Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 25, 26, 27 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:12, 26 Lis 2012    Temat postu:

Zamknięte biuro Centrum Praw Człowieka "Wiasna" w Mińsku

Władze zamknęły w Mińsku biuro Centrum Praw Człowieka "Wiasna", konfiskując jego wyposażenie. Lokal należał do szefa Centrum Alesia Bialackiego odbywającego karę 4,5 roku pobytu w kolonii karnej.

Według zastępcy Bialackiego Walancina Stefanowicza konfiskata biura to poważny cios dla organizacji, lecz w przyszłym roku zamierza ona wznowić działalność w nowym miejscu.

- Musimy mieć swoje biuro, bo organizacja praw człowieka nie może istnieć wirtualnie, w internecie. Pracujemy z ludźmi i ludzie powinni wiedzieć, gdzie można nas znaleźć - powiedział.

Prawnik "Wiasny" Uładzimir Łabkowicz jest zdania, że władze nie oddadzą Bialackiemu skonfiskowanego lokalu po odbyciu przez niego kary.

- Doszło do ostatecznej konfiskaty biura Centrum Praw Człowieka "Wiasna". Zostało ono opieczętowane, kategorycznie zabroniono nam wchodzenia do pomieszczeń. Nie możemy już tam pracować - powiedział Łabkowicz portalowi Karta'97.

Biuro Centrum Praw Człowieka "Wiasna" działało w Mińsku na prospekcie Niepodległości od 12 lat. Lokal kupiono w 2000 roku i zgodnie z decyzją kierownictwa Centrum zostało przekształcone w prywatną własność Alesia Bialackiego.

Urzędnicy sądowi, którzy skonfiskowali biuro, poinformowali, że sprawa zwrotu mieszkania Bialackiemu będzie rozpatrywana dopiero po wypuszczeniu go z kolonii karnej.

Szef "Wiasny" został pod koniec listopada 2011 r. skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Odrzucił wyjaśnienia Bialackiego, że pieniądze były przeznaczone na działalność w sferze obrony praw człowieka.

Bialacki oceniał, że wyrok ma motywy polityczne, ponieważ "Wiasna" pomagała osobom represjonowanym na Białorusi z przyczyn politycznych. Wyrok spotkał się z potępieniem UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i OBWE, które wezwały do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia i rehabilitacji działacza oraz wszystkich innych więźniów politycznych na Białorusi.

"Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Istnieje od 1998 r., działała jako organizacja społeczna, ale w 2003 r. została zlikwidowana decyzją Sądu Najwyższego z powodu udziału jej działaczy w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001 r. Później działacze próbowali zarejestrować organizację trzykrotnie, ale za każdym razem spotykali się z odmową.

....

Znowu becwaly szaleja ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:15, 27 Lis 2012    Temat postu:

Niespodziewane wyznanie
Aleksandra Łukaszenki: tak, jestem
dyktatorem...

Biełsat
Łukaszenka udzielił pierwszego w
tej kadencji wywiadu dla agencji
Reuters. Obserwatorzy sytuacji na
Białorusi zauważają, że raz po raz
prezydent nazywał siebie samego
"dyktatorem", a styl rządzenia -
"dyktaturą". - Przyjechaliście tutaj
zobaczyć żywego dyktatora. Gdzie
jeszcze moglibyście go zobaczyć?
Mówią że czarny PR to dobry PR -
mówił Łukaszenka. Wywiad
szeroko opisuje serwis TV Biełsat.
Jestem jedynym i ostatnim
dyktatorem w Europie - rzeczywiście
innych nigdzie nie ma - mówił
Łukaszenka.
- Nie ma sensu porównywać polityki
Białorusi i Bliskiego Wschodu. Kilka
osób przy pomocy portali
społecznościowych próbowało
zaostrzyć sytuację w kraju - mówił,
wspominając ubiegłoroczne "milczące
protesty". - Nic się jednak nie udało.
U nas codziennie się coś zmienia, nie
ma szansy, żeby rewolucje przyszły
na Białoruś.
- Wam (w Europie - przyp. red.) nie
podoba się droga jaką idzie Białoruś.
Chcielibyście, żebyśmy wszystko
rozprzedali Rosji albo zachodnim
firmom - Łukaszenka podczas
wywiadu wręcz wykrzyknął oskarżenie
wobec europejskich polityków,
zrywając się z krzesła. - Nie podoba
się wam, że mamy dobre stosunki z
Rosją. To uwarunkowanie naszej
historii. W czasie ostatniej wojny
razem walczyliśmy przeciwko
faszystom. Nie pozwoliliśmy was
Europejczyków przerobić w
niewolników waszego własnego
Fuehrera! - powiedział w wywiadzie.
Łukaszenka apelował do mieszkańców
Europy: - Komu są potrzebne
podwójne standardy? Komu
potrzebna jest niestabilność w sercu
Europy? Ani wy, ani my, ani Rosja
tego nie potrzebuje. Porozmawiajmy -
przecież jesteśmy ludźmi.
Prezydent Białorusi mówił również o
akcji, nazwanej "desantem misiów". -
Wysłaliście samolot z śmiesznymi
lalkami i dokonaliście naruszenia
białoruskiej granicy. A co by było,
jeżeliby wojskowi otworzyli ogień i
zabili tych ludzi? - pytał. Dwójka
pilotów przeleciała przez litewsko-
białoruską granicę, by zrzucić kilkaset
pluszowych misiów z przyczepionymi
hasłami w obronie wolności słowa.
Jak mówił, słyszy często o tym, że do
roli następcy przygotowuje starszego
syna. - Przysięgam: nigdy nie
omawiałem tego nawet z rodziną czy
synami. To nasza "piąta
kolumna" (opozycja - przyp. red.)
wymyśla. Nie będę się całe życie
trzymał mojej posady. Gdy tylko
naród zrezygnuje z moich usług -
wezmę swoją teczkę i odejdę -
powiedział Aleksander Łukaszenka.

....

Nie jest osiagnieciem gdy dyktator mowi ze jest nim . Nie jest ani ostatnim ani najwiekszym . Najgorsi sa w Brukseli doslownie morduja Europe .
I fakt nie wyprzedaje kraju tylko go oddaje Kremlowi . A co do II wojny to gdyby Stalin nie wypromowal Hitlera to by nie wybuchla .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:44, 02 Gru 2012    Temat postu:

Niemcy odwołują attache wojskowego z ambasady w Mińsku

Ministerstwo obrony Niemiec poinformowało w niedzielę, że postanowiło zamknąć biuro attache wojskowego w Mińsku z uwagi na polityczną sytuację na Białorusi, która uniemożliwia jego pracę. Według tygodnika "Der Spiegel" ma to nastąpić najpóźniej w 2013 roku.

- Obecna sytuacja polityczna na Białorusi nie pozwala na kontynuowanie pracy niemieckiego attache wojskowego w Mińsku. Dlatego też minister obrony (Thomas De Maiziere) w porozumieniu z ministerstwem spraw zagranicznych postanowił odwołać z Mińska attache wojskowego i podlegający mu personel - poinformował rzecznik resortu obrony.

Tym samym potwierdziły się doniesienia "Spiegla", który wcześniej informował, że rząd Niemiec odpowie w ten sposób na ataki podejmowane przez białoruski reżim na opozycję. Artykuł poświęcony tej sprawie ukaże się w druku w poniedziałek.

Od 1994 roku na Białorusi rządy sprawuje prezydent Alaksandr Łukaszenka, nazywany "ostatnim dyktatorem Europy". Kraj ten został objęty sankcjami przez UE za prześladowania opozycji, które nasiliły się po wyborach prezydenckich w grudniu 2010 roku.

....

Czas najwyzszy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:43, 05 Gru 2012    Temat postu:

Łukaszenko chce zabronić zwalniać się z pracy

Prezydent Białorusi polecił przygotować dekret, który zabraniałby pracownikom fabryk zwalniać się z pracy. Inicjatywa Aleksandra Łukaszenki zadziwiła Białorusinów, przywykłych do różnych nietypowych zarządzeń.

Łukaszenko zadziwił Białorusinów

Póki co chodzi o pracowników zakładów zajmujących się obróbką drewna, które są w fazie modernizacji.

- W dekrecie należy przewidzieć możliwość złożenia zażalenia, ponieważ rożne bywają sytuacje. Ostateczną decyzję będzie podejmować gubernator – wyjaśnił Łukaszenko. – Zasadą jest jednak to, że pracownik i kierownicy nie mogą się zwalniać z pracy do czasu zakończenia modernizacji - dodał.

Łukaszenko dalej zapowiedział, że to dopiero początek zmian, podkreślając, że docelowo tak będzie we wszystkich przedsiębiorstwach.

Białorusini już porównali nowatorskie idee Łukaszenki ze słynnym stalinowskim rozkazem nr 227 ("Ani kroku wstecz"). Rosyjskie media z kolei przypominają, że podobne zarządzenia były praktykowane w białoruskich przedsiębiorstwach w czasach "stalinowskiej industrializacji" przed II wojną światową, a wcześniej w okresie "komunizmu wojennego" (1918-21).

Problem z kadrami na Białorusi zaostrzył się na wiosnę 2011 roku. Po dramatycznej dewaluacji białoruskiego rubla płace w kraju zmniejszyły się do średniego poziomu 200-250 dolarów. Specjaliści zaczęli wyjeżdżać za granicę. W takich warunkach modernizowanie fabryk na Białorusi okazało się niezwykle trudne.

- Wszystkie projekty, które naszkicowaliśmy, wiążą się z ogromnymi pieniędzmi, lecz od 2-3 lat są zamrożone – mówił białoruski prezydent, narzekając na fatalny stan infrastruktury i sprzętu.

- Miejcie na uwadze, że zaczną nas jeszcze bardziej oskarżać o dyktaturę, ponieważ zmuszamy ludzi, aby się nie zwalaniali z pracy. A ja powiem, by ludzie wiedzieli: będziecie musieli także w pierwszym kwartale przyszłego roku w tych zakładach, w których zabronicie ludziom się zwalniać, zwiększyć im pensję do 400-500 dolarów. Wtedy ludzie powiedzą: prezydent podjął decyzję, by zmusić do pracy, lecz przynajmniej jest normalna płaca. Ona zwiększy się prawie dwukrotnie w porównaniu z tym, co jest teraz – zwrócił się Łukaszenko do kierownictwa jednej z fabryk, którą wizytował.

"Prezydenta poniosło"

Problem odpływu siły roboczej do Rosji, Polski i na Ukrainę władze białoruskie zauważyły już półtora roku temu. Wtedy gubernatorzy i merowie miast zaczęli żądać od kierowników instytucji publicznych, by zatrzymywali wszelkimi środkami ludzi w pracy.

Po najnowszej inicjatywie prezydenta opozycja mówi nie tylko o naruszeniu Konstytucji, lecz także międzynarodowych konwencji, które zakazują pracy przymusowej.

Eksperci z kolei przewidują, że ten ruch Łukaszenki nie spotka się ze zrozumieniem wielu obywateli, którzy dotąd popierali prezydenta. Wielu z inch to właśnie robotnicy.

- Sądzę, że pana prezydenta, jak to niekiedy bywa, poniosło – skomentował zastępca szefa Białoruskiego Kongresu Demokratycznych Związków Zawodowych Siergiej Antusewicz.

....

Powrot panszczyzny ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:40, 12 Gru 2012    Temat postu:

Panika na Białorusi. Masowo wykupują towary ze sklepów

Mieszkańcy Homla, drugiego co do wielkości miasta Białorusi, wykupują towary niezbędne do przetrwania. Według miejscowych mediów robią zapasy w obawie przed końcem świata lub zabezpieczają się przed... podwyżkami cen. Koniec świata wyznacza na 21 grudnia tego roku tak zwana przepowiednia Majów.

Dziennik "Komsomolska Prawda w Białorusi" poinformował, że ludzie zaczęli wykupywać ze sklepów cukier, świeczki, latarki i zapałki. Emocje zaczęli podgrzewać Rosjanie, którzy też ruszyli na zakupy na Białoruś. Gazeta nie wyklucza jednak, że mieszkańcy Homla zaczęli wykupywać towar nie z powodu przepowiedni o końcu świata, lecz w obawie przed podwyżkami cen, które mogą nastąpić po Nowym Roku.

Niezależny tygodnik "Swobodnyje Nowosti Plus" zauważa żartobliwie, że z powodu przepowiedni Majów w grudniu pojawił się dodatkowy dzień do świętowania. Tygodnik podkreśla, że co raz trudniej traktować na poważnie informacje o zbliżającym się końcu świata. "Tym nie mniej są ludzi gotowi na tym zarobić".

...

Tam maja koniec swiata co dzien .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:50, 12 Gru 2012    Temat postu:

Atak zimy na Białorusi - 214 miejscowości bez prądu

214 miejscowości na wschodniej Białorusi nie ma prądu. Przyczyną jest mokry śnieg - pod jego ciężarem łamią się drzewa, które uszkodziły linie energetyczne.

Od kilku dni na Białorusi pada obfity śnieg. Tylko w stolicy do jego usuwania z ulic i chodników zaangażowano 7,5 tysiąca ludzi. Planuje się, że do oczyszczania miasta zostaną wykorzystane nawet osoby bezdomne.

Na drogach panują trudne warunki. W ciągu ostatniej doby doszło do około 400 wypadków drogowych. Na szczęście nie ma ofiar śmiertelnych, jedynie 17 osób odniosło rany. Są też straty materialne.

Białoruska milicja drogowa apeluje do kierowców, aby bez potrzeby nie wyjeżdżali w długie trasy.

W najbliższych dniach śnieg wciąż ma padać.

....

Tam tez ich ocieplilo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:22, 16 Gru 2012    Temat postu:

Od 20 lat żyją w zgodzie z naturą

Tamara i Jurij Bajkowie od około dwudziestu lat mieszkają w maleńkiej wiosce oddalonej o 300 kilometrów od stolicy Białorusi, Mińska. Od granicy z Rosją dzieli ich zaledwie kilkaset metrów. Osiedlili się na tej prowincji tuż po upadku Związku Radzieckiego. Mieli nadzieję na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej w rolnictwie i hodowli bydła. Los nie był jednak dla nich łaskawy. Z interesu nic nie wyszło, a małżeństwo mieszka w skromnej chatce bez podstawowych udogodnień, takich jak elektryczność czy bieżąca woda.

....

Fajni ludzie . Niestety miedzy Putinem a Lukaszka ciezko zacisznie pozyc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:48, 19 Gru 2012    Temat postu:

Brytyjscy aktorzy apelują na rzecz więźniów politycznych na Białorusi

Brytyjscy aktorzy, w tym Ralph Fiennes i Alan Rickman, nagrali apel do premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona o działanie w sprawie więźniów politycznych na Białorusi. Został on zamieszczony na stronie internetowej dziennika "Guardian".

Aktorzy mówią, że pragną zwrócić uwagę na sytuację takich więźniów politycznych, jak lider opozycyjnej organizacji Młody Front Źmicier Daszkiewicz, były kandydat na prezydenta Białorusi z 2010 r. Mikoła Statkiewicz czy szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki.

Podkreślają, że Bialacki jest poddawany psychicznym oraz fizycznym torturom i odbywa wyrok w warunkach, które są nie do zniesienia.

Nawiązują też do brutalnego zdławienia w Mińsku protestów po wyborach prezydenckich sprzed dwóch lat. - 19 grudnia 2010 r. blisko tysiąc osób zostało aresztowanych i od tego czasu nasila się spirala przemocy - przypominają aktorzy.

- Apeluję do Davida Camerona, premiera mojego kraju, aby zakłócił sen sumień i wezwał Aleksandra Łukaszenkę, ostatniego dyktatora Europy, do zaprzestania dręczenia własnego narodu i zwolnienia wszystkich więźniów politycznych do Nowego Roku - mówią aktorzy.

Nagranie zostało wykonane z inicjatywy białoruskiego Teatru Wolnego, który działa na Białorusi w podziemiu, ale często występuje za granicą.

Współzałożycielka teatru Natalla Kalada podkreśliła na stronie opozycyjnego portalu białoruskiego Karta'97, że władze Białorusi nie chcą uznać istnienia więźniów politycznych. - Dziś w więzieniach Białorusi wciąż przebywa 14 więźniów politycznych - oznajmiła.

Kalada oraz jej mąż Mikałaj Chalezin, drugi współzałożyciel teatru, mieszkają obecnie na emigracji w Wielkiej Brytanii. W maju zespół wystawił na deskach teatru The Globe "Króla Leara" Szekspira, a kolejną premierę planuje w przyszłym roku na scenach londyńskiego teatru Young Vic.

Na początku grudnia milicja białoruska wdarła się na spektakl Teatru Wolnego w Mińsku. Zespół prezentował wówczas spektakl polityczny o losach białoruskiego biznesmena Anatola Krasouskiego, który był jednym z liderów białoruskiej opozycji pod koniec lat 90. Krasouski zaginął bez wieści w 1999 roku.

....

Brawo ! Tak trzeba myslec o krzywdzonych a nie o wlasnej karierze ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:39, 19 Gru 2012    Temat postu:

Białoruskie media o rocznicy rozbicia protestów: pragnienie zmian wzrosło

Pragnienie zmian na Białorusi wzrosło w ciągu dwóch lat od rozbicia antyrządowej demonstracji w Mińsku 19 grudnia 2010 roku. Mimo fizycznego rozgromienia protestujących opozycjoniści odnieśli moralne zwycięstwo – oceniają niezależne białoruskie portale.

- Masowe aresztowania i rewizje wtrąciły kraj z powrotem w stan zamrożenia, ale socjologowie stwierdzają większe pragnienie przemian – pisze niezależny tygodnik „Nasza Niwa” na swojej stronie internetowej.

Według publicysty tygodnika najważniejsze jest to, że protesty sprzed dwóch lat dowiodły, iż ludzie wciąż wychodzą protestować przeciwko dyktaturze. "I właśnie te wystąpienia mają decydujące znaczenie w życiu kraju. Ich rozpędzanie tylko wzmacnia w ludziach przekonanie, że nikt ich nie słucha" – czytamy.

Żona Andreja Sannikaua, jednego z kandydatów opozycji na prezydenta w 2010 roku, Iryna Chalip podkreśla na portalu Karta’97, że ostatnie dwa lata były bardzo trudne, ale jednocześnie bardzo szczęśliwe, bo pokazały, że "my wszystko zrobiliśmy dobrze, a oni – przegrali".

"Nie chcę porównywać nas do żołnierzy z II wojny światowej, ale moralne aspekty są bardzo podobne. 19 grudnia i potem mogliśmy zobaczyć samych siebie takimi, jakimi zawsze pragnęliśmy być: odważnymi, szlachetnymi, zawziętymi, solidarnymi, zdolnymi do współczucia i poświęcenia" – pisze Chalip, której mąż po wyjściu w tym roku z więzienia uzyskał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii.

Chalip podkreśla, że przed dwoma laty demonstracja zjednoczyła ludzi, którzy nie spotykają się ze sobą w codziennym życiu, i dała im poczucie solidarności. "I to był szczęśliwy dzień. Bo nasza fizyczna klęska, zadana przy użyciu pałek i butów, zapewniła nam moralne zwycięstwo" – ocenia.

W rocznicę rozbicia protestów swoimi refleksjami na ten temat podzielili się też niektórzy liderzy opozycji.

"Ani władze, ani opozycja nie wyciągnęli z tych doświadczeń wniosków" - uważa ówczesny kandydat na prezydenta, szef kampanii "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu, podkreślając, że opozycja nie wyszła poza zapowiedź przeanalizowania swoich ówczesnych błędów. Niaklajeu zwraca uwagę, że władze wywierają na opozycyjnych liderów i działaczy ogromne naciski, co uniemożliwia im wypracowanie wspólnej strategii.

Inny kandydat na prezydenta, lider opozycyjnej partii Białoruski Front Narodowy Ryhor Kastusiou podkreśla natomiast, że rozbicie protestów wstrząsnęło białoruskim społeczeństwem i uświadomiło mu, że nie wszystko w kraju jest tak dobrze, zaś opozycji pozwoliło zmądrzeć.

"Nasza Niwa" zwraca uwagę, że po dwóch latach wciąż pozostają bez odpowiedzi niektóre pytania związane z mińskim protestem. Na przykład nadal nie znaleziono człowieka, który tamtego wieczoru zaatakował siedzibę rządu, chociaż zarejestrowano go i na wideo, i na zdjęciach. "Czy doszło do zaplanowanej prowokacji?" – pyta gazeta.

Zwraca też uwagę, że wciąż nie wiadomo, czy liderzy opozycji, którzy wezwali ludność na demonstrację, mieli jakiś plan działania.

Prasa rządowa nie wspomina w środę o rocznicy. Jedynie państwowa agencja BiełTA publikuje "retrospektywę" wydarzeń, pisząc m.in., że ponad 400 uczestników protestu zaczęło obrzucać budynek rządu kamieniami oraz butelkami, usiłując wtargnąć do środka. "Przy tym rozlegały się wezwania i hasła o charakterze ekstremistycznym ze strony niektórych kandydatów na prezydenta" - dodaje BiełTA.

W wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku milicja brutalnie zdławiła w Mińsku protest przeciwko oficjalnym wynikom, dającym prawie 80 proc. poparcia prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence. Po demonstracji do aresztów trafiło ponad 600 osób, wiele z nich skazano. Ówczesny kandydat na prezydenta Mikoła Statkiewicz odbywa wyrok sześciu lat kolonii karnej.

....

Tak to juz inny kraj .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:00, 20 Gru 2012    Temat postu:

Alaksandr Łukaszenka: KGB przejął najlepsze tradycje czekistów

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka złożył życzenia pracownikom Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) z okazji ich święta. Podkreślił, że KGB przejął najlepsze tradycje WCzK, policji bezpieczeństwa z pierwszych lat władzy sowieckiej.

- Jako spadkobiercy WCzK-KGB białoruskie służby specjalne przez 95 lat swego istnienia przeszły długą drogę powstawania i rozwoju, przejmując wszystkie najlepsze tradycje starszych pokoleń czekistów, z których najważniejszą jest ofiarna służba ojczyźnie - oświadczył Łukaszenka, cytowany przez państwową agencję BiełTA.

Podkreślił, że KGB profesjonalnie wykonuje stojące przed nim zadania, jest dla Białorusi tarczą chroniącą przed "wewnętrznymi i zewnętrznymi zagrożeniami", a także wnosi istotny wkład w obronę suwerenności kraju.

Łukaszenka ze szczególnym uznaniem wypowiedział się o weteranach KGB. - Staliście się przykładem męstwa, autentycznego patriotyzmu i odpowiedzialności obywatelskiej. Wasze doświadczenie i mądrość są natchnieniem dla młodych pracowników - oświadczył.

20 grudnia 1917 roku powstała poprzedniczka KGB, słynąca z okrucieństwa sowiecka Ogólnorosyjska Nadzwyczajna Komisja do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (WCzK). Na jej czele stanął urodzony na terenie obecnej Białorusi Feliks Dzierżyński.

Białoruś jest jedynym państwem poradzieckim, które po rozpadzie ZSRR utrzymało nazwę KGB dla swoich służb bezpieczeństwa.

...

Oj tak tradycja nie ginie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:27, 02 Sty 2013    Temat postu:

iałoruś: nowy rok zaczął się od podwyżek cen

Od ko­lej­nych pod­wy­żek cen roz­po­czął się na Bia­ło­ru­si nowy rok 2013. Wzro­sły m.​in. opła­ty za ogrze­wa­nie, go­rą­cą wodę, ener­gię elek­trycz­ną i po­łą­cze­nia te­le­fo­nicz­ne. Po­dro­że­ją także pa­pie­ro­sy, pa­li­wo i al­ko­hol.
Reu­ters

1 stycz­nia opła­ty m.​in. za ener­gię elek­trycz­ną i gaz wzro­sły śred­nio o 9,5 proc.: za prąd do 274,4 rubla bia­ło­ru­skie­go (9 gr)/kWh , a za gaz do 358,8 rubla (13 gr)/metr sześc.

W paź­dzier­ni­ku wi­ce­pre­mier Uładz­mir Sie­masz­ko za­po­wie­dział, że do 2016 r. lud­ność bę­dzie już opła­cać 100 proc. kosz­tów ener­gii elek­trycz­nej. Pod ko­niec 2012 r. Bia­ło­ru­si­ni po­kry­wa­li 30,9 proc. kosz­tów do­star­cza­nej ener­gii elek­trycz­nej, 16,8 proc. ogrze­wa­nia i 29,1 proc. gazu. Po­zo­sta­ła część kosz­tów jest po­kry­wa­na przez pań­stwo.

Od 1 stycz­nia wzro­sły także ak­cy­zy na pa­li­wo (o 20 proc.), pa­pie­ro­sy (co naj­mniej o 50 proc.) oraz al­ko­hol (o 12-62 proc.), co spo­wo­du­je dal­szy wzrost cen tych to­wa­rów. Pla­nu­je się, że ak­cy­zy na pa­li­wo i al­ko­hol po­zo­sta­ną na obec­nym po­zio­mie do końca roku, na­to­miast może jesz­cze wzro­snąć ak­cy­za na pa­pie­ro­sy, wła­dze chcą bo­wiem zrów­nać ich cenę z ro­syj­ską.

Z po­cząt­kiem roku znie­sio­no też ulgo­we staw­ki VAT dla ope­ra­to­rów te­le­fo­nii ko­mór­ko­wej, w związ­ku z czym opła­ty za ko­mór­ko­we po­łą­cze­nia te­le­fo­nicz­ne oraz in­ter­net dla osób fi­zycz­nych wzro­sną o 20 proc.

Od 4 stycz­nia wzro­śnie rów­nież o 17 proc. koszt prze­jaz­du po­cią­giem, a o 14 proc. – prze­wóz ba­ga­żu.

We­dług da­nych z li­sto­pa­da śred­nia pen­sja na Bia­ło­ru­si wy­no­si­ła 4,2 mln rubli, czyli rów­no­war­tość nie­ca­łych 500 dol.

>>>>

Tam ekonomia idzie jeszcze sowieckim trybem .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:04, 04 Sty 2013    Temat postu:

Sannikau: Zachód nie powinien współpracować biznesowo z Białorusią

Białoruski opozycjonista Andrej Sannikau uważa, że Zachód nie powinien robić interesów z Białorusią, dopóki u władzy jest prezydent tego kraju Alaksandr Łukaszenka.

"Białoruski biznes i gospodarka są związane z Zachodem silniej niż z Rosją, i więzi te są coraz szersze. Obroty handlowe z Unią Europejską są wyższe niż z Rosją czy Ukrainą. Uważam, że nie można prowadzić wspólnego biznesu z Białorusią, dopóki Łukaszenka jest u władzy. Zwłaszcza UE ma wszelkie możliwości nacisku, by w końcu doprowadzić do zwolnienia wszystkich więźniów politycznych" - powiedział Sannikau w wywiadzie dla BBC.

Wypowiedź opozycjonisty przytacza w piątek białoruski portal opozycyjny Karta’97.

Sannikau, który w październiku 2012 roku otrzymał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii, wyraził przekonanie, że w warunkach dyktatury nie sposób doprowadzić do jakichkolwiek przemian na Białorusi bez pomocy wspólnoty międzynarodowej. Tymczasem, jego zdaniem, "obecnie nie wywiera się wystarczającej presji w celu uwolnienia więźniów politycznych".

"Lobbyści dyktatorów są w Unii Europejskiej silni. Lobbyści reżimów działają w kręgach biznesowych, bo to jest dochodowe (...); transakcje z takimi reżimami przynoszą dochód" - zaznaczył, nie podając konkretów.

Sannikau, lider opozycyjnego ruchu "Europejska Białoruś" był w 2010 roku jednym z kandydatów opozycji na prezydenta Białorusi i wraz z ponad 600 innymi osobami został zatrzymany po demonstracji w Mińsku w wieczór po wyborach 19 grudnia. W maju 2011 został skazany na pięć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w związku ze wspomnianą demonstracją. Sąd uznał go za winnego organizacji masowych zamieszek. Podczas procesu opozycjonista poinformował, że białoruskie KGB groziło mu zabiciem żony i małego syna. W kwietniu 2012 roku został zwolniony po napisaniu do Łukaszenki prośby o ułaskawienie.

W wywiadzie dla BBC Sannikau mówił, że 16-miesięczny okres pozbawienia wolności był najtrudniejszy w jego życiu. "Stworzono warunki nie do wytrzymania - nie dawali mi nocami spać i robiono rewizje osobiste, podczas których zmuszano mnie, bym rozebrał się do naga w bardzo zimnym pomieszczeniu na dość długi czas" - powiedział. Dodał, że zastraszano go, ale najcięższe było to, że grożono jego żonie i pięcioletniemu synkowi.

Sannikau wyraził przekonanie, że choć zwolniono go formalnie po napisaniu prośby o ułaskawienie, to "faktycznie stało się tak pod naciskiem społeczności międzynarodowej, pod wpływem środków podjętych przez Unię Europejską".

Żona Sannikaua, Iryna Chalip, skazana na dwa lata w zawieszeniu również za udział w protestach powyborczych, nadal przebywa na Białorusi wraz z ich małym synkiem.

Unia Europejska dwukrotnie zaostrzała w ubiegłym roku sankcje wobec reżimu w Mińsku. Polegają one na zakazie wjazdu do krajów członkowskich UE 243 osób, w tym Łukaszenki. Osoby te, a także 32 firmy białoruskie są objęte zamrożeniem aktywów w UE.

W białoruskich więzieniach wciąż pozostaje kilkunastu więźniów politycznych, w tym inny były kandydat opozycji na prezydenta Mikoła Statkiewicz, odbywający karę sześciu lat kolonii karnej.

....

Calkowita racja !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:08, 04 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: wybuch w mińskiej elektrowni nr 5?

W gronie białoruskich ekspertów z dziedziny energetyki krążą pogło­ski, że w mińskiej elektrowni nr 5 doszło do awarii jednej z turbin do­starczonej przez Chiny w ramach porozumienia kredytowego - czyta­my na stronie belsat.​eu

Według świadka, do którego dotarł portal charter97.​org w połowie grudnia w elektrowni oddalonej o 40 km od Mińska miał miejsce wy­buch, w wyniku którego w ważącej 400 t turbinie oderwała się jedna z łopatek.

Dostarczona turbina jest częścią projektu realizowanego przez przedsiębiorstwo Minskenergo i Chińską Narodową Korporację ds. Współpracy Zagranicznej, którego celem jest wybudowanie zasilane­go gazem bloku energetycznego o mocy 399,6 megawatów. Na tę in­westycję Chiny udzieliły Białorusi kredytu w wysokości 260 mln euro. Blok został oddany do użytku w grudniu 2011 roku przy osobi­stym udziale prezydenta Aleksan­dra Łukaszenki.

Białoruskie ministerstwo energety­ki oraz dyrektor mińskiej elektrow­ni nr 5 Uładzmir Kiszko odmówili komentarzy w tej sprawie.

Początkowo mińska elektrownia nr 5 miała być pierwszą białoruską elektrownią atomową, jednak po awarii w Czarnobylu zmieniono plany.

....

O znowu wyszly brudy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:12, 06 Sty 2013    Temat postu:

Wysokie grzywny za akcję na rzecz Alesia Bialackiego

Trzech obrońców praw człowieka z Grodna zostało skazanych na grzywny wysokości 1,5 mln rubli białoruskich (550 zł) za sfotografowanie się z podobiznami uwięzionego szefa Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego.

Wiktar Sazonau, Raman Jurhel i Uładzimir Chilmanowicz widnieją na zdjęciu z deklaracją praw człowieka oraz plakatami przedstawiającymi Bialackiego, a jeden z nich ma na sobie koszulkę z jego podobizną. Fotografia została zrobiona w Dzień Praw Człowieka 10 grudnia 2012 r. - informuje na swojej stronie internetowej niezależny tygodnik "Nasza Niwa".

Grodzieńska milicja zakwalifikowała te akcję jako "nielegalną pikietę". Podczas 2,5-godzinnego procesu nie przedstawiono - według "Naszej Niwy" - żadnych dowodów winy, a podstawą dla wyroku stały się zeznania milicjantów.

Szef "Wiasny" został pod koniec listopada 2011 r. skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Odrzucił wyjaśnienia Bialackiego, że pieniądze były przeznaczone na działalność w sferze obrony praw człowieka.

Bialacki oceniał, że wyrok ma motywy polityczne, ponieważ "Wiasna" pomagała osobom represjonowanym na Białorusi z przyczyn politycznych. Wyrok spotkał się z potępieniem UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i OBWE, które wezwały do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia i rehabilitacji działacza oraz wszystkich innych więźniów politycznych na Białorusi.

"Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Istnieje od 1998 r., działała jako organizacja społeczna, ale w 2003 r. została zlikwidowana decyzją Sądu Najwyższego z powodu udziału jej działaczy w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001 r. Później działacze próbowali zarejestrować organizację trzykrotnie, ale za każdym razem spotykali się z odmową.

...

Zlodzieje jeszcze ich okradaja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:15, 06 Sty 2013    Temat postu:

Główny ideolog białoruskiego Komitetu Kontroli Państwowej zwolniony za posiadanie Zielonej Karty

Główny ideolog Departamentu Dochodzeń Finansowych białoruskiego Komitetu Kontroli Państwowej (KKP) został zwolniony z tego stanowiska - podał portal tut.by, dodając, że powodem było znalezienie przez KGB w jego mieszkaniu amerykańskiej Zielonej Karty.

Fakt zwolnienia Hienadzia Pracharcoua ze stanowiska głównego ideologa potwierdziło biuro prasowe KKP. Oficjalnie doszło do tego "za porozumieniem stron".

Portal tut.by pisze jednak, powołując się na nieoficjalne informacje z "dobrze poinformowanego źródła", że rzeczywistą przyczyną była rewizja w mieszkaniu Pracharcoua, podczas której znaleziono amerykańską Zieloną Kartę.

Wspomniane źródło twierdzi, że służby specjalne zwróciły uwagę na częste wizyty Pracharcoua w ambasadzie USA w Mińsku, co stało się powodem rewizji. - Pracharcoua wiele osób znało jako przeciwnika USA i Zachodu i dlatego znalezienie u niego Zielonej Karty było w KKP niemiłą niespodzianką - cytuje źródło portal tut.by.

Nie wiadomo, gdzie obecnie znajduje się były główny ideolog, który 2 października ub. r. otrzymał od prezydenta Alaksandra Łukaszenki medal "Za nieposzlakowaną służbę" I stopnia.

Główny ideolog to na Białorusi pracownik, który wyjaśnia kolegom politykę państwa. Według "Naszej Niwy" do jego zadań należy nadzorowanie i indoktrynacja pracowników.

....

Tak oni nienawidza zachod na pokaz a faktycznie dulary sum fajne . Tfu ! Ot i sowieci . Nienawisc do zachodu to po prostu zazdrosc o bogactwo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:52, 06 Sty 2013    Temat postu:

Białorusini świętują prawosławne Boże Narodzenie

Uroczystą kolacją z obowiązkową kutią rozpoczną Białorusini w niedzielny wieczór wigilijny obchody prawosławnego Bożego Narodzenia, które zakończą się w dzień Chrztu Pańskiego 19 stycznia. Jest to przede wszystkim święto rodzinne.

Wigilijny stół powinien być postny i zawierać 12 potraw, choć współcześnie nie wszyscy przestrzegają tej tradycji. Najważniejszym symbolem tej wieczerzy jest kutia, czyli gotowana kasza perłowa, doprawiana olejem.

- Tradycyjnie kutii nie wolno było próbować ani mieszać podczas gotowania. Zwyczaj ten symbolizował pełnię i całość - mówi folklorystka Tacciana Wałodzina z Instytutu Sztuki, Etnografii i Folkloru Narodowej Akademii Nauk Białorusi. - Urodziłam się w wiosce i jeszcze pamiętam, jak tam przyrządzano kutię. Mama wsypywała kaszę do garnka wieczorem poprzedniego dnia, a rano wstawiała do pieca. Tam gotowała się do obiadu bez mieszania.

Na białoruskiej wsi jedzono tego dnia wszelkie potrawy z grzybów, np. duszone grzyby z cebulą. Stawiano też na wigilijnym stole dania z warzyw, np. ogórków czy kapusty, ale tradycyjnie były one bardzo proste, nie zawierały wielu składników. Obowiązkowy jest kompot z suszonych gruszek - jedyne słodkie danie na wigilijnym stole.

- Współcześnie na Białorusi każda rodzina ma własny zestaw potraw wigilijnych. Ja gotuję kutię z pieczarkami. Ale oczywiście kosztuję ją podczas gotowania. Gotuję też śledzia pod szubą i kompot z owoców. Teraz podaje się dużo owoców, które ułatwiają osiągnięcie liczby 12 dań - mówi folklorystka.

Dawniej na wsi w kącie chaty, gdzie wisi ikona, składano sianko jako symbol ofiary na Boże Narodzenie i przykrywano je białym obrusem. Tam też stawiano garnuszek z kutią.

- W tradycji jak tylko pojawiały się pierwsze gwiazdy, gospodarz i gospodyni brali troszkę kutii na łyżkę i wołali: "Mrozie, mrozie, chodź jeść kutię. Latem nie jedz, siedź pod kłodą, a teraz chodź!". Tę odrobinę kutii odstawiano dla zmarłych przodków na osobnym spodeczku w kącie z ikoną. Akt ten podkreślał, że cała rodzinna powinna zebrać się razem: żywi i ci, którzy wcześniej mieszkali w chacie - tłumaczy Wałodzina.

Na Białorusi wigilijna wieczerza w odróżnieniu od tradycji w innych państwach przebiega wstrzemięźliwie i spokojnie. Nie pije się dużo alkoholu i nie śpiewa się. Nie rozdaje się też prezentów.

Swoistym prezentem było kiedyś przyjście do domu kolędników 7 grudnia. W całej Białorusi wykonywali oni pieśni, w których najczęstszym motywem były życzenia szczęścia, plonów i zdrowia. - Kolędnicy uosabiali posłańców wyższych sił. Jeśli nie trafili do którejś chaty, było to uznawane za zły znak - podkreśla Wałodzina.

W kilku miejscach na północy Białorusi w obwodzie witebskim, np. w wiosce Anoszki, zachował się też 7 stycznia szczególny obrzęd - Żeniaczka Ciareszki. Ciareszka to mityczna postać białoruskiego folkloru, według naukowców wywodząca się od starożytnego opiekuna ślubów. Nie występuje w innych obrzędach.

Tego dnia zbiera się we wsi cała młodzież, która z góry dobiera się w pary. Wyłania spośród siebie Ojca i Matkę, którzy siadają w kącie pod ikoną i odprawiają symboliczny ślub wszystkich par po kolei. - Każda para po "ślubie" rusza w pląsy. W końcu wszyscy siadają za stołem. To symboliczne zaślubiny całej młodej części społeczności, mające oznaczać początek czegoś nowego - mówi folklorystka.

Na Białorusi tradycyjnie spożywano na Boże Narodzenie trzy uroczyste wieczerze - w wigilię, w tzw. Wieczór Szczodry przypadający w noc z 13 na 14 stycznia (14 stycznia to Nowy Rok zgodnie z kalendarzem juliańskim) oraz przed Chrztem Pańskim, w noc z 18 na 19 stycznia, zamykającym obchody prawosławnego Bożego Narodzenia.

W tradycji ludowej, gdzie obchody Bożego Narodzenia mają wiele komponentów pogańskich i zwane są Kaliadami, zachował się w rejonie berezyńskim w wiosce Nowiny zwyczaj pożegnania z Kaliadami, obchodzony 21 stycznia.

- Uważano, że każde święto ma swoje materialne oblicze - może przyjeżdżać, więc trzeba je także odprawić w drogę powrotną. Białorusini wyprawiają Kaliady na dąb. Tego dnia kobiety przynoszą snop, który nazywają Kaliadą, i stawiają na sanki. Całą procesją jest ciągnięty za wioskę, gdzie rośnie dąb. Chłopiec wchodzi na drzewo i wciąga snop na sznurze. Jeśli spadnie, trzeba iść do innego dębu. Po powieszeniu wokół drzewa chodzi korowód - opowiada Wałodzina.

Kiedyś istniał też zwyczaj przeganiania Kaliad. Starym wiankiem zamiatano chatę, po czym kładziono na progu i rozrywano na trzy części ze słowami: "co się zszyło, niech się rozszyje, co się związało, niech się rozwiąże". Resztki wianka wrzucano do pieca lub wynoszono na rozstaje, symbolicznie wypędzając w ten sposób z chaty całą biedę.

....

Bialorusini to unici a nie prawoslawni . Sila im carat zniszczyl religie ale data ta sama !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:14, 09 Sty 2013    Temat postu:

Inflacja na Białorusi wyniosła w ubiegłym roku 21,8 proc.

Inflacja na Białorusi wyniosła w ubiegłym roku 21,8 proc., co oznacza, że zmieściła się w prognozowanym przez rząd przedziale 19-22 proc. - poinformował we wtorek główny urząd statystyczny Biełstat.

Towary spożywcze podrożały o 25,1 proc., niespożywcze - o 10,3 proc., a usługi - o 36,1 proc. Miesiącem największego wzrostu cen był sierpień (2,3 proc.), a najniższego - lipiec i wrzesień (po 1,3 proc).

Najbardziej podrożały alkohole (o 62,3 proc.), mąka pszenna (o 43,4 proc.), pieczywo (o 42,2 proc.) oraz masło (o 31,1 proc.). Także usługi zdrożały, np. sanatoria (o 89,6 proc.), teatry i koncerty (o 72,1 proc.) oraz szkoły wyższe (o 9 proc.).

Białoruś borykała się w 2011 roku z poważnymi problemami na rynku walutowym i deficytem handlowym. Inflacja wyniosła 108,7 proc., a kurs dolara wzrósł o 187,33 proc.

Od listopada 2011 roku ceny na podstawowe produkty żywnościowe i towary przemysłowe są regulowane przez resort gospodarki, władze obwodowe oraz władze Mińska, aby zmniejszyć inflację.

Obecnie wśród towarów, których ceny są regulowane przez resort gospodarki, znajdują się: parówki, pierogi, sery, ryby, sól, kawa, herbata, chleb, mleko oraz jajka. Ceny regulowane przez władze obwodowe i mińskie obejmują m.in. mydło i rajstopy, a nawet usługi związane z naprawą obuwia.

W zeszłym roku minister gospodarki Białorusi Mikałaj Snapkou oświadczył, że liberalizacja cen nastąpi nie wcześniej niż w 2013 r.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

....

Sytuacja gospodarcza znakomita . Bo zrobili tak jak mowilem czyli uwolnili kurs waluty . Unikneli losu Grecji . Wolny rynek jest wspanialy . A idiota Lukaszenko nie pozwalal uwolnic az sytuacja byla beznadziejna i jeszcze oddal bez sensu Moskwie rury . Szkodnik i przestepca . Na Bialorusi maja powstawac firmy ludzie maja robic biznes i zadnego tam kapitalu z zagranicy . To zdrada !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:36, 11 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: Łukaszenka chce zwolnić 25 proc. urzędników państwowych

Pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alak­sandr Łu­ka­szen­ka oświad­czył w pią­tek, z na­le­ży zwol­nić 25 proc. urzęd­ni­ków pań­stwo­wych. Jego zda­niem jest to nie­unik­nio­ne.

We­dług pre­zy­den­ta w apa­ra­cie pań­stwo­wym po­win­ni zo­stać ci, któ­rzy się sta­ra­ją i do­brze pra­cu­ją. - Ten, kto wiarą i praw­dą służy pań­stwu i na­ro­do­wi, po­wi­nien pra­co­wać w apa­ra­cie pań­stwo­wym. Tam po­win­ni pra­co­wać tylko tacy lu­dzie - oświad­czył.

Pre­zy­dent przy­wo­łał jako ne­ga­tyw­ny przy­kład sy­tu­ację w nie­któ­rych pań­stwach za­chod­nich. - Po­wiem otwar­cie: le­piej zro­bić to sa­me­mu, z wła­snej ini­cja­ty­wy, niż tak, jak to się robi w Gre­cji, Por­tu­ga­lii i in­nych miej­scach - po­wie­dział.

Łu­ka­szen­ka za­po­wie­dział, że zwal­nia­ni nie będą mogli li­czyć na żadne re­kom­pen­sa­ty w tego ty­tu­łu. - Żad­nych ulg, przy­wi­le­jów ani wy­płat dla zwol­nio­nych pra­cow­ni­ków pań­stwo­wych nie bę­dzie. Jakie tu można dawać wy­pła­ty? Skąd wziąć na nie pie­nią­dze? - oznaj­mił.

Przy­znał przy tym, że za­rob­ki urzęd­ni­ków pań­stwo­wych są "nie­do­pusz­czal­nie ni­skie, po pro­stu żadne". Jego zda­niem pod­nieść je można tylko opty­ma­li­zu­jąc licz­bę za­trud­nio­nych.

Eks­per­ci od dłuż­sze­go czasu ostrze­ga­ją, że jeśli pen­sje urzęd­ni­ków nie zo­sta­ną pod­nie­sio­ne, za­cznie się ma­so­wy od­pływ spe­cja­li­stów za gra­ni­cę lub do sek­to­ra pry­wat­ne­go. Jak pod­kre­śla dzien­nik "Bie­ło­rus­ski­je No­wo­sti", obec­ne za­rob­ki bia­ło­ru­skich urzęd­ni­ków pań­stwo­wych są znacz­nie niż­sze niż w Rosji czy Ka­zach­sta­nie, z któ­ry­mi Bia­ło­ruś od 1 stycz­nia 2012 r. two­rzy Wspól­ną Prze­strzeń Go­spo­dar­czą.

We­dług da­nych ga­ze­ty pen­sja dy­rek­to­ra de­par­ta­men­tu w ka­zach­skim mi­ni­ster­stwie wy­no­si rów­no­war­tość 1500 USD, a w Rosji jesz­cze wię­cej. Tym­cza­sem na Bia­ło­ru­si się­ga­ła ona pod ko­niec 2011 roku 3,8-4 mln rubli, czyli ok. 450 USD.

>>>>

Dobra . A co z ludzmi ? Czy powstana firmy ktore ich zatrudnia ??? Wolny rynek ma byc !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:15, 12 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: premier zapowiada zwolnienie 13 tys. urzędników państwowych

Premier Białorusi Michaił Miasnikowicz zapowiedział zwolnienie 13 tys. urzędników w ramach "optymalizacji" organów państwowych - podała państwowa agencja BiełTA. Redukcję o 25 proc. zatrudnienia w aparacie państwowym zlecił prezydent Alaksandr Łukaszenka.

"Według obliczeń Ministerstwa Finansów roczne oszczędności dla funduszu wynagrodzeń z tytułu zmniejszenia aparatu państwowego wyniosą bilion rubli białoruskich (356 mln zł)" - oświadczył Miasnikowicz w piątek na naradzie u prezydenta w sprawie optymalizacji struktury, liczebności i funkcji aparatu państwowego.

Premier zaznaczył, że w zestawieniu z innymi państwami porównywalnymi pod względem liczby ludności i obszaru, takimi jak Austria, Słowacja czy Bułgaria, zatrudnienie w centralnych organach ministerialnych na Białorusi jest, nie licząc resortów siłowych, niższe o 1,5-2 razy.

Według podanych przez Miasnikowicza danych Białoruś wydaje na utrzymanie aparatu państwowego 1,2 proc. PKB, a liczba osób w nim zatrudnionych, również nie licząc resortów siłowych, wynosi 56 tys., podczas gdy na Słowacji 66 tys., a w Austrii 85 tys.

Prezydent Białorusi oświadczył w piątek, z należy zwolnić 25 proc. urzędników państwowych. Jego zdaniem jest to nieuniknione, bo tylko tak uda się podnieść pensje pozostałym. Jak powiedział, zarobki urzędników państwowych są "niedopuszczalnie niskie, po prostu żadne".

Łukaszenka zlecił przeprowadzenie redukcji w pierwszej połowie tego roku.

Eksperci od dłuższego czasu ostrzegają, że jeśli pensje urzędników nie zostaną podniesione, zacznie się masowy odpływ specjalistów za granicę lub do sektora prywatnego. Jak podkreśla dziennik "Biełorusskije Nowosti", obecne zarobki białoruskich urzędników państwowych są znacznie niższe niż w Rosji czy Kazachstanie, z którymi Białoruś od 1 stycznia 2012 r. tworzy Wspólną Przestrzeń Gospodarczą.

Według danych gazety pensja dyrektora departamentu w kazachskim ministerstwie wynosi równowartość 1500 USD, a w Rosji jeszcze więcej. Tymczasem na Białorusi sięgała ona pod koniec 2011 r. 3,8-4 mln rubli białoruskich, czyli ok. 450 USD.

...

Oczywiscie zmiany sa sluszne . Juz Pilsudski stwierdzil ze system carski polega na duzej ilosci kiepsko platnych urzedasow . Po zajeciu w 1919 Bialorusi do pracy zglosilo sie tylu urzedasow ze wypadal jeden na jeden slup telegraficzny .
Stad zreszta kradna aby przezyc . Korupcje w Rosji hodowala wladza . Z tym ze zwolnieni powinni pracowac w gospodarce . Stad trzeba nowych firm .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:37, 14 Sty 2013    Temat postu:

Działaczka "Europejskiej Białorusi" pobita i ostrzyżona

Działaczka opozycyjnego ruchu "Europejska Białoruś" Julia Ściapanawa została pobita i ostrzyżona koło swego domu przez nieznanych ludzi, którzy rzucali pod jej adresem obelgi za poglądy polityczne - poinformowała na Facebooku przyjaciółka poszkodowanej.

Ściapanawa, która około godz. 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek wracała do domu, została napadnięta przez dwóch mężczyzn i przewrócona w śnieg. Jeden z napastników trzymał ją za ręce, a drugi obciął jej włosy. Obrzucali ją przy tym inwektywami z powodu działalności na rzecz więźniów politycznych i grozili.

Przyjaciółka opozycjonistki powiedziała, że działaczka kilka dni temu skarżyła się, iż prześladują ja nieznani ludzie. Według Centrum Parw Człowieka "Wiasna" Ściapanawa wcześniej dostawała pocztą anonimowe groźby, a na jej konto na Facebooku niejednokrotnie się włamywano.

Ściapanawa zajmuje się m.in. w sieciach społecznościowych zbiórką darów dla więźniów politycznych.

Lider "Europejskiej Białorusi", były opozycyjny kandydat na prezydenta Andrej Sannikau, który w kwietniu 2012 roku został po 16 miesiącach wypuszczony z więzienia, w październiku otrzymał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii.

...

Żentel mani z KGB . Tfu . znowu zaczynaja bydlaki Lukaszki . Za wszystko odpowiecie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:57, 16 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś/PKB w 2012 r. wzrósł 1,5 proc.; rząd prognozował 5,5 proc.

Pro­dukt kra­jo­wy brut­to wy­niósł w 2012 r. na Bia­ło­ru­si 527,4 bln rubli bia­ło­ru­skich (188,8 mld zł), co ozna­cza, że wzrósł o 1,5 proc. - po­in­for­mo­wał w środę głów­ny urząd sta­ty­stycz­ny Bia­ło­ru­si Bieł­stat. Rzą­do­wa pro­gno­za wzro­stu PKB wy­no­si­ła 5-5,5 proc.

In­we­sty­cje w ka­pi­tał trwa­ły w ubie­głym roku wy­nio­sły 151,9 bln rubli (54,4 mld zł), osią­ga­jąc 86,2 proc. war­to­ści z 2011 r.

Wła­dze Bia­ło­ru­si w za­ło­że­niach bu­dże­to­wych na obec­ny rok wpi­sa­ły wzrost wy­so­ko­ści 8,5 proc. Bank Świa­to­wy pro­gno­zu­je jed­nak, że w 2013 i 2014 r. wy­nie­sie on na Bia­ło­ru­si około 4 proc.

Bia­ło­ruś bo­ry­ka­ła się w 2011 roku z po­waż­ny­mi pro­ble­ma­mi na rynku wa­lu­to­wym i de­fi­cy­tem han­dlo­wym. In­fla­cja wy­nio­sła 108,7 proc., a kurs do­la­ra wzrósł o 187,33 proc. We­dług da­nych Bieł­sta­tu sy­tu­acja po­pra­wi­ła się w ubie­głym roku: in­fla­cja wy­nio­sła 21,8 proc., usta­bi­li­zo­wał się także kurs do­la­ra - pod ko­niec 2012 roku wy­no­sił 8570 rubli bia­ło­ru­skich, a więc tylko o 2,6 proc. wię­cej niż na po­cząt­ku.

Rok 2013 de­cy­zją pre­zy­den­ta Alak­san­dra Łu­ka­szen­ki zo­stał ogło­szo­ny na Bia­ło­ru­si Ro­kiem Oszczęd­no­ści. Plan przy­ję­ty w związ­ku w tym przez Radę Mi­ni­strów prze­wi­du­je m.​in. ogra­ni­cze­nie zu­ży­cia ener­gii elek­trycz­nej, ob­ni­że­nie kosz­tu bu­do­wy dróg czy ra­cjo­nal­ne wy­ko­rzy­sta­nie za­so­bów ma­te­rial­nych przy jak naj­więk­szym zu­ży­ciu ma­te­ria­łów pro­duk­cji kra­jo­wej.

>>>>

Przy zyciu na dotacjach takie sa skutki . Brak tam normalnej ekonomii czyli rynku .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:38, 18 Sty 2013    Temat postu:

Ambasada Białorusi ostrzega rodaków przed wizytami w Polsce

TV Biełsat
Białoruska placówka dyplomatyczna zwraca się do obywateli, by podczas podróży do Polski zachowywali wszelkie środki ostrożności w celu uniknięcia nieprzyjemności i niebezpiecznych sytuacji, zagrażających ich bezpieczeństwu. Ambasada informuje, że ostatnio w Polsce nasiliły się przypadki kradzieży i napadów na Białorusinów.

„W związku z nasileniem się w Polsce kradzieży i napadów rabunkowych na obywateli Białorusi, Ambasada Białorusi w Polsce zaleca osobom podróżującym do tego kraju stosować się do zaleceń, dzięki którym można uniknąć nieprzewidzianych sytuacji” – dowiedziała się agencja Interfax w służbie prasowej białoruskiego MSZ.

Obywatelom zaleca się podczas odwiedzania punktów zbiorowego żywienia, sklepów i supermarketów, a także załadowania i rozładowania bagaży podczas postojów na parkingach nie wypuszczać z pola widzenia torebek i plecaków z dokumentami i pieniędzmi. Także nie należy pozostawiać w miejscach publicznych, podczas podróży koleją, a nawet na pilnowanych parkingach rzeczy osobistych bez stosownej opieki.

„W sytuacji konieczności wymiany koła nie zaleca się wymiana w bezludnych miejscach. Kosztowne rzeczy, pieniądze oraz dokumenty należy schować, a drzwi samochodu należy zablokować. Nie należy przyjmować w prezencie od nieznanych osób breloczków do kluczy. Grupy przestępcze wykorzystują taką techniką do skanowania trybów pracy alarmów samochodowych i dalszych kradzieży aut” – ostrzega ambasada.

Oprócz tego obywatele podróżujący do Polski obowiązkowo powinni posiadać ubezpieczenie, a także kopię zaproszenia lub innego dokumentu, który upoważnia do otrzymania polskiej wizy. Te dokumenty podlegają kontroli ze strony polskiej straży granicznej oraz funkcjonariuszy innych polskich służb uprawnionych do kontroli dokumentów.

Rzecznik prasowy ambasady Białorusi w Warszawie Aleksej Zelenka podkreśla, że ambasada nie prowadzi dokładnych statystyk osób napadniętych czy okradzionych. Przypomina jednak, że w ub. roku do samej placówki w Warszawie zwróciło się 700 osób z prośbą o pomoc konsularną, czyli o 25 proc. więcej niż w 2011 r. – wśród nich były również ofiary przestępstw. Zelenka, podkreślił, że ilość przestępstw popełnianych na Białorusinach wzrasta, bo częściej odwiedzają Polskę. W ub. roku liczba przyjeżdżających zwiększyła się o 56 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Problemem dla Białorusinów stają się kradzieże samochodów, przy czym przestępcy skupiają się na wybranych markach. W samym grudniu 2012 r. skradziono 5 luksusowych samochodów BMW X5 na białoruskich numerach rejestracyjnych. W ub. r. Białorusini przekroczyli granice polską ok. ponad 4,5 mln razy.

>>>

Slusznie . Tu grozi im zjedzenie przez kanibali ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:53, 20 Sty 2013    Temat postu:

W Grodnie zginął znany dziennikarz, Jury Humianiuk

W Grodnie zginął znany miejscowy poeta i dziennikarz. Jury Humianiuk wypadł z 9. piętra budynku. Okoliczności jego śmierci nie są na razie znane. Matka dziennikarza sugeruje, że mogło to być zabójstwo.

Jury Humianiuk współpracował z Redakcją Białoruską Polskiego Radia iu nadającym z Białegostoku białoruskim Radiem Racja. Wcześniej był szefem sekcji literatury w grodzieńskim Teatrze Lalek. Był też dziennikarzem zamkniętej 12 lat temu regionalnej białoruskiej opozycyjnej gazety "Pahonia".

Humianiuk współpracował nie tylko z Polskim Radiem, ale także z Radiem Racyja - nadającą po białorusku radiostacją finansowaną ze środków polskiego MSZ. Był stałym współpracownikiem białostockiego miesięcznika "Czasopis", a także autorem wierszy i powieści. Należał do niezależnego Związku Pisarzy Białoruskich oraz białoruskiego PEN-Centru.

Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach 43-letni dziennikarz stracił życie. Polonijna dziennikarka Ines Todryk-Pisalnik napisała na Facebooku, że rozmawiała ze świadkiem zdarzenia. - Mówi, że Jura rzucił się z 9. piętra - relacjonuje.

Jak napisała opozycyjna gazeta "Nasza Niwa" matka dziennikarza sugeruje, że mogło to być zabójstwo. Milicja wstępnie skłania się ku wersji samobójstwa.

Internat znajdował się w pobliżu domu, w którym dziennikarz mieszkał.

Latem 2011 roku, w trakcie tak zwanych milczących akcji protestu w Grodnie, był zatrzymany i skazany na 12 dni aresztu.

....

Lukaszenko ty bydlaku . Za wszystko odpowiesz przed Bogiem !!! Przedwczoraj w Rosji dzis ci . Wszyscy opozycjonisci musza publicznie oswiadczyc :

NIE ZAMIERZAM POPELNIAC SAMOBOJSTWA !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:08, 29 Sty 2013    Temat postu:

Kolejna grzywna za akcję na rzecz Alesia Bialackiego

Białoruski opozycjonista Siarhiej Małaszenka został skazany w Nowopołocku na grzywnę wysokości 2,5 mln rubli białoruskich (900 zł) za sfotografowanie się z podobizną uwięzionego szefa Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego.

To kolejny wyrok tego rodzaju. 5 stycznia za to samo skazano na grzywny wysokości 1,5 mln rubli białoruskich (550 zł) trzech obrońców praw człowieka z Grodna.

Małaszenkę uznano za winnego udziału w nielegalnej akcji. Jako dowód winy posłużyły zamieszczone w internecie zdjęcia przedstawiające jego oraz innego działacza z Nowopołocka (obwód witebski) Jauhena Parczynskiego z portretami Bialackiego na schodach miejskiego sądu. Małaszenka sfotografował się z podobizną Bialackiego także przy wejściu do miejscowej komendy milicji.

Parczynski już 4 dni temu został skazany na grzywnę wysokości 500 tys. rubli (180 zł). Działacza opozycyjnej Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Małaszenkę ukarano surowiej, bo uznano go za winnego udziału w nielegalnej akcji już po raz drugi w ciągu roku.

Szef "Wiasny" został pod koniec listopada 2011 r. skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Odrzucił wyjaśnienia Bialackiego, że pieniądze były przeznaczone na działalność w sferze obrony praw człowieka.

Bialacki oceniał, że wyrok ma motywy polityczne, ponieważ "Wiasna" pomagała osobom represjonowanym na Białorusi z przyczyn politycznych. Wyrok spotkał się z potępieniem UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i OBWE, które wezwały do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia i rehabilitacji działacza oraz wszystkich innych więźniów politycznych na Białorusi.

"Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Istnieje od 1998 r. Działała jako organizacja społeczna, ale w 2003 r. została zlikwidowana decyzją Sądu Najwyższego z powodu udziału jej działaczy w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001 r. Później działacze próbowali zarejestrować organizację trzykrotnie, ale za każdym razem spotykali się z odmową.

...

Znowu bydlaki atakuja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:04, 29 Sty 2013    Temat postu:

Podlaskie: Białorusini kupili w 2012 r. towary za blisko 800 mln zł

Za blisko 800 mln zł obcokrajowcy, głównie Białorusini, kupili w 2012 roku towary i wywieźli je przez przejścia graniczne w Podlaskiem. Kupowali głównie sprzęt elektroniczny, żywność i materiały budowlane - wynika z danych Izby Celnej w Białymstoku.

Wartość kupionych towarów była o 137 mln zł większa niż w 2011 r. Celnicy oceniają, że większość tych artykułów była kupiona w Podlaskiem, a suma 800 mln zł jest "niebagatelna" i ma duże znaczenie dla przygranicznego handlu w regionie.

W 2012 roku celnicy w Podlaskiem zarejestrowali ponad 750 tys. rachunków w ramach dokumentów TAX FREE na przejściach granicznych w regionie z Białorusią. Na ich podstawie zakupów dokonało i towar wywiozło ponad 160 tys. podróżnych - poinformował rzecznik Izby Celnej w Białymstoku Maciej Czarnecki. W 2011 roku w regionie zarejestrowanych dokumentów TAX FREE było około pół miliona, a zakupów dokonało około 100 tys. podróżnych. Dotyczy to drogowych przejść granicznych w Bobrownikach i Połowcach oraz Kuźnicy (przejście drogowe i kolejowe). Dokumenty TAX FREE upoważniają podróżnych nieposiadających stałego miejsca zamieszkania na terytorium UE do otrzymania zwrotu podatku zapłaconego przy nabyciu towarów na terytorium kraju członkowskiego UE.

Czarnecki przypomniał, że aby ułatwić obsługę dokumentów TAX FREE, a także usprawnić przekraczanie granicy osobom, które kupiły towary w Polsce białostocka Izba Celna stworzyła w 2012 roku i wdrożyła w całym kraju system, który pozwala na zgłaszanie takich dokumentów drogą elektroniczną. Mogą to robić sprzedawcy lub podróżni, zanim przyjadą na granicę.

Wprowadzono także e-booking dla autokarów ze zorganizowanymi grupami przyjeżdżających do Polski. "Jej ideą jest ożywienie kontaktów turystycznych i biznesowych pomiędzy mieszkańcami Rzeczpospolitej Polskiej oraz Rosji, Białorusi i Ukrainy poprzez usuwanie barier oraz stworzenie maksymalnych ułatwień dla osób, przekraczających granicę w celach turystycznych" - tłumaczy Maciej Czarnecki. Wyjaśnił, że usługa ta polega na tym, że można elektronicznie powiadomić celników o planowanym przyjeździe autobusu z taką grupą. Pozwala to maksymalnie skracać pobyt na przejściu granicznym, a jednocześnie zachowana jest skuteczna ochrona celna.

Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku Witold Karczewski ocenia, że podlaskie firmy przywiązują dużą wagę do relacji gospodarczych i wymiany handlowej z Białorusią, bo to najbliższy sąsiad regionu. Powiedział, że dane za 11 miesięcy 2012 roku wskazują, że polski eksport na Białoruś wzrósł mniej więcej o 20 proc. Wymianę handlową w branży artykułów rolno-spożywczych i elektrotechnicznych ocenia jako dobrą. Przypomniał, że w czwartym kwartale 2012 roku Białorusini bardzo chętnie kupowali w Podlaskiem pralki, lodówki czy telewizory, co oznacza, że w tym kraju jest zapotrzebowanie na takie towary.

Karczewski zaznaczył, że w tej wymianie przeszkadzają nie najlepsze stosunki polityczne, ale też niedrożność przejść granicznych. Przypomniał, że w okresie przedświątecznym na granicy stoją wielokilometrowe kolejki tirów. "Za mało mamy tych przejść (...) Jeżeli jest dobra relacja polityczna, to czuje się klimat współpracy, a tego klimatu nie ma" - powiedział Karczewski. Podkreślił, że wojewoda podlaski realizuje systematycznie nowe inwestycje na przejściach granicznych, np. rozbudowywane jest przejście w Połowcach czy kolejowe w Siemianówce, ale to wszystko jego zdaniem za mało.

Karczewski powiedział także, że przedsiębiorcy oczekują na wprowadzenie w życie umowy z Białorusią o małym ruchu granicznym, bo będzie to szansa na to, że jeszcze więcej osób przyjedzie stamtąd do Podlaskiego, ale podkreślił, że granica musi być na to gotowa.

Kiedy umowa wejdzie w życie - wciąż nie wiadomo. Strona białoruska przyznaje, że czeka na odpowiedzi ze strony polskiej na zadanie pytania w tej sprawie, jednak - jak mówił przed tygodniem dziennikarzom w Białymstoku ambasador Białorusi - bez dialogu politycznego to się nie uda, bo "problemy są i natury technicznej i politycznej". Wszystkie formalności po stronie polskiej dawno zostały przeprowadzone. Ruch leży po stronie Białorusi.

Z danych przedstawianych przez ambasadora wynika, że w 2012 roku ogólne obroty handlowe Białorusi z Polską spadły z 3 mld dolarów do 2,5-2,7 mld dolarów. Ocenił, że to głównie skutek ogólnego kryzysu.

....

Trzeba umacniac naturalne wiezi zerwane sztucznie przez rozbiory .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:30, 29 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: Znów podwyżki opłat za energię elektryczną

Od 1 lutego po raz drugi w tym roku wzrosną na Białorusi opłaty za energię elektryczną - tym razem o 18 proc. Poinformowała o tym we wtorek służba prasowa białoruskiego rządu.

Zgodnie z decyzją Rady Ministrów z 26 stycznia opłata za energię elektryczną będzie wynosić 324,9 rubli białoruskich (1,17 zł) za kWh. Poprzednia podwyżka z 1 stycznia wynosiła 9,5 proc.

Również od 1 lutego Białoruś wprowadza zróżnicowanie opłat za energię elektryczną w zależności od jej zużycia. Po przekroczeniu miesięcznego limitu zużycia energii wynoszącego 250 kWh w mieszkaniach wyposażonych w kuchenne płyty elektryczne opłaty będą rosnąć o 30 proc., zaś przy zużyciu przekraczającym 400 kWh będą równe pełnym kosztom dostarczanej energii.

Obecnie opłaty wielu mediów i usług na Białorusi, m.in. energii elektrycznej czy gazu, są w znacznym stopniu dotowane przez państwo. W październiku wicepremier Uładzimir Siemaszka zapowiedział jednak, że do końca 2016 roku mieszkańcy Białorusi zaczną opłacać 100 procent kosztów dostarczanej im energii elektrycznej. Pod koniec 2012 r. pokrywali zaledwie 30,9 proc. kosztów dostarczanej energii elektrycznej, 16,8 proc. ogrzewania i 19,1 proc. gazu.

Nowy rok rozpoczął się na Białorusi od licznych podwyżek. Wzrosły opłaty za gaz, gorącą wodę, połączenia telefoniczne oraz przejazd pociągiem. Z powodu wzrostu akcyzy podrożeją także papierosy, paliwo i alkohol.

Jak informowały białoruskie media, od 1 do 22 stycznia ceny na Białorusi wzrosły o 2,4 proc. W 2012 r. inflacja wyniosła 21,8 proc.

W 2011 r. Białoruś przeszła najpoważniejszy kryzys finansowy od dojścia do władzy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1994 roku. Inflacja roczna wyniosła wówczas 108,7 proc., a władze zmuszone były przeprowadzić znaczące dewaluacje, które obniżyły kurs rubla o 187,3 proc. w skali roku.

Media opozycyjne pisały wówczas, że kłopoty gospodarcze, z którymi boryka się kraj, są związane z podwyżkami pensji i emerytur przed wyborami prezydenckimi w 2010 r. i z emisją pieniądza w celu finansowania programów państwowych.

Według oficjalnych danych z grudnia 2012 r. średnia pensja na Białorusi wynosiła ponad 4,74 mln rubli białoruskich, czyli równowartość 553 dol. Podniesienie jej do co najmniej 500 dol. do końca 2012 r. nakazał Łukaszenka w maju zeszłego roku, a więc przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

...

Ceny energii tez winny byc rynkowe . Choc tu jest trudnosc bo to monopol .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:05, 01 Lut 2013    Temat postu:

ukaszenka postuluje analizę systemu ochrony granic Białorusi

Prezydent Alaksandr Łukaszenka oświadczył w piątek, że system ochrony granicy państwowej Białorusi wymaga szczególnej analizy w warunkach prowadzonej przez Zachód polityki sankcji oraz prowokacji na granicy.

- W ubiegłym roku i wcześniej niejednokrotnie w różnych formułach analizowaliśmy kwestię zagwarantowania bezpieczeństwa granic. Powodem było zarówno prowadzenie antybiałoruskiej polityki sankcji przez Zachód i prowokacje na granicy, jak też zaostrzenie problemów związanych z jej ochroną. Wszystko to wymaga szczególnej uwagi i poważnej analizy systemu ochrony naszych granic - oznajmił na naradzie poświęconej zadaniom w sferze ochronie granicy w 2013 r.

Łukaszenka zawiązał do wydarzenia z 4 lipca ubiegłego roku, kiedy to dwoje Szwedów zrzuciło z awionetki nad południowymi obrzeżami Mińska i nad Iwieńcem (50 km na zachód od Mińska) kilkaset pluszowych misiów, do których były przyczepione karteczki z apelami o wolność słowa na Białorusi.

- Sytuacja z ostatnim naruszeniem granicy państwowej stworzyła konieczność podjęcia surowych decyzji kadrowych. Wydano także odpowiednie polecenia dotyczące unowocześnienia systemu ochrony granicy i udoskonalenia międzyresortowej komunikacji w tej sferze - zaznaczył prezydent, dodając, że nadszedł czas, by się zastanowić, na ile te polecenia są wypełniane.

Po locie awionetki Łukaszenka zdymisjonował szefa służb granicznych i dowódcę sił powietrznych. Ministerstwo Obrony poinformowało zaś o zwiększeniu liczby lotów sił powietrznych w ramach podnoszenia gotowości do reagowania na podobne incydenty.

Prezydent mówił potem, że naruszeniom granicy państwowej należy zapobiegać za wszelką cenę i wszelkimi metodami, w tym zbrojnymi. Podkreślał też, że incydentu z samolotem winni są przede wszystkim pogranicznicy, "bo jednostka ochrony granic wykryła samolot, ale odpowiedni rozkaz o ukaraniu osób naruszających granice nie padł".

>>>>

I co oni beda tam analizowac ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:19, 02 Lut 2013    Temat postu:

Obława w mińskim klubie dla gejów

Około 40 osób zatrzymała białoruska milicja w nocy z piątku na sobotę w mińskim klubie gejowskim "6A". Po ustaleniu tożsamości zostały wypuszczone - poinformowało Centrum Praw Człowieka "Wiasna".

Około 10 milicjantów ubranych po cywilnemu weszło do klubu i wylegitymowało osoby przebywające w klubie, po czym około 40 z nich przewieziono na komisariat w celu ustalenia tożsamości.

Według naocznego świadka, na którego powołuje się "Wiasna", jeden z młodych mężczyzn w klubie zażądał od milicjanta przedstawienia się, na co został zawleczony po ziemi do autobusu i przykuty kajdankami do siedzenia. Wszystkim zatrzymanym zakazano posługiwania się telefonami komórkowymi.

W styczniu odbyły się podobne obławy milicyjne na kluby gejowskie w Mińsku i Witebsku. Od początku roku wezwano na rozmowę na komisariat co najmniej 60 członków młodzieżowego stowarzyszenia Centrum Obrony Praw Człowieka "Lambda", pod którą to nazwą próbuje zalegalizować swą działalność ruch obrony praw gejów i lesbijek - pisze na swojej stronie internetowej "Wiasna".

Według tej organizacji presję na środowiska gejowskie zaczęto wywierać mniej więcej tydzień po złożeniu wniosku o rejestrację stowarzyszenia w Ministerstwie Sprawiedliwości. Szefowi "Lambdy" Siarhiejowi Androsience dwa tygodnie temu zabrano paszport, gdy próbował wyjechać z Białorusi do Polski; do tej pory nie został mu on zwrócony.

- Te wydarzenia wyraźnie świadczą o zaniepokojeniu władz jednoczeniem się społeczności LGBT i wartościami, jakie rozpowszechnia nasza organizacja - oświadczył Androsienka.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka odnosi się do środowisk homoseksualnych z dużą niechęcią. W zeszłym roku powiedział pod adresem szefa dyplomacji niemieckiej Guido Westerwellego, niekryjącego swego homoseksualizmu, że "lepiej być dyktatorem niż niebieskim" (ros. gejem).

....

Scenariusz destrukcji tem sam co w Polsce . Bialorusini musza sobie uswiadomic ze NAWET NAZWY SA TE SAME !! U NAS TEZ W LATACH 90TYCH NAZWALI SIE LAMBDA !!!
Oni sa gorsi niz Lukaszenka ktory juz jest na wylocie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:27, 03 Lut 2013    Temat postu:

Kuczma staje w obronie Julii Tymoszenko

Julia Tymoszenko nie zleciła zabójstwa Jewhena Szczerbania, a oskarżanie jej o to szkodzi wizerunkowi Ukrainy na świecie - oświadczył były prezydent tego kraju Leonid Kuczma w wywiadzie dla stacji Rossija-24, który relacjonują w niedzielę ukraińskie media.

- Oskarża się ją o popełnienie wszystkich grzechów, w tym i o zabójstwo Szczerbania. (...) Można mówić cokolwiek, jednak do wszczęcia śledztwa wobec Tymoszenko nie ma żadnych podstaw - powiedział. Przypomniał, że nie łączyły go z Tymoszenko zażyłe stosunki, ale zaznaczył, że "jest (mu) jej po prostu żal, po pierwsze jako kobiety, która jest czarująca i piękna". - Wydaje mi się, że do sytuacji, w której się znalazła, pchnęło ją pragnienie panowania - dodał.

Zdaniem Kuczmy wydarzenia wokół Tymoszenko negatywnie wpływają na wizerunek Ukrainy na arenie międzynarodowej.

Niedawno ukraińska prokuratura oświadczyła, iż Tymoszenko jest podejrzana o zlecenie w latach 90. zabójstwa posła i biznesmena Jewhena Szczerbania. Była premier odpowiedziała, iż udowodni, że nie ma z tym morderstwem nic wspólnego, a jako osobę, której mogło zależeć na śmierci Szczerbania, wskazała m.in. prezydenta Wiktora Janukowycza.

W czasach, gdy prezydentem Ukrainy był Leonid Kuczma (1994-2005), Tymoszenko na ponad miesiąc trafiła do aresztu śledczego w związku z oskarżeniem o przemyt rosyjskiego gazu, wręczenie łapówki byłemu premierowi Pawłowi Łazarence i uchylanie się od spłaty podatków. Wyszła na wolność na mocy decyzji Sądu Najwyższego.

Po opuszczeniu aresztu Tymoszenko mówiła, że największym zagrożeniem dla ukraińskiej państwowości są rządy prezydenta Kuczmy, a ona sama zrobi wszystko, by jak najszybciej pozbawić go stanowiska.

Tymoszenko znajduje się obecnie w więzieniu; w październiku 2011 r. usłyszała wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności za nadużycia przy podpisywaniu umów gazowych z Rosją.

....

Ciekawa wypowiedz ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 194 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:25, 06 Lut 2013    Temat postu:

Zniknęła umowa o rozwiązaniu ZSRR. Nie wiedzą, gdzie jej szukać

Dziennikarzom białoruskiej "Komsomolskiej Prawdy", mimo pogłębionego śledztwa nie udało się ustalić miejsca przechowywania oryginału dokumentu o rozwiązaniu ZSRR - poinformował serwis telewizji Biełsat. Umowę podpisano 8 grudnia 1991 roku w rezydencji Wiskule w Puszczy Białowieskiej przez głowy państw: Białorusi, Rosji i Ukrainy.

Jak się okazało, w archiwum biura wykonawczego organizacji w Moskwie przechowywana jest jedynie kopia dokumentu zaczynającego się sakramentalnymi: "ZSRR zakończył swoje istnienie jako byt geopolityczny i podmiot prawa międzynarodowego".

Jest kopia - gdzie oryginał?

Iwan Korotczenia w latach 90. zajmujący stanowisko p.o. sekretarza wykonawczego WNP nie umiał odpowiedzieć dziennikarzom gazety, dlaczego nigdzie nie można znaleźć oryginału. Również on próbował dowiedzieć się o miejscu przechowywania dokumentu, by móc dołączyć go do archiwów organizacji.

Ówcześni prezydenci Białorusi Stanisław Szuszkiewicz i Ukrainy Leonid Krawczuk nie umieli odpowiedzieć na jego pytanie, podobnie jak ówczesny szef rosyjskiego MSZ Andrej Kozyriew, Giennadyj Burbulis - rosyjski sekretarz stanu i prawa ręka prezydenta Jelcyna, a także szef białoruskiego MSZ Piotr Krauczenka.

Były urzędnik przypomina, że w grudniu 1991 roku organy, które mogły zajmować się gromadzeniem dokumentów WNP, nie istniały - depozytariuszem umowy było wtedy białoruskie MSZ - jednak w podczas rady głów państw WNP 16 stycznia 1992 roku do archiwów organizacji przekazało jedynie kopię.

Umowy brak - treść obowiązuje

Zdaniem cytowanego przez gazetę przewodniczącego Sądu Konstytucyjnego Białorusi, b. ministra sprawiedliwości Walerego Tichinii - dokument może znajdować się w przedstawicielstwie WNP w Mińsku lub w archiwum Rady Ministrów Białorusi.

Jego zdaniem, wynika to z art. 12. porozumienia o powołaniu WNP. Specjalista nie wyklucza jednak, że dokument mógł zostać po prostu zabrany przez jednego z uczestników wydarzeń, który zajmuje się kolekcjonowaniem dokumentów.

Zadaniem Tichinii, nawet jeżeli dokument zaginął, to i tak został zarejestrowany w biuletynach rządowych oraz ratyfikowany przez parlamenty. Dlatego ten fakt nie powoduje, że traci on moc prawną.

Gazeta zapowiedziała dalsze śledztwo w poszukiwaniu zaginionej umowy.

....

Wot radziecki burdel .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 25, 26, 27 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 26 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy