Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:55, 17 Mar 2012    Temat postu:

Białoruś: głodującego opozycjonistę podłączono do kroplówki

Siarhieja Kawalenkę, głodującego białoruskiego opozycjonistę podłączono przymusowo do kroplówki w mińskim szpitalu więziennym – podał wiceprezes opozycyjnej Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej - Białoruski Front Narodowy (PKCh-BNF) Jury Bieleńki. - Uważam to za kontynuację znęcania się nad moim mężem i katowania go – powiedziała Radiu Swaboda jego żona Alena Kawalenka.

- Dowiedzieliśmy się ze źródła w areszcie (przy ul. Wołodarskiego w Mińsku - PAP), że 16 marca Siarhiej Kawalenka został przywiązany do łóżka i przymusowo podłączony do kroplówki. Ale widać byli nieuważni, bo w trakcie tej procedury doszło do uszkodzenia jego naczyń krwionośnych i powstał krwiak - powiedział Radiu Swaboda Bieleńki, który opiekuje się Kawalenką. Jak dodał Bieleńki, poinformowano go, że Kawalenka leży teraz w osobnej sali szpitala więziennego. Także w sobotę żona Kawalenki, Alena, dostała list z Departamentu Wykonania Kar MSW, w którym napisano, że w środę jej mąż został zbadany przez lekarza psychiatrę i uznano, że jest w niedobrym stanie psychicznym. Na tej podstawie ma zostać przewieziony do szpitala psychiatrycznego. Nie napisano jednak, kiedy miałoby się to odbyć.

Podkreśliła, że adwokat, który widział się z Kawalenką w piątek, zapewniał, iż opozycjonista jasno myśli. - Adwokat mówił, że był rzeczywiście słaby fizycznie, ale zachowywał się odpowiednio – powiedziała.

Matka Kawalenki, Lidzija, powiedziała w czwartek po spotkaniu z nim, że zostały mu już tylko godziny życia. Zaznaczyła, że syn już nie ma mięśni, a na spacerze podtrzymują go inni więźniowie. - Ma kłopoty ze wzrokiem, słuchem, bolą go wątroba, nerki, żołądek – powiedziała.

Kawalenka, który jest witebskim działaczem PKCh-BNF, ogłosił głodówkę w chwili zatrzymania 19 grudnia 2011 roku. W połowie stycznia zaczęto go karmić przymusowo, potem przez jakiś czas jadł samodzielnie raz dziennie, ale na początku lutego wznowił głodówkę. Pod koniec lutego przeniesiono go z witebskiego aresztu do szpitala więziennego w Mińsku.

Opozycjonista został skazany pod koniec lutego na ponad dwa lata kolonii karnej za złamanie warunków odbywania kary z maja 2010 roku, kiedy to skazano go na karę ograniczenia wolności za wywieszenie biało-czerwono-białej historycznej flagi Białorusi, zakazanej przez obecne władze. Sąd uznał, że naruszył on porządek publiczny i stawiał opór siłom bezpieczeństwa.

14 maja 1995 roku z inicjatywy nowo wybranego wówczas prezydenta Alaksandra Łukaszenki na Białorusi odbyło się referendum, w wyniku którego zmieniono historyczną flagę białoruską na starą sowiecką z niewielkimi modyfikacjami: z czerwono-zielonej flagi zniknęły sierp i młot oraz pięcioramienna gwiazda.

Biało-czerwono-białą flagę, używaną w latach 1918-19 przez Białoruską Republikę Ludową i po rozpadzie ZSRR do 1995 roku, obecnie uznają tylko środowiska opozycyjne.

Zwolnienia głodującego opozycjonisty domagają się białoruskie siły prodemokratyczne oraz społeczność międzynarodowa.

>>>>

No tak . Coraz wiekszy dramat ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:01, 17 Mar 2012    Temat postu:

Białoruś: rozstrzelano Uładzisłaua Kawalioua

Skazany na śmierć za współudział w zamachu na mińskie metro w 2011 r. Uładzisłau Kawaliou został rozstrzelany. Informację o takiej treści przesłano rodzinie Kawalioua w Witebsku - poinformowało Radio Swaboda.

Zawiadomienie z Sądu Najwyższego zostało wysłane w piątek na adres domowy Kawalioua w Witebsku. - Mama właśnie wyjęła je ze skrzynki. Z Sądu Najwyższego, z 16 marca, że wyrok został wykonany - powiedziała siostra Kawalioua Taciana.

W środę białoruska telewizja państwowa podała, że prezydent Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję, iż nie ułaskawi Kawalioua i Dźmitryja Kanawałaua, skazanych 30 listopada 2011 r. na śmierć za przeprowadzenie zamachu w Mińskim metrze 11 kwietnia 2011 r. Zginęło wówczas 15 osób, a a 387 zostało rannych.

25-letniego Kanawałaua uznano za winnego przygotowania i podłożenia ładunku wybuchowego, a jego rówieśnika Kawalioua za winnego współudziału i niepoinformowania o przestępstwie. Kanawałaua uznano też za winnego podłożenia ładunków wybuchowych na koncercie plenerowym w Mińsku w 2008 roku oraz w Witebsku w 2005 roku. W obu przypadkach rannych zostało kilkadziesiąt osób.

Matka Kawalioua apelowała w piątek do Łukaszenki o odroczenie egzekucji o rok. "Proszę na mocy artykułu 61. Konstytucji polecić organowi, który zgodnie z prawem powinien wykonywać wyroki, by odroczył na rok wykonanie kary śmierci na moim synu. Mam nadzieję, że w tym czasie zostanie rozpatrzony wniosek skierowany do Komitetu Praw Człowieka ONZ" – napisała Lubou Kawalioua, którą zacytowała niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti".

15 grudnia 2011 r. Komitet Praw Człowieka ONZ zarejestrował skargę matki i siostry Kawalioua, Lubou i Taciany, na naruszenie jego prawa do życia. Zgodnie z obowiązującą procedurą Komitet zwrócił się jednocześnie z prośbą do państwa białoruskiego o niewykonywanie wyroku do czasu rozpatrzenia skargi.

O ułaskawienie skazanych apelowali obrońcy praw człowieka oraz społeczność międzynarodowa, m.in. szef Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Jean-Claude Mignon, według którego istnieją "oczywiste oznaki świadczące o tym, że przyznanie się do winy, na podstawie którego skazano Kanawałaua i Kawalioua, wymuszono torturami".

Grudniowy sondaż niezależnego białoruskiego ośrodka NISEPI wykazał, że więcej Białorusinów (43,3 proc.) nie wierzy w winę skazanych niż w nią wierzy (37 proc.).

>>>>

Zgodnie z przewidywaniami . Rzecz jasna byl to mord na niewinnym TEJ ZBRODNI . Jednak jakies przestepstwa popelnil . Stad wynika ze skoro poniosl kare niewinnie to uratowalo jego dusze od piekla . Dlatego Bóg dopuscil . Poniewaz BÓg wynagradza niewinnie skazanym . Rzecz jasna to nie jest tak ze hura sukces . Lukaszenko zamordowal niewinnego w imie swoich celow . Brudnych . Teraz on jest kandydatem do potepienia wiecznego ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:59, 17 Mar 2012    Temat postu:

Obrończyni praw człowieka: Kawaliou nie powinien być stracony.

Rozstrzelany za współudział w zamachu w mińskim metrze z 2011 r. Uładzisłau Kawaliou nie powinien był zostać stracony - powiedziała białoruska obrończyni praw człowieka Alona Tankaczowa, wskazując na szereg niejasności podczas procesu.

Szefowa Centrum Transformacji Prawnej - niezależnej organizacji obrony praw człowieka - Alona Tankaczowa uważa, że egzekucja Kawalioua to ze strony władz białoruskich demonstracja siły, a także wyraz lekceważenia dla apeli Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i polityków europejskich o ułaskawienie skazanych na karę śmierci za zamach w metrze Kawalioua i Dźmitryja Kanawałaua.

"Uważam, że było wiele znaków zapytania związanych z ignorowaniem szeregu wniosków adwokatów i z tempem przeprowadzenia śledztwa, a także duży stopień niedowierzania społecznego w sprawiedliwość wyroku. W takich warunkach wykonanie wyroku śmierci to demonstracja siły i rzucenie wyzwania białoruskiemu społeczeństwu" - powiedziała Tankaczowa.

Jej zdaniem kara śmierci powinna zostać zniesiona, gdyż jest ona pogwałceniem praw człowieka, a białoruskie społeczeństwo powinno kontynuować kampanię na rzecz jej likwidacji. "Moim zdaniem wiele osób czuje, że nie zrobiły tego, co powinny były zrobić, aby ten wyrok nie został wykonany" - dodała.

Z kolei europoseł Marek Migalski (SP) w oświadczeniu napisał, że stracenie Kawalioua, to nie tylko tragedia osobista rodziny, ale "to także tragedia polityczna". "Polityka Unii Europejskiej wobec Białorusi dotknęła dna. Wieloletnia wahliwa i niekonsekwentna polityka doprowadziła do sytuacji, kiedy Białorusini pozostali sami w swojej walce z reżimem Łukaszenki. Wydarzenia ostatnich dni dobitnie na to wskazują" - uważa Migalski.

Europoseł zaznaczył, że w czwartek "miała zostać przyjęta rezolucja PE potępiająca reżim Łukaszenki oraz wzywająca do odebrania mu możliwości organizowania Mistrzostw Świata w Hokeju na Lodzie".

"Niestety, w wyniku niejasnej dla mnie politycznej gry, doszło do odłożenia jej przyjęcia. Na sali plenarnej argumentowałem, że w języku polityki, a szczególnie w języku Łukaszenki, ta decyzja będzie odebrana jako wynik słabości, tym bardziej, że dzień wcześniej Łukaszenka nie skorzystał z prawa łaski wobec Uładzisława Kowaliowa i Dzmitrija Kanawałowa" - napisał Migalski.

Zaznaczył, że szef Parlamentu Europejskiego Martin Schultz wydał oświadczenie wzywające do niewykonywania wyroku śmierci. "Niestety, jak się okazało było już za późno" - napisał Migalski dodając, że "powinniśmy się zastanowić, na ile cierpienie Białorusinów jest spowodowane przez kunktatorstwo i niekonsekwencję unijnej polityki". "W moim przekonaniu ponosimy ogromną odpowiedzialność za trwanie reżimu Łukaszenki i za śmierć Uładzisława Kowaliowa. Pamiętajmy o tym" - napisał europoseł.

Zawiadomienie z Sądu Najwyższego o wykonaniu wyroku śmierci na Kawaliouie otrzymała w sobotę jego rodzina w Witebsku. "Mama właśnie wyjęła je ze skrzynki. Z Sądu Najwyższego, z 16 marca, że wyrok został wykonany" - powiedziała siostra Kawalioua, Taciana.

W środę białoruska telewizja państwowa podała, że prezydent Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję, iż nie ułaskawi Kawalioua i Dźmitryja Kanawałaua, skazanych 30 listopada 2011 r. na śmierć za przeprowadzenie zamachu w Mińskim metrze 11 kwietnia 2011 r. Zginęło wówczas 15 osób, a 387 zostało rannych.

25-letniego Kanawałaua uznano za winnego przygotowania i podłożenia ładunku wybuchowego, a jego rówieśnika Kawalioua za winnego współudziału i niepoinformowania o przestępstwie. Kanawałaua uznano też za winnego podłożenia ładunków wybuchowych na koncercie plenerowym w Mińsku w 2008 roku oraz w Witebsku w 2005 roku. W obu przypadkach rannych zostało kilkadziesiąt osób.

O ułaskawienie skazanych apelowali obrońcy praw człowieka oraz społeczność międzynarodowa, m.in. szef Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Jean-Claude Mignon, według którego istnieją "oczywiste oznaki świadczące o tym, że przyznanie się do winy, na podstawie którego skazano Kanawałaua i Kawalioua, wymuszono torturami".

Grudniowy sondaż niezależnego białoruskiego ośrodka NISEPI wykazał, że więcej Białorusinów (43,3%) nie wierzy w winę skazanych niż w nią wierzy (37%).

>>>>

Oczywiscie to mord na zamowienie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:18, 17 Mar 2012    Temat postu:

Władze Niemiec potępiają egzekucję Kawalioua

Minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle i szef Urzędu Kanclerskiego Ronald Pofalla potępili egzekucję Białorusina Uładzisłaua Kawalioua, skazanego na karę śmierci za ubiegłoroczny zamach terrorystyczny, w którym zginęło w Mińsku 15 osób. "Pochowanie go w anonimowym grobie jest po prostu haniebne i nie do zaakceptowania w Europie XXI wieku" - napisał z kolei szef PE Martin Schulz.

Westerwelle zwrócił się do rządu prezydenta Alaksandra Łukaszenki, aby odstąpił od stracenia Dźmitryja Kanawałaua, który również został skazany na śmierć w tym samym procesie co Kawaliou. Proces był ostro krytykowany przez międzynarodową opinię publiczną. "Potępiając wykonanie kary śmierci na Uładzisławie Kawaliowie, ubolewam, że prezydent Łukaszenka zignorował wszystkie międzynarodowe wezwania, by nie wykonywać tego wyroku" - czytamy w komunikacie wydanym przez Westerwellego.

Szef niemieckiej dyplomacji przypomina, że przebieg procesu oskarżonych o dokonanie zamachu w mińskim metrze ujawnił, według międzynarodowych obserwatorów, liczne sprzeczności i nie potrafiono przedstawić wiarygodnych dowodów przeciwko oskarżonym.

Szef Urzędu Kanclerskiego Pofalla ostrzegł, że wykonanie wyroku śmierci na osobie Kawalioua, może jedynie pogorszyć i tak już trudne stosunki między Europą a reżimem Łukaszenki, który niemieckie władze wielokrotnie określały jako dyktatorski.

"Z mego punktu widzenia jest też rzeczą trudną do zaakceptowania, by ten niesprawiedliwy reżim doczekał się pośrednio uznania w postaci powierzenia mu organizacji przyszłorocznych mistrzostw świata w hokeju na lodzie, co stanowi osobistą ambicję Łukaszenki" - oświadczył Pofalla.

Kawaliou, który nigdy nie przyznał się do udziału w zamachu i zwrócił się do prezydenta Łukaszenki z prośbą o ułaskawienie, został rozstrzelany. To tradycyjnie stosowana na Białorusi metoda wykonywania najwyższego wymiaru kary.

Eksplozja na centralnej stacji metra "Oktiabrskaja" w Mińsku, znajdującej się niedaleko rezydencji Łukaszenki, nastąpiła 11 kwietnia 2011 roku w godzinach największego ruchu. Białoruski KGB zatrzymał obu sprawców w ciągu zaledwie 24 godzin.

Białoruś jest jedynym krajem europejskim, w którym wciąż wykonuje się karę śmierci.

Schulz: to jest haniebne i nie do zaakceptowania w XXI wieku

Szef Parlamentu Europejskiego potępił białoruskie władze za wykonanie wyroku śmierci na Ułdzisława Kawaloua, skazanego za zamach w ubiegłym roku w mińskim metrze. Martin Schulz w oświadczeniu przekazanym mediom, wyraził żal z braku odzewu Mińska na apele instytucji europejskich i organizacji praw człowieka o wstrzymanie egzekucji.

Schulz wezwał też władze Białorusi do przekazania ciała zabitego jego rodzinie. "Pochowanie go w anonimowym grobie jest po prostu haniebne i nie do zaakceptowania w Europie XXI wieku" - napisał szef PE.

Media: rozstrzelano obu skazanych za zamach w metrze

Skazani przez białoruski sąd na karę śmierci za zamach w mińskim metrze w 2011 roku Dźmitry Kanawałau i Uładzisłau Kawaliou zostali straceni - poinformowały białoruskie media. Kara śmierci wykonywana jest na Białorusi przez rozstrzelanie.

W trakcie procesu, który zakończył się w listopadzie ubiegłego roku, Kanawałau został uznany za sprawcę zamachu, a Kawaliou został skazany za współudział i niepoinformowanie o przestępstwie.

O wykonaniu wyroku śmierci na drugim ze skazanych zawiadomił listownie jego rodzinę w Witebsku Sąd Najwyższy. - Mama właśnie wyjęła je (zawiadomienie - red.) ze skrzynki. Z Sądu Najwyższego, z 16 marca, że wyrok został wykonany - powiedziała siostra Kawalioua, Taciana. Jak dodała, zawiadomienie wysłano zwykłym listem.

O tym, że stracony został także Kanawałau, poinformował w sobotę portal Tut.by. Nie wymienia źródeł tej informacji, tylko podaje, że uzyskał potwierdzenie wykonania wyroku. Nieco wcześniej przedstawiciel białoruskiego MSW powiedział portalowi Telegraf.by, że nie może oficjalnie informować o wykonaniu wyroków śmierci, ale to, że rozstrzelano Kawalioua, nie znaczy, że stracono również Kanawałaua.

W środę białoruska telewizja państwowa podała, że prezydent Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję, iż nie ułaskawi obu skazanych.

>>>>

Jest to upione bo tak upiorny jest system radziecki ktory wyworzyl Lukaszenke ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:08, 18 Mar 2012    Temat postu:

Stanisława Szuszkiewicza nie wypuszczono z kraju

Białoruskie służby graniczne w niedzielę nie wypuściły z kraju Stanisława Szuszkiewicza, polityka opozycji i byłego przewodniczącego parlamentu. Pogranicznicy wyprowadzili go z pociągu do Wilna oświadczając, że nie ma prawa wyjeżdżać za granicę.

Nie podali powodu zakazu. - Powiedzieli, że wyjaśnienia będą mi udzielone w Mińsku - powiedział Szuszkiewicz cytowany przez Radio Swaboda. Dodał, że niewypuszczenie go za granicę jest sprzeczne z konstytucją Białorusi i pozbawia go możliwości pracowania za granicą. - W kraju nie pozwalają mi pracować, zarabiam pracując za granicą, teraz i ta droga jest zamknięta - zauważył.

77-letni Szuszkiewicz jest z wykształcenia fizykiem. Był pierwszym przywódcą niepodległej Białorusi po rozpadzie ZSRR. W latach 1991-1994 pełnił funkcję głowy państwa i jednocześnie szefa parlamentu. To on 8 grudnia 1991 roku zorganizował spotkanie z udziałem ówczesnych przywódców Rosji i Ukrainy, Borysa Jelcyna i Leonida Krawczuka, na którym podpisano porozumienie w sprawie likwidacji ZSRR i utworzenia Wspólnoty Niepodległych Państw. O tym, że Szuszkiewicz znajduje się na liście osób, które władze w Mińsku objęły zakazem wjazdu, pisały wcześniej białoruskie media niepaństwowe.

>>>>

Tak wyglada branie zakladnikow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:21, 18 Mar 2012    Temat postu:

Rozstrzelano obu skazanych za zamach w metrze

Niezależne białoruskie media zwracają uwagę, że do egzekucji dwóch mężczyzn skazanych za podłożenie bomby w mińskim metrze, doszło w niezwykle szybkim tempie. Od decyzji sądu o skazaniu Dźmitra Kanawałaua i Uładzisława Kawaloua na karę śmierci minęło zaledwie 3 i pół miesiąca. Wczoraj rząd potwierdził informację, że obaj zostali straceni.

Hary Pahaniajła, z Białoruskiego Komitetu Helsinskiego - cytowany przez gazetę internetową "Nawiny"- powiedział, że w trakcie swojej praktyki prawniczej nie pamięta "przypadku tak pośpiesznego wykonania wyroku śmierci". Zwrócił uwagę, że obaj skazani zostali rozstrzelani zanim Komitet Praw Człowieka ONZ rozpatrzył skierowaną do niego skargę w tej sprawie. - Miało miejsce cyniczne zabójstwo w imieniu państwa, które nie dało swoim obywatelom możliwości skorzystania z ich konstytucyjnych praw - oświadczył Hary Pahaniajła.

Rozgłośnia Radio Swaboda poinformowała, że w Witebsku w przejściu podziemnym pojawiło się zdjęcie Uładzisława Kawalowa z podpisem "zabity niewinny". Witebsk jest rodzinnym miastem obu straconych mężczyzn. Tymczasem państwowa agencja informacyjna Biełta przypomniała, że Sąd Najwyższy Białorusi podjął decyzję o zastosowaniu najwyższej kary wobec obu z uwzględnieniem ciężaru przestępstwa. W wyniku wybuchu w metrze w kwietniu ubiegłego roku zginęło 15 osób, a ponad 300 odniosło obrażenia, wielu z nich zostało inwalidami.

>>>>

Czyli zamordowali obu . Przypominam ze w ten sposob wladza radziecka pokazuje ze ,,panuje nad sytuacja'' i ,,szybko znajduje sprawcow'' . Jak nie ma rzeczywistych to typuja jakichs do rozwałki i publicznie pokazuja ze ,,dorwali ich''... Mord na zamowienie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:05, 18 Mar 2012    Temat postu:

Matka straconego Kawalioua chce spotkać się z Łukaszenką

Lubou Kawaliowa, fot. AFP Matka straconego za współudział w zamachu w mińskim metrze w kwietniu 2011 roku Uładzisłaua Kawalioua zamierza zabiegać o spotkanie z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką – informują niezależne media. - Chciałabym go pochować, mieć gdzie przynosić kwiaty i żeby ludzie mieli gdzie przynosić – a nie tak, na klatce schodowej – powiedziała.

Lubou Kawaliowa jest przekonana o niewinności swego syna i chce zobaczyć się z Łukaszenką, który odmówił jego ułaskawienia, choćby po to, żeby spojrzeć w oczy człowiekowi, od którego wszystko zależało – pisze na swojej stronie internetowej niezależny tygodnik "Nasza Niwa". W sobotę białoruska telewizja państwowa poinformowała o rozstrzelaniu Kawalioua oraz Dźmitrego Kanawałaua, skazanych za zamach na stacji metra Oktiabrskaja (biał. Kastrycznickaja), w którym 11 kwietnia 2011 roku zginęło 15 osób, a 387 zostało rannych.

30 listopada 2011 roku Sąd Najwyższy uznał Kanawałaua za winnego przygotowania i podłożenia ładunku wybuchowego, a Kawalioua - współudziału i niepoinformowania o przestępstwie. Kanawałau przyznał się śledztwie do winy i odmówił zeznań w sądzie. Kawaliou zapewnił zaś w ostatnim słowie przed sądem, że nie ma nic wspólnego z wybuchem w metrze i wyraził przekonanie, że zamachu nie przeprowadził też Kanawałau. Oświadczył, że nie potwierdza zeznań złożonych podczas śledztwa i że wywierano na niego presję, by je wymusić.

- Rozprawili się z Uładzikiem dlatego, że powiedział w sądzie prawdę. Kto jest winny? Przecież nie ci chłopcy. Winien jest tylko Łukaszenka ze wszystkimi swoimi służbami. (...) Zagrozili Uładowi, że jeśli zmieni zeznania w sądzie, czeka go kara śmierci. A on się nie przestraszył i wszystko powiedział – oznajmiła Lubou Kawaliowa w wywiadzie dla rosyjskiego radia "Echo Moskwy".

Matka straconego uważa, że tak szybka egzekucja jest zemstą za to, że walczyła o syna. Kawaliowa wraz z córką Tacianą złożyła m.in. skargę do Komitetu Praw Człowieka ONZ na naruszenie prawa syna do życia. 15 grudnia 2011 roku skarga został zarejestrowana, a jednocześnie Komitet zwrócił się z prośbą do państwa białoruskiego o niewykonywanie wyroku do czasu jej rozpatrzenia.

- Zdawałam sobie sprawę, przeciwko komu się zwracam. I wiedziałam, że zemszczą się za to. Ale nie myślałam, że zapłaci za to syn, sądziłam, że ja sama – oznajmiła.

Lubou Kawalioua powiedziała Radiu Swaboda, że będzie zabiegać o oddanie jej ciała syna, chociaż ma świadomość, że na Białorusi się tego nie robi. - Chciałabym go pochować, mieć gdzie przynosić kwiaty i żeby ludzie mieli gdzie przynosić – a nie tak, na klatce schodowej – powiedziała.

Jak podaje Radio Swaboda, pod mieszkania rodzin Kawaliouych i Kanawałouych w Witebsku przychodzą ludzie składać kwiaty i zapalać znicze. Lubou Kawaliowa mówi jednak, że naprzeciwko domu stoi kilka mikrobusów z nieznanymi osobami i dostała informację, że któraś z osób składających kwiaty został zatrzymana.

Sąsiad Kawaliouych, opozycjonista Barys Hamajda, powiedział Radiu Swaboda, że widział pracowników służb specjalnych także pod domem Kanawałouych.

Prawnik Białoruskiego Komitetu Helsińskiego Hary Pahaniajła nazwał stracenie skazanych cynicznym zabójstwem ze strony państwa, które nie dało swoim obywatelom możliwości pełnego skorzystania z konstytucyjnych praw.

- W ciągu całej swojej wieloletniej praktyki prawniczej nie pamiętam przypadku tak pospiesznego wykonania wyroku (śmierci – red.). Nie tylko to jest smutne. Przecież to wszystko (egzekucja - PAP) się stało jeszcze przed rozpatrzeniem skargi przez Komitet Praw Człowieka ONZ. Wiadomo też, że adwokat Kawalioua szykował skargę nadzorczą – podkreślił Pahaniajła w niezależnej gazecie internetowej "Biełorusskije Nowosti".

Grudniowy sondaż niezależnego białoruskiego ośrodka NISEPI wykazał, że więcej Białorusinów (43,3 proc.) nie wierzy w winę Kawalioua i Kanawałaua niż w nią wierzy (37 proc.).

Oficjalnych dane na temat liczby egzekucji nie są na Białorusi publikowane. Jak podaje portal internetowy tut.by, w ciągu ostatnich pięciu lat rozstrzelano w tym kraju co najmniej 14 osób.

>>>>

Lukszenka nie bedzie chcial patrzec w oczy matki .

Lubou Kawaliowa, fot. AFP


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:15, 19 Mar 2012    Temat postu:

Białoruś: Rodziny więźniów politycznych apelują o sankcje gospodarcze

Ro­dzi­ny bia­ło­ru­skich więź­niów po­li­tycz­nych za­ape­lo­wa­ły w po­nie­dzia­łek do opo­zy­cyj­nych po­li­ty­ków o za­bie­ga­nie w in­sty­tu­cjach unij­nych o wpro­wa­dze­nie sank­cji go­spo­dar­czych prze­ciw­ko wła­dzom w Miń­sku - po­da­je opo­zy­cyj­ny por­tal "Bie­ło­rus­skij Par­ti­zan".

"Zwra­ca­my się do wszyst­kich po­li­ty­ków ruchu de­mo­kra­tycz­ne­go na Bia­ło­ru­si: zjed­nocz­cie się na rzecz uwol­nie­nia na­sze­go kraju od sy­te­mu zbu­do­wa­ne­go na fun­da­men­cie kłam­stwa i stra­chu. Ape­lu­je­my o stwo­rze­nie wspól­ne­go fron­tu wy­zwo­le­nia Bia­ło­ru­si i wy­pra­co­wa­nie wspól­ne­go sta­no­wi­ska na szcze­blu mię­dzy­na­ro­do­wym, o po­par­cie wszel­kich sank­cji, które przy­czy­nią się do szyb­kie­go ban­kruc­twa tego sys­te­mu” – na­pi­sa­li krew­ni osób ska­za­nych za pro­test po­wy­bor­czy w grud­niu 2011 r., uczest­ni­czą­cy w po­nie­dział­ko­wym spo­tka­niu w Miń­sku. Sy­gna­ta­riu­sze do­ku­men­tu wy­ra­zi­li prze­ko­na­nie, że sank­cje nie od­bi­ją się na zwy­kłych oby­wa­te­lach, za to po­waż­nie nad­we­rę­żą pew­ność sie­bie władz Bia­ło­ru­si. Po­par­li też wy­jazd z Miń­ska am­ba­sa­do­rów UE. Uzna­li ten krok za bar­dzo mocny ele­ment pre­sji na reżim bia­ło­ru­ski, które na­le­ży zwięk­szać aż do czasu uwol­nie­nia wszyst­kich nie­spra­wie­dli­wie osą­dzo­nych.

Jak po­in­for­mo­wa­li w pią­tek dy­plo­ma­ci unij­ni, de­cy­zja o sank­cjach eko­no­micz­nych "jest spo­dzie­wa­na" w pią­tek 23 marca na po­sie­dze­niu mi­ni­strów spraw za­gra­nicz­nych UE w Bruk­se­li. Wów­czas też, jak po­wie­dzie­li dy­plo­ma­ci, mi­ni­stro­wie po­win­ni zająć sta­no­wi­sko w spra­wie ewen­tu­al­ne­go sko­or­dy­no­wa­ne­go po­wro­tu am­ba­sa­do­rów do Miń­ska.

Ro­dzi­ny więź­niów po­li­tycz­nych od­nio­sły się też do za­pla­no­wa­nych na wrze­sień wy­bo­rów do izby niż­szej par­la­men­tu, Izby Re­pre­zen­tan­tów, pod­kre­śla­jąc: "Nie ma wol­nych wy­bo­rów i nie wolno w nich uczest­ni­czyć".

Bia­ło­ru­skie ugru­po­wa­nia opo­zy­cyj­ne są zgod­ne, że wy­bo­ry te nie będą wolne, róż­nią się jed­nak co do tego, czy w nich uczest­ni­czyć.

Kam­pa­nię "ak­tyw­ne­go boj­ko­tu imi­ta­cji wy­bo­rów do ma­rio­net­ko­wej Izby Re­pre­zen­tan­tów" za­po­wie­dzia­ła jak dotąd rada ko­or­dy­na­cyj­na opo­zy­cyj­ne­go ruchu Zjaz­dów Na­ro­do­wych. Ak­tyw­ny boj­kot ma po­le­gać m.​in. na kam­pa­nii in­for­ma­cyj­nej na temat pro­gra­mu wyj­ścia z kry­zy­su, do­ma­ga­niu się uwol­nie­nia więź­niów po­li­tycz­nych oraz wy­ło­nie­nia w wol­nych wy­bo­rach no­we­go pre­zy­den­ta, par­la­men­tu i władz wszyst­kich szcze­bli.

Po­dob­ny boj­kot jest go­to­wy roz­po­cząć od 25 marca ko­mi­tet or­ga­ni­za­cyj­ny na rzecz stwo­rze­nia par­tii Bia­ło­ru­ska Chrze­ści­jań­ska De­mo­kra­cja. Ko­mi­tet za­po­wia­da, że wa­run­kiem jego udzia­łu w wy­bo­rach jest m.​in. uwol­nie­nie więź­niów po­li­tycz­nych, no­we­li­za­cja or­dy­na­cji wy­bor­czej oraz za­re­je­stro­wa­nie BChD.

Za udzia­łem w gło­so­wa­niu opo­wie­dział się na­to­miast były opo­zy­cyj­ny kan­dy­dat w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich z 2010 r. Mi­ko­ła Stat­kie­wicz, od­by­wa­ją­cy karę 6 lat ko­lo­nii kar­nej za or­ga­ni­za­cję ma­so­wych za­mie­szek pod­czas de­mon­stra­cji opo­zy­cji w Miń­sku w wie­czór po­wy­bor­czy. Pod­kre­śla on, że uczest­nic­two w kam­pa­nii po­zwo­li siłom de­mo­kra­tycz­nym przed­sta­wić spo­łe­czeń­stwu swoje sta­no­wi­sko.

Z ta­kie­go sa­me­go za­ło­że­nia wy­cho­dzi le­wi­co­wa par­tia „Spra­wie­dli­wy Świat”, która chce „dać lu­dziom al­ter­na­ty­wę” w dzień wy­bo­rów.

19 grud­nia 2010 roku w Miń­sku bru­tal­nie zdła­wio­no pro­test prze­ciw­ko ofi­cjal­nym wy­ni­kom wy­bo­rów, da­ją­cym pra­wie 80 proc. po­par­cia urzę­du­ją­ce­mu pre­zy­den­to­wi Alak­san­dro­wi Łu­ka­szen­ce. Po de­mon­stra­cji do aresz­tów tra­fi­ło ponad 600 osób. Kil­ka­dzie­siąt z nich sta­nę­ło przed sądem w spra­wie kar­nej o ma­so­we za­miesz­ki, ponad 20 ska­za­no na pobyt w ko­lo­nii kar­nej.

>>>>

Tak jest . Sankcje sankcje i tylko sankcje !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:33, 19 Mar 2012    Temat postu:

Kłopoty dziennikarza radia. Dostał ostrzeżenie

Jak po­in­for­mo­wał opo­zy­cyj­ny por­tal bia­ło­ru­ski Karta'97, dzien­ni­karz na­da­ją­ce­go z Bia­łe­go­sto­ku Radia Ra­cy­ja Źmi­cier Ki­sial otrzy­mał od brze­skiej pro­ku­ra­tu­ry okrę­go­wej ofi­cjal­ne ostrze­że­nie z po­wo­du współ­pra­cy z za­gra­nicz­ny­mi me­dia­mi bez akre­dy­ta­cji.

- Po­pro­si­li, żebym za­koń­czył współ­pra­cę z Ra­diem Ra­cy­ja, bo jeśli ze­chcę pójść do ja­kiejś ofi­cjal­nej re­dak­cji, to mi nie dadzą akre­dy­ta­cji, gdyż już dwa razy zła­ma­łem prawo – po­wie­dział Ki­sial. Jak dodał, po­wie­dzia­no mu, że jeśli jesz­cze kie­dyś zo­sta­nie na niego zło­żo­na skar­ga, bę­dzie mu gro­zić od­po­wie­dzial­ność ad­mi­ni­stra­cyj­na lub karna – w za­leż­no­ści od ana­li­zy jego ma­te­ria­łów. Pierw­sze ostrze­że­nie za pracę bez akre­dy­ta­cji Ki­sial do­stał w 2009 r.

To już ko­lej­ne ostrze­że­nie dla dzien­ni­ka­rza Radia Ra­cy­ja w tym roku. Pod ko­niec lu­te­go otrzy­ma­ła je od pro­ku­ra­tu­ry w Grod­nie Gra­ży­na Szał­kie­wicz, a wcze­śniej Wik­tar Par­fio­nien­ka. Ostrze­żo­no rów­nież Ale­sia Dzia­ni­saua w związ­ku ze współ­pra­cą z bia­ło­ru­sko­ję­zycz­ną te­le­wi­zją Bieł­sat, nada­wa­ną z Pol­ski.

Jak pod­kre­śla Radio Swa­bo­da, bia­ło­ru­skie MSZ nie­jed­no­krot­nie od­ma­wia­ło przy­zna­nia akre­dy­ta­cji dzien­ni­ka­rzom Radia Ra­cy­ja i Bieł­sa­tu bez po­da­nia przy­czy­ny.

Na­da­ją­ce w ję­zy­ku bia­ło­ru­skim Radio Ra­cy­ja jest fi­nan­so­wa­ne ze środ­ków pol­skie­go MSZ. Jego dzien­ni­ka­rze nie­jed­no­krot­nie skła­da­li do­ku­men­ty w MSZ w Miń­sku, ubie­ga­jąc się o akre­dy­ta­cję umoż­li­wia­ją­cą le­gal­ną pracę na Bia­ło­ru­si. Otrzy­my­wa­li jed­nak od­mo­wę.

Kanał Bieł­sat po­wstał na mocy po­ro­zu­mie­nia pod­pi­sa­ne­go przez pol­skie MSZ i Te­le­wi­zję Pol­ską w 2007 roku. Roz­po­czął nada­wa­nie w grud­niu 2007 roku; jego celem jest do­star­cza­nie nie­za­leż­nej in­for­ma­cji Bia­ło­ru­si­nom.

>>>

Jełopy szalejo ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:00, 20 Mar 2012    Temat postu:

"Siarhiej Kawalenka jest w krytycznym stanie".

Stan głodującego białoruskiego opozycjonisty Siarhieja Kawalenki jest krytyczny - oznajmił po widzeniu z nim brat. Dyrekcja aresztu określiła go natomiast w rozmowie z żoną Kawalenki jako "średnio ciężki".

- Siarhiej wygląda bardzo źle, jest w krytycznym stanie - oświadczył Wital Kawalenka w rozmowie z niezależnym tygodnikiem "Nasza Niwa". Jak dodał, brat miał w poniedziałek 35,1 stopni i ciśnienie 80/50; ledwie przyszedł na spotkanie.

Według słów Witala Kawalenki jego brat od dwóch dni dostaje przymusowo jakieś zastrzyki, po których gorzej się czuje. - Przez całą noc bolały go nerki - mówi.

Dodał, że brat zapytał, dlaczego nie została spełniona jego prośba o akcje wsparcia przy mińskim areszcie. Opozycjonista apelował za pośrednictwem swojej matki do obywateli i działaczy, by wsparli go, przychodząc pod budynek aresztu przy ul. Wołodarskiego w Mińsku z biało-czerwono-białymi historycznymi flagami białoruskimi. - Gdzie jest opozycja? Dlaczego przy areszcie nie przeprowadzono żadnej akcji, jak prosiłem? - cytuje Siarhieja Kawalenkę jego brat.

Także w poniedziałek żona Kawalenki, Alena, spotkała się dyrektorem aresztu w Mińsku oraz z dyrektorem więziennego oddziału szpitalnego, gdzie leży opozycjonista. - Powiedzieli mi, że stan Siarhieja można scharakteryzować jako średnio ciężki, przy czym zaznaczyli, że rozpoczęły się już niektóre procesy uszkadzające zdrowie. Siarhiej ma trudności z poruszaniem się - powiedziała Alena Kawalenka.

Poinformowano ją, że mąż nie zostanie przeniesiony do szpitala cywilnego, gdyż niezbędną pomoc lekarską może mu okazać więzienny szpital. Kawalenka nie został jednak także przeniesiony do szpitala psychiatrycznego, jak zapowiadał Departament Wykonania Kar MSW w liście do jego żony. W liście, który Alena Kawalenka dostała w sobotę, napisano, że jej mąż został zbadany przez lekarza psychiatrę i uznano, iż jest w niedobrym stanie psychicznym. Na tej podstawie miałby zostać przewieziony do szpitala psychiatrycznego.

Kawalenka, który jest witebskim działaczem opozycyjnej Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej - Białoruski Front Narodowy (PKCh-BNF), ogłosił głodówkę w chwili zatrzymania 19 grudnia 2011 roku. W połowie stycznia zaczęto go karmić przymusowo, potem przez jakiś czas jadł sam raz dziennie, ale na początku lutego wznowił głodówkę. Pod koniec lutego przeniesiono go z witebskiego aresztu do szpitala więziennego w Mińsku. W sobotę wiceprezes PKCh-BNF Jury Bieleńki powiedział, że Kawalenkę podłączono przymusowo do kroplówki.

Opozycjonista został skazany pod koniec lutego na ponad dwa lata kolonii karnej za złamanie warunków odbywania kary z maja 2010 roku, kiedy to skazano go na karę ograniczenia wolności za wywieszenie biało-czerwono-białej historycznej flagi Białorusi, zakazanej przez obecne władze. Sąd uznał, że naruszył on porządek publiczny i stawiał opór siłom bezpieczeństwa.

14 maja 1995 roku z inicjatywy nowo wybranego wówczas prezydenta Aleksandra Łukaszenki na Białorusi odbyło się referendum, w wyniku którego zmieniono historyczną symbolikę białoruską na starą sowiecką z niewielkimi modyfikacjami: z czerwono-zielonej flagi zniknęły sierp i młot oraz pięcioramienna gwiazda. Biało-czerwono-białą flagę, używaną w latach 1918-19 przez Białoruską Republikę Ludową i po rozpadzie ZSRR do 1995 roku, obecnie uznają tylko środowiska opozycyjne.

Zwolnienia głodującego opozycjonisty domagają się białoruskie siły prodemokratyczne oraz społeczność międzynarodowa.

>>>>>

Oczywiscie ! Co to jest ! Zebya tak dreczyc ludzi . Potwory !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:46, 20 Mar 2012    Temat postu:

Egzekucja w Mińsku, protesty w Berlinie

Na Białorusi wykonano wyrok śmierci na rzekomych zamachowcach ze stacji metra w Mińsku. Rząd w Berlinie protestuje.

Rząd Niemiec poddał ostrej krytyce rozstrzelanie skazanych za zamachy w mińskim metrze. Rzecznik rządu w Berlinie, Steffen Seibert, stwierdził, że już sam fakt orzeczenia kary śmierci uchodzi jako taki za naganny, lecz w tej konkretnej sprawie dochodzi jeszcze i ta okoliczność, że postępowanie sądowe, w wyniku którego ogłoszono wyrok, budzi poważne wątpliwości. Trudne stosunki Berlin-Mińsk

Jak stwierdził rzecznik niemieckiego rządu, egzekucje te dodatkowo obciążą trudne stosunki między Republiką Federalną Niemiec z Mińskiem. Steffen Seibert dodał, że autorytarnie rządzona Białoruś jest jedynym państwem w Europie, w którym wykonuje się nadal wyroki śmierci. Wyrok wykonano mimo protestów międzynarodowej opinii publicznej, dodał rzecznik rządu Niemiec na konferencji prasowej w Berlinie.

>>>>

To nie jest zagadnienie ,,kary smierci'' tylko mordu na zamowienie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:53, 20 Mar 2012    Temat postu:

Białoruski dziennikarz laureatem stypendium im. Vaclava Havla

Białoruski niezależny dziennikarz Franak Wiaczorka jako pierwszy otrzymał przyznawane przez czeski rząd oraz Radio Wolna Europa/ Radio Swoboda (RFE/RL) stypendium im. Vaclava Havla.

Dzięki niemu 23-letni Wiaczorka przez sześć miesięcy będzie na stażu w Pradze w siedzibie Radia Wolna Europa, a także pojedzie w podróż studyjną do USA, gdzie spotka się z przedstawicielami świata mediów, ekspertami, dyplomatami oraz politykami. Pomysł stypendium narodził się wkrótce po śmierci byłego prezydenta Czechosłowacji oraz Czech Vaclava Havla, który zmarł w grudniu 2011 r. Jego celem jest wspieranie młodych dziennikarzy z krajów, gdzie władze tłumią swobodę wypowiedzi. RFE/RL podkreśla, że przeznaczone jest dla osób, które "podzielają miłość Havla do prawdy i swobody wypowiedzi".

W pierwszej kolejności stypendium przeznaczono dla osób pochodzących z państw zaangażowanych w unijny program Partnerstwa Wschodniego, a więc Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Ukrainy. W przyszłości przewiduje się rozszerzenie go m.in. na Afganistan i Pakistan.

Oficjalne rozpoczęcie programu stypendialnego zaplanowano na najbliższy tydzień. Ceremonia otwarcia odbędzie się w czeskiej ambasadzie w Waszyngtonie.

Radio Wolna Europa/Radio Swoboda nadaje od 1954 roku. Do stolicy Czech zaprosił je w 1995 roku właśnie - jako prezydent kraju - Vaclav Havel. Swój program obecnie nadaje w 28 językach w 21 krajach, m.in. na terenie byłego Związku Radzieckiego, czy dawnej Jugosławii.

Franak Wiaczorka jest synem białoruskiego opozycjonisty Wincuka Wiaczorki. Współpracuje m.in. z telewizją Biełsat, Radiem Racyja, pisał dla "Narodnej Woli" i "Naszej Niwy", a także niezależnej agencji BiełaPAN. Władze białoruskie w ramach represji za działalność antyreżimową wydaliły go z uniwersytetu. Kilkakrotnie był też więziony.

>>>>

Tak nalezy sie . Teraz jest ich czas walki o wolnosc ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:30, 21 Mar 2012    Temat postu:

Łukaszenka: proces ws. zamachu w metrze był transparentny

Prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka oświadczył, że proces w sprawie zamachu w mińskim metrze w 2011 roku, zakończony dwoma wyrokami kary śmierci, był absolutnie transparentny. Dodał, że rozstrzelanie dwóch mężczyzn skazanych na śmierć za przeprowadzenie tego zamachu, Uładzisłaua Kawalioua oraz Dźmitrego Kanawałaua, było dla niego "kolejną tragedią w życiu".

- Był to absolutnie transparentny proces od początku do końca. U pracowników Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji, izraelskiego Mosadu i Interpolu, którzy uczestniczyli we wszystkich etapach śledztwa, w żadnej fazie nie pojawiły się żadne pytania ani wątpliwości - cytuje prezydenta jego służba prasowa. Łukaszenka wypowiadał się na ten temat w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji Russia Today.

Dodał, że rozstrzelanie dwóch mężczyzn skazanych na śmierć za przeprowadzenie tego zamachu, Uładzisłaua Kawalioua oraz Dźmitrego Kanawałaua, było dla niego tragedią.

- Dla mnie to była kolejna tragedia w życiu. Przede wszystkim współczułem rodzicom tych ludzi, którym nie mogłem pomóc. Niestety - oznajmił Łukaszenka, który odmówił ułaskawienia skazanych. Dodał, że było mu trudno podjąć taką decyzję, ale nie mógł postąpić inaczej. Przypomniał też, że od kiedy piastuje stanowisko prezydenta, czyli od 1994 roku, tylko raz ułaskawił skazanego na śmierć.

W sobotę białoruska telewizja państwowa poinformowała o rozstrzelaniu Kawalioua oraz Kanawałaua, skazanych za zamach na stacji metra Oktiabrskaja (biał. Kastrycznickaja) 11 kwietnia 2011 roku, w którym zginęło 15 osób, a 387 zostało rannych.

30 listopada 2011 roku Sąd Najwyższy uznał Kanawałaua za winnego przygotowania i podłożenia ładunku wybuchowego, a Kawalioua - współudziału i niepoinformowania o przestępstwie. Kanawałau przyznał się śledztwie do winy i odmówił zeznań w sądzie.

Z kolei Kawaliou zapewnił w ostatnim słowie przed sądem, że nie ma nic wspólnego z wybuchem w metrze, i wyraził przekonanie, że zamachu nie przeprowadził też Kanawałau. Oświadczył, że nie potwierdza zeznań złożonych podczas śledztwa oraz że wywierano na niego presję, by je wymusić.

Grudniowy sondaż niezależnego białoruskiego ośrodka NISEPI wykazał, że więcej Białorusinów (43,3%) nie wierzy w winę Kawalioua i Kanawałaua niż w nią wierzy (37%).

Łukaszenka wypowiedział się też na temat ewentualności odebrania Białorusi prawa do organizowania w 2014 r. mistrzostw świata w hokeju na lodzie. O taki krok apelował m.in. Ruch Obywatelski Free Belarus Now, skupiający białoruskich opozycjonistów, ich rodziny i adwokatów mieszkających na Zachodzie.

- To zabiegi czysto polityczne, które nie mają nic wspólnego ze sportem. Jeśli do tego dojdzie, uderzy to w wizerunek Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie. Białoruś zasłużyła na te mistrzostwa - oznajmił Łukaszenka.

Parlament Europejski podjął w czwartek decyzję o odłożeniu na koniec marca przyjęcia bardzo krytycznej rezolucji ws. Białorusi, w której apeluje się m.in. o przeniesienie mistrzostw hokeja w 2014 r. do innego kraju. PE uznał, że da czas reżimowi na reakcję i poprawę.

>>>>

Tak jest proces byl transparentny ... To znaczy podczas jego trwania byly liczne transparenty np :



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:36, 21 Mar 2012    Temat postu:

Łukaszenka potwierdza istnienie listy osób objętych zakazem wyjazdu

Pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alek­sandr Łu­ka­szen­ka po­twier­dził, że wła­dze stwo­rzy­ły listę osób ob­ję­tych za­ka­zem wy­jaz­du z kraju, i za­po­wie­dział jej eg­ze­kwo­wa­nie "z pełną mocą". Po­wie­dział o tym w wy­wia­dzie dla ro­syj­skiej te­le­wi­zji Rus­sia Today.

Za­py­ta­ny, czy po­wsta­ła lista osób ob­ję­tych za­ka­zem wy­jaz­du, od­parł: "Spo­rzą­dzi­li­śmy (taką listę – red.). Tylko jesz­cze nie zo­sta­ła wpro­wa­dzo­na w życie z pełną mocą. Ale bę­dzie". Wy­po­wie­dzi z wy­wia­du po­da­ły dziś bia­ło­ru­skie por­ta­le in­ter­ne­to­we. Łu­ka­szen­ka za­rzu­cił opo­zy­cji bia­ło­ru­skiej pod­ju­dza­nie Za­cho­du do wpro­wa­dze­nia sank­cji wobec urzęd­ni­ków i biz­nes­me­nów z tego kraju. - To oni pod­rzu­ca­ją Za­cho­do­wi na­zwi­ska, or­ga­ni­za­cje, przed­się­bior­stwa i na­le­ga­ją na wpro­wa­dze­nie sank­cji go­spo­dar­czych – oświad­czył.

Po­pro­szo­ny o sko­men­to­wa­nie faktu, że wy­jazd unie­moż­li­wio­no także by­łe­mu sze­fo­wi par­la­men­tu Sta­ni­sła­wo­wi Szusz­kie­wi­czo­wi, od­parł: "Co się tyczy jego po­li­ty­ki, to wy­star­czy przy­to­czyć jedno dzia­ła­nie – gdy razem z (ów­cze­snym pre­zy­den­tem Ukra­iny Le­oni­dem) Kraw­czu­kiem na­ma­wiał (ów­cze­sne­go pre­zy­den­ta Rosji Bo­ry­sa) Jel­cy­na do roz­wią­za­nia Związ­ku Ra­dziec­kie­go. Wiem o Szusz­kie­wi­czu aż za­nad­to, cho­ciaż star­czył­by ten jeden fakt, żeby go nie wy­pu­ścić do końca życia. Ale nie robię tego i nie będę robić".

W ostat­nich ty­go­dniach unie­moż­li­wio­no wy­jazd z Bia­ło­ru­si na Litwę i do Pol­ski kil­ku­na­stu oso­bom - opo­zy­cyj­nym po­li­ty­kom, obroń­com praw czło­wie­ka i dzien­ni­ka­rzom, w tym wła­śnie Szusz­kie­wi­czo­wi. Bia­ło­ru­skie służ­by gra­nicz­ne w nie­dzie­lę wy­pro­wa­dzi­ły go z po­cią­gu do Wilna, oświad­czyw­szy, że nie ma prawa wy­jeż­dżać za gra­ni­cę.

77-let­ni Szusz­kie­wicz był pierw­szym przy­wód­cą nie­pod­le­głej Bia­ło­ru­si po roz­pa­dzie ZSRR. W la­tach 1991-1994 peł­nił funk­cję głowy pań­stwa i jed­no­cze­śnie szefa par­la­men­tu. To on 8 grud­nia 1991 roku zor­ga­ni­zo­wał spo­tka­nie z udzia­łem ów­cze­snych przy­wód­ców Rosji i Ukra­iny, Bo­ry­sa Jel­cy­na i Le­oni­da Kraw­czu­ka, na któ­rym pod­pi­sa­no po­ro­zu­mie­nie w spra­wie li­kwi­da­cji ZSRR i utwo­rze­nia Wspól­no­ty Nie­pod­le­głych Państw. Głów­nym źró­dłem do­cho­dów Szusz­kie­wi­cza są wy­kła­dy na eu­ro­pej­skich uni­wer­sy­te­tach. Wła­dze bia­ło­ru­skie prze­sta­ły in­dek­so­wać jego eme­ry­tu­rę pre­zy­denc­ką pod ko­niec lat 90. i obec­nie wy­no­si ona 3 200 rubli bia­ło­ru­skich, czyli około 40 cen­tów.

>>>>

No tak przyznal sie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:02, 23 Mar 2012    Temat postu:

Białoruś: Karta’97 - Łukaszenka szantażuje zagraniczny biznes

Pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alak­sandr Łu­ka­szen­ka szan­ta­żu­je za­gra­nicz­ny biz­nes – po­in­for­mo­wał opo­zy­cyj­ny por­tal in­ter­ne­to­wy Karta’97, za­miesz­cza­jąc do­ku­ment z na­ra­dy u pre­zy­den­ta w związ­ku ze spo­dzie­wa­nym roz­sze­rze­niem sank­cji go­spo­dar­czych przez UE.

Kie­row­nik Wy­dzia­łu Pro­mo­cji Han­dlu i In­we­sty­cji pol­skiej am­ba­sa­dy na Bia­ło­ru­si Wie­sław Po­kła­dek po­wie­dział, że teo­re­tycz­nie wła­dze Bia­ło­ru­si mo­gły­by za­sto­so­wać z obej­ściem prawa "punk­to­we sank­cje" prze­ciw­ko wy­bra­nym za­gra­nicz­nym in­we­sto­rom, ale byłby to "strzał we wła­sną stopę". Karta’97 po­da­ła, że w ubie­głym ty­go­dniu za­pro­szo­no do ad­mi­ni­stra­cji pre­zy­den­ta grupę za­gra­nicz­nych biz­nes­me­nów ma­ją­cych ak­ty­wa na Bia­ło­ru­si i przed­sta­wio­no im ul­ti­ma­tum: albo za po­śred­nic­twem swo­ich lob­by­stów w rzą­dach państw UE do­pro­wa­dzą do za­blo­ko­wa­nia wpro­wa­dze­nia sank­cji go­spo­dar­czych prze­ciw­ko oli­gar­chom fi­nan­su­ją­cym bia­ło­ru­ską dyk­ta­tu­rę, albo za­czną mieć kło­po­ty.

"Jak in­for­mu­je źró­dło, w spo­tka­niu uczest­ni­czył sam Łu­ka­szen­ka" – pod­kre­śla Karta’97, nie wy­mie­nia­jąc owego źró­dła. Zda­niem Karty’97 umyśl­ny prze­ciek tego do­ku­men­tu z ad­mi­ni­stra­cji pre­zy­den­ta do in­ter­ne­tu to "ko­lej­na próba za­stra­sze­nia UE i opóź­nie­nia ostrej de­cy­zji od­no­śnie sank­cji".

W opu­bli­ko­wa­nym przez Kartę do­ku­men­cie na­pi­sa­no, że wśród te­ma­tów, które miały być oma­wia­ne na spo­tka­niu u pre­zy­den­ta 15 marca, są plany za­ostrze­nia sank­cji UE wobec Bia­ło­ru­si oraz "sto­pień go­to­wo­ści do moż­li­wych po­su­nięć od­we­to­wych". Wy­mie­nia się przy tym na­stę­pu­ją­ce po­su­nię­cia: "środ­ki od­dzia­ły­wa­nia dy­plo­ma­tycz­ne­go, kwe­stia udzia­łu w Part­ner­stwie Wschod­nim, ogól­ne środ­ki han­dlo­wo-go­spo­dar­cze, temat tran­zy­tu, wspól­ne dzia­ła­nia w ra­mach Wspól­nej Prze­strze­ni Go­spo­dar­czej, punk­to­we ogra­ni­cze­nia go­spo­dar­cze wobec kon­kret­nych osób praw­nych i fi­zycz­nych z za­gra­ni­cy".

Jed­nym z punk­tów obrad mia­ły­by być "pro­po­zy­cje Pol­ski do­ty­czą­ce wzno­wie­nia dia­lo­gu; pro­jek­ty Kul­czyk-Si­kor­ski". Kul­czyk Hol­ding miał bu­do­wać elek­trow­nię wę­glo­wą na Bia­ło­ru­si. W sierp­niu 2010 roku firma pol­skie­go biz­nes­me­na oraz bia­ło­ru­skie przed­się­bior­stwo Grod­no­ener­go pod­pi­sa­ły po­ro­zu­mie­nie o współ­pra­cy in­we­sty­cyj­nej przy bu­do­wie elek­trow­ni o mocy 920 MW w Ze­lwie w ob­wo­dzie gro­dzień­skim. W maju ubie­głe­go roku Jan Kul­czyk oświad­czył, że w obec­nym kli­ma­cie go­spo­dar­czo-po­li­tycz­nym trud­no by­ło­by po­zy­skać fi­nan­so­wa­nie na bu­do­wę elek­trow­ni na Bia­ło­ru­si.

W do­ku­men­cie z na­ra­dy wy­mie­nio­no też kwe­stie do omó­wie­nia z Rosją na naj­wyż­szym szcze­blu, a wśród nich uzy­ska­nie wspar­cia po­li­tycz­no-dy­plo­ma­tycz­ne­go, kwe­stie z dzie­dzi­ny obron­no­ści, w tym tar­cza an­ty­ra­kie­to­wa i pół­noc­ny szlak do­staw ma­te­ria­łów dla wojsk mię­dzy­na­ro­do­wej ko­ali­cji w Afga­ni­sta­nie, temat udzia­łu Rosji w pry­wa­ty­za­cji bia­ło­ru­skich przed­się­biorstw.

Po­kła­dek po­wie­dział PAP, że "trud­no sobie wy­obra­zić, co Łu­ka­szen­ka mógł­by zro­bić za­gra­nicz­nym in­we­sto­rom". - Nie bar­dzo widzę za­gro­że­nie dla nich. Teo­re­tycz­nie mógł­by pod­jąć nie­pi­sa­ne, punk­to­we dzia­ła­nia prze­ciw­ko wy­bra­nym fir­mom, na przy­kład zle­ca­jąc wła­dzom okrę­go­wym utrud­nia­nie im do­stę­pu do wa­lu­ty, prze­pro­wa­dza­nie kon­tro­li ogra­ni­cza­ją­cych tempo pro­duk­cji czy opóź­nie­nie zgody na bu­do­wę. Ale to byłby strzał we wła­sną stopę - po­wie­dział Po­kła­dek.

Jego zda­niem, żeby do tego do­szło, u władz Bia­ło­ru­si mu­sia­ła­by być "taka de­ter­mi­na­cja, która po­ło­ży na szalę na­ro­do­wy in­te­res go­spo­dar­czy". Jak dodał Po­kła­dek, we­dług jego wie­dzy w spo­tka­niu 15 marca nie uczest­ni­czy­li żadni przed­się­bior­cy, a je­dy­nie przed­sta­wi­cie­le ad­mi­ni­stra­cji.

UE ma przy­jąć w pią­tek nowe sank­cje wobec Bia­ło­ru­si, obej­mu­jąc nimi firmy trzech biz­nes­me­nów, w tym pre­ze­sa klubu piłki noż­nej Dy­na­mo Mińsk Ju­re­go Czyża, oraz biz­nes­me­na i go­spo­dar­cze­go do­rad­cy pre­zy­den­ta Łu­ka­szen­ki, Uła­dzi­mi­ra Pief­cieua, dru­gie­go po sze­fie pań­stwa naj­bo­gat­sze­go czło­wie­ka na Bia­ło­ru­si. PAP do­wie­dzia­ła się, że z sank­cji wy­łą­czo­ne będą czte­ry firmy współ­pra­cu­ją­ce z Łotwą i Sło­we­nią, co jest ich wa­run­kiem na za­apro­bo­wa­nie sank­cji.

Jak in­for­mu­je Karta’97, po­wo­łu­jąc się na ło­tew­ski por­tal Die­nas Biz­ness, szef To­wa­rzy­stwa Wspie­ra­nia Ło­tew­sko-Bia­ło­ru­skich Więzi Go­spo­dar­czych Al­fred Che­pa­nis oświad­czył, że jeśli UE chce wpro­wa­dzić wobec Bia­ło­ru­si sank­cje go­spo­dar­cze, po­win­na Ło­twie za­pła­cić re­kom­pen­sa­tę wy­so­ko­ści nawet mi­liar­da euro. We­dług sza­cun­ków Ło­tew­skiej Kon­fe­ren­cji Pra­co­daw­ców sank­cje wobec Bia­ło­ru­si mogą ozna­czać dla Łotwy stra­tę rzędu 480 mln euro.

>>>>

No takie sa meandry zycia gangsterow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 38 z 81

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy