog nad Mińskiem

Nad Mińskiem od rana unosi się dym, czuć silny zapach spalenizny. To tylko smog - uspokajają specjaliści.

Ludzie skarżą się na ból głowy. Miejscowe Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych twierdzi jednak, że w białoruskiej stolicy i jej okolicach nie ma żadnych pożarów. Państwowa agencja prasowa Biełta pisze, że przyczyną jest zapewne inwersja temperatury. W nocy przy gruncie były 4 stopnie mrozu, natomiast w wyższych warstwach atmosfery było cieplej. Tymczasem normalnie jest odwrotnie - powietrze bliżej ziemi jest cieplejsze niż wyżej.

Właśnie ta anomalia temperatury miała wywołać zjawisko smogu. Białoruscy specjaliści zapowiadają na południe wiatr, który ma rozwiać smog.

...

Ekologia lezy i kwiczy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:20, 31 Paź 2014    Temat postu:

Białoruś: obrońcy praw człowieka sceptycznie o decyzji UE ws. sankcji

Białoruscy obrońcy praw człowieka sceptycznie ocenili decyzję Unii Europejskiej, która utrzymała sankcje wobec Białorusi, ale skróciła "czarną listę" o 24 nazwiska. Według Walancina Stefanowicza z organizacji "Wiasna" UE liczy, że Mińsk wyjdzie jej naprzeciw.

Ogłaszając w czwartek decyzję o przedłużeniu sankcji o kolejny rok, do końca października 2015 roku, UE oceniła, że nie ma podstaw, by 24 osoby (na 243) i siedem firm (na 25) nadal obejmować restrykcjami. Jednak usunięcie ich z listy nie świadczy o zmianie polityki Unii wobec Białorusi - głosi oficjalny komunikat. UE przypomniała, że na Białorusi wciąż są więźniowie polityczni.

Jak podało dzisiaj niezależne Radio Swaboda, wśród osób usuniętych z czarnej listy są m.in. dwaj biznesmeni: Uładzimir Piefcijeu i Uładzimir Tarnauski. Wcześniej UE uważała ich za jednych ze sponsorów władz białoruskich.

Stefanowicz powiedział w piątek niezależnemu Radiu Swaboda, że obrońcy praw człowieka nie dawali żadnych rekomendacji dotyczących tych 24 osób. - Decyzje podejmowane są jednostronnie przez struktury UE - powiedział działacz.

- Myślę, że decyzja o skróceniu listy to efekt zachodzących obecnie procesów geopolitycznych. UE tym sposobem podejmuje pewne kroki, spodziewając się wyjścia jej naprzeciw. Bardzo sceptycznie oceniam takie nadzieje - powiedział działacz. Zdaniem obrońców praw człowieka "decyzje w takich kwestiach powinny być parytetowe: nie ma więźniów politycznych - nie ma czarnej listy" - powiedział Stefanowicz.

Zauważył też, że do tej pory MSZ w Mińsku powtarzało, że nalega na zniesienie wszelkich sankcji. - Można z tego wnosić, że władze białoruskie nie będą zadowolone z decyzji UE, ponieważ będą uważały ją za połowiczną - powiedział Stefanowicz.

MSZ w Mińsku oceniło decyzję UE jako krok w dobrym kierunku, choć niewystarczający - podała w piątek państwowa agencja BiełTA. - Z ubolewaniem przyjęliśmy wczorajszą decyzję Rady UE o przedłużeniu restrykcji wobec obywateli i firm białoruskich. Uważamy to za kolejną straconą szansę na usunięcie głównej przeszkody w normalizacji naszych stosunków. Zarazem pewne skrócenie listy sankcji to krok w dobrym kierunku, choć naszym zdaniem, daleko niewystarczający - powiedział Andrej Jaroszkin z wydziału ds. współpracy europejskiej w MSZ.

Inny białoruski obrońca praw człowieka Uładzimir Łabkowicz zwrócił uwagę, że z "czarnej listy" usunięto m.in. byłą sędzię, która wydawała wyroki motywowano politycznie. Wskazał, że sędzia Aksana Relawa pracuje obecnie jako konsultantka prezesa sądu w Mińsku. - Formalnie nie jest sędzią, ale biorąc pod uwagę jej doświadczenie i związek z politycznymi prześladowaniami, może ona mieć oczywiście wpływ na podejmowane decyzje - powiedział Łabkowicz. Ocenił, że usunięcie nazwiska sędzi z listy "wygląda na niedorzeczne i nieetyczne".

Unijne sankcje obejmują zakaz wjazdu na terytorium UE i zamrożenie aktywów. Białoruś objęta jest też unijnym embargiem na sprzedaż broni, a także wszelkiego sprzętu, który może zostać wykorzystany do represji.

>>>

UE to parodia .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:49, 05 Lis 2014    Temat postu:

Białorusini apelują do ONZ ws. represjonowanej obrończyni praw człowieka

Białoruskie organizacje praw człowieka wezwały sprawozdawców ONZ ds. obrońców praw człowieka Michale Frosta oraz ds. praw człowieka na Białorusi Miklosa Harasztiego do pilnej interwencji w sprawie obrończyni praw człowieka Jeleny Tonkaczowej.

Obywatelka Federacji Rosyjskiej Jelena Tonkaczowa, która od 30 lat mieszka na Białorusi i jest szefową organizacji oświatowej Centrum Transformacji Prawnej, została pod koniec października pozbawiona prawa do stałego zamieszkania na Białorusi i grozi jej teraz odesłanie do Rosji.

W apelu do sprawozdawców ONZ podkreślono, że Tonkaczowa wielokrotnie była poddawana naciskom w związku ze swoją działalnością. Białoruscy obrońcy praw człowieka uznali za "niedopuszczalne podobne działania państwa, gdy wskutek ograniczenia osobistych praw i swobód tworzone są przeszkody w działalności organizacji oraz obywateli w sferze obrony praw człowieka".

31 października Tonkaczową pozbawiono prawa do stałego zamieszkania na Białorusi, a dzień wcześniej otrzymała zawiadomienie o rozpoczęciu procedury wydalenia jej z kraju.

Białoruscy obrońcy praw człowieka podkreślają, że formalnie powodem cofnięcia jej prawa do stałego zamieszkania na Białorusi było 5-krotne popełnienie wykroczeń administracyjnych w ciągu roku, przy czym we wszystkich przypadkach chodziło o nieznaczne przekroczenie prędkości podczas jazdy samochodem.

Tonkaczowa i Centrum Transformacji Prawnej od 20 lat udzielają profesjonalnej pomocy prawnej i wsparcia niekomercyjnym organizacjom w Białorusi oraz innym podmiotom w przypadkach łamania praw człowieka.

Apel został sygnowany m.in. przez Centrum Praw Człowieka "Wiasna", Białoruski Komitet Helsiński oraz niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy.

...

Znowu sie znecaja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:28, 06 Lis 2014    Temat postu:

Łukaszenka: Białorusini chcą sami decydować o swojej przyszłości

Białorusini ... chcą sami decydować o własnej przyszłości - oświadczył prezydent Alaksandr Łukaszenka .

...

Ale nie moga bo maja Lukaszke ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:01, 14 Lis 2014    Temat postu:

Białoruś: Działacze ZPB wzywani na rozmowy

Działacze nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi są telefonicznie zapraszani na rozmowy do Komitetu Kontroli Państwowej, gdzie pyta się ich o finansowanie związku – powiedziała dzisiaj przedstawicielka ZPB Andżelika Borys.

- Dostaliśmy sygnały od działaczy z Brześcia, Baranowicz (obwód grodzieński), że telefonicznie są zapraszani na rozmowy do Komitetu Kontroli Państwowej. Pyta się ich o to, jak jest finansowana działalność związku, o mnie, o prezesa Mieczysława Jaśkiewicza – powiedziała Borys, która jest prezesem Rady Naczelnej Związku.

Borys poinformowała, że był nawet przypadek nagrywania rozmów na kamerę wideo. - Może władze szykują jakiś nowy film propagandowy – powiedziała. Dodała, że niektórym działaczom proponowano, żeby z podpiętym mikrofonem przyszli do biura związku.

Pytana, czym tłumaczy te wezwania, Borys odparła, że trudno jej odpowiedzieć na to pytanie, bo "inwencja władz jest niewyczerpana”. - Ale wiążę to z akcją zbierania podpisów przeciwko poprawkom do kodeksu "O edukacji" - powiedziała.

ZPB w październiku wysłał do ministra edukacji Siarhieja Maskiewicza ponad 1200 podpisów pod protestem przeciwko nowelizacji kodeksu, ale akcja zbierania podpisów wciąż trwa. Związek uważa, że nowelizacja w kształcie proponowanym przez białoruskie ministerstwo może zagrozić dwóm działającym na Białorusi szkołom z polskim językiem nauczania – w Grodnie i w Wołkowysku.

Z projektu nowelizacji kodeksu wynika, iż resort chce, by w szkołach mniejszości narodowych nauczanie przedmiotów: historia Białorusi, historia powszechna, wiedza o społeczeństwie, geografia oraz człowiek i świat odbywało się w jednym z języków państwowych Białorusi, czyli po białorusku lub rosyjsku. Listę przedmiotów, których nauczanie powinno odbywać się w języku państwowym, można by poszerzyć "zgodnie z życzeniem uczniów i ich przedstawicieli prawnych decyzją miejscowego organu wykonawczego i regulacyjnego".

Oprócz tego projekt zakłada zdawanie egzaminów końcowych w którymś z języków państwowych. Ponieważ jednym z obowiązkowych przedmiotów na tych egzaminach jest matematyka, Polacy obawiają się, że zmiany w kodeksie skłonią rodziców do zabiegów o nauczanie tego przedmiotu w języku państwowym zamiast – jak dotychczas – po polsku.

Pod koniec września Borys i Jaśkiewicz zostali na kilka godzin zatrzymani po białoruskiej stronie przejścia Kuźnica-Bruzgi. Podczas kontroli skopiowano dokumenty, które ze sobą wieźli. Były wśród nich dokumenty związane z działalnością Związku.

>>>

KGBole staja sie bezczelni .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:06, 22 Lis 2014    Temat postu:

Łukaszenka przeszedł operację. Wszystko przez sport

Prezydent Białorusi w szpitalu. Aleksander Łukaszenka został poddany operacji stawu kolanowego.

Rzecznik prasowa białoruskiego przywódcy Natalia Ejsmont poinformowała media, że operacja była konieczna, ponieważ Aleksander Łukaszenka doznał urazu w trakcie jednego z meczów hokeja na lodzie. Prezydent Białorusi jest amatorem tej gry.

Po operacji Łukaszenka przez 3-4 dni będzie musiał przechodzić rehabilitację. Rzecznik prasowa zapewniała, że stan zdrowia prezydenta jest zadowalający i swoje obowiązki wypełnia on w pełnym zakresie. Teraz przebywa w swojej podmiejskiej rezydencji.

Operacja została przeprowadzona w Republikańskim Centrum Medycznym Zarządu Spraw Prezydenta Białorusi, czyli w klinice rządowej.

...

Kolejne ostrzezenie z gory ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:37, 04 Gru 2014    Temat postu:

Ekspert wojskowy zatrzymany na Białorusi

Na Białorusi został zatrzymany najbardziej znany niezależny ekspert do spraw wojskowych. Aleksander Alesin prawdopodobnie jest przetrzymywany w areszcie KGB.

Tygodnik "Nasza Niwa" na swojej stronie internetowej poinformował, że Alesina aresztowano w ubiegły piątek, a więc niemal tydzień temu. Do zatrzymania miało dojść w jego mieszkaniu.

Według niepotwierdzonych informacji, ekspert wojskowy jest podejrzany o szpiegostwo na rzecz obcego państwa. Wiaczasłau Chadasouski - redaktor naczelny niezależnej gazety "Biełorusy i Rynok", z którą Alesin był związany - nie chciał komentować sprawy. Potwierdził jedynie, że analityk wojskowy nie pojawia się w redakcji już od kilku dni.

...

O to gnoje !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:41, 08 Gru 2014    Temat postu:

Zatrzymany na Białorusi ekspert Aleksander Alesin podejrzany o zdradę

Pojawiły się pierwsze szczegóły w sprawie zatrzymania niezależnego białoruskiego eksperta wojskowego. Aleksander Alesin jest podejrzany z dwóch artykułów dotyczących zdrady ojczyzny i szpiegostwa lub przekazania tajemnicy państwowej innemu państwu. Grozi mu od 7 do 15 lat więzienia.

Niezależne białoruskie media, powołując się na dzieci Alesina, poinformowały, że został on zatrzymany już 25 listopada. Nie jest głównym podejrzanym w sprawie. Jednocześnie oskarżenia wysunięto wobec bliżej niesprecyzowanego zagranicznego dyplomaty, którego nie zatrzymano ze względu na chroniący go immunitet.

Wolha Alesin - córka dziennikarza - dowiedziała się w KGB, że na razie nie ma sensu zatrudniać adwokata, gdyż ojciec może zostać wypuszczony na wolność ze względu na stan zdrowia. Jest chory na serce.

Aleksander Alesin to czołowy białoruski ekspert wojskowy. Wypowiadał się w przeszłości na tematy wojskowości dla różnych mediów, w tym dla Polskiego Radia. Na co dzień pracuje dla niezależnego tygodnika gospodarczego "Biełorusy i Rynok".

...

Ja dziekuje ale stalinizm .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:14, 09 Gru 2014    Temat postu:

Białoruś: niezależny dziennikarz oskarżony o szpiegostwo

Organizacje dziennikarskie na Białorusi i za granicą zaapelowały o wyjaśnienia ws. zatrzymania Alaksandra Alesina, komentatora tygodnika "Biełorusy i Rynok", znanego eksperta w sprawach bezpieczeństwa i obronności. Oskarżenia wobec niego dotyczą szpiegostwa.

"W kręgach dziennikarskich Alesin cieszy się nieskazitelną reputacją; był laureatem nagród. Pisząc materiały zawsze powołuje się na jawne źródła. Zatrzymanie naszego kolegi uważamy za nieporozumienie" - napisał "Biełorusy i Rynok" w najnowszym numerze.

Dziennikarz został zatrzymany 25 listopada. Jednak dopiero 8 grudnia pojawiły się informacje o oskarżeniach, jakie wobec niego wysunięto. KGB Białorusi oświadczyło, że jest on oskarżony o zdradę państwa i nawiązanie współpracy ze służbami specjalnymi lub wywiadowczymi obcego państwa. Grozi mu od 7-15 lat więzienia.

Jak przekazała gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti", Alesin nie jest w tej sprawie głównym podejrzanym; jest nim zagraniczny dyplomata. Według nieoficjalnych informacji cytowanych przez gazetę, dziennikarza zatrzymano w kawiarni, gdzie miał właśnie spotkać się z dyplomatą obcego państwa.

Zanim pojawiły się informacje o zarzutach, niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) i organizacja "Wiasna", broniąca praw człowieka, wezwały we wspólnym oświadczeniu o ujawnienie przyczyny zatrzymania dziennikarza i miejsca, gdzie jest on przetrzymywany. Oświadczenie w sprawie Alesina wydała międzynarodowa organizacja Reporterzy Bez Granic (RSF). - Jesteśmy głęboko zaniepokojeni milczeniem wokół zniknięcia Alesina - podkreśliła Lucie Morillon z władz tej organizacji.

"Nie ma wątpliwości, że Alesin jako jeden z niewielu na Białorusi dziennikarzy-ekspertów aktywnie komentujących problematykę wojskową, dawno znajdował się pod obserwacją kompetentnych organów, jak to się mówi, na wszelki wypadek. Możliwe, że dyplomata był obserwowany przez KGB. Jednak status dyplomatyczny cudzoziemca stał się przeszkodą dla służb, dlatego w areszcie znalazł się dziennikarz" - oceniają "Biełorusskije Nowosti". Wyrażają też przypuszczenie, że sprawa Alesina nosi charakter prewencyjny i ma demonstrować czujność białoruskich służb "w obecnych niepewnych czasach".

...

Co to za nowy akt terroryzmu ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:00, 22 Gru 2014    Temat postu:

Na Białoruś powrócili cinkciarze

Na Białoruś powrócił zapomniany zawód cinkciarza, czyli osoby nielegalnie wymieniającej waluty. To wynik zawirowań na miejscowym rynku walutowym.

W Mińsku zatrzymano 4 osoby, które nielegalnie handlowały walutą. Białoruski Bank Narodowy w końcu ubiegłego tygodnia wprowadził 30-procentową prowizję na sprzedaż zagranicznych walut. W efekcie różnice między kursem kupna i sprzedaży walut jest bardzo duża. Dla przykładu dolary w kantorach są kupowane po około 11 tysięcy rubli, a sprzedawane po ponad 14 tysięcy rubli.

W kantorach brakuje dolarów i euro. Dlatego sytuację próbują zapełnić cinkciarze, których nazywa się „walutczykami”.

Na Białorusi w końcu ubiegłego tygodnia popyt na zagraniczne waluty wzrósl nawet kilkunastokrotnie. Przedstawiciele Banku Narodowego Białorusi zapewnili, że na początku tego tygodnia waluta powinna pojawić się w kantorach.

...

Znowu rozpieprzyli gospodarke . Cala sytuacje wytworzyla wladza a kary na ludzi .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:21, 22 Gru 2014    Temat postu:

Łukaszenka w obliczu kryzysu przykręca śrubę

- Łukaszenka w obliczu kryzysu przykręca śrubę - tak Anna Maria Dyner komentuje represje białoruskich władz wobec niezależnych portali informacyjnych. Spadek rosyjskiego rubla spowodował znaczne obniżenie wartości białoruskiego pieniądza. Władze w Mińsku zareagowały na to podatkiem od wymiany walut i blokowaniem kilku niezależnych portali informacyjnych.

Ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zaznacza, że działania białoruskich władz mają na razie charakter doraźny. Łukaszenka chce powstrzymać wzrastającą panikę i wykupywanie przez Białorusinów zachodnich walut. Anna Maria Dyner zaznacza, że administracja Łukaszenki blokuje niezależne portale informujące w sposób obiektywny o tym, co się dzieje w białoruskiej gospodarce. Wcześniej aresztowano jednego z redaktorów analitycznej gazety "Biełarusy i Rynok". Ekspert podkreśla, że władze boją się sytuacji z 2011 roku, kiedy na rynku nie było obcej waluty, przed kantorami ustawiały się długie kolejki i w końcu zdecydowano się na uderzającą w kieszenie obywateli dewaluację.

Zdaniem Anny Marii Dyner może się okazać, że obecne przykręcanie śruby wobec niezależnych mediów to jedynie początek szerszej akcji władz Białorusi. W 2015 r. planowane są w tym kraju wybory prezydenckie. Ekspert podkreśla, że o ile do niedawna Łukaszenka mógł być pewien wygranej kolejnych wyborów, to obecnie po doświadczeniach ukraińskiego Majdanu zaczyna prewencyjnie ostro uderzać w środowiska niezależne i w środki niezależnej informacji.

Na Białorusi zablokowano dostęp między innymi do strony internetowej niezależnej agencji prasowej „BiełaPAN” i gazety „Nawiny”. Kompania "BiełaPAN" uznała to za „poważny zamach na wolność słowa”. Zablokowano także witryny 13 sklepów on-line, które gwałtownie podnosiły ceny lub podawały je w dolarach. Przedwczoraj Bank Narodowy Białorusi rekomendował placówkom komercyjnym osłabienie miejscowego rubla o 10 procent. Wprowadzono także 30-procentową prowizję przy kupnie obcych walut w kantorach.

...

To szybciej padnie na ryj . Nie bedziemy po nim plakac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:57, 26 Gru 2014    Temat postu:

Białoruś nie chce więcej pociągów do Grodna

Ministerstwo infrastruktury dofinansuje połączenia Przewozów Regionalnych do Grodna w 2015 roku - podaje "Kurier Poranny". Problem polega na tym, że strona białoruska nie jest zainteresowana zwiększeniem liczby połączeń na tej trasie.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zadeklarowało chęć finansowania w 2015 roku trzech par pociągów do Grodna. Jednak obecnie strona białoruska nie jest zainteresowana zwiększeniem liczby połączeń na tej trasie.

- Przewozy Regionalne prowadzą rozmowy z Kolejami Białoruskimi na temat rozszerzenia oferty przewozowej do Grodna. Do 14 marca 2015 roku pociągi te będą kursować tak, jak obecnie, godziny kursowania nie zmienią się - mówi Elżbieta Załuska, Dyrektor Oddziału Podlaskiego Przewozów Regionalnych Sp. z o.o. w Białymstoku.

Oznacza to, że będą kursować dwie pary pociągów do i z Grodna - jedno połączenie z Ełkiem i jedno z Małkinią.

...

A co to sie dzieje ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 33 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy