Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 61, 62, 63 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:02, 02 Sty 2014    Temat postu:

Większość Białorusinów przeciw zjednoczeniu z Rosją - sondaż NISEPI

Większość Białorusinów byłaby przeciwnych zjednoczeniu ich kraju z Rosją, przy czym odsetek przeciwników i zwolenników wstąpienia do UE rozkłada się niemal po równo – wynika z najnowszego sondażu niezależnego ośrodka NISEPI.

Gdyby referendum w sprawie zjednoczenia z Rosją odbyło się dzisiaj, za zjednoczeniem opowiedziałoby się 23,9 proc. respondentów, a przeciwko byłoby 51,4 proc. Oznacza to, że liczba przeciwników zjednoczenia nieco wzrosła od września, kiedy to wynosiła 46,9 proc.

Jednocześnie w analogicznym referendum na temat przystąpienia do Unii Europejskiej prawie tyle samo osób opowiedziałoby się za członkostwem (35,9 proc.) co przeciw (34,6 proc.). Więcej ankietowanych zgodziło się jednak z opinią, że Białoruś "powinna zmienić swą politykę i zbliżać się również do UE" (44,5 proc.), niż było przeciwnego zdania (21,7 proc.).

Po raz pierwszy od grudnia 2011 r. odsetek tych, którzy uważają, że po odejściu prezydenta Alaksandra Łukaszenki ze stanowiska prezydenta poprawi się życie w kraju (25,2 proc.), przewyższył odsetek osób przeciwnego zdania (21,5 proc.).

Więcej jest także tych, którzy nie ufają prezydentowi (47,5 proc.), niż tych, którzy mu ufają (37,7 proc.). Spadła również gotowość do oddania głosu na Łukaszenkę – do 34,8 proc. z 42,6 proc. we wrześniu.

NISEPI zbadało ponadto opinię Białorusinów na temat ich sytuacji materialnej. Okazało się, że jest więcej respondentów oceniających, że się ona pogorszyła (28,4 proc.), niż tych, którzy sądzą, że się poprawiła (12,6 proc.). Zwiększył się także odsetek osób uważających, że gospodarka kraju znajduje się w kryzysie - o 10 pkt proc., do 68,6 proc.

Sondaż przeprowadzono w grudniu na próbie 1 502 osób. Margines błędu nie przekracza 3 proc.

Niezależny portal udf.by podkreśla jednak, że sondaż przeprowadzono jeszcze przed otrzymaniem przez Białoruś od Rosji kredytu wysokości 2 mld dol. oraz podpisaniem umowy o dostawach gazu na 2014 r. - Bardzo prawdopodobne, że załatawszy za ich pomocą dziurę w budżecie, białoruskim władzom uda się na jakiś czas znów ustabilizować sytuację – ocenia portal.

Zarejestrowany w Wilnie ośrodek NISEPI jest najbardziej znanym niezależnym instytutem badania opinii publicznej na Białorusi.

...

Upada propagandowa wizja Bialorusinow jako poglowkow trzmajacych sie kurczowo Kremla . Taka to moze jest wladza nie ludzie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:35, 03 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: świąteczne paczki dla dzieci z rodzin represjonowanych

Świąteczne paczki dla dzieci z rodzin represjonowanych -

40 świątecznych paczek dla dzieci z rodzin osób represjonowanych rozwieźli w piątek w różne miejsca Białorusi działacze komitetu pomocy represjonowanym "Solidarność". Paczki zostały przygotowane przez mieszkańców Wrocławia – poinformowało Radio Swaboda.

Paczki przygotowane w ramach polsko-białoruskiej akcji "Święty Mikołaj: z Polski do Białorusi", realizowanej przez komitet "Solidarność” wspólnie z partnerską organizacją z Wrocławia"My Razem", zawierają zabawki, flamastry i słodycze.

W każdej znalazł się także list od konkretnej rodziny z Wrocławia z wyrazami wsparcia. Polacy piszą, że chcieliby bliżej poznać dzieci i dorosłych z rodzin osób, które ucierpiały za swą prodemokratyczną działalność. - Polskie rodziny potwierdzają w ten sposób chęć nawiązania kontaktów z białoruskimi rodzinami – podkreśliła przewodnicząca komitetu "Solidarność" Ina Kulej.

- Akcja ma na celu udzielenie pomocy osobom represjonowanym i działaczom, przede wszystkim rodzinom, gdzie są dzieci, i rodzinom z regionów. Bo jeśli ojciec został pozbawiony pracy albo aresztowany, jest im trudno – podkreśliła Kulej.

Zaznaczyła, że osoby represjonowane są cały czas na celowniku władz i mają trudności ze znalezieniem pracy. - Są jak białe wrony. Jest im bardzo ciężko w codziennym życiu – zaznaczyła.

Według danych Centrum Praw Człowieka "Wiasna" na Białorusi jest obecnie jedenastu więźniów politycznych, w tym szef "Wiasny" Aleś Bialacki, odbywający wyrok 4,5 roku pozbawienia wolności oraz skazany na 6 lat kandydat opozycji w wyborach prezydenckich w 2010 roku Mikoła Statkiewicz.

...

Brawo !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:12, 08 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: Ponad 5 tys. podpisów na rzecz reformy pogotowia ratunkowego

Ponad 5 tys. osób podpisało się pod petycją do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki i ministra zdrowia Wasila Żarko, w której domagają się reformy pogotowia ratunkowego – poinformowały białoruskie niezależne media.

Sygnatariusze apelują o przyjęcie ustawy o pogotowiu ratunkowym oraz o poprawienie warunków pracy lekarzy. Domagają się m.in. ubezpieczenia pracowników pogotowia od wypadków drogowych, co najmniej dwukrotnego podniesienia płac personelu medycznego i wprowadzenia na drogach pierwszeństwa dla karetek.

Przez trzy dni zebrano ponad 5 tys. podpisów, ale - jak informuje Karta’97 - we wtorek wieczorem na stronie internetowej, gdzie można było złożyć podpis, pojawił się komunikat: „Niestety jesteśmy zmuszeni zamknąć petycję”.

"Ten zbiorowy apel dojrzewał długo. Ludzie zwalniają się z pracy, jest ich coraz mniej. A obciążenie ekip ratunkowych wciąż rośnie" – oznajmił jeden z koordynatorów zbierania podpisów, pracownik mińskiego pogotowia, którego cytuje tygodnik "Nasza Niwa".

Jak powiedział tygodnikowi, zarabia miesięcznie od 2,2 do 2,7 mln rubli białoruskich (700-870 zł) za 160 godzin pracy.

Cytowany lekarz podkreśla, że w brygadzie powinny być cztery osoby, ale pełna obsada jest praktycznie tylko w ekipach reanimacyjnych. "Czasem jeżdżą tylko dwaj felczerzy. Na przykład 31 grudnia mieliśmy trzy brygady jednoosobowe… O pielęgniarzach już nie mówię – ich prawie w ogóle ma. A jak reanimować we dwójkę? Zdarzało się, że kroplówkę trzeba było trzymać w zębach" – powiedział.

Bank Światowy ocenia, że utrzymanie obecnego systemu opieki zdrowotnej na Białorusi jest możliwe dzięki zachowaniu niskich płac pracowników służby zdrowia. Są one niższe od przeciętnych w gospodarce, co stwarza ryzyko ucieczki najlepiej wykwalifikowanej siły roboczej z systemu służby zdrowia, zwłaszcza w warunkach swobodnego przepływu siły roboczej między Rosją a Białorusią.

Rok temu szef Komisji ds. Opieki Zdrowotnej w Mińsku Wiktar Sirenka podkreślał, że stolica odczuwa "rzeczywisty deficyt kadr": brakuje 700 lekarzy i 1700 pielęgniarek.

....

Jak brakuje to rynek podnosi pensje a kkmunie ... nic sie nie dzieje ... Taka roznica miedzy ekonomia a obledem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:28, 09 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: władze ws. skargi na dyskryminację osób białoruskojęzycznych

Władze sądownicze i parlament Białorusi nie dopatrzyły się dyskryminacji osób białoruskojęzycznych, reagując na skargę w tej sprawie złożoną w Trybunale Konstytucyjnym przez wiceszefa Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Walancina Stefanowicza – podaje "Wiasna".

Składając skargę, Stefanowicz wskazywał m.in., że zdarzają się przypadki, iż sądy odmawiają prowadzenia procesu po białorusku, a białoruskie akty prawe są przyjmowane po rosyjsku i na portalu prawnym pravo.by nie sposób znaleźć ich białoruskiej wersji. Pytał też o zgodność z konstytucją dwóch ustaw: o językach i o aktach prawnych.

W sprawie jego skargi wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy. Ten ostatni w odpowiedzi podkreśla, że w konstytucji "nie zapisano obowiązku wydawania i publikowania aktów organów prawnych Republiki Białoruś w dwóch językach państwowych – po rosyjsku i białorusku". Sąd ocenia, że wobec tego brak podstaw do zbadania zgodności z konstytucją powyższych ustaw.

Trybunał Konstytucyjny – jak zauważa "Wiasna" – w swoim liście nie daje odpowiedzi na pytanie o zgodność z konstytucją obu ustaw. Podkreśla jedynie, że wielokrotnie rozpatrywał sprawy równego statusu języka rosyjskiego i białoruskiego, m.in. odnośnie egzaminów szkolnych czy systemu ubezpieczeń społecznych.

"Wiasna" pisze, że dyskryminacji osób białoruskojęzycznych nie dopatrzyła się także niższa izba parlamentu, Izba Reprezentantów. Takie samo stanowisko reprezentuje izba wyższa, Rada Republiki, podkreślając przy tym, że oficjalne opublikowanie aktu prawnego w innych językach jest dopuszczalne tylko w razie istnienia jego oficjalnego przekładu.

- Nie ma u nas ustawodawstwa po białorusku, język państwowy jest dyskryminowany, a nasze oficjalne organy nie widzą w tym problemu - skomentował Stefanowicz. Zapowiedział też, że zwróci się z tą sprawą do Komitetu Praw Człowieka ONZ.

Białoruski został uznany przez UNESCO za jeden z języków zagrożonych wyginięciem. W ciągu dziesięciu lat, które minęły między dwoma ostatnimi spisami powszechnymi - od 1999 do 2009 roku - odsetek osób, które mówią po białorusku w domu, spadł na Białorusi z 37 do 23 proc. Liczba osób mówiących stale w tym języku obniżyła się w ciągu ostatnich trzech lat z 5,8 do 3,9 proc. - wskazują wyniki sondażu kampanii popularyzującej kulturę białoruską "Budźma Biełarusami!" i niezależnego ośrodka Laboratorium Nowak z 2012 r. Podczas ostatniego spisu powszechnego język białoruski jako ojczysty wskazało 53 proc. mieszkańców Białorusi - o 20 proc. mniej niż podczas poprzedniego spisu.

Tylko 16,4 proc. uczniów na Białorusi uczy się wszystkich przedmiotów w szkole w języku białoruskim; 11,4 proc. chodzi do białoruskojęzycznych przedszkoli i zaledwie 0,2 proc. studiuje po białorusku - wykazał ubiegłoroczny sondaż głównego urzędu statystycznego Biełstat.

Państwowa telewizja jest zdominowana przez język rosyjski. Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, podobnie jak zdecydowana większość urzędników państwowych, używa w publicznych wypowiedziach niemal wyłącznie języka rosyjskiego.

...

W panstwie Bialorus dyskryminowani sa ... Bialorusini . To nie zart .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:17, 11 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: w Mińsku pojawił się park Chaveza

W Mińsku pojawił się park Hugo Chaveza. Nazwę upamiętniającą zmarłego w ubiegłym roku prezydenta Wenezueli nadano już istniejącemu parkowi – poinformowała agencja BiełTA.

Park Chaveza leży na zachodnich obrzeżach miasta, przy samej obwodnicy. Decyzja rady miejskiej Mińska w tej sprawie została w sobotę opublikowana na państwowym portalu prawnym.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka miał bardzo dobre stosunki z Chavezem - Białoruś współpracowała z Wenezuelą politycznie oraz gospodarczo i uznawała ją za swego strategicznego partnera. Od roku 2006 oba kraje podpisały ponad 200 porozumień o współpracy w prawie wszystkich dziedzinach. Białoruś eksportowała do Wenezueli m.in. traktory i żywność oraz współpracowała przy inwestycjach w rolnictwie i budownictwie mieszkaniowym.

Po raz ostatni Łukaszenka i Chavez spotkali się w czerwcu 2012 r., kiedy to białoruski prezydent odwiedził Wenezuelę ze swoim synem, 9-letnim obecnie Kolą. Po śmierci Chaveza, który był prezydentem przez 14 lat, Łukaszenka oświadczył, że Białoruś straciła "najlepszego przyjaciela".

Władze mińskie podjęły również decyzję o nazwaniu imieniem Ogińskiego jednej z ulic osiedla, które ma powstać na wschodnich obrzeżach miasta, w pobliżu głównej arterii stolicy, prospektu Niepodległości.

Kompozytor słynnego poloneza "Pożegnanie Ojczyzny" Michał Kleofas Ogiński przez ponad 20 lat mieszkał w Zalesiu pod Mołodecznem (graniczący z Polską obwód grodzieński). Wiele jego utworów powstało w tym miejscu.

W 2015 r. przypada 250. rocznica urodzin kompozytora, który przyszedł na świat w Guzowie niedaleko Sochaczewa.

....

Debile albo Chavez albo Oginski . Nie mozna laczyc dobra ze zlem .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:23, 12 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: ordery dla szefa KGB i szefowej Centralnej Komisji Wyborczej

Szef KGB Walery Wakulczyk oraz szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna znaleźli się wśród osób, którym prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka wręczył ordery – poinformowała służba prasowa szefa państwa.

Wakulczyk otrzymał order Ojczyzny III stopnia za wieloletnią owocną pracę, znaczny wkład osobisty w budowę kraju oraz jego społeczno-gospodarczy rozwój.

Minister obrony Jury Żadobin oraz minister spraw wewnętrznych Ihar Szuniewicz otrzymali takie same ordery m.in. "za umocnienie zdolności obronnej kraju". Szefowa CKW dostała natomiast order Honoru.

O nagrodzonych prezydent powiedział: "Szli naprzód ku szczytom, gdyż autentycznie i gorąco kochali swoją pracę i nie mieli zwyczaju dawać za wygraną wobec trudności. Na tym polega prawdziwy patriotyzm".

Łukaszenka podkreślił tez, że szczęście nie jest darem sił wyższych, tylko wielką sztuka, tworzoną codziennie przez każdego człowieka. - Tylko od nas zależy, jak bardzo zdołamy być szczęśliwi w nowym roku – oznajmił.

Odznaczona przez Łukaszenkę Jarmoszyna jest objęta zakazem wjazdu do UE i USA, gdyż wszystkie kampanie wyborcze, jakie odbywały się na Białorusi od 1996 roku zostały uznane przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie za nieuczciwe. W tym roku odbędą się kolejne wybory – do władz lokalnych 23 marca. Sankcjami UE, obejmującymi ponad 200 osób, objęty jest także sam Łukaszenka.

...

Nagroda dla slugusow falszerzy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:24, 12 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: lider partii opozycyjnej zatrzymany w Mińsku

Lider opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (ZPO) Anatol Labiedźka został zatrzymany w Mińsku – poinformowała służba prasowa jego partii.

Labiedźka został dziś zatrzymany w Mińsku przed zapowiadaną akcją zbierania podpisów na rzecz zniesienia opłaty samochodowej – podano w biurze prasowym.

Specjalna opłata za dopuszczenie pojazdu do ruchu drogowego została wprowadzona 1 stycznia. Zależnie od masy pojazdu wynosi od 390 tys. rubli białoruskich (126 zł) do 3,25 mln rubli (1047 zł).

Nie wiadomo, gdzie obecnie znajduje się Labiedźka. Nie odpowiada na telefony.

Żona Labiedźki poinformowała, że rano wyszedł z domu do garażu, by pojechać do biura ZPO, ale po kilku minutach jakiś mężczyzna powiedział jej przez domofon, że mąż został zatrzymany.

Tydzień temu Labiedźka wraz z współprzewodniczącym kampanii "O sprawiedliwe wybory" Wiktarem Karniajenką zbierał podpisy przeciwko opłacie samochodowej przed najpopularniejszym targowiskiem mińska, Komarowskim Rynkiem.

...

CO TO MA ZNACZYC !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:29, 14 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: lider partii opozycyjnej ukarany wysoką grzywną

Wy­so­ką grzyw­na uka­rał we wto­rek sąd w Miń­sku li­de­ra opo­zy­cyj­nej Zjed­no­czo­nej Par­tii Oby­wa­tel­skiej (ZPO) Ana­to­la La­biedź­kę. Uzna­no go za win­ne­go na­ru­sze­nia zasad prze­pro­wa­dze­nia ma­so­wej akcji – po­da­ło Radio Swa­bo­da.

Sad orzekł, że La­biedź­ka ma za­pła­cić grzyw­nę wy­so­ko­ści 5,85 mln rubli bia­ło­ru­skich (1850 zł).

Wyrok do­ty­czy akcji z 5 stycz­nia. La­biedź­ka wraz ze współ­prze­wod­ni­czą­cym kam­pa­nii „O spra­wie­dli­we wy­bo­ry” Wik­ta­rem Kar­nia­jen­ką zbie­rał wów­czas pod­pi­sy prze­ciw­ko nowej opła­cie sa­mo­cho­do­wej oraz za ustą­pie­niem rządu przed naj­po­pu­lar­niej­szym tar­go­wi­skiem miń­ska, Ryn­kiem Ko­ma­row­skim.

We­dług ze­zna­ją­ce­go we wto­rek mi­li­cjan­ta szef ZPO "ak­tyw­nie zbie­rał pod­pi­sy i wzy­wał do zgro­ma­dze­nia", zaś Kar­nia­jen­ka tylko stał z plan­szą i zbie­rał pod­pi­sy.

Spe­cjal­na opła­ta za do­pusz­cze­nie po­jaz­du do ruchu dro­go­we­go zo­sta­ła wpro­wa­dzo­na 1 stycz­nia. Za­leż­nie od masy po­jaz­du wy­no­si od 390 tys. rubli bia­ło­ru­skich (126 zł) do 3,25 mln rubli (1047 zł). Na­le­ży ją uisz­czać przy prze­glą­dzie tech­nicz­nym.

W ostat­nią nie­dzie­lę La­biedź­ka za­mie­rzał po­wtó­rzyć akcję zbie­ra­nia pod­pi­sów, ale rano zo­stał za­trzy­ma­ny przez mi­li­cję i zwol­nio­no go do­pie­ro po 6 go­dzi­nach. Mówił potem, że pod­czas za­trzy­ma­nia bito go po ner­kach.

>>>

BYDLAKI ZAPLACICIE ZA WSZYSTKO !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:57, 15 Sty 2014    Temat postu:

Aneta Boruch | Kurier Poranny

Związek Polaków na Białorusi otrzyma książki od rodaków

9 tysięcy książek zostało przekazanych Związkowi Polaków na Białorusi

Podręczniki, literatura piękna, słowniki, encyklopedie - w sumie 9 tysięcy publikacji zostało przekazanych Związkowi Polaków na Białorusi. Trafią do polskich szkół w tym kraju. Zebrał je urząd marszałkowski z Torunia.

Bardzo zależy nam na wspieraniu nauczania języka polskiego, na tym aby powstawało jak najwięcej punktów, w których będzie ono prowadzone - mówiła Angelika Borys, przewodnicząca Rady Naczelnej Związku Polaków na Białorusi. - Zależy nam, aby dzieci i młodzież miały się z czego uczyć.

Krzewieniu nauczania języka polskiego na Białorusi posłuży dar, który trafił do Białegostoku. To niemal 9 tysięcy książek, zebranych przez urząd marszałkowski województwa kujawsko-pomorskiego.

- To efekt apelu do szkół, świetlic, bibliotek, ale też zwykłych mieszkańców - mówił Denis Dembek, kierownik biura współpracy zagranicznej urzędu marszałkowskiego województwa kujawsko-pomorskiego.

Wczoraj książki zostały przekazane przedstawicielom Związku Polaków na Białorusi w ramach akcji "Książka na Białoruś". W najbliższych tygodniach trafią do polskich szkół w tym kraju, część być może także do Polaków na Ukrainie.

- Naród, który zapomniał języka, przestaje być narodem - podkreślał Mieczysław Jaśkiewicz, prezes ZPB. - Polski to dla nas język unijny. Nasze dzieci chcą się go uczyć, chcą iść na studia w Polsce. Te książki pomogą im zrealizować te marzenia.

Akcja "Książka na Białoruś" na tym się nie skończy. Angelika Borys liczy, że będzie kontynuowana i że przyłączą się do niej mieszkańcy różnych regionów Polski.

- Zależy nam na współpracy polskich samorządów ze Związkiem Polaków na Białorusi - podkreślał Robert Tyszkiewicz, poseł PO. - Niech ten dar będzie pierwszym krokiem do jej rozwijania. A Białystok pełni w niej w sposób naturalny rolę pośrednika.

...

Brawo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:35, 17 Sty 2014    Temat postu:

Prezentacja książki o Polakach w sowieckiej Białorusi

Pre­zen­ta­cja naj­now­szej książ­ki by­łe­go pre­ze­sa Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si Ta­de­usza Ga­wi­na "O bycie Po­la­kiem. Po­la­cy w Bia­ło­ru­skiej So­cja­li­stycz­nej Re­pu­bli­ce So­wiec­kiej 1944-1991" od­by­ła się w Kon­su­la­cie Ge­ne­ral­nym RP w Grod­nie.

- Ta książ­ka po­ka­zu­je walkę Po­la­ków o pol­skość – po­wie­dział Gawin PAP. Li­czą­ce 630 stron opra­co­wa­nie opi­su­je po­li­ty­kę so­wiec­ką wobec Pol­ski w la­tach 1918–1944, sy­tu­ację Po­la­ków w Bia­ło­ru­skiej So­cja­li­stycz­nej Re­pu­bli­ce So­wiec­kiej w la­tach 1944–1956, so­wie­ty­za­cję mniej­szo­ści pol­skiej w la­tach 1956–1986 i wresz­cie od­ro­dze­nie życia na­ro­do­we­go w okre­sie pie­rie­stroj­ki.

- Ni­niej­sze opra­co­wa­nie jest próbą po­głę­bio­nej od­po­wie­dzi na py­ta­nie, jak so­wiec­kie wła­dze ad­mi­ni­stra­cyj­ne i par­tyj­ne w BSRS naj­pierw prak­tycz­nie uni­ce­stwi­ły pol­skość w BSRS, a póź­niej, gdy na­stą­pi­ło ku temu przy­zwo­le­nie mo­skiew­skie, temu od­ro­dze­niu prze­ciw­dzia­ła­ły. Po­stę­pu­ją­cy pro­ces so­wie­ty­za­cji i ru­sy­fi­ka­cji BSRS do­pro­wa­dził w efek­cie do prze­mian toż­sa­mo­ści zna­czą­cej czę­ści miesz­kań­ców tej re­pu­bli­ki, w tym miej­sco­wych Po­la­ków – pisze Gawin w pod­su­mo­wa­niu.

Autor po­da­je jako przy­kład sy­tu­ację szkol­nic­twa pol­skie­go. Pod­kre­śla, że we­dług da­nych z ar­chi­wum mo­skiew­skie­go w 1934 roku na Bia­ło­ru­si so­wiec­kiej dzia­ła­ły 334 pol­skie szko­ły i tylko 194 szko­ły ro­syj­skie. Jed­nak­że licz­ba pol­skich szkół z roku na rok ma­la­ła – o ile w roku szkol­nym 1944/45 w ob­wo­dzie gro­dzień­skim było ich 35, to w roku 1946/47 już tylko 20. W lipcu 1948 roku zli­kwi­do­wa­no ostat­nią pol­ską szko­łę – w Grod­nie.

Pierw­sze klasy z pol­skim ję­zy­kiem wy­kła­do­wym po­ja­wi­ły się na nowo do­pie­ro po roz­pa­dzie ZSRR, w 1991 roku, a pierw­sza pol­ska szko­ła w nie­za­leż­nej Bia­ło­ru­si po­wsta­ła w 1996 roku. Obec­nie dzia­ła­ją dwie – w Grod­nie i w Woł­ko­wy­sku.

Nowa książ­ka Ga­wi­na zo­sta­ła przy­go­to­wa­na z wy­ko­rzy­sta­niem do­ku­men­tów z trzech ar­chi­wów mo­skiew­skich: Pań­stwo­we­go Ar­chi­wum Fe­de­ra­cji Ro­syj­skiej, Ro­syj­skie­go Pań­stwo­we­go Ar­chi­wum Hi­sto­rii Naj­now­szej oraz Ro­syj­skie­go Ar­chi­wum Hi­sto­rii Spo­łecz­no-Po­li­tycz­nej, a także Na­ro­do­we­go Ar­chi­wum Re­pu­bli­ki Bia­ło­ruś w Miń­sku, ar­chi­wów w in­nych mia­stach bia­ło­ru­skich oraz Ar­chi­wum Akt No­wych w War­sza­wie.

- Nie do wszyst­kich ma­te­ria­łów, które mnie in­te­re­so­wa­ły, udało mi się do­trzeć. Od­mó­wio­no mi wglą­du do ar­chi­wum bia­ło­ru­skie­go MSW, więc nawet nie zwró­ci­łem się już do ar­chi­wum KGB. W po­zo­sta­łych ar­chi­wach też nie do wszyst­kich ma­te­ria­łów mia­łem do­stęp. Mam wra­że­nie, że wła­dze ma­ni­pu­lu­ją tymi ma­te­ria­ła­mi, od­taj­nia­jąc te, które chcą – po­wie­dział Gawin.

Jak jed­nak pod­kre­ślił, mimo to udało mu się zna­leźć wiele do­ku­men­tów do­tych­czas nie­pu­bli­ko­wa­nych - zu­peł­nie no­wych, a cza­sem nawet za­ska­ku­ją­cych.

Takim za­sko­cze­niem była dla niego np. no­tat­ka spo­rzą­dzo­na w 1927 roku przez kon­su­la ge­ne­ral­ne­go w Miń­sku do am­ba­sa­dy pol­skiej w Mo­skwie.

- Pisze tam, że Ko­ściół ka­to­lic­ki na Bia­ło­ru­si ma ob­li­cze pol­skie, na­bo­żeń­stwa od­by­wa­ją się w ję­zy­ku pol­skim, a od 25 do 29 czerw­ca bi­skup Bo­le­slavs Slo­skans bierz­mo­wał w Miń­sku 3450 osób, a 400 dzie­ci przy­stą­pi­ło do pierw­szej ko­mu­nii świę­tej. I to w so­wiec­kim Miń­sku w 1927 roku! – zwra­ca uwagę Gawin.

Gawin pod­kre­śla, że po roz­pa­dzie ZSRR był krót­ki, trzy­let­ni okres za rzą­dów Sta­ni­sła­wa Szusz­kie­wi­cza, kiedy Po­la­kom na Bia­ło­ru­si - dzia­ło się au­ten­tycz­nie bar­dzo do­brze. Po wy­bo­rze Alak­san­dra Łu­ka­szen­ki na pre­zy­den­ta było - jak mówi – coraz go­rzej, aż w 2005 roku zdez­in­te­gro­wa­no Zwią­zek Po­la­ków na Bia­ło­ru­si.

Od 2005 roku ist­nie­ją dwa kie­row­nic­twa Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si. Wła­dze w Miń­sku nie uzna­ły wów­czas zjaz­du or­ga­ni­za­cji, na któ­rym wy­bra­no na pre­ze­sa An­dże­li­kę Borys, i na­ka­za­ły prze­pro­wa­dze­nie po­now­ne­go zjaz­du. Na nim wy­ło­nio­ny zo­stał jako szef or­ga­ni­za­cji Józef Łucz­nik, jed­nak tej de­cy­zji nie uzna­ły wła­dze pol­skie. Obec­nie wła­dzom ZPB uzna­wa­nym przez War­sza­wę sze­fu­je Mie­czy­sław Jaś­kie­wicz, a uzna­wa­nym za le­gal­ne przez Mińsk - Mie­czy­sław Łysy.

Gawin był pre­ze­sem Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si w la­tach 1990-2000. Pod­kre­śla, że ten okres wy­kra­cza już jed­nak poza ramy jego obec­nej książ­ki.

- Jeśli po­zwo­li mi zdro­wie, roz­wi­nę dalej ten temat – po­wie­dział.

Ta­de­usz Gawin jest dok­to­rem hi­sto­rii. Uro­dził się w 1951 roku we wsi Ło­so­śna koło Grod­na w pol­skiej ro­dzi­nie.

>>>

Wazny temat !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:35, 17 Sty 2014    Temat postu:

Liderzy partii opozycyjnych chcą walczyć w wyborach lokalnych

Li­de­rzy trzech naj­więk­szych bia­ło­ru­skich par­tii opo­zy­cyj­nych za­mie­rza­ją wziąć udział w wy­bo­rach do władz lo­kal­nych, które od­bę­dą się 23 marca.

Szef Zjed­no­czo­nej Par­tii Oby­wa­tel­skiej Ana­tol La­biedź­ka oraz szef Par­tii BNF Alak­siej Ja­nu­kie­wicz zło­ży­li już wnio­ski o za­re­je­stro­wa­nie swo­ich grup ini­cja­tyw­nych, które będą zbie­rać pod­pi­sy pod ich kan­dy­da­tu­ra­mi do Rady Miń­ska.

O man­dat de­pu­to­wa­ne­go do Rady Miń­ska za­mie­rza się ubie­gać także lider le­wi­co­wej par­tii Spra­wie­dli­wy Świat Siar­hiej Ka­la­kin. On jed­nak zgła­sza swoją kan­dy­da­tu­rę nie drogą zbie­ra­nia pod­pi­sów, lecz jako przed­sta­wi­ciel par­tii.

Zgod­nie z bia­ło­ru­skim usta­wo­daw­stwem kan­dy­dat może być zgła­sza­ny w imie­niu par­tii, w imie­niu ko­lek­ty­wów pra­cow­ni­czych lub po ze­bra­niu od­po­wied­niej licz­by pod­pi­sów; w przy­pad­ku Rady Miń­ska wy­ma­ga­ne jest 150.

Tym­cza­sem patia La­biedź­ki po­in­for­mo­wa­ła o roz­po­czę­ciu zbiór­ki fun­du­szy na za­pła­ce­nie grzyw­ny, którą wy­mie­rzo­no sze­fo­wi ugru­po­wa­nia. Sąd w Miń­sku uznał go za win­ne­go na­ru­sze­nia zasad prze­pro­wa­dze­nia ma­so­wej akcji i na­ka­zał za­pła­ce­nie 5,85 mln rubli bia­ło­ru­skich (1850 zł). Wyrok do­ty­czy akcji z 5 stycz­nia przed naj­po­pu­lar­niej­szym tar­go­wi­skiem miń­ska, Ryn­kiem Ko­ma­row­skim. La­biedź­ka wraz ze współ­prze­wod­ni­czą­cym kam­pa­nii "O spra­wie­dli­we wy­bo­ry" Wik­ta­rem Kar­nia­jen­ką zbie­rał wów­czas pod­pi­sy prze­ciw­ko nowej opła­cie sa­mo­cho­do­wej oraz za ustą­pie­niem rządu.

Na Bia­ło­ru­si roz­po­czę­ło się już zgła­sza­nie kan­dy­da­tur w wy­bo­rach do władz lo­kal­nych. Par­tia BNF za­de­kla­ro­wa­ła, że chce wy­ło­nić do 130 kan­dy­da­tów, zaś Zjed­no­czo­na Par­tia Oby­wa­tel­ska i par­tia Spra­wie­dli­wy Świat - 450-400.

Bia­ło­ru­scy obroń­cy praw czło­wie­ka stwier­dzi­li re­gres pod wzglę­dem for­mo­wa­nia ko­mi­sji wy­bor­czych przed mar­co­wy­mi wy­bo­ra­mi. Wi­ce­szef Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" Wa­lan­cin Ste­fa­no­wicz pod­kre­ślił, że w skład ko­mi­sji wy­bor­czych we­szło teraz tylko 6 proc. osób zgła­sza­nych przez par­tie opo­zy­cyj­ne.

We­dług gru­dnio­we­go son­da­żu nie­za­leż­ne­go ośrod­ka NI­SE­PI w wy­bo­rach do władz lo­kal­nych za­mie­rza wziąć udział 44 proc. wy­bor­ców. Chęć gło­so­wa­nia na kan­dy­da­ta, bę­dą­ce­go zwo­len­ni­kiem pre­zy­den­ta Bia­ło­ru­si Alak­san­dra Łu­ka­szen­ki, za­de­kla­ro­wa­ło 30,2 proc. an­kie­to­wa­nych, na prze­ciw­ni­ka Łu­ka­szen­ki - 21,9 proc., a na "in­ne­go kan­dy­da­ta" - 34,4 proc.

>>>

Popieramy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:39, 22 Sty 2014    Temat postu:

Łukaszenko: planowana jest denominacja

Władze Białorusi planują denominację rubla białoruskiego – oświadczył prezydent Aleksander Łukaszenko na konferencji prasowej dla białoruskich mediów, dodając, że nowe pieniądze będą podobne do euro.

Łukaszenko powiedział, że planuje się "wyrzucenie trzech czy czterech zer i zbliżenie się do bardziej cywilizowanej waluty". Kurs dolara byłby wówczas równy jednemu białoruskiemu rublowi lub dziesięciu rublom.

Obecnie za jednego dolara trzeba zapłacić prawie 10 tys. rubli białoruskich. Najmniejszym nominałem jest banknot 50-rublowy, wykorzystywany wyłącznie jako końcówka ceny. Najtańszy dziennik kosztuje 1800 rubli, a bilet na metro w Mińsku 3000.

Łukaszenko powiedział, że już wiadomo, jak będą wyglądać nowe ruble i kopiejki białoruskie. Mają być "trochę podobne do euro".

Prezydent zaznaczył, że warunki jeszcze nie dojrzały do przeprowadzenia denominacji, gdyż sytuacja w gospodarce nie jest najlepsza, a ludność ma pewne obawy. Dodał jednak, że jeśli sytuacja gospodarcza wróci do normy, ludność dowie się o terminie denominacji z półrocznym wyprzedzeniem. Stare i nowe ruble mają potem być równolegle w obrocie przez rok.

- Zastanowimy się ze specjalistami, kiedy nadejdzie ten okres. Trzeba być bardzo ostrożnym. Jesteśmy gotowi do przeprowadzenia denominacji w dowolnym momencie. Ale dla tego kroku powinny zostać spełnione pewne warunki. Nie powinno być takich stóp procentowych (oprocentowanie kredytów w bankach białoruskich zaczynało się w grudniu średnio od 56 proc. – red.) i nie powinno być niepokojów na rynku, żeby ludność się nie denerwowała – podkreślił.

...

To nie ma sensu . Denominuje sie gdy sytuacja jest stabilna a tu jeszcze beda wstrzasy . Poza tym ucinanie czterech zer jest klopotliwe . Radze co innego .
Drukowac na banknotach zamiat 10.000 po prostu 10 t . A z czasem zlikwidowac t i uchwalic ze obcinamy trzy zera . Taniej i latwiej ludziom pojac niz nowe pieniadze .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:40, 22 Sty 2014    Temat postu:

Łukaszenko obiecuje „maksymalnie uczciwe” wybory prezydenckie

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapewnił, że następne wybory prezydenckie w jego kraju w 2015 r. zostaną przeprowadzone "maksymalnie uczciwie". Mówił o tym na konferencji prasowej dla białoruskich mediów.

- Wybory prezydenckie w 2015 r. będą poważnym egzaminem – oświadczył prezydent i zapewnił, że na wyborach tych wszystko będzie się odbywać "maksymalnie uczciwie".

Dodał, że władzę trzeba stopniowo przekazywać w młodsze ręce. - 2015 rok będzie Rokiem Młodzieży. Kraj trzeba stopniowo przekazywać w inne ręce. Demokratycznie dajemy młodzieży możliwość wybierania i działania - oświadczył.

Łukaszenko powiedział też, że w 2030 r. zapewne nie będzie już prezydentem. Odpowiadając na pytanie, jak jego zdaniem będzie wyglądać Białoruś w tym roku, odparł, że będzie "niezależnym i suwerennym państwem". - Ja zapewne nie dożyję jako prezydent. Nadejdzie ktoś po mnie - dodał.

W bieżącym roku przypada 20. rocznica objęcia przez Łukaszenkę stanowiska prezydenta.

Wszystkie wybory, jakie odbywały się na Białorusi od 1996 roku, zostały uznane przez OBWE za nieuczciwe. Z tego powodu szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna i sekretarz CKW Mikałaj Łazawik są objęci sankcjami wizowymi przez UE i USA. Sankcjami UE, obejmującymi ponad 200 osób, objęty jest także sam Łukaszenko.

Po ostatnich wyborach prezydenckich w 2010 r. doszło do masowych protestów przeciwko oficjalnym wynikom, dającym prawie 80 proc. poparcia Łukaszence. Po demonstracji do aresztów trafiło ponad 600 osób, wiele z nich skazano. W więzieniu nadal przebywa jeden z ówczesnych kandydatów opozycji na prezydenta, skazany na sześć lat pozbawienia wolności Mikoła Statkiewicz.

...

No Lukaszka . Nadchodzi dzien sadu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:28, 25 Sty 2014    Temat postu:

Białoruś: prezentacja książki Poczobuta w Grodnie

Prezentacja książki działacza mniejszości polskiej na Białorusi Andrzeja Poczobuta "System Białoruś" odbyła się w piątek w konsulacie generalnym Polski w Grodnie.

W liczącej prawie 250 stron książce, opublikowanej przez wydawnictwo Helion, autor opisuje, jak doszło do tego, że Alaksandr Łukaszenka został prezydentem Białorusi i jak przez 20 lat urzędowania zbudował w kraju system autorytarny.

"Od dłuższego czasu piszę o Białorusi i zawsze była pokusa napisać coś większego, żeby wytłumaczyć czytelnikowi szerzej sytuację, bo wiadomo, że artykuł w gazecie czy nawet wielki reportaż ma swoje ograniczenia" – powiedział autor w rozmowie z PAP.

Jak podkreśla Poczobut, Łukaszenka wykorzystał fakt, że w pewnym momencie większość białoruskiego społeczeństwa wiązała nadzieje na lepszą przyszłość z jego osobą. "A dalej chodziło mu o władzę, o to, żeby ta władza była nieograniczona" – mówi Poczobut.

"Alaksandr Łukaszenka wyczuwał nastroje społeczne. Z początku był entuzjastą niepodległości Białorusi, ale kiedy zobaczył, że społeczeństwo traci zainteresowanie niepodległością, zaczął głosić hasła, które wyczuł w społeczeństwie, czyli odbudowę Związku Sowieckiego, walkę z korupcją itd. Jest sprawnym populistą, sprawnym manipulatorem i okazał się w pewnym momencie najlepszym politycznym graczem na scenie" – zaznaczył autor.

Poczobut wskazuje, że Łukaszenka zbudował system w kraju w taki sposób, że on sam ma dziś więcej władzy, niż kiedyś miał pierwszy sekretarz Komitetu Centralnego partii komunistycznej. Nie jest bowiem ograniczony obowiązkową ideologią ani samym KC i aparatem państwowym, a w miejsce partii postawił administrację państwową. To on mianuje szefów obwodów czy władz miejskich i on może ich odwołać. Czują się więc podporządkowani bezpośrednio jemu. "W ten sposób kontroluje sytuację na terenie całego kraju" – podkreśla dziennikarz.

Jednocześnie system gospodarczy opiera się na tym, że bardzo dobrze zarabiające firmy, takie jak Naftan czy mozyrska rafineria, dzielą się dochodami z przedsiębiorstwami, które przynoszą straty lub mają bardzo niską rentowność. "Z jednej strony gwarantuje to dochód wszystkim ludziom, którzy głosują na Łukaszenkę, z drugiej powoduje, że białoruska gospodarka nie potrafi dynamicznie się rozwijać" - tłumaczy autor.

Wpływ na sytuację w kraju ma też to, że podzielona opozycja nie jest w stanie stworzyć wspólnego frontu przeciwko Łukaszence, a przestrzeń medialną zdominował obóz władzy. Białorusini nie postrzegają zatem opozycji jako realnej siły politycznej, zdolnej do przeprowadzenia zmian.

Poczobut podkreśla również, że po 20 latach rządów Łukaszenki społeczeństwo jest zatomizowane, ludzie stawiają na osobiste rozwiązywanie swoich problemów. "Trzeba rozumieć, że Białoruś nigdy nie miała doświadczenia demokracji. Okres od rozpadu Związku Sowieckiego w 1991 r. do dojścia do władzy Łukaszenki w 1994 r. był bardzo krótki i społeczeństwo obywatelskie tak naprawdę nie powstało. Później doszedł do władzy Łukaszenka i zaczął konsekwentnie niszczyć wszystkie niezależne formy życia społecznego: związki zawodowe, partie polityczne, ruchy społeczne" - podkreśla.

Poczobut ocenia jednak, że "system Białoruś" w tej postaci, w której został zbudowany przez Łukaszenkę, przeżywa swoje ostatnie lata i nawet sam prezydent coraz częściej mówi o potrzebie zmian. Z jednej strony Rosja wymusza na nim prywatyzację, przez co podstawa gospodarcza systemu ulega zmianie, z drugiej zaś w razie zmian gospodarczych stanie się konieczne także wprowadzenie zmian politycznych. Sam Łukaszenka niedawno mówił o zasadności stworzenia partii politycznej, która reprezentowałaby obóz władzy.
"Co absolutnie nie znaczy, że to koniec Alaksandra Łukaszenki jako polityka. To może być jego koniec, ale nie musi. Okazał się bardzo sprawnym graczem, więc nie wykluczam, że będzie potrafił przeprowadzić zmiany i nadal rządzić Białorusią, czyli zmiany gospodarcze wcale nie muszą oznaczać zmian w kierunku demokracji" – podkreśla dziennikarz.

Poczobut urodził się w 1973 r., z wykształcenia jest prawnikiem. Od ponad 20 lat działa w środowisku mniejszości polskiej na Białorusi. Jest korespondentem "Gazety Wyborczej", pisuje także do białoruskich portali opozycyjnych. W 2011 r. został uznany za winnego zniesławienia Łukaszenki w swoich artykułach i skazany na trzy lata kolonii karnej w zawieszeniu na dwa lata.

...

Bardzo ciekawe .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:39, 28 Sty 2014    Temat postu:

Fińskie media grożą, że zbojkotują mistrzostwa świata na Białorusi

Fińskie media zagroziły, że zbojkotują mistrzostwa świata w hokeju, które mają się odbyć w maju tego roku w Mińsku. Redakcje obawiają się, że władze Białorusi wymagając specjalnych wniosków wizowych chcą ograniczyć wolność słowa.

Dziennikarze zostali poinformowani przez organizatorów, że w ramach akredytacji będą musieli złożyć oddzielny wniosek wizowy, jeśli "zamierzają przekazywać informacje na inne tematy niż te związane ze sportem".

- Musimy być pewni, że będziemy mogli pracować według normalnych zachodnich standardów. Nowe wymogi wizowe pokazują, że nie będzie to możliwe - stwierdził szef redakcji sportowej fińskiego nadawcy publicznego YLE Atte Jaeaerskelaeinen.

Fińska telewizja i radio YLE oraz największe gazety "Helsingin Sanomat" oraz "Ilta-Sanomat" zagroziły, że nie wyślą swoich korespondentów na Białoruś. Fińska agencja prasowa STT ogłosiła, że poinformowała stronę białoruską, iż planuje przekazywać informacje na inne tematy niż sportowe "w zależności od zapotrzebowania".

Sprawa utrudnień przy akredytacji na mistrzostwa świata w hokeju w Mińsku ma zostać poruszona w lutym na spotkaniu Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi.

- W najgorszym razie mistrzostwa na Białorusi mogą zostać anulowane, ale nie wierzę, że tak się stanie - powiedział YLE wiceszef Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) Kalervo Kummola.

....

Brawo popieramy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 61, 62, 63 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 62 z 81

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy