Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:29, 09 Lut 2013    Temat postu:

Białoruś: grzywny dla dojarek za kradzież 10 litrów mleka

Cztery białoruskie dojarki zostały skazane za kradzież 10 litrów mleka na grzywny po 1 milion rubli białoruskich, tj. 356 zł. W sądzie tłumaczyły, że kradną, bo zarabiają za mało, by wykarmić rodzinę - pisze na swej stronie internetowej niezależny tygodnik "Nasza Niwa".

Dojarki, które mieszkają w obwodzie mohylewskim na wschodzie Białorusi, zostały zatrzymane podczas obławy milicyjnej. Przyznały się do winy.

- Mój zarobek w tym miesiącu wyniósł 1 milion 628 tys. rubli (579 zł - przyp. red.). Pozostałych dziewczyn - po 1 milion 300 tys. (462 zł - przyp. red.). Ukradłam półtora litra mleka, a dali mi milion grzywny - powiedziała jedna ze skazanych.

Prezes miejscowego gospodarstwa rolnego "Waładarski" Siarhiej Akulenka zapewnia, że zarobki dojarek są do przyjęcia. - Średnia pensja u nas wynosi 2 mln 650 rubli (943 zł - przyp. red.) - oświadczył.

Według niezależnych ekonomistów białoruskich emigracja zarobkowa, spowodowana niższymi zarobkami w kraju niż u sąsiadów, będzie w najbliższych latach jednym z głównych wyzwań dla Białorusi.

W niektórych gałęziach gospodarki już występuje niedobór siły roboczej spowodowany migracją pracowników. Np. w ciągu ostatnich dwóch lat liczba pracowników w budownictwie spadła o 50 tys. Niezależna prasa informowała też o spadku liczby kierowców prywatnych taksówek.

Według przedstawicielki Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji na Białorusi Natalli Żak obecnie za granicą przebywa od 800 tys. do 1,2 mln obywateli białoruskich w wieku roboczym.
Białorusini najczęściej jeżdżą pracować do Rosji. Według rosyjskich danych pracuje tam nielegalnie 100 tys. Białorusinów, do czego należy jeszcze dodać kilkadziesiąt tysięcy pracowników legalnych.

Według danych głównego urzędu statystycznego Biełstat średnia pensja na Białorusi wzrosła w grudniu 2012 r. do ponad 4,74 mln rubli białoruskich, czyli równowartości 553 dol.

...

To akurat sowiecka norma .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:55, 12 Lut 2013    Temat postu:

Nowe sankcje wobec dwóch białoruskich firm


W ramach ogólnych sankcji związanych z łamaniem układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, rząd USA podjął w poniedziałek decyzję o objęciu sankcjami ekonomicznymi dwóch białoruskich przedsiębiorstw - dowiedziała się PAP ze źródeł w Departamencie Stanu.

Decyzja, jak sprecyzowały źródła, jest częścią ogólnego systemu tzw. "non proliferations sanctions" (sankcji za nieprzestrzeganie układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej) przeciwko Iranowi, Korei Północnej oraz Syrii.

Źródło nie podało nazw firm; decyzja powinna zostać wkrótce upubliczniona.

We wrześniu USA objęły takimi sankcjami białoruską firmę państwową Biełwnieszpromsierwis. Biełwnieszpromsierwis dostarczał bowiem Syrii detonatory do bomb lotniczych za pośrednictwem syryjskiej firmy wojskowej Arms Supply Bureau. Firma ta także jest objęta amerykańskimi sankcjami - za współpracę z irańską firmą Iran Electronic Industries, która według strony amerykańskiej dostarczała Syrii sprzęt wojskowy.

Objęcie sankcjami oznacza, że żadne amerykańskie przedsiębiorstwa państwowe ani prywatne nie może współpracować z daną białoruską firmą, a jej ewentualne konta w bankach USA zostaną zamrożone.

....

Slusznie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:23, 17 Lut 2013    Temat postu:

Andrzej Poczobut laureat nagrody opozycyjnejSobota, 16 lutego 2013, źródło:PAP

Działacz mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut został laureatem nagrody opozycyjnej partii Młody Front "Kocham Białoruś" w kategorii dziennikarstwa. To już 3. wyróżnienie dla niego w ostatnim czasie.

1 lutego br. Poczobut, który jest działaczem nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, został wyróżniony przez białoruskie organizacje pozarządowe jako jeden z dwóch "obywatelskich liderów roku 2012". W grudniu natomiast środowiska niezależne - m.in. obrońcy praw człowieka i niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) - uhonorowały go tytułem dziennikarza roku.

Młody Front przyznaje doroczne nagrody "Kocham Białoruś" za popularyzację kultury białoruskiej, rozwijanie tożsamości narodowej, nowe i ciekawe zjawiska w kulturze i polityce, w sumie w ośmiu kategoriach.
W tym roku oprócz Poczobuta laureatami zostali m.in. więźniowie polityczni oraz ambasador Szwecji Stefan Eriksson, któremu władze białoruskie nie przedłużyły akredytacji w Mińsku po lipcowym zrzuceniu z awionetki nad Białorusią przez dwoje Szwedów pluszowych misiów z apelami o wolność słowa. Świetnie mówiący po białorusku Eriksson uczestniczył w ceremonii wręczenia nagród przez Skype'a.

Poczobut został zatrzymany 21 czerwca 2012 r. we własnym domu, ale po dziewięciu dniach zwolniono go z aresztu w zamian za zobowiązanie, że nie opuści miejsca zamieszkania. Postawiono mu zarzut zniesławienia prezydenta Alaksandra Łukaszenki w tekstach dla białoruskich portali opozycyjnych Biełorusskij Partizan i Karta'97.

Wcześniej z tego samego artykułu został skazany w 2011 r. na karę trzech lat więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia oraz odwieszenie poprzedniego wyroku. Po odliczeniu czasu, jaki spędził w 2011 r. w areszcie, jest to w sumie siedem lat i dziewięć miesięcy.

...

Kocham Białoruś .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:23, 18 Lut 2013    Temat postu:

Kolonia karna dla białoruskiego żołnierza za przepuszczenie "pluszowego desantu"

Na dwa lata kolonii karnej o zaostrzonym rygorze został skazany białoruski żołnierz wojsk pogranicznych za przepuszczenie przez granicę szwedzkiej awionetki, z której zrzucono nad Białorusią pluszowe misie z przymocowanymi apelami o wolność słowa.


Sąd wojskowy uznał żołnierza za winnego złamania zasad pełnienia służby ochrony pogranicza poprzez niepoinformowanie odpowiednich jednostek Ministerstwa Obrony o fakcie naruszenia przez samolot granicy. Wyrok zapadł 4 stycznia - poinformowała państwowa agencja BiełTA.

"Pluszowy desant" nad Białorusią

Według białoruskiego Komitetu Śledczego w trakcie dochodzenia ustalono, że 4 lipca 2012 r. o godz. 5.57 obywatele Szwecji, lecący w awionetce na niskiej wysokości od strony Litwy, nielegalnie przekroczyli granicę Białorusi w pobliżu Baranowicz, po czym już nad terytorium Białorusi zrzucili pluszowe misie.

Komitet Śledczy podkreślał, że samolot został w porę zauważony przez żołnierzy wojsk pogranicznych, którzy zgłosili ten fakt dyżurnemu. - Dyżurny posterunku granicznego z naruszeniem obowiązujących zasad z własnego niedbalstwa nie przekazał przyjętego zgłoszenia o zauważeniu celu powietrznego, czyli statku powietrznego lecącego nad granicą państwową, do pododdziału sił lotniczych i sił obrony przeciwlotniczej Republiki Białoruś oraz swemu przełożonemu dyżurującemu w oddziale pogranicznym - stwierdził Komitet.

Początkowo władze Białorusi zaprzeczały, by doszło do naruszenia granicy, a film potwierdzający przeprowadzenie akcji nazywały fałszywką. Pod koniec lipca prezydent Alaksandr Łukaszenka zdymisjonował jednak szefa służb granicznych i dowódcę sił lotniczych.

Akcja szwedzkiej agencji reklamowej

Na początku sierpnia białoruskie MSZ powiadomiło, że nie przedłużyło akredytacji szwedzkiemu ambasadorowi w Mińsku Stefanowi Erikssonowi. W odpowiedzi Szwecja poprosiła o opuszczenie kraju dwóch białoruskich dyplomatów. Białoruś odwołała następnie wszystkich pracowników swojej ambasady w Szwecji i wystąpiła do Sztokholmu o odwołanie pracowników szwedzkiej ambasady w Mińsku.

"Pluszowy desant" zorganizowała szwedzka agencja reklamowa Studio Total. Jej założyciel Per Cromwell powiedział, że chciał, by ludzie usłyszeli o tej akcji i tym sposobem zainteresowali się sytuacją na Białorusi.

!!!!

Wyobrazacie sobie co za zwyrodnialcy !? Za taka bzdure taka kara !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:35, 20 Lut 2013    Temat postu:

Śledztwo ws. ładunku wybuchowego przy Domu Polskim w Lidzie

Białoruski Komitet Śledczy wszczął sprawę karną w związku ze znalezieniem w 2011 roku ładunku wybuchowego przy Domu Polskim w Lidzie w obwodzie grodzieńskim - powiadomili przedstawiciele komitetu.

Dom Polski w Lidzie należy do oficjalnego Związku Polaków na Białorusi (ZPB).

Do incydentu doszło 11 grudnia 2011 roku, ale poinformowano o nim dopiero teraz. Według Komitetu Śledczego kobieta, która była stróżem w budynku, zobaczyła w jego pobliżu błysk i wezwała milicję, a funkcjonariusze znaleźli na miejscu urządzenie, które przypuszczalnie mogło to spowodowało.

Początkowo Komitet Śledczy wszczął sprawę z artykułu o chuligaństwo, ale w listopadzie ubiegłego roku otrzymał ekspertyzę substancji w znalezionym urządzeniu, po której sprawę przekwalifikowano na artykuł o nielegalnej produkcji ładunków wybuchowych. Według portalu Jeżedniewnik w urządzeniu znaleziono substancję użytą także w zamachu w mińskim metrze z kwietnia 2011 roku, w którym zginęło 15 osób, a 387 zostało rannych.

Według organów śledczych nie ma na razie podstaw do wszczęcia sprawy o terroryzm, gdyż nic nie wiadomo ani o sprawcach, ani o ich motywach. Przedstawiciel Komitetu Śledczego w obwodzie grodzieńskim Siarhiej Szerszeniewicz powiedział, że "nie widzi podstaw do przeprowadzania paraleli między tą sprawą (tj. ładunku wybuchowego przy Domu Polskim) i innymi sprawami".

Szef Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej Aleksander Kołyszko powiedział, że też był przesłuchiwany w tej sprawie, chociaż towarzystwo - jak mówi - "nie ma nic wspólnego z Domem Polskim". - Przesłuchiwano bardzo wiele osób związanych z ruchem polskim, w tym także mnie - powiedział, dodając, że nic mu w tej sprawie nie wiadomo.

....

Co tam znowu ci lajdacy knuja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:00, 26 Lut 2013    Temat postu:

Łukaszenka przestrzega biznes przed finansowaniem opozycji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka przestrzegł biznesmenów, by nie wspierali finansowo białoruskiej opozycji, bo zostanie to uznane za walkę przeciwko państwu. Mówił o tym na naradzie poświęconej Radzie Rozwoju Przedsiębiorczości.

- Jeśli ktoś z biznesmenów będzie finansować "piątą kolumnę" (tak Łukaszenka określa opozycję - red.) albo w jakiś inny sposób wywierać negatywny wpływ na społeczeństwo, to uznam, że włączył się w walkę polityczną, w walkę przeciwko państwu. A ona rządzi się swoimi prawami. Niech potem tacy biznesmeni się nie skarżą - oświadczył prezydent.

Łukaszenka przestrzegł również przedsiębiorców przed zabieganiem o "parasol" państwa. - Wszelkie próby wpływania przez biznesmenów na organy władzy państwowej w celu stworzenia "parasola" dla własnego dobrobytu skończą się niepowodzeniem takich inicjatyw i struktur - oznajmił.

Dodał, że celem biznesmenów nie powinno być zdobywanie ulg i dotacji z budżetu, tylko "zwiększanie wkładu sektora prywatnego w tworzenie produktu krajowego brutto i efektywności naszej gospodarki".

Według niego normą powinien stać się udział biznesu w projektach socjalnych. - Wtedy ludzie będą was szanować. I nie będzie dyskusji o negatywnym wizerunku biznesmenów - oznajmił.

Według szefów organizacji zrzeszających przedsiębiorców na Białorusi potrzebna jest liberalizacja warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy skarżą się m.in., że mimo podpisania przez prezydenta dyrektywy o liberalizacji w 2010 r., w której nakazano umożliwić firmom wykup dzierżawionych pomieszczeń, w praktyce nadal nie jest to możliwe.

Wskazują oni też na zbyt wysokie oprocentowanie kredytów, przez co firmy nie mają funduszy na finansowanie swoich przedsięwzięć.

Utworzona dekretem prezydenckim z 1999 r. Rada Rozwoju Przedsiębiorczości skupia m.in. przedstawicieli, małych, średnich i dużych przedsiębiorstw oraz organów władzy państwowej. Jej celem jest obrona interesów białoruskich przedsiębiorców oraz zgłaszanie władzom ich propozycji i problemów.

....

Dla tego sowieckiego becwala problem opozycji sprowadza sie do kasy . Taka metna mentalnosc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:57, 26 Lut 2013    Temat postu:

Białoruś tworzy obozy pracy dla młodzieży

Rząd Białorusi organizuje dla nastolatków wakacyjne obozy pracy. Młodzież wesprze swoim wysiłkiem białoruskie kołchozy. Członkowie władzy twierdzą, że to powrót do starych dobrych czasów.

Według nowego prawa w Białorusi młodzież szkolna w wieku powyżej 15 lat od tego roku zostanie pozbawiona możliwości spędzania wakacji letnich na obozach rekreacyjnych. Zamiast tego nastolatki będą kierowane do obozów pracy i odpoczynku - pisze "Rzeczpospolita".

Jak wynika z artykułu, obozy pracy powstają głównie z myślą o młodzieży miejskiej. Nastolatkowie na wsi w okresie letnim pomagają w pracach na roli, a to podoba się władzy.

- Dzieci powinny pracować, aby nie miały konsumenckiego podejścia do życia - stwierdził Mikołaj Mazur, szef Republikańskiego Centrum Rekreacji i Leczenia Sanatoryjnego Ludności. - W mieście wychowujemy nierobów - dodał.

Konieczność pracy młodzieży w czasie wolnym od nauki szkolnej podkreślił również minister oświaty Siarhiej Mackiewicz. - To jest powrót do dawnych dobrych doświadczeń - powiedział.

Inne zdanie ma białoruskie społeczeństwo. Media piszą, że w świadomości Białorusinów obozy pracy kojarzą się z niemieckimi obozami z czasów II wojny światowej. Z kolei internauci, wspominając studenckie roboty rolne w czasach ZSRR, przyznają, że po raz pierwszy zetknęli się na nich z seksem i alkoholem. Ale i na to zagrożenie może się znaleźć się recepta.

- Powinny być to swego rodzaju obozy wojskowe, żeby utrzymać trudnych nastolatków w ryzach - twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" proszący o anonimowość nauczyciel z Grodna.

Kto do obozów i dlaczego?

Szczegóły dotyczące zasad rekrutacji do obozów oraz wynagrodzenia za pracę nie zostały jeszcze ustalone. Można jednak założyć, że do obozów trafi głównie młodzież z rodzin ubogich i patologicznych. Udział w obozie wymagać będzie bowiem zgody rodziców, a o taką łatwiej, gdy rodzina ma kłopoty. Jak stwierdził dr Mikołaj Kowsz, rodzice będą mieć pewność, że dziecko chociaż w okresie letnim będzie najedzone i pozostanie pod obserwacją.

Według postanowienia rządu młodzież będzie mogła pracować w rolnictwie oraz przy robotach w sferze edukacyjnej i ochrony środowiska. Większość trafi prawdopodobnie do pracy w kołchozach. Kierownicy gospodarstw rolnych podchodzą jednak do pomysłu sceptycznie. Uważają, że z trudną młodzieżą będzie więcej kłopotu niż korzyści z efektów jej pracy.

...

No tak . Komuchom tylko obozy w glowie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:40, 20 Mar 2013    Temat postu:

Szokująca sprawa Teresy Strzelec. Polska żąda wyjaśnień od Białorusi

Ambasada Polski na Białorusi wystąpiła z notą do Białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prosząc o wyjaśnienia w sprawie polskiej obywatelki, o której przetrzymywaniu na Białorusi poinformowało Polskie Radio. - Kiedy będzie odpowiedź, trudno powiedzieć - powiedział Sebastian Orzeł z zespołu prasowego Ambasady RP w Mińsku.

Polskie Radio podało, że Jarosław Strzelec z Ortela Królewskiego w woj. lubelskim skarży się na bezprawne przetrzymywanie od dwóch tygodni na Białorusi jego żony.

Według jego relacji rok temu Teresa Strzelec pojechała na wycieczkę do Mińska. Gdy zepsuł jej się samochód, zostawiła go u mechanika. Autem bez wiedzy właścicielki jeździł syn mechanika, którego zatrzymała białoruska milicja. Samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego.

Białoruski sąd - jak podaje Polskie Radio - orzekł w styczniu, że auto ma być oddane właścicielom. Jednak celnicy wcześniej je sprzedali i wprawdzie zaproponowali rodzinie zwrot pieniędzy, ale naliczyli wysokie cło i podatki. Strzelcowie nie zapłacili, więc gdy przed dwoma tygodniami przybyli do Brześcia, Teresie Strzelec anulowano wizę, zatrzymując ją na Białorusi.

Orzeł powiedział, że polska ambasada nie zna szczegółów sprawy.

>>>

O to chamy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:41, 20 Mar 2013    Temat postu:

Śmierć dziennikarza Polskiego Radia Juryja Humianiuka - "to samobójstwo"

Dziennikarz Juryj Humianiuk popełnił samobójstwo - tak twierdzą białoruscy śledczy. Współpracownik białoruskiej redakcji Polskiego Radia dla Zagranicy 19 stycznia tego roku wypadł z balkonu na 8. piętrze budynku internatu w Grodnie. Zginął na miejscu.

Siarhiej Szerszniewicz - oficjalny przedstawiciel Komitetu Śledczego obwodu grodzieńskiego powiedział niezależnej agencji prasowej BiełaPAN, że - według ustaleń - Humianiuk był zarejestrowany w poradniach psychiatrycznej i leczącej uzależnienie od alkoholu.

- W związku z nadużywaniem alkoholu zachowywał się nieadekwatnie do rzeczywistości, wpadał w depresję. Kilka godzin przed śmiercią próbował pokaleczyć się nożem - powiedział Szerszniewicz.

Według przedstawiciela Komitetu Śledczego, w internacie dziennikarz poruszał się bez celu po ogólnie dostępnych pomieszczeniach. W końcu wyszedł na balkon, z którego wyskoczył popełniając samobójstwo. W związku z tym, że przyczyną śmierci Humianiuka był jego stan psychiczny, który doprowadził do samobójstwa, białoruski Komitet Śledczy podjął decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego w związku z brakiem znamion przestępstwa.

>>>

OO ! Jeszcze ,,samobojstwa" do tego !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:30, 22 Mar 2013    Temat postu:

Zasiłek dla bezrobotnego na Białorusi wynosi 16,6 dolara


Zasiłek dla bezrobotnego wyniósł w Białorusi w lutym 143,5 tys. rubli białoruskich, czyli równowartość 16,6 USD. Zdaniem niezależnej gazety "Narodnaja Wola" jest to wyjaśnienie niskiego wskaźnika oficjalnego bezrobocia.

Jak podkreśla w piątek "Narodnaja Wola", wspomniana suma to zaledwie 15,1 proc. minimum socjalnego, a "za takie grosze nie sposób przeżyć nawet tygodnia, a co dopiero miesiąc".

"Ale utrzymywanie tak śmiesznego poziomu zasiłku ma sens z punktu widzenia państwa - pisze gazeta. - Z jednej strony nikt nie będzie się rejestrować jako bezrobotny, żeby dostawać takie grosze, co oznacza, że można ogłosić, iż bezrobocia w kraju nie ma".

Z drugiej strony, zauważa "Narodnaja Wola", samo istnienie zasiłku pozwala Białorusi zachować wizerunek "cywilizowanego kraju, gdzie państwo nie skazuje bezrobotnych na śmierć głodową".

Według oficjalnych danych wskaźnik bezrobocia na Białorusi wynosił w styczniu 0,6 proc.

Instytut Gallupa jest zdania, że ten niski oficjalny wskaźnik nie odzwierciedla rzeczywistości, gdyż proces rejestracji bezrobotnego jest na Białorusi dość skomplikowany i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała "prace społeczne". Gallup szacuje, że pod koniec 2011 r. bezrobocie na Białorusi wynosiło 24 proc., jeśli uwzględnić osoby zatrudnione na niepełny etat, a pragnące pracować więcej.

Eksperci Banku Światowego podkreślili zaś w wydanym w połowie ubiegłego roku dokumencie, że Białorusi udaje się utrzymać niskie bezrobocie kosztem zachowania etatów w sektorze państwowym, podczas gdy bezrobocie realne jest ponad 6-krotnie wyższe.

Ich zdaniem polityka władz doprowadziła do powstania zbytecznych etatów w przedsiębiorstwach państwowych oraz do tego, że kwalifikacje zatrudnianych pracowników nie odpowiadają przedstawionym przez pracodawcę kryteriom.

"Sądząc z analizy ekonometrycznej, zbędna liczebność (pracowników) w przedsiębiorstwach państwowych wynosi średnio około 10 proc. Gdyby całkowicie zlikwidować zbędny stan osobowy, bieżący poziom bezrobocia wzrośnie do 4,2 proc." - napisali eksperci.

..

Nie jest to normalna ekonomia .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:17, 24 Mar 2013    Temat postu:

Pochód w Mińsku. Białoruska opozycja świętowała Dzień Wolności

Ok. 1000 osób przeszło w niedzielę mimo silnego mrozu ulicami Mińska w pochodzie z okazji Dnia Wolności, świętowanego przez białoruskie środowiska niezależne w rocznicę powstania w 1918 r. pierwszego państwa białoruskiego - Białoruskiej Republiki Ludowej.

Akcja, na którą władze stolicy wydały zgodę, zakończyła się wiecem w parku Przyjaźni Narodów i miała zasadniczo spokojny przebieg, choć - według informacji Radia Swaboda - po jej zakończeniu zatrzymano co najmniej kilka osób, a jeszcze przed rozpoczęciem zatrzymano na krótko operatorkę niezależnego tygodnika "Nasza Niwa" za filmowanie milicjantów "bez zezwolenia".

"Wolność więźniom politycznym"

W tłumie powiewały biało-czerwono-białe historyczne flagi Białorusi, flagi Unii Europejskiej z wpisaną w kręgu gwiazd nazwą Białorusi, a także biało-niebieskie flagi opozycyjnej organizacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja (BChD). Grupa osób miała na sobie koszulki z podobiznami białoruskich więźniów politycznych. Niesiono portrety osób zaginionych w niewyjaśnionych okolicznościach. Skandowano "Niech żyje Białoruś!" i "Wolność więźniom politycznym" oraz śpiewano pieśni patriotyczne.

Wśród obecnych byli przywódcy najważniejszych ugrupowań opozycyjnych Białorusi, w tym lider ruchu "O Wolność" Alaksandr Milinkiewicz i szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka.

- Niezależność Białorusi jest obecnie bardzo zagrożona. To główny temat dzisiejszej akcji - obrona niezależności Białorusi. Obserwujemy rezygnację z interesów narodowych na korzyść Kremla. Kreml zdobywa coraz większą kontrolę nad białoruską gospodarką i polityką zewnętrzną - powiedział szef opozycyjnej Partii BNF Alaksiej Janukiewicz.

- To ważne, by zwrócić białoruskiemu społeczeństwu uwagę na te procesy, bo może się okazać, że nawet sobie tego nie uświadamiając zostaniemy wciągnięci w różne związki z Rosją, z których wydostanie się może potrać nawet nie dziesiątki, a setki lat - dodał.

Szef BChD Wital Rymaszeuski podkreślił zaś, że bez Białoruskiej Republiki Ludowej nie byłoby współczesnej Białorusi. - Naszym obowiązkiem jest świętowanie tej daty niezależnie od niesprzyjających warunków pogodowych czy politycznych - powiedział.

Białoruska Republika Ludowa istniała do momentu powołania w lutym 1919 r. Litewsko-Białoruskiej Republiki Rad.

Władze zezwoliły na demonstrację opozycji, ale...

W tym roku, podobnie jak w poprzednim, władze zezwoliły środowiskom opozycyjnym na zorganizowanie demonstracji z okazji Dnia Wolności tylko w Mińsku; odrzucono wszystkie wnioski o akcje w innych miastach. Zakazano również przynoszenia na pochód w Mińsku transparentów i plakatów.

Władze miejskie zmieniły także podane we wniosku organizatorów miejsce zbiórki (przed ogrodem botanicznym) na plac przed kinem Kastrycznik (Październik). Milicjanci ogrodzili je barierkami i do środka wpuszczali tylko te osoby, które przeszły kontrolę przez bramki wykrywające metal. Skutek był taki, że niemal wszyscy uczestnicy akcji stali wokół barierek. Ponadto chodnik przed kinem jest obecnie remontowany, przez co część miejsca zbiórki była niewidoczna od strony ulicy.

- Miejsce zbiórki to prowokacja. Ci, którzy je wyznaczyli, powinni ponieść za to odpowiedzialność. Miejsce budowy jest niebezpieczne dla masowych zgromadzeń - powiedział Rymaszeuski. W jego przekonaniu to, iż wyznaczono takie miejsce i że zakazano przynoszenia transparentów, "świadczy o tym, że reżim panicznie boi się opozycji i popierania jej przez zwykłych obywateli".

Jeszcze w przeddzień demonstracji zatrzymano kilku działaczy opozycyjnych, którzy zachęcali do udziału w demonstracjach w miastach, gdzie nie ma na nie zgody władz.

Po rozpadzie ZSRR na początku lat 90. święto niepodległości Białorusi obchodzono 27 lipca, w dzień ogłoszenia deklaracji suwerenności w 1991 roku. Z inicjatywy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1996 roku święto przeniesiono jednak na 3 lipca, który jest uznawany oficjalnie za datę wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej w 1944 r.

Mniejszość białoruska w Polsce pamięta o rocznicy

Także mniejszość białoruska w Polsce obchodziła w Białymstoku 95. rocznicę proklamowania niezależnej Białoruskiej Republiki Ludowej. Rocznicowe spotkanie odbyło się w Białymstoku w Centrum Esperanto imienia Ludwika Zamenhofa. Wzięło w nim udział ponad sto osób. Odczytano m.in. doroczny list do Białorusinów na całym świecie, który wystosowała szefowa Białoruskiej Rady Narodowej działającej na emigracji Ivonka Surviłła.

"Białorusini to naród cierpliwy, ceniący życie, ale nie niewolnicy. Niech dyktator nie myśli, że ta cierpliwość Białorusinów nie ma końca" - napisała w odczytanym przesłaniu Surviłła. Jak powiedział Mikołaj Wawrzeniuk, wywodzący się z mniejszości białoruskiej dziennikarz, przewodnicząca napisała ponadto, że obecna władza na Białorusi "dopuszcza się gwałtu na wolności, prawach człowieka i prawach narodu".

Białostockie obchody święta zorganizowały m.in.: Związek Białoruski w RP, białoruski tygodnik "Niwa", działające w Białymstoku białoruskie Radio Racja i Białoruskie Towarzystwo Historyczne.

...

Popieramy oczywiscie calym sercem .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:03, 25 Mar 2013    Temat postu:

Grzywny i areszty dla zatrzymanych podczas demonstracji na Białorusi

Siedem osób zatrzymanych podczas niedzielnej demonstracji opozycyjnej w Mińsku, w tym dwie Ukrainki, skazano na kary grzywny oraz aresztu za "niepodporządkowanie się poleceniom milicjantów" i "drobne chuligaństwo".

Jednego białoruskiego uczestnika demonstracji skazano na karę pięciu dni aresztu, uznając go za winnego drobnego chuligaństwa, a czterech na kary grzywny od 2,5 do 4 mln rubli (933-1493 zł), uznając ich za winnych niepodporządkowania się poleceniom milicjantów.

Wśród zatrzymanych było też troje obywateli Ukrainy, należących do młodzieżowej organizacji Sojusz Narodowy. Niepełnoletni Nazar Zełynowskyj otrzymał ostrzeżenie za niepodporządkowanie się poleceniom milicjantów. Po zapadnięciu wyroku oświadczył, że uważa go za niesprawiedliwy. Dodał, że aby na Ukrainie człowiek został zatrzymany, musi dopuścić się poważnego wykroczenia, on zaś nic nie zrobił.

Dwie jego starsze koleżanki skazano na kary jednego dnia aresztu i zostały już zwolnione. Wszyscy troje mają zostać we wtorek deportowani na Ukrainę.

Jeden z organizatorów niedzielnej demonstracji, szef opozycyjnej Partii BNF Alaksiej Janukiewicz, wyraził przekonanie, że zatrzymując demokratycznych działaczy, władze Białorusi chcą zastraszyć społeczeństwo, "pokazać, że nawet udział w dozwolonej akcji ulicznej może być niebezpieczny".

Około tysiąca osób przeszło w niedzielę ulicami Mińska w pochodzie z okazji Dnia Wolności, świętowanego przez białoruskie środowiska niezależne w rocznicę powstania 25 marca 1918 r. pierwszego państwa białoruskiego - Białoruskiej Republiki Ludowej. Akcja, na którą władze stolicy wydały zgodę, zakończyła się wiecem w parku Przyjaźni Narodów. Białoruska Republika Ludowa istniała do czasu powołania w lutym 1919 r. Litewsko-Białoruskiej Republiki Rad.

Po rozpadzie ZSRR na początku lat 90. święto niepodległości Białorusi obchodzono 27 lipca, w dzień ogłoszenia deklaracji suwerenności w 1991 roku. Z inicjatywy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1996 roku święto przeniesiono jednak na 3 lipca, który jest uznawany oficjalnie za datę wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej w 1944 r.

>>>

Bydlaki .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:05, 26 Mar 2013    Temat postu:

Kłopoty telewizji Biełsat. Będą teraz działać nielegalnie?

Białoruskie MSZ ponownie odmówiło akredytacji telewizji Biełsat. Tym samym - w myśl prawa białoruskiego - dziennikarze nadającej z Polski niezależnej białoruskiej telewizji nadal będą zmuszeni pracować nielegalnie.

Michał Jańczuk, przedstawiciel Biełstau w Mińsku powiedział Polskiemu Radiu, że decyzję odmowną dziennikarze otrzymali po południu.

MSZ Białorusi poinformowało w niej, że Biełsat nie może otrzymać akredytacji, gdyż dziesięciu dziennikarzy złamało prawo współpracując w ostatnich dwóch latach z tym zagranicznym środkiem masowego przekazu i w związku z tym otrzymało ostrzeżenia z prokuratury.

"Spodziewaliśmy się takiej odpowiedzi ponieważ widać, że ta tak zwana liberalizacja, jest bardzo kosmetyczna" - stwierdził Jańczuk.

Przedstawiciel Biełastu zaznaczył, że władze białoruskie nie pozostawiają dziennikarzom jego telewizji innego wyboru jak dalej pracować bez akredytacji, czyli nielegalnie.

Powstała w 2007 roku telewizja Biełsat nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej serwis informacyjny jest dostępny w internecie. Od początku istnienia dziennikarze tej telewizji nigdy nie dostali akredytacji białoruskiego MSZ mimo trzykrotnych próśb.

....

Nielegalny to jest rezim .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:07, 26 Mar 2013    Temat postu:

Zatrzymania w rocznicę powstania Białoruskiej Republiki Ludowej

Kilku białoruskich działaczy opozycyjnych, w tym były więzień polityczny Siarhiej Kawalenka, zostało zatrzymanych w rocznicę powstania w 1918 r. pierwszego państwa białoruskiego - Białoruskiej Republiki Ludowej.

25 marca jest przez białoruskie środowiska niezależne świętowany jako Dzień Wolności.

Działacza opozycyjnej Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej-Białoruski Front Narodowy Siarhieja Kawalenkę zatrzymano w Witebsku. We wrześniu po ułaskawieniu przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę Kawalenka został zwolniony z kolonii karnej, gdzie odbywał wyrok ponad 2 lat pozbawienia wolności za złamanie warunków odbywania wcześniejszej kary za powieszenie na noworocznej choince w Witebsku historycznej biało-czerwono-białej flagi Białorusi. Opozycjonista przez kilka miesięcy prowadził w proteście głodówkę.

Również w Witebsku zatrzymano kilku działaczy opozycyjnej Partii BNF i organizacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja. Jak informuje niezależny portal "Biełorusskije Nowosti", zmierzali oni do sądu na proces dwóch zatrzymanych w piątek członków Partii BNF, którzy ostatecznie zostali skazali na 5 dni aresztu.

W Mińsku zatrzymano natomiast działaczkę społeczną Ninę Bahinską, która wyszła na ulicę z biało-czerwono-białą flagą.

Wcześniej w poniedziałek zapadła seria wyroków przeciwko osobom zatrzymanym podczas niedzielnej demonstracji opozycyjnej w Mińsku z okazji Dnia Wolności, na którą władze wydały zgodę. Siedem osób, w tym dwie Ukrainki, skazano na kary grzywny oraz aresztu za "niepodporządkowanie się poleceniom milicjantów" i "drobne chuligaństwo".

Po rozpadzie ZSRR na początku lat 90. święto niepodległości Białorusi obchodzono 27 lipca, w dzień ogłoszenia deklaracji suwerenności w 1991 roku. Z inicjatywy prezydenta Łukaszenki w 1996 roku święto przeniesiono jednak na 3 lipca, który jest uznawany oficjalnie za datę wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej w 1944 r. Rocznicę utworzenia BRL władze ignorują i ograniczają organizację opozycyjnych obchodów.

....

Nikczemnicy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:24, 01 Kwi 2013    Temat postu:

Wykładowca uniwersytetu w Grodnie Ihar Kuźminicz odszedł z uczelni w proteście przeciw naciskom

Wykładowca uniwersytetu w Grodnie Ihar Kuźminicz zwolnił się z pracy w proteście przeciwko prześladowaniu pracowników uniwersyteckich za ich poglądy - poinformowały niezależne media białoruskie.

"Proszę potraktować moje zwolnienie z Grodzieńskiego Państwowego Uniwersytetu im. Janka Kupały jako formę protestu przeciwko bezprawnemu prześladowaniu wykładowców za ich obywatelskie poglądy" - napisał Kuźminicz, który pracował na katedrze teorii państwowości i prawa.

List otwarty tej treści do szefa władz obwodu grodzieńskiego Siamiona Szapiry zamieścił na swoim blogu. Pisze w nim o naciskach na wykładowców oraz przypomina zwolnienie jesienią 2012 r. Andreja Czarniakiewicza.

Docent historii Czarniakiewicz został zwolniony po ukazaniu się książki "Grodnoznawstwo", której był współautorem. Oficjalnie jako powód podano spóźnianie się do pracy. Białoruscy historycy są jednak przekonani, że w rzeczywistości urzędników zirytowała treść książki, która nie objęła rządów prezydenta Alaksandra Łukaszenki, a także przedstawienie w niej historycznych symboli Białorusi: Pogoni i biało-czerwono-białej flagi.

Informując o liście Kuźminicza portal tut.by pisze, że podczas spotkania z pracownikami uniwersytetu w Grodnie 4 marca Szapira powiedział, iż sam polecił zwolnić Czarniakiewicza oraz, że regularnie czyta raporty KGB i wszystko wie: "Na uniwersytecie jest 16 osób, które wzywają do obalenia władzy".

Kuźminicz pisze, że sam również doświadczył nacisków ze strony władz uniwersytetu w powodu swoich poglądów, które wyraża m.in. w esejach. "Zobaczyłem, jak ci ludzie się boją. I zrobiło mi się wstyd za uniwersytet, w którym przepracowałem tyle czasu i który uważam za swój" - napisał były wykładowca.

Dodał, że przepracował na wydziale prawa 20 lat i w przyszłym roku mógłby odejść z uczelni bez rozgłosu, bo kończy mu się kontrakt. "Ale uważam, że nic się nie zmieni, jeśli my sami, każdy z nas, nie zacznie robić tego, co uważa za słuszne. Tylko wtedy można doprowadzić do zmian na lepsze" - napisał.

....

Brawo ! Wspanialy wzor ! Dopoki po sowiecku wszyscy chowaja glowy w piasek dopoty sa Putiny Lukaszenki .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:07, 03 Kwi 2013    Temat postu:

Teresa Strzelec nie może opuścić Białorusi. MSZ interweniuje

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki zapewnił, że resort i polskie służby konsularne robią wszystko, aby przetrzymywana na Białorusi Teresa Strzelec wróciła do Polski. Dodał, że o całej sprawie polskie władze dowiedziały się późno, co utrudniło udzielenie pomocy.

W połowie marca media informowały o przetrzymywaniu na Białorusi polskiej obywatelki, której władze białoruskie zarzucają popełnienie wykroczenia.

Wszystko przez zepsuty samochód

Według relacji męża Polki Jarosława Strzelca w kwietniu 2012 roku Teresa Strzelec pojechała na wycieczkę do Mińska. Gdy zepsuł jej się samochód, zostawiła go u mechanika. Autem bez wiedzy właścicielki jeździł syn mechanika, którego zatrzymała białoruska milicja. Samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego, bo według prawa białoruskiego obcokrajowiec wjeżdżający na teren tego kraju własnym samochodem, po wypełnieniu deklaracji celnej, nie może go odstąpić innej osobie.

W styczniu tego roku białoruski sąd obwodowy w Brześciu orzekł, że auto ma być oddane właścicielom, jednak - według relacji mediów - celnicy wcześniej je sprzedali i zaproponowali Strzelcom zwrot pieniędzy. Sąd, który uchylił konfiskatę mienia, zobowiązał jednak Polkę do zapłaty cła i podatków wraz z odsetkami w wysokości ok. 15 750 euro. Strzelcowie nie zapłacili; gdy na początku marca przybyli do Brześcia, Teresie Strzelec anulowano wizę, zatrzymując ją na Białorusi.

MSZ robi co może, żeby pomóc

Bosacki na konferencji prasowej zapewnił, że "MSZ robi wszystko od czterech tygodni, od czasu, kiedy polski konsul dowiedział się o tej sprawie, aby Teresa Strzelec mogła wrócić do Polski".

Jak tłumaczył, są to działania zarówno konsulatu generalnego w Brześciu, kontakty z białoruskim urzędem celnym, a także działania dyplomatyczne m.in. wystąpienie polskiej ambasady na Białorusi z notą do białoruskiego MSZ oraz wezwanie białoruskiego ambasadora w Polsce na rozmowę w tej sprawie.

- Robimy wszystko, ale robimy w sytuacji prawnej, w której już decyzje zapadły. Z naszej perspektywy problem polega na tym, że zostaliśmy poinformowani o sprawie prawie rok po tym, jak ona się zaczęła - podkreślił Bosacki.

Jak zaznaczył, pomimo iż całe zdarzenie miało miejsce w kwietniu zeszłego roku to polskie służby konsularne zostały o całej sprawie powiadomione dopiero 6 marca tego roku. Dodał, że jest to niefortunna sytuacja, bo tak późne powiadomienie służb konsularnych zaważyło na przebiegu całej sprawy.

Białorusini przesadzili?

W ocenie rzecznika MSZ konsekwencje wyciągnięte przez władze białoruskie wobec polskiej obywatelki są niewspółmierne do wykroczenia, jakiego według prawa białoruskiego się dopuściła.

- Wstrzymywanie prawa wyjazdu z kraju osoby oskarżonej o takie wykroczenie jest karą całkowicie niewspółmierną do zarzucanego jej czynu, czyli oddania białoruskiemu obywatelowi nieoclonego samochodu. Natomiast, jeśli chodzi o prawo białoruskie, ono po prostu takie jest - powiedział Bosacki.

Dyrektor departamentu konsularnego MSZ Marek Ciesielczuk zapewnił, że służba konsularna cały czas monitoruje sprawę Teresy Strzelec i jest w kontakcie zarówno z nią jak i z jej pełnomocnikiem.

- Czekamy na dalszy rozwój wypadków, wiedząc, że spodziewana decyzja urzędu celnego, która rzuci nowe światło na los naszej obywatelki, nastąpi najprawdopodobniej 9 kwietnia - powiedział Ciesielczuk. Dodał, że w podobnych sytuacjach polscy obywatele powinni jak najszybciej informować polskie służby konsularne, aby nie popełnić błędów wynikających z nieznajomości przepisów kraju pobytu.

>>>>

A tak wyglada bestialsko przesladowana przez miejscowy bolszewizm :



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:02, 06 Kwi 2013    Temat postu:

Gazprom dostanie w Mińsku działkę jak Plac Czerwony

W stolicy Białorusi zostanie zburzony Dworzec Autobusowy Moskiewski położony w pobliżu głównej arterii komunikacyjnej miasta - Prospektu Niepodległości. Na jego miejsca Gazprom zbuduje wielofunkcyjny kompleks.

Rosyjski monopolista dostanie w dzierżawę ponad 8 hektarową działkę, czyli o powierzchni niemal równej Placowi Czerwonemu w Moskwie.

Zgodnie z dekretem prezydenta Białorusi należący do Gazpromu białoruski dystrybutor gazu firma Biełtransgaz zbuduje kompleks złożony z hotelu, parkingu, centrum medycznego i sportowo-rekreacyjnego oraz autonomicznej stacji energetycznej. Za prawo zawarcia umowy inwestor zapłaci do budżetu białoruskiej stolicy ponad 17 milionów dolarów. Do tego pokryje koszty zburzenia dworca.

Co ciekawe zniknie dosyć nowy obiekt. Dworzec Autobusowy Moskiewski został zbudowany w sierpniu 1999 roku - ma więc niecałe 14 lat. Jego projekt uzyskał kilka nagród państwowych i wyróżnienia na konkursach międzynarodowych.

...

Lukaszenkowska prostytutka oddaje kraj kremlowskim alfonsom . Zwykla przynajmniej na prostytucji zarabia .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:22, 08 Kwi 2013    Temat postu:

Teresa Strzelec rozpoczęła głodówkę na Białorusi

Te­re­sa Strze­lec, Polka, któ­rej od ponad mie­sią­ca reżim Alek­san­dra Łu­ka­szen­ki nie chce wy­pu­ścić z Bia­ło­ru­si, ogło­si­ła gło­dów­kę na te­re­nie pol­skie­go kon­su­la­tu w Brze­ściu - po­da­je por­tal Kresy24.​pl. Z nie­ofi­cjal­nych in­for­ma­cji por­ta­lu wy­ni­ka, że Polka pro­te­stu­je prze­ciw­ko bez­czyn­no­ści i nie­sku­tecz­no­ści na­sze­go Pań­stwa w jej spra­wie.

Ko­bie­ta swoją gło­dów­kę ogło­si­ła na pi­śmie, które ofi­cjal­nie wrę­czy­ła kie­row­nic­twu pol­skiej pla­ców­ki w Brze­ściu. Jak po­in­for­mo­wał mąż gło­du­ją­cej Polki, Ja­ro­sław Strze­lec, Kon­sul Ge­ne­ral­na RP usi­ło­wa­ła w pierw­szej chwi­li za wszel­ką cenę na­kło­nić panią Strze­lec, aby nie po­dej­mo­wa­ła gło­dów­ki. Uwię­zio­na na Bia­ło­ru­si Polka po­sta­no­wi­ła jed­nak roz­po­cząć pro­test.

Bia­ło­ru­skie służ­by celne Bia­ło­ru­si do­ma­ga­ją się od Te­re­sy Strze­lec za­pła­ce­nia wy­so­kie­go cła za jej sa­mo­chód, który wcze­śniej za­re­kwi­ro­wa­no i sprze­da­no. Co wię­cej, wła­dze Bia­ło­ru­si anu­lo­wa­ły jej wizę i w ten spo­sób unie­moż­li­wia­ją jej po­wrót z Bia­ło­ru­si do Pol­ski. Pol­ski kon­su­lat w Brze­ściu pod­jął pierw­sze - nie­sku­tecz­ne zresz­tą - dzia­ła­nia w tej spra­wie do­pie­ro 10 dni po tym, jak ko­bie­ta zwró­ci­ła się do niego o pomoc.

W końcu pod na­ci­skiem opi­nii pu­blicz­nej pol­scy dy­plo­ma­ci wy­sto­so­wa­li do władz bia­ło­ru­skich notę w tej spra­wie, jed­nak stro­na bia­ło­ru­ska na nią nie re­agu­je. Pol­ski MSZ nie pod­jął na­to­miast żad­ne­go dzia­ła­nia na wy­so­kim szcze­blu w obro­nie uwię­zio­nej Polki.

W kwiet­niu 2012 r. ko­bie­ta wy­bra­ła się swoim sa­mo­cho­dem na wy­ciecz­kę do Miń­ska. Jej auto ze­psu­ło się tuż za Brze­ściem, więc zo­sta­wi­ła je w warsz­ta­cie sa­mo­cho­do­wym. Po po­wro­cie z wy­ciecz­ki, oka­za­ło się, że sa­mo­cho­du nie ma, bo po jego na­pra­wie nie­let­ni syn bia­ło­ru­skie­go me­cha­ni­ka po­ta­jem­nie wziął klu­czy­ki, aby się prze­je­chać. Za­trzy­ma­ła go mi­li­cja i za­miast zwró­cić auto wła­ści­ciel­ce, prze­ka­za­ła je bia­ło­ru­skim służ­bom cel­nym. Te z kolei auto za­trzy­ma­ły, oświad­cza­jąc, że o jego dal­szym losie za­de­cy­du­je sąd.

Pod ko­niec stycz­nia za­padł wyrok są­do­wy, na­ka­zu­ją­cy zwrot sa­mo­cho­du pań­stwu Strze­lec. Kiedy mał­żeń­stwo udało się po od­biór swo­jej wła­sno­ści, oka­za­ło się, że Jeepa nie ma, bo urząd celny sprze­dał go jesz­cze w ze­szłym roku. Cel­ni­cy po­in­for­mo­wa­li panią Te­re­sę, że musi za­pła­cić ogrom­ną karę za… do­pusz­cze­nie auta do sprze­da­ży na te­re­nie Bia­ło­ru­si, po­dat­ki i cło.

5 marca Te­re­sa Strze­lec i jej mąż po­je­cha­li na Bia­ło­ruś, by wy­na­jąć ad­wo­ka­ta. W dro­dze po­wrot­nej na gra­ni­cy za­trzy­ma­ła ich bia­ło­ru­ska straż gra­nicz­na, która anu­lo­wa­ła jej wizę i tym samym uwię­zi­ła na Bia­ło­ru­si.

>>>>

Biedna ! Wsadzili za to ze urzedasi popelnili przestepstwo . OTO SOWIECI ! Tutaj widzicie sowieckie upodlenie czlowieka !
Wsadzic tych ,,celnikow'' co ukradli !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:44, 09 Kwi 2013    Temat postu:

Jerzy Pomianowski: staramy się o wyjazd Polki przetrzymywanej na Białorusi

Przetrzymywana na Białorusi Polka Teresa Strzelec jest pod opieką konsulatu, a polska dyplomacja stara się załatwić jej wyjazd - zapewnił w Brukseli wiceminister spraw zagranicznych Jerzy Pomianowski. Teresa Strzelec nie może opuścić terytorium Białorusi i - według jej męża - rozpoczęła głodówkę na terenie polskiego konsulatu w Brześciu.

- Pani Strzelec jest pod opieką polskiego konsulatu na Białorusi i ma schronienie. Wykorzystujemy wszystkie możliwości, jakie oferuje dyplomacja i służba konsularna. Musimy po prostu załatwić jej wyjazd - powiedział Pomianowski dziennikarzom w Brukseli.

Jak podkreślił, Teresa Strzelec "jest bezpieczna i to jest najważniejsze". "Natomiast przebrnąć przez białoruskie procedury i uzyskać zgodę na jej wyjazd - to zadanie poważne i trudne" - dodał wiceminister.

Europoseł PO Jacek Protasiewicz poinformował, że sprawą Teresy Strzelec chce zainteresować ambasadę UE na Białorusi. Oczekuje on, że szefowa delegacji Unii w Mińsku Maira Mora podejmie próbę "uświadomienia władzom białoruskim, iż relacje tego kraju z UE zależą również od traktowania unijnych obywateli polskiej narodowości".
- Wszelkie bezprawne czy niezrozumiałe działania wobec Polki nie obciążają wyłącznie relacji polsko-białoruskich, ale też białorusko-unijne, na których władzom w Mińsku szczególnie zależy pod kątem gospodarki - dodał europoseł.

Ocenił, że "system białoruski w ogóle traktuje człowieka jak przedmiot", ale nie jest wykluczone, że w tym przypadku znaczenie ma także narodowość. - Relacje Białorusi z Polakami są pewnie najgorsze w ostatnich czasach, ale winą za to należy jednoznacznie obciążyć władze w Mińsku, które próbują nawet obejść Polskę w relacjach z UE, co się jednak nie uda - powiedział.

Z kolei białoruski opozycjonista Alaksandr Milinkiewicz ocenił, że sprawa Teresy Strzelec raczej nie jest "specjalną akcją" wymierzoną w Polaków. - To po prostu pokazuje, jaki jest reżim, że reżim może każdego zniszczyć, ukarać i wsadzić - powiedział. - To brutalny reżim, który wsadza nie tylko polityków, ale i prostych ludzi do więzienia za błahe sprawy - dodał.
W połowie marca media poinformowały o przetrzymywaniu na Białorusi polskiej obywatelki, której władze białoruskie zarzucają popełnienie wykroczenia.

Według relacji Jarosława Strzelca, w kwietniu 2012 roku Teresa Strzelec pojechała na wycieczkę do Mińska. Gdy zepsuł jej się samochód, zostawiła go u mechanika. Autem bez wiedzy właścicielki jeździł syn mechanika, którego zatrzymała białoruska milicja. Samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego, bo według prawa białoruskiego obcokrajowiec wjeżdżający na teren tego kraju własnym samochodem, po wypełnieniu deklaracji celnej, nie może go odstąpić innej osobie.

W styczniu tego roku białoruski sąd obwodowy w Brześciu orzekł, że auto ma być oddane właścicielom, jednak - według relacji mediów - celnicy wcześniej je sprzedali i zaproponowali Strzelcom zwrot pieniędzy. Sąd, który uchylił konfiskatę mienia, zobowiązał jednak Polkę do zapłaty cła i podatków wraz z odsetkami w wysokości ok. 15 750 euro. Strzelcowie nie zapłacili; gdy na początku marca przybyli do Brześcia, Teresie Strzelec anulowano wizę, zatrzymując ją na Białorusi.

....

Urzedasi sowieccy ukradli Polce samochod sprzedali go a pozniej oskarzyli ja o nielegalny handel samochodami !!! Bydlaki . Czy nie powinnismy podjac dzialania zbrojne ? Nie mozna pozwolic smieciom na poniewieranie Polakami . Musza dostac po mordzie . A i tak ich dopadniemy bo caly wschod bedzie nasz wiec zaden sowiecki urzedas krzywdzacy Polaka kary nie uniknie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:23, 12 Kwi 2013    Temat postu:

Teresa Strzelec wróciła do Polski

Te­re­sa Strze­lec wró­ci­ła w dniu dzi­siej­szym do Pol­ski. Stro­na bia­ło­ru­ska dzień wcze­śniej po­in­for­mo­wa­ła pol­skie MSZ o przy­wró­ce­niu jej wizy.

- Witam p. Te­re­sę Strze­lec z po­wro­tem w oj­czyź­nie. Gra­tu­lu­ję służ­bie kon­su­lar­nej i wszyst­kim w MSZ RP, któ­rzy na ten re­zul­tat za­pra­co­wa­li - na­pi­sał mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Pol­ski Ra­do­sław Si­kor­ski na Twit­te­rze.

W ko­lej­nym ko­mu­ni­ka­cie Si­kor­ski na­pi­sał: "Dzię­ku­ję też wła­dzom bia­ło­ru­skim za roz­sąd­ną de­cy­zję. A kry­ty­ków MSZ pro­szę na przy­szłość o umiar i kie­ro­wa­nie uwag pod wła­ści­wy adres".

Wczo­raj rzecz­nik pol­skie­go MSZ Mar­cin Bo­sac­ki po­wie­dział, że wie­czo­rem dy­plo­ma­cja bia­ło­ru­ska po­in­for­mo­wa­ła re­sort o przy­wró­ce­niu wizy bia­ło­ru­skiej Te­re­sie Strze­lec.

Stro­na bia­ło­ru­ska po­zwo­li­ła Polce opu­ścić Bia­ło­ruś "kie­ru­jąc się wzglę­da­mi hu­ma­ni­tar­ny­mi" - po­wie­dział rzecz­nik MSZ Bia­ło­ru­si Jury Ku­ła­bu­chau, pod­kre­śla­jąc, że to gest "do­brej woli".

Ku­ła­bu­chau, cy­to­wa­ny w oświad­cze­niu bia­ło­ru­skie­go MSZ, oce­nił, że dzia­ła­nia Strze­lec sta­no­wi­ły po­waż­ne zła­ma­nie prze­pi­sów cel­nych. - Jest to kwe­stia czy­sto praw­na. Nie kwe­stio­nu­je tego zresz­tą także stro­na pol­ska - oznaj­mił.

Wcze­śniej przed­sta­wi­ciel Pań­stwo­we­go Ko­mi­te­tu Cel­ne­go Uła­dzi­mir Ar­ło­uski po­wie­dział, że Strze­lec w kwiet­niu 2012 r. wwio­zła na te­ry­to­rium Bia­ło­ru­si sa­mo­chód i prze­ka­za­ła go oby­wa­te­lo­wi Bia­ło­ru­si, ła­miąc prze­pi­sy celne; po­win­na była w takim wy­pad­ku za­pła­cić po­dat­ki i opła­ty celne, czego nie uczy­ni­ła, w związ­ku z czym za­ka­za­no jej wy­jaz­du z kraju.

We­dług re­la­cji męża Polki, Ja­ro­sła­wa, w kwiet­niu 2012 roku Strze­lec po­je­cha­ła na wy­ciecz­kę do Miń­ska. Gdy ze­psuł jej się sa­mo­chód, zo­sta­wi­ła go u me­cha­ni­ka. Autem bez wie­dzy wła­ści­ciel­ki jeź­dził syn me­cha­ni­ka, któ­re­go za­trzy­ma­ła bia­ło­ru­ska mi­li­cja. Sa­mo­chód zo­stał za­re­kwi­ro­wa­ny i prze­ka­za­ny do skła­du cel­ne­go, bo we­dług prawa bia­ło­ru­skie­go ob­co­kra­jo­wiec wjeż­dża­ją­cy na teren tego kraju wła­snym sa­mo­cho­dem, po wy­peł­nie­niu de­kla­ra­cji cel­nej, nie może go od­stą­pić innej oso­bie.

W stycz­niu tego roku bia­ło­ru­ski sąd ob­wo­do­wy w Brze­ściu orzekł, że auto ma być od­da­ne wła­ści­cie­lom, jed­nak - we­dług re­la­cji me­diów - cel­ni­cy wcze­śniej je sprze­da­li i za­pro­po­no­wa­li Strzel­com zwrot pie­nię­dzy. Sąd, który uchy­lił kon­fi­ska­tę mie­nia, zo­bo­wią­zał jed­nak Polkę do za­pła­ty cła i po­dat­ków wraz z od­set­ka­mi w wy­so­ko­ści ok. 15 750 euro. Strzel­co­wie nie za­pła­ci­li; gdy na po­cząt­ku marca przy­by­li do Brze­ścia, Te­re­sie Strze­lec anu­lo­wa­no wizę, za­trzy­mu­jąc ją na Bia­ło­ru­si.

W po­nie­dzia­łek Ja­ro­sław Strze­lec po­in­for­mo­wał, że jego żona roz­po­czę­ła gło­dów­kę na te­re­nie pol­skie­go kon­su­la­tu w Brze­ściu.

>>>>

Wystarczylo skroic gowniarzowi pasiorem tylek i tyle . Ale w takim debilnym systemie wyszla sprawa miedzypanstwowa . Sowietyzm to taki kretynizm wlasnie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:59, 18 Kwi 2013    Temat postu:

Litwa oskarżyła Białoruś o naruszenie jej przestrzeni powietrznej

Litwa złożyła oficjalny protest dyplomatyczny w związku z naruszeniem jej przestrzeni powietrznej przez białoruski samolot wojskowy - poinformowało litewskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Według jego komunikatu myśliwiec MiG-29 przekroczył granicę w środę o godzinie 13.05 w rejonie Oran. Nad terytorium Litwy przebywał przez około dwie minuty.

W nocie przekazanej ambasadzie Białorusi MSZ "zażądało udzielenia wyczerpujących informacji na temat naruszenia litewskiej przestrzeni powietrznej i podjęcia kroków na rzecz zapobieżenia powtórzeniu się takich incydentów w przyszłości".

Wtargnięcie samolotu nastąpiło w trakcie rozpoczętej w środę dwudniowej wizyty premiera Białorusi Michaiła Miasnikowicza na Litwie.

....

I co Lukaszka zaczyna fikac ?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:17, 20 Kwi 2013    Temat postu:

List białoruskich partii opozycyjnych do litewskiego MSZ

Na konieczność zwolnienia więźniów politycznych na Białorusi jako warunek normalizacji stosunków Mińska z UE zwróciło uwagę siedem białoruskich partii opozycyjnych w liście do litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

List został przekazany resortowi przez litewską partię opozycyjną Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci na posiedzeniu parlamentarnej komisji spraw zagranicznych.

Białoruskie partie opozycyjne piszą w nim, że zanim dojdzie do normalizacji stosunków białorusko-unijnych, władze w Mińsku powinny zwolnić więźniów politycznych, położyć kres prześladowaniu ruchów demokratycznych, przeprowadzić uczciwe wybory oraz zagwarantować możliwość zrzeszania się w niezależne organizacje.

Jednocześnie autorzy listy opowiadają się za dialogiem UE ze społecznością białoruską na temat modernizacji kraju, uproszczenia reżimu wizowego dla obywateli Białorusi w strefie Schengen i innych praktycznych inicjatyw mogących skłonić reżim do większej otwartości i ściślejszej współpracy z UE.

Wśród sygnatariuszy są: lider Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka, szef ruchu "O Wolność" Alaksandr Milinkiewicz, prezes Partii BNF Alaksiej Janukiewicz oraz szef kampanii "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu.

Premier Litwy Algirdas Butkeviczius oświadczył w czwartek po spotkaniu z premierem Białorusi Michaiłem Miasnikowiczem w Kłajpedzie, że liczy na odwilż w stosunkach Białorusi z Unią Europejską. Miasnikowicz zapowiedział zaś, że w czerwcu Butkeviczius złoży wizytę na Białorusi.

Butkeviczius uważa, że do poprawy stosunków Białorusi z Unią może przyczynić się litewskie przewodnictwo w UE w drugiej połowie bieżącego roku. Wyraził też nadzieję, że Miasnikowicz zostanie zaproszony na szczyt Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się w listopadzie w Wilnie.

....

Oczywiscie popieramy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:57, 22 Kwi 2013    Temat postu:

Litwa: premier Butkeviczius nie pojedzie na Białoruś

Pre­mier Litwy Al­gir­das But­ke­vi­czius nie pla­nu­je wi­zy­ty na Bia­ło­ru­si - po­wie­dzia­ła PAP rzecz­nicz­ka szefa li­tew­skie­go rządu Eve­li­na But­ku­te Laz­dau­skie­ne.

- Pre­mier nie otrzy­mał za­pro­sze­nia do zło­że­nia wi­zy­ty na Bia­ło­ru­si - stwier­dzi­ła Laz­dau­skie­ne, za­zna­cza­jąc, że "taka wi­zy­ta nie jest też pla­no­wa­na". W ubie­głym ty­go­dniu agen­cja Bieł­TA, po­wo­łu­jąc się na pre­mie­ra Bia­ło­ru­si Mi­cha­iła Mia­sni­ko­wi­cza, po­in­for­mo­wa­ła, że w czerw­cu But­ke­vi­czius złoży wi­zy­tę na Bia­ło­ru­si.

Sze­fo­wie rzą­dów Litwy i Bia­ło­ru­si spo­tka­li się w środę Kłaj­pe­dzie, gdzie od­by­wa­ło się li­tew­sko-bia­ło­ru­skie forum go­spo­dar­cze. Mia­sni­ko­wicz m.​in. wy­ra­ził na­dzie­ję na po­stę­py w sfe­rze nor­ma­li­za­cji sto­sun­ków Bia­ło­ru­si z UE pod­czas li­tew­skiej pre­zy­den­cji w dru­gim pół­ro­czu bie­żą­ce­go roku.

But­ke­vi­czius nie wy­klu­czył, że w trak­cie li­tew­skiej pre­zy­den­cji "może nawet zo­stać pod­nie­sio­na kwe­stia po­pra­wy sto­sun­ków UE-Bia­ło­ruś", ale pod wa­run­kiem, że Mińsk speł­ni wy­mo­gi sta­wia­ne przez Bruk­se­lę.

Pre­mier Litwy wy­ra­ził też na­dzie­ję, że Mia­sni­ko­wicz zo­sta­nie za­pro­szo­ny na szczyt Part­ner­stwa Wschod­nie­go, który od­bę­dzie się w li­sto­pa­dzie w Wil­nie. - Myślę, że pre­mier, który ma prawo wjaz­du do państw UE, zo­sta­nie za­pro­szo­ny. Ale to leży w pre­ro­ga­ty­wach UE - dodał But­ke­vi­czius.

Mia­sni­ko­wicz, w od­róż­nie­niu od pre­zy­den­ta Alek­san­dra Łu­ka­szen­ki i mi­ni­stra spraw za­gra­nicz­nych Bia­ło­ru­si Uła­dzi­mi­ra Ma­kie­ja, nie jest ob­ję­ty unij­ny­mi sank­cja­mi po­le­ga­ją­cy­mi na za­ka­zie wjaz­du do kra­jów UE i za­mro­że­niu ak­ty­wów.

>>>>

Slusznie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:00, 22 Kwi 2013    Temat postu:

Koncert "Solidarni z Białorusią" w Warszawie

Na niedzielnym koncercie "Solidarni z Białorusią" w Warszawie zagrały zespoły Dzieciuki i Izrael oraz Vienio i Muniek Staszczyk, Lavon Volski z grupą Krambambula i Strachy Na Lachy. Podczas imprezy zbierano podpisy pod petycją o uwolnienie więźniów politycznych na Białorusi. - Celem jest wspieranie społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi i upominanie się o prawa więźniów politycznych - mówi Filip Pelc z organizującej koncert Inicjatywy Wolna Białoruś.

- To już ósma edycja koncertu. Jego celem jest wspieranie społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi i upominanie się o prawa więźniów politycznych. Gośćmi koncertu są m.in. żony więźniów politycznych Natalia Pinczuk, Nasta Daszkiewicz i Marina Adamowicz - powiedział Filip Pelc.

Na koncert zaproszono byłą działaczkę opozycyjną Henrykę Krzywonos-Strycharską, która specjalnie przyjechała z Gdańska. - Pamiętam dobrze czasy, kiedy nam pomagali inni i kiedy cieszyliśmy się na każde wspomnienie o Polsce i o panującym tu ucisku przez władze. Dzisiaj całym sercem popieram Białorusinów, zwłaszcza że jeździmy tam z mężem i pomagamy prywatnym osobom, więc jest to nam bardzo bliskie - powiedziała Krzywonos-Strycharska.

W organizację koncertu zaangażował się także europoseł Paweł Zalewski (PO). - Jak wielu Polaków jestem solidarny z walką Białorusinów o prawa obywatelskie, o wolność słowa, wolność zgromadzeń. Białorusini, którzy nie ulegli reżimowi, są dzisiaj dla nas inspiracją i potrzebują naszej solidarności i przyszliśmy tutaj, żeby ją okazać. Musimy im pokazać, że jesteśmy razem - mówił Zalewski.

Zaznaczył, że obecnie władze Białorusi nie przejmują się już głosem opinii publicznej Zachodu i prześladują nie tylko działaczy politycznych, ale także osoby chcące w sposób wolny prowadzić działalność kulturalną. - Opowiada o tym fantastyczny film "Żywie Biełaruś!" przypominający, że dziś na Białorusi, podobnie jak kiedyś w Polsce każda niezależna działalność, nawet niepolityczna, jest przez władze traktowana jak działalność opozycyjna. Jestem przekonany, że dzięki młodym ludziom, takim jak uczestnicy koncertu, reżim upadnie i Białoruś będzie demokratycznym krajem, czego chcą sami Białorusini - podkreślił europoseł.

"Żywie Biełaruś!" to oparta na prawdziwej historii opowieść o Mironie, muzyku rockowym, który stara się nie angażować w walkę polityczną, w opozycjonistach widząc raczej naiwnych marzycieli. Koncert grającego "niezależny" rock zespołu Mirona przeradza się jednak w polityczny wiec, a młody muzyk zostaje zatrzymany, następnie przymusowo wcielony do wojska. W koszarach zderza się z "falą" i indoktrynacją w sowieckim duchu.

W odruchu protestu, z pomocą swojej dziewczyny Wiery, publikuje w internecie swój dziennik "Zapiski z życia poborowego", w którym opisuje prymitywizm i brutalność wojskowej kadry i wytyka absurdy panującej dyktatury. Rosnąca popularność blogu Mirona spotyka się z ostrą reakcją władz. Film, który w piątek trafił do polskich kin, oparty jest na prawdziwej historii Franaka Wiaczorki, 24-letniego opozycjonisty.

Współprowadzącym koncert "Solidarni z Białorusią" był odtwórca roli Mirona, Dźmitry Vinsent Papko. Na imprezę licznie przybyli zwłaszcza ludzie młodzi, a także rodziny z dziećmi. Powiewały biało-czerwono-białe flagi, które część uczestników miała także namalowane na policzkach.

Koncert ma zostać wyemitowany przez TV Biełsat, był także transmitowany przez Radio Racja.

....

Brawo !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:49, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Białoruś: cud w strefie czarnobylskiej

W nie­zwy­kły spo­sób za­ra­sta rana na spi­ło­wa­nej ga­łę­zi sta­re­go wiązu w bia­ło­ru­skiej czę­ści stre­fy czar­no­byl­skiej. Miej­sco­wi miesz­kań­cy twier­dzą, że jest to cud.

W nie­wiel­kiej wsi Hu­ba­re­wi­cze w ob­wo­dzie ho­mel­skim na drze­wie w miej­scu, w któ­rym spi­ło­wa­no dużą gałąź, po­ja­wił się ry­su­nek przy­po­mi­na­ją­cy Matkę Boską z dzie­ciąt­kiem. Miej­sco­wi miesz­kań­cy ogro­dzi­li drze­wo i po­sa­dzi­li wokół niego kwia­ty. Do drze­wa przy­jeż­dża­ją lu­dzie z oko­licz­nych miej­sco­wo­ści, zo­sta­wia­ją tam wstąż­ki, szar­fy i kwia­ty.

Miesz­kan­ka wsi Ha­li­na Cha­ci­ła po­wie­dzia­ła nie­za­leż­nej bia­ło­ru­skiej agen­cji pra­so­wej Bie­ła­PAN, że jej zda­niem to bło­go­sła­wień­stwo bo­skie i znak. - Chcę, aby Matka Boska po­zo­sta­ła u nas jak naj­dłu­żej, aby po­mo­gła chro­nić na­szych ludzi, któ­rzy ucier­pie­li od Czar­no­by­la - mówi.

Bar­dziej scep­tycz­ny jest dok­tor Ihar Ha­ra­no­wicz z Bia­ło­ru­skiej Aka­de­mii Nauk. Twier­dzi, że wzór na drze­wie to efekt za­ra­sta­nia rany na drze­wie po spi­ło­wa­niu ga­łę­zi. - To na­tu­ral­ny pro­ces cha­rak­te­ry­stycz­ny dla wszyst­kich ga­tun­ków drzew i nie wiem co może być w tym cu­dow­ne­go - mówi.

Wieś Hu­ba­re­wi­cze jest po­ło­żo­na w po­bli­żu mia­stecz­ka Choj­ni­ki. Rejon ten ucier­piał z po­wo­du sil­ne­go opadu pro­mie­nio­twór­cze­go po ka­ta­stro­fie w Czar­no­by­lu. Więk­szość miesz­kań­ców zo­sta­ła wy­sie­dlo­na zaraz po tra­ge­dii. Kilku zde­cy­do­wa­ło się po­zo­stać w swo­ich do­mach. Dziś mija 27 lat od wy­bu­chu w Czar­no­by­lu.

>>>>

Zeby to byl cus to musi byc niewytlumaczalny naukowo wizerunek ! Typu Guadelupe lub Calun Turynski ! WYRAZNY I JASNY ! A nie jakies zarysy ! Bóg potrafi malować ! Naprawde !
Ale religijnosc ludu Bialorusi zachwyca ! Jak bym widzial nasza wies :O))) Naprawde blizniaczy narod ! Zaden inny na wschod od nas nie jest tak religijny ! Totez Bialorusini przeszli obronna reka przez upadek imperium ! Gdzie indziej potwornosci ! Zbrodnie ! Oligarchowie gwalca narod a na Bialorusi spokoj !
To jest opieka Boga dlatego ze Mu ufaja ! Naocznie widac ! NAMACALNIE ! :O))) Naprawde Bóg Białoruś lubi :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:45, 28 Kwi 2013    Temat postu:

Dwaj dziennikarze Radia Racyja staną przed sądem na Białorusi

Dwaj dziennikarze nadającego z Polski na Białoruś Radia Racyja będą sądzeni w poniedziałek za wykroczenie administracyjne - podaje niezależna gazeta "Nasza Niwa". Hienadź Barbarycz i Alaksandr Jaraszewicz zostali zatrzymani po legalnym wiecu.

Radio Racyja, nadające z Białegostoku po białorusku, wystosowało apel w obronie swoich dziennikarzy.

Obaj zostali zatrzymani 26 kwietnia po zakończeniu dorocznego marszu w Mińsku w rocznicę katastrofy w Czarnobylu. Manifestacja odbywała się legalnie, władze wydały zezwolenie na jej przeprowadzenie. Dziennikarze realizowali reportaż z marszu - podaje "Nasza Niwa". Dziennikarze zostali przewiezieni do aresztu w Mińsku.

W wydanym w sobotę komunikacie Radio Racyja zażądało natychmiastowego zwolnienia dziennikarzy. - Apelujemy do wszystkich niezależnych mediów, demokratycznych partii i organizacji oraz osób prywatnych o przejaw solidarności z naszymi zatrzymanymi kolegami - napisał szef radia Eugeniusz Wappa.

Nadające w języku białoruskim Radio Racyja jest finansowane ze środków polskiego MSZ. Jego dziennikarze niejednokrotnie składali dokumenty w MSZ w Mińsku, ubiegając się o akredytację umożliwiającą legalną pracę na Białorusi. Otrzymywali jednak odmowę. Troje dziennikarzy zostało w zeszłym roku ostrzeżonych przez prokuraturę białoruską z powodu współpracy ze stacją.

...

Znowu faszystowskie przesladowania .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:51, 07 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś ogłasza wykaz dróg, które od 1 lipca będą płatne

Białoruski rząd zatwierdził wykaz dróg, na których od 1 lipca będą elektronicznie pobierane opłaty za przejazd. Łącznie na Białorusi będzie 815 km płatnych dróg, w tym cała trasa z Brześcia do granicy Rosji - poinformowało w poniedziałek biuro prasowe rządu

Płatny będzie przejazd całą autostradą M1 Brześć-Mińsk-Redki (granica Rosji), opłaty będą też pobierane na odcinkach łączących Mińsk z miastami obwodowymi (wojewódzkimi): Witebskiem, Mohylewem, Homlem i Grodnem. Płacić będzie trzeba za przejazd z Mińska na lotnisko krajowe oraz na trasie Grodno-Bruzgi na granicy z Polską.

Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Alaksandra Łukaszenki z opłaty za przejazd będą zwolnione pojazdy zarejestrowane na terytorium państw wchodzących w skład Unii Celnej (Białoruś, Rosja, Kazachstan) o łącznej masie do 3,5 tony. Bezpłatnie z dróg będą m.in. motorowery i motocykle zarejestrowane na Białorusi, traktory, karetki pogotowia i straż pożarna oraz tzw. marszrutki - miejskie mikrobusy przewożące pasażerów.

Opłata za przejazd autostradami zależeć będzie od masy pojazdu i liczby osi; waha się w przedziale 4-12 eurocentów za kilometr.

Umowę na wprowadzenie elektronicznego systemu pobierania opłat BelToll białoruskie Ministerstwo Transportu podpisało z austriacką firmą Kapsch TrafficCom AG. na początku 2012 r.

Kierowca każdego samochodu mającego korzystać z płatnej drogi otrzyma pod zastaw specjalne urządzenie umożliwiające przejazd przez punkty opłat bez zatrzymania. Przy wydawaniu tego urządzenia będzie ściągana awansem pewna suma na opłaty, którą w miarę wyczerpywania będzie można uzupełniać.

.....

To dopiero zachod ! Wprawdzie autostrad nie ma ale sa oplaty . Jak na zachodzie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:10, 13 Maj 2013    Temat postu:

Apel o interwencję ws. skazanego w Polsce białoruskiego opozycjonisty

O interwencję w sprawie białoruskiego opozycjonisty Andrieja Żukowca, skazanego w zeszłym tygodniu w Białymstoku, zaapelowali w poniedziałek do Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego działacze organizacji współpracujących z białoruską opozycją.

Chodzi o sprawę Białorusina Andrieja Żukowca, skazanego 30 kwietnia na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny przez Sąd Rejonowy w Białymstoku za oszustwo przy uzyskaniu prawie 700 tys. dolarów kredytów w dwóch białoruskich bankach.

Żukowiec od początku śledztwa, a potem w trakcie procesu, nie przyznawał się do zarzutów i przekonywał, że nadesłane z Białorusi dowody przeciw niemu są sfałszowane, a sprawa ma związek z jego działalnością w antyłukaszenkowskiej opozycji. Zapowiedział apelację. Sąd uznał jednak, że dowody zgromadzone w tej sprawie na Białorusi są "dowodami rzetelnymi i zarazem dowodami wiarygodnymi". Chodzi m.in. o zeznania świadków z Białorusi, w których przesłuchaniach w Mińsku brał udział sędzia przewodniczący.

Marek Bućko z Fundacji Wolność i Demokracja przekonywał w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie, że sprawa Żukowca "to może być kolejna - po sprawie Bialackiego - porażka polskiego wymiaru sprawiedliwości".

Podkreślił, że wyrok, który zapadł, jest wyższy niż ten, którego żądał prokurator - 2 lat więzienia w zawieszeniu. - To bardzo kuriozalna sprawa. To już powinien być powód dla Ministerstwa Sprawiedliwości do zbadania sprawy - przekonywał.

Jego zdaniem sprawa apelacyjna powinna być przeniesiona do innego miasta, bo szereg sygnałów świadczy o tym, że w Białymstoku ma miejsce "dziwna dobrosąsiedzka współpraca ze służbami białoruskimi".

Zaapelował też do polityków o nagłośnienie sprawy i skłonienie resortu sprawiedliwości do interwencji.

Anatol Michnawiec ze Związku na Rzecz Demokracji na Białorusi dowodził na konferencji, że Żukowiec jest niewinny. Jak mówił, spółka prowadzona przez Żukowca - Trejs - wzięła w 1994 r. kredyt i spłacała go "spokojnie", dopóki nie zaangażował się on w działalność opozycyjną. Wtedy - relacjonował - rozpoczęło się nękanie Żukowca przez białoruskie KGB.

Po wyjeździe do Polski - mówił Michnawiec - szykany białoruskich służb nie ustały, aż doszło do procesu w Białymstoku (Żukowiec został zatrzymany w Białymstoku w 2001 r. na podstawie białoruskiego listu gończego). Wyraził opinię, że działania białostockiego wymiaru sprawiedliwości były nieprawidłowe, a sędziowie stronniczy i - jego zdaniem - współpracujący z białoruskim reżimem.

Obecna na konferencji prasowej wiceszefowa parlamentarnego zespołu ds. Białorusi Małgorzata Gosiewska powiedziała dziennikarzom, że jest jej "niezmiernie wstyd" za działania polskiego wymiaru sprawiedliwości ws. Żukowca. Zapowiedziała, że zaproponuje, by na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu Sejmu, zespół się zebrał i zaapelował do Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratury o podjęcie stosownych działań.

Sądem właściwym do rozpatrzenia apelacji w sprawie Żukowca (sam skazany zapowiedział jej złożenie tuż po wyjściu z sali rozpraw) będzie Sąd Okręgowy w Białymstoku. Jego rzecznik, sędzia Przemysław Wasilewski powiedział, że Kodeks postępowania karnego w wyjątkowych sytuacjach daje możliwość przeniesienia rozpoznania sprawy do innego sądu.

Art. 37 kpk mówi o tym, iż "Sąd Najwyższy może z inicjatywy właściwego sądu przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości".

Sędzia Wasilewski przyznał jednak, że w praktyce nie spotykał się z przypadkiem, by przepis ten był wykorzystany przez sąd odwoławczy do wystąpienia o przekazanie rozpoznania sprawy przez SN, innemu sądowi równorzędnemu.

Pytany, czy w takim razie np. minister sprawiedliwości mógłby wskazać inny sąd do rozpoznania sprawy, powiedział, że takiej możliwości nie ma. - Byłoby to godzenie w niezawisłość sądu - dodał sędzia Wasilewski. Przypomniał, że strona niezadowolona z wyroku odwoławczego ma możliwość złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.

...

Co te cholery wyrabiaja ! Postawic ich przed sadem za takie procesy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:00, 16 Maj 2013    Temat postu:

Seremet zapozna się ze sprawą skazanego w Polsce białoruskiego opozycjonisty

Prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiedział w czwartek, że zapozna się ze sprawą białoruskiego opozycjonisty Andrieja Żukowca, skazanego w zeszłym tygodniu przez białostocki sąd na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny za oszustwo.

"Do mnie zwróciła się grupa parlamentarzystów w tej sprawie, nie miałem jeszcze tego pisma na biurku. Zażyczę sobie oczywiście informacji o wynikach tego postępowania i w zależności od tego zajmę jakieś stanowisko" - powiedział Seremet dziennikarzom w Krakowie.

O interwencję w sprawie białoruskiego opozycjonisty zaapelowali w poniedziałek do Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego działacze organizacji współpracujących z białoruską opozycją. We wtorek odbyło się w tej sprawie spotkanie parlamentarnego zespołu ds. Białorusi.

Chodzi o sprawę Białorusina Andrieja Żukowca, skazanego 30 kwietnia na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny przez Sąd Rejonowy w Białymstoku za oszustwo przy uzyskaniu prawie 700 tys. dolarów kredytów w dwóch białoruskich bankach.

Żukowiec od początku śledztwa, a potem w trakcie procesu, nie przyznawał się do zarzutów i przekonywał, że nadesłane z Białorusi dowody przeciw niemu są sfałszowane, a sprawa ma związek z jego działalnością w antyłukaszenkowskiej opozycji. Zapowiedział apelację. Sąd uznał jednak, że dowody zgromadzone w tej sprawie na Białorusi są "dowodami rzetelnymi i zarazem dowodami wiarygodnymi". Chodzi m.in. o zeznania świadków z Białorusi, w których przesłuchaniach w Mińsku brał udział sędzia przewodniczący.

Organizacje współpracujące z białoruską opozycją oceniły, że sprawa apelacyjna powinna być przeniesiona do innego miasta, bo szereg sygnałów świadczy o tym, że w Białymstoku ma miejsce "dziwna dobrosąsiedzka współpraca ze służbami białoruskimi".

Sądem właściwym do rozpatrzenia apelacji w sprawie Żukowca (sam skazany zapowiedział jej złożenie tuż po wyjściu z sali rozpraw) będzie Sąd Okręgowy w Białymstoku. Jego rzecznik, sędzia Przemysław Wasilewski, powiedział PAP, że kodeks postępowania karnego w wyjątkowych sytuacjach daje możliwość przeniesienia rozpoznania sprawy do innego sądu.

Art. 37 kpk mówi o tym, iż "Sąd Najwyższy może z inicjatywy właściwego sądu przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości".

Wasilewski przyznał jednak, że w praktyce nie spotykał się z przypadkiem, by przepis ten był wykorzystany przez sąd odwoławczy do wystąpienia o przekazanie rozpoznania sprawy przez SN innemu sądowi równorzędnemu.

Pytany, czy w takim razie np. minister sprawiedliwości mógłby wskazać inny sąd do rozpoznania sprawy, powiedział, że takiej możliwości nie ma. Przypomniał, że strona niezadowolona z wyroku odwoławczego ma możliwość złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.

...

Niezbyt sie spieszyl .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:13, 19 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: bobry coraz częściej atakują ludzi


Na Białorusi bobry coraz częściej atakują ludzi - pisze niezależny tygodnik "Swobodnyje Nowosti Plus" w artykule zatytułowanym "Bobry terroryzują mieszkańców Polesia", przypominając przypadek śmiertelnego ugryzienia człowieka przez bobra.

Ostatnio w wiosce Krasnaja Wola w obwodzie brzeskim bóbr podszedł do wiejskiego domu kultury, w pobliżu którego nocował. Sprzątaczka, wziąwszy zwierzę za psa, zaczęła je odpędzać, ale bóbr rzucił się na nią. Następnie wszedł na ganek, wykąpał się w pobliskiej fontannie i skierował ku stodołom. W końcu mieszkańcom udało się strugą wody zagonić go do najbliższego zbiornika wodnego - informuje portal Media-Polesie.

Echem w całej Białorusi odbiła się historia z kwietnia, kiedy to pod Brześciem bóbr rzucił się na wędkarza, który chciał się z nim sfotografować. Gdy mężczyzna zbliżył się do zwierzęcia, to dwukrotnie ugryzło go w biodro. Bóbr trafił w tętnicę biodrową i zaatakowany wykrwawił się na śmierć jeszcze przed przyjazdem karetki pogotowia.

Niedawno bobry uszkodziły także liczącą 6 m szerokości tamę na kanale Dniepr-Bug.

- Obserwujemy wzrost liczebności bobrów z tej prostej przyczyny, że spada popyt na futro - powiedział pracownik gospodarstwa myśliwsko-wędkarskiego "Łuniniec" Wiktar Kacuba. - Poza tym zgodnie z zasadami myślistwa bobra wolno odstrzeliwać tylko w ciągu dnia, on zaś prowadzi nocny tryb życia".

Według Kacuby swoją rolę odgrywa też fakt, że sieć melioracyjna nie jest odpowiednio konserwowana i zarasta, co sprzyja bobrom. - Ośmiela je także to, że polowanie w pobliżu skupisk ludzkich jest zakazane - ocenił. Jak dodał, w tym roku z powodu wysokiego stanu wód bobry intensywnie migrują i dlatego coraz częściej poszukują nowych siedlisk.

...

Polesia czar ... Ale i tak ci z KGB atakuja czesciej i grozniej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 27 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy