Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:49, 07 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś zamyka przedstawicielstwo Fundacji im. Eberta

Przedstawicielstwo niemieckiej Fundacji im. Eberta w Mińsku zostanie zamknięte, bo białoruskie władze odmówiły przedłużenia zgody na jej działalność na Białorusi – informuje na swojej rosyjskojęzycznej stronie internetowej rozgłośnia Deutsche Welle.

Jak podkreśla Deutsche Welle, decyzja ta wywołała oburzenie Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. - Ten krok władz białoruskich jest bardzo niepokojącym sygnałem. Świadczy on, że stosunki między Białorusią i Zachodem nadal się pogarszają – powiedziała deputowana SPD w Bundestagu Uta Zapf. - W obecnej sytuacji niewiele możemy zrobić, bo stosunki Białorusią są praktycznie zamrożone - dodała Zapf, wyrażając nadzieję, że niemiecki MSZ nie pozostawi bez odzewu kroku władz w Mińsku.

Jak powiedział szef oddziału ds. Europy Środkowej i Wschodniej w Fundacji Eberta, Ernst Hillebrand, wniosek o przedłużenie działalności na Białorusi został złożony w terminie, ale odpowiedziano na niego odmownie, nie wyjaśniając przyczyn.

Przedstawicielstwo Fundacji w Mińsku zostało otwarte w 1997 r. Miewało już wcześniej podobne problemy na Białorusi w latach 2006-2008. Fundacja Eberta jest jedną z największych niemieckich fundacji non profit i działa w ponad 100 państwach. Została założona w 1925 roku na mocy zapisu testamentowego Friedricha Eberta, pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta Niemiec. Działa na rzecz podstawowych wartości i ideałów demokracji społecznej.

>>>>>

Nie dziwi nic u tych swirow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:27, 09 Gru 2011    Temat postu:

Łukaszenka: nigdy nie używałem siły

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka ocenił, że tylko silna władza może jednoczyć kraj i zapewnił, że nie uciekał się do siły, by władzę utrzymać. Oznajmił, że lider ruchu zwołującego manifestacje przez internet jest w Polsce chroniony przez tajne służby.

- W morzu chaosu, gdy nie widać brzegu, tylko silna władza może konsolidować i utrzymywać kraj, czynić nas wszystkich narodem – oznajmił Łukaszenka na zjeździe Białoruskiego Republikańskiego Związku Młodzieży. Zapewnił jednak, że sam nie uciekał się do siły, by pozostać u steru kraju. - Nigdy w życiu nie wykorzystywałem siły, by utrzymać się u władzy – powiedział.

Przyznał, że być może będzie potrzebna korekta obecnej polityki. - Coraz częściej myślimy nad tym ze swoimi kolegami i dochodzę do wniosku, że nie powinniśmy stać w miejscu. I nawet obecny system władzy i ustrój społeczny nie powinien kostnieć, bo nastąpi zastój, jak to się zdarzało w historii naszego wielkiego kraju – oznajmił.

Zapewnił przy tym, że zostanie zbudowana demokratyczna Białoruś, gdzie będzie cenić się przede wszystkim życie człowieka, jego spokój i dobrobyt.

Nawiązując do kryzysu w Europie, Łukaszenka dodał: „Może się okazać, że na tym tle Białoruś wkrótce będzie jednym z najbardziej liberalnych państw świata”.

Poruszył też temat grupy Rewolucja Poprzez Sieci Społeczne (RPSS), która inicjowała milczące protesty na Białorusi.

- Za każdym działaniem przeciw naszemu krajowi stoją konkretni ludzie z wielkimi workami pieniędzy, uzbrojeni w najnowocześniejszą broń, w tym media – oznajmił.

Jako przykład podał jednego z liderów ruchu RPSS Wiaczasłaua Dzijanaua, który mieszka obecnie w Polsce.

- Jak zdałem sobie sprawę, że tego nie można ignorować, wezwałem służby specjalne i poprosiłem o pełną informację o tym, co się dzieje, poczynając od Dzijanaua, którego nasza »piąta kolumna« i cała prasa brukowa cytowała jak bohatera – powiedział Łukaszenka.

- I co się okazało? Że siedzi w Polsce za kamiennymi ścianami pod ochroną służ specjalnych. Nie ma tam żadnych białoruskich rewolucjonistów. To ci, którzy od początku walczyli i walczą przeciwko nam, posługują się naszymi chłopakami, którzy popędzili za pieniędzmi i wpadli w ich sieci – oświadczył.

Zaznaczył przy tym, że na Białorusi jest bardzo prosty sposób zmiany władzy, a mianowicie wybory.

- Każda rewolucja zaczyna się od pięknych słów, ale zawsze kończy się wielkim oszustwem - dodał. Milczące protesty, których uczestnicy umawiali się przez internet, odbywały się na Białorusi w czerwcu i lipcu co środę. Ich uczestnicy przychodzili wieczorem na centralne place swoich miast. Sygnałem protestu przeciw polityce władz było wspólne klaskanie, czasami tupanie. Nie wznoszono żadnych haseł, nie nawiązywano do zabronionej opozycyjnej symboliki narodowej. Z czasem milicja zaczęła zatrzymywać, często w sposób brutalny, uczestników tych akcji, a sądy skazywały ich na areszt administracyjny.

>>>>>>>

Sila sama sie uzyla ...
No wlasnie . Lukaszko zaczal od pieknych slow a skonczyl wielkim oszustwem . To sa jego metody ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:46, 09 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: cenę za pierogi ustali państwo

Na Białorusi rozszerzono listę artykułów i usług, których ceny regulują Ministerstwo Gospodarki, władze obwodowe oraz władze Mińska – poinformowała dzisiaj państwowa agencja BiełTA.

Zgodnie z decyzją rządu z 7 grudnia, liczba towarów, których ceny reguluje resort gospodarki, została zwiększona z 14 do 27. Na listę trafiły m.in. parówki, pierogi, sery, ryby, sól, kawa i herbata. Wcześniej spis obejmował m.in. chleb, wieprzowinę i wołowinę, mleko, jajka, mąkę pszeniczną czy makaron. Jeśli chodzi o ceny regulowane przez władze obwodowe i mińskie, obejmują one odtąd m.in. mydło i rajstopy, a także naprawę obuwia.

Powrót do regulowania cen na podstawowe produkty zapowiadał pod koniec listopada wicepremier Anatol Kalinin.

- Teraz ceny są wolne, ale widzimy, co się dzieje - producenci mają towar po jednej cenie, a w handlu cena jest dwukrotnie wyższa. Kto powinien zarabiać - producent czy pośrednicy? – mówił wtedy Kalinin.

Białoruś przeżyła w tym roku dwie dewaluacje rubla białoruskiego. Ceny na towary i usługi rosną systematycznie, a inflacja bazowa – nieobejmująca towarów i usług regulowanych przez państwo oraz artykułów sezonowych - wyniosła w listopadzie 2011 r. w stosunku do grudnia 2010 r. 113,6 proc. Niedawno prezydent Alaksandr Łukaszenka zażądał, by "szalone kształtowanie cen" żywności powstrzymać do grudnia.

>>>>>

Nowa innowacyjna ekonomia typu radzieckiego ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:47, 09 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: skazaniec prosi o ułaskawienieSkazany na karę śmierci za współudział w zamachu w mińskim metrze Uładzisłau Kawaliou zwrócił się do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki o ułaskawienie. O wprowadzenie moratorium na karę śmierci zaapelowała dzisiaj do Białorusi Amnesty International.

„Był adwokat. Napisali prośbę (o ułaskawienie)” – powiedziała matka skazanego Lubou Kawalioua, która już wcześniej sama zwracała się do Łukaszenki o ułaskawienie syna. Jak podkreśliła, syn nie przyznaje się do winy. „Napisał w prośbie, że nie jest winien tej straszliwej zbrodni, że jest czysty przed ludźmi i Bogiem” – powiedziała.

Jak dodała, syn jest przetrzymywany w więzieniu KGB w surowych warunkach – w jednoosobowej celi, a na noc jest przykuwany za obie ręce do łóżka.

Tymczasem organizacja obrony praw człowieka Amnesty International wezwała w piątek Łukaszenkę do wprowadzeni moratorium na karę śmierci.

Przedstawicielka organizacji Heather McGill zapowiedziała na konferencji prasowej w Mińsku, że wraz z białoruskimi obrońcami praw człowieka przekaże Łukaszence 160 petycji z 30 państw z żądaniem wprowadzenia moratorium.

Podkreśliła, że kara śmierci w takiej postaci, w jakiej jest stosowana na Białorusi, nie tylko narusza prawo do życia, ale też została uznana przez Komisję Praw Człowieka ONZ za tortury dla rodzin skazanych. - Rodzinom nie wydaje się ciała, nie informuje się o miejscu pochówku i bardzo późno zawiadamia się o wykonaniu kary – zaznaczyła McGill.

Białoruski Sąd Najwyższy 30 listopada skazał Kawalioua i Dźmitryja Kanawałaua na kary śmierci za zamach z 11 kwietnia w mińskim metrze, w wyniku którego zginęło 15 osób. 25-letniego Kanawałaua oskarżono o przygotowanie i podłożenie ładunku wybuchowego, a jego rówieśnika Kawalioua o współudział i niepoinformowanie o przestępstwie.

- Jest niebezpieczeństwo, że skazani na śmierć Kanawałau i Kawaliou nie są w rzeczywistości winni. Przekonaliśmy się o tym podczas ich procesu sądowego, kiedy to nawet ci, którzy ucierpieli (w zamachu), powątpiewali w ich winę. Dlatego prosimy Alaksandra Łukaszenkę o ułaskawienie skazanych i wprowadzenie moratorium na karę śmierci na Białorusi – powiedziała McGill. Wyrok krytykują obrońcy praw człowieka z Białorusi i całego świata. O niewykonywanie kary zaapelował również do władz Białorusi sekretarz Rady Europy Thorbjoern Jagland. Także metropolita mińsko-mohylewski, arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz wezwał rządzących Białorusią do wprowadzenia moratorium na wykonywanie kary śmierci, a następnie do jej zniesienia.

>>>>>

TO NIE JEST KWESTIA KARY SMIERCI ! TO KWESTIA SOWIECKIEGO BEZPRAWIA JAKIE TAM PANUJE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:36, 10 Gru 2011    Temat postu:

Poczobut do Internautów: białoruskie więzienie to brutalne miejsce

- Białoruskie więzienie to brutalne miejsce. Można trafić na "Amerykankę" albo na "Bastion". W "Bastionie" ludzie muszą spać na zmianę, bo nie ma wystarczającej liczby łóżek, są przepełnione cele - opowiadał na czacie w Onecie Andrzej Poczobut , dziennikarz i działacz polskiej mniejszości narodowej na Białorusi. W lipcu został skazany na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata za zniesławienie prezydenta Aleksandra Łukaszenki. - W porównaniu z więzieniem śledczym KGB, to nieźle. Nie miałem żadnych tortur - mówił o swoim uwięzieniu.

Przeczytaj całą rozmowę Internautów Onetu z Andrzejem Poczobutem! Andrzeja Poczobuta, więźnia sumienia , Internauci Onetu pytali głównie o jego pracę w kraju rządzonym przez dyktaturę, warunki życia na Białorusi, pobyt w więzieniu i stosunki między Polakami a Białorusinami. Opowiadając o życiu za kratami, dziennikarz wspominał najbardziej przykrą rzecz, jaka go tam spotkała: jego widzenie z ojcem zostało przerwane, ponieważ rozmawiali ze sobą w języku polskim. - Białoruskie więzienie to brutalne miejsce. Człowiek jest pozbawiony wszelkich praw. Można trafić na "Amerykankę" albo na "Bastion" - tłumaczył Poczobut. - W "Bastionie" ludzie muszą spać na zmianę, bo nie ma wystarczającej liczby łóżek, są przepełnione cele. Ale ja od razu się dowiedziałem, że tam nie trafię. I dostałem "Amerykankę": miałem celę czteroosobową, jako jedyni mieliśmy regulaminowe spacery - dodał. Andrzej Poczobut zapewnił, że nie był torturowany, ale wie, że po protestach wyborczych 19 grudnia 2010 roku w więzieniach KGB stosowano tortury.

Łukaszenko traci poparcie

Internauci pytali Andrzeja Poczobuta również o sposób rządzenia Aleksandra Łukaszenki i poziom poparcia dla niego w społeczeństwie. - Łukaszenko doszedł do władzy mając autentyczne poparcie, dziś już popularny nie jest. Nie jest w stanie wygrać normalnych wyborów - mówił dziennikarz. Tłumaczył, że zbadanie realnego poparcia dla prezydenta, który rządzi już czwartą kadencję, jest bardzo trudne, ponieważ ludzie boją się odpowiadać na pytania na ten temat. - Nie wiadomo przecież, czy ankieter na ulicy to na pewno jest socjolog, czy nie milicjant. Rządowe badania pokazują około 70 procent poparcia, niezależne badania pokazują ostatnio około 20 procent - wskazywał.

- Społeczeństwo jest Łukaszenką zmęczone. Praktycznie codziennie wiadomości zaczynają się od informacji, co on zrobił dobrego dla Białorusinów - opowiadał Poczobut. Według dziennikarza, głosy w wyborach nawet nie są liczone, a władze i służby, które są potężne, stoją naprzeciw społeczeństwa, które "jest bierne i się boi".

Polak na Białorusi

Dziennikarz, pytany o stosunek białoruskich władz do polskiej mniejszości, odpowiedział: - Władze mają sowieckie podejście do Polaków, są niechętne. Jest problem Karty Polaka: kto ją posiada, musi być zwolniony z pracy, jeśli pracuje w urzędzie państwowym.

Dodał, że taka sytuacja trwa od lat i nie zmienia się. Związek Polaków na Białorusi, w którym działa Andrzej Poczobut, jest "szykanowany", a nauczanie języka polskiego jest w państwowych szkołach ograniczone. Dziennikarz wskazał jednak, że mimo przedstawiania go w negatywnym świetle w białoruskich mediach, nie spotkał się z niechęcią przeciętnych Białorusinów. - To świadczy o słabości aparatu propagandy, nie jest w stanie wzbudzić żadnej złej reakcji - ocenił.

Czy po wielokrotnych represjach i aresztowaniach Poczobut myślał o emigracji? - Był taki okres, gdy nie mogłem znaleźć nigdzie pracy i kopałem rowy. To były najtrudniejsze chwile, wydawało się, że żadnej przyszłości ja i moja rodzina nie mamy - wspominał na czacie. - Pracowałem w gazetach, które kolejno zamykały władze. "Gazety Wyborczej" Łukaszenka zamknąć nie może, więc zamknął mnie - stwierdził. Dodał jednak, że jest bardzo przywiązany do Grodna i całego regionu, więc nie wyobraża sobie życia w innym miejscu.

>>>>

Typowy sowiecki sadyzm ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:27, 10 Gru 2011    Temat postu:

Cztery lata temu rozpoczęła nadawanie Telewizja Biełsat

Cztery lata temu rozpoczęła nadawanie Telewizja Biełsat - niezależny kanał dla widzów na Białorusi, powstały na mocy porozumienia podpisanego przez polskie MSZ i Telewizję Polską. Według badań opinii publicznej, stacja cieszy się zaufaniem 87 proc. widzów.

Czwartą rocznicę uruchomienia nadawania przez Biełsat świętowano w sobotę w Warszawie. Kierująca kanałem Agnieszka Romaszewska-Guzy podkreśliła podczas uroczystości, że Biełsat dla Białorusinów jest przede wszystkim źródłem niezależnej informacji. Jak dodała, po ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi (w grudniu 2010 r.), istotnym potwierdzeniem ważności misji Biełsatu był odzew widzów, których znaczna część mówiła, że to właśnie z tego kanału dowiadywała się, co dzieje się w ich kraju.

- Cała masa ludzi na prowincji nie miała innej możliwości dowiedzenia się, co się dzieje. Oni dowiadywali się tego z naszej stacji. W tym czasie po raz pierwszy nadawaliśmy na żywo program wyborczy - powiedziała Romaszewska-Guzy. Żartobliwie dodała, że w okresie wyborczym Biełsat "doceniły" też białoruskie władze, które na konferencji prasowej poinformowały, że stacja będzie prezentować na żywo wyniki badań dotyczących poparcia dla kandydatów w wyborach i że na pewno będą one fałszywe.

Romaszewska-Guzy podkreśliła, że stałym problemem Biełsatu jest brak pieniędzy na prowadzenie działalności na odpowiednio wysokim poziomie. Zaapelowała przy tym do MSZ i TVP oraz zagranicznych sponsorów o dalsze wsparcie finansowe stacji.

- Właściwie co roku mamy kłopot z sfinansowaniem naszej działalności. Tak samo być może będzie w roku 2012. Z zapowiedzi na przyszły rok, które niedawno otrzymaliśmy, wciąż brakuje nam co najmniej na dwa miesiące nadawania - powiedziała.

Według przedstawionych przez nią danych, koszty działalności Biełsatu od 2009 r. wciąż maleją. - W 2011 r. doszliśmy do absolutnego minimum tego, za co można produkować dobry jakościowo program. W tej chwili tylko ok. 8 proc. czasu antenowego zajmuje nasza premierowa produkcja własna - powiedziała Romaszewska-Guzy.

W jej opinii "instytucja taka, jak Biełsat, ma inne zasady funkcjonowania, niż typowa działalność pomocowa", w której sens ma zarówno wybudowanie ośmiu, jak i czterech studni w Sudanie. - Pomoże się mniej, ale też się pomoże. Ma sens zawiezienie żywności do dwóch obozów dla uchodźców, ale ma też sens zawiezienie do jednego. Nie ma jednak sensu budowanie połowy albo trzech czwartych telewizji, bo to jest jak linia kolejowa, która się nie kończy. Telewizja musi mieć swoich widzów, a żeby ich mieć, musi mieć jakiś poziom jakości - dodała.

Biełsat finansowany jest głównie przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W 2008 r. resort przekazał na ten cel 20,9 mln zł, w 2009 r. - 20,7 mln zł, w 2010 r. - 16 mln zł, a w roku obecnym - 19 mln zł. Według informacji Romaszewskiej-Guzy, w 2012 r. dotacja z MSZ wyniesie 16,6 mln zł. TVP, w ramach której działa Biełsat, w tym roku przeznaczyła - 5,7 mln zł.

W sobotę szef programów informacyjnych w Biełsacie Aliaksej Dzikawicki zapowiedział, że w najbliższym czasie kanał zmieni strategię nadawania. Zamiast kilku audycji emitowanych o różnych porach powstanie trzygodzinny blok informacyjno-publicystyczny, podczas którego widzowie będą mogli na żywo zadawać pytania ekspertom obecnym w studiu.

Zmiana strategii nadawania informacji w Biełsacie ma związek z zapowiedziami reorganizacji państwowej telewizji białoruskiej, prezentującej oficjalny punkt widzenia Mińska. W październiku kierujący nią Hienadź Dawydźko poinformował m.in., że w miejsce dotychczasowego kanału dla zagranicy Biełaruś-TV pojawi się całodobowy kanał informacyjny Biełaruś-24.

Podczas sobotniej uroczystości wręczono honorową nagrodę "Przyjaciel Biełsatu" ambasadzie Holandii, której rząd udzielił stacji w tym roku wsparcia finansowego.

Kanał Biełsat powstał na mocy porozumienia podpisanego przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Telewizję Polską w 2007 r. Pierwsza i jak dotąd jedyna niezależna telewizja na Białorusi rozpoczęła nadawanie 10 grudnia 2007 r.; tego dnia przypada Światowy Dzień Praw Człowieka. Z badania przeprowadzonego przez ośrodek "Zierkało Info" dla TV Biełsat w grudniu ub.r. wynika, że 5,5 proc. Białorusinów deklaruje, że jest stałymi widzami TV Biełsat; liczba ta od kwietnia do grudnia ubiegłego roku wzrosła ponad dwukrotnie. Oglądanie TV Biełsat "od czasu do czasu" zadeklarowało 6,7 proc. badanych. Oznacza to 420 tys. stałych widzów i 510 tys. oglądających Biełsat nieregularnie. Zaufanie dla Biełsatu ma 87 proc. jego widzów; co trzeci (36 proc.) deklaruje zaufanie pełne.

>>>>

Tak to cieszy ! Jeden z nielicznych oprzejawow prowadzania polityki zagranicznej po 89 roku . Drugiego takiego trudno znalezc ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:30, 10 Gru 2011    Temat postu:

Białoruski opozycjonista powtarza słowa Jana Pawła II.

Szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki, skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, zaapelował do Białorusinów w Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka słowami Jana Pawła II: "Nie lękajcie się!".

List Bialackiego, napisany 30 listopada, czyli sześć dni po wydaniu wyroku, został opublikowany na stronie internetowej "Wiasny".

"Z okazji 10 grudnia chcę wszystkim powtórzyć: 'Nie lękajcie się!'. Słowa te papież Jan Paweł II wypowiedział w latach 80., gdy przyjechał do komunistycznej Polski. Nie powiedział wtedy nic więcej, ale to wystarczyło" - napisał Bialacki.

O swoim procesie Bialacki pisze zaś: "Mam poczucie, że ten proces był niezbędny, byśmy mogli się przekonać, czy robimy od 15 lat ("Wiasna" powstała w 1996 roku) słuszną rzecz". I dodaje: "Mam wrażenie, że jestem z wami cały czas, szczególnie po tym, jak tylu was zobaczyłem na procesie".

W Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka szef białoruskiego Komitetu Helsińskiego Aleh Hulak ocenił, że Białoruś jeszcze nigdy nie witała go w tak trudnej sytuacji. "Ten rok był w sferze praw człowieka najtrudniejszy w historii współczesnej Białorusi zarówno pod względem ilości represji, jak i surowości wyroków, przy czym koncentrowano się nie tylko na działaczach politycznych, ale też obrońcach praw człowieka i adwokatach" - oznajmił Hulak, którego cytuje niezależna gazeta "Biełorusskije Nowosti".

Przypomniał, że po brutalnym rozpędzeniu wiecu opozycyjnego po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku wobec większości opozycyjnych kandydatów wszczęto sprawy karne, po czym pozbawiono prawa do pełnienia zawodu wielu broniących ich adwokatów.

Przeprowadzano też rewizje w biurach organizacji obrony praw człowieka, a Bialacki został skazany na 4,5 roku kolonii karnej wraz z konfiskatą mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie, ale zdaniem kolegów rzeczywistą przyczyną była jego wieloletnia działalność na rzecz praw człowieka.

>>>>

Tak jest ! Jan Pawel II to sluszny trop ! Idzie wolnosc . Rezimy padaja . Nawet potwory w Rosji maja klopot ! Czego sie lekac gdy Bóg z nami !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:11, 12 Gru 2011    Temat postu:

Białoruski opozycjonista Aleś Michalewicz zatrzymany na Okęciu

Straż Gra­nicz­na za­trzy­ma­ła na lot­ni­sku Okę­cie bia­ło­ru­skie­go opo­zy­cjo­ni­stę Ale­sia Mi­cha­le­wi­cza - po­in­for­mo­wał szef Domu Bia­ło­ru­skie­go w War­sza­wie Aleś Za­rem­biuk.
Alak­siej Mi­cha­le­wicz, Fot. Filip Kli­ma­szew­ski / Agen­cja Ga­ze­ta

Rzecz­nicz­ka ko­men­dan­ta głów­ne­go Stra­ży Gra­nicz­nej Ju­sty­na Szmidt-Grzech po­twier­dzi­ła w roz­mo­wie z PAP, że męż­czy­zna zo­stał za­trzy­ma­ny w War­sza­wie na lot­ni­sku im. Cho­pi­na. Jak do­da­ła, za­mie­rzał on le­cieć do Lon­dy­nu. Py­ta­na, na ja­kiej pod­sta­wie zo­stał za­trzy­ma­ny, od­par­ła je­dy­nie: "celem dal­szych wy­ja­śnień". We­dług Za­rem­biu­ka pol­ska pro­ku­ra­tu­ra wy­da­ła nakaz za­trzy­ma­nia na proś­bę pro­ku­ra­tu­ry bia­ło­ru­skiej.

- Do Domu Bia­ło­ru­skie­go w War­sza­wie za­dzwo­nił Aleś Mi­cha­le­wicz. Po­wie­dział mi, że jest za­trzy­ma­ny na lot­ni­sku Okę­cie. Chciał po­le­cieć do Lon­dy­nu. Po­wie­dział, że pol­ska pro­ku­ra­tu­ra za­re­ago­wa­ła na za­py­ta­nie bia­ło­ru­skiej pro­ku­ra­tu­ry - po­wie­dział Za­rem­biuk.

- Dzwo­ni­łem przed chwi­lą do niego. Stwier­dził, że na razie go za­trzy­mu­ją, ale być może aresz­tu­ją do czasu de­cy­zji sądu - dodał Za­rem­biuk.

Aleś Mi­cha­le­wicz był kan­dy­da­tem w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si. Po wy­bo­rach prze­by­wał w wię­zie­niu bia­ło­ru­skim.

Jako pierw­szy o za­trzy­ma­niu na­pi­sał por­tal Kresy24.​pl.

>>>>>

W kolo to samo . Dopoki jest KGB dopoty takie cyrki sa...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:31, 12 Gru 2011    Temat postu:

Białoruskie KGB aresztowało wiceministra spraw wewnętrznych

Wi­ce­mi­ni­ster spraw we­wnętrz­nych Bia­ło­ru­si, ko­men­dant mi­li­cji od­po­wie­dzial­nej za bez­pie­czeń­stwo pu­blicz­ne, puł­kow­nik Jau­hen Po­łu­dzień zo­stał za­trzy­ma­ny - po­da­ła dzi­siaj nie­za­leż­na ga­ze­ta in­ter­ne­to­wa "Bie­ło­rus­ski­je No­wo­sti".

Pro­ku­ra­tu­ra Ge­ne­ral­na Bia­ło­ru­si 8 grud­nia wsz­czę­ła prze­ciw­ko niemu spra­wę z ar­ty­ku­łu do­ty­czą­ce­go nad­uży­cia wła­dzy lub sta­no­wi­ska służ­bo­we­go. "Pro­ku­ra­tu­ra Ge­ne­ral­na po­wo­ła­ła grupę śled­czą, która pro­wa­dzi do­cho­dze­nie" - po­in­for­mo­wa­ły agen­cję Bieł­TA źró­dła w Pro­ku­ra­tu­rze. Po­łu­dzie­nia za­trzy­ma­no pod ko­niec ze­szłe­go ty­go­dnia. Bia­ło­ru­skie MSW i KGB nie sko­men­to­wa­ły tej in­for­ma­cji.

Nie­za­leż­na ga­ze­ta "Nasza Niwa" przy­po­mi­na w swoim in­ter­ne­to­wym wy­da­niu, że 6 grud­nia Po­łu­dzień, py­ta­ny przez dzien­ni­ka­rzy o plany mi­li­cji w razie ulicz­nych wy­stą­pień w rocz­ni­cę ze­szło­rocz­nych wy­bo­rów pre­zy­denc­kich 19 grud­nia, po­wie­dział: "Mi­li­cja pa­nu­je nad sy­tu­acją na ulicy".

Dodał, że w razie po­trze­by mi­li­cja może pod­jąć dzia­ła­nia pre­wen­cyj­ne w sto­sun­ku do pew­nej grupy oby­wa­te­li. Jako przy­kład podał ki­bi­ców pił­kar­skich.

- Funk­cjo­na­riu­sze mi­li­cji pra­cu­ją w sta­nie cią­głej go­to­wo­ści, aby oby­wa­te­le na uli­cach czuli się bez­piecz­nie - po­wie­dział Po­łu­dzień. Płk Po­łu­dzień zo­stał mia­no­wa­ny ko­men­dan­tem mi­li­cji od­po­wie­dzial­nej za bez­pie­czeń­stwo pu­blicz­ne 4 sierp­nia 2009 roku.

>>>>

Znowu jakis napad szalenstwa ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:46, 12 Gru 2011    Temat postu:

B. dowódca białoruskich wojsk lotniczych skazany na 9 lat więzienia

Były dowódca wojsk lotniczych i obrony powietrznej Białorusi Ihar Azaronak został w poniedziałek skazany na 9 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za branie łapówek o szczególnie dużej wysokości - poinformowały białoruskie media.

- Niech was diabli, marionetki! - wykrzyknął według relacji Radia Swaboda Azaronak, gdy odczytano wyrok.

Azaronak został pozbawiony stopnia generała brygady oraz skazany na 138 mln rubli białoruskich (ok. 53,5 tys. złotych) grzywny i konfiskatę mienia.

Jak podkreśla państwowa agencja BiełTA, uznano go za winnego przyjmowania łapówek o szczególnie dużej wysokości z wykorzystaniem swojego stanowiska służbowego - w zamian za podejmowanie korzystnych dla dających łapówki decyzji. Zarzucano mu także niezgodne z prawem dysponowanie amunicją.

- Wyrok nabiera mocy z chwila jego ogłoszenia. Nie podlega apelacji - podkreślił sędzia Uładzimir Dawydou, którego cytuje BiełTA.

Drugi oskarżony w tej sprawie, obywatel Rosji Andrej Maszkaucan został skazany na sześć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

Azaronak został zatrzymany dzień po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich 19 grudnia. Na początku stycznia br. został zdymisjonowany z funkcji dowódcy sił lotniczych.

>>>>>

Kolejna szemrana sprawa w ktorej nie wiadomo o co chodzi ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:12, 13 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: Bialacki obrońcą praw człowieka 2011 roku

Prze­by­wa­ją­cy w ko­lo­nii kar­nej bia­ło­ru­ski dzia­łacz Aleś Bia­lac­ki zo­stał dzi­siaj uho­no­ro­wa­ny do­rocz­ną na­gro­dą dla naj­lep­sze­go obroń­cy praw czło­wie­ka, przy­zna­wa­ną przez za­re­je­stro­wa­ną na Li­twie or­ga­ni­za­cję So­jusz Praw Czło­wie­ka.

Uro­czy­stość od­by­ła się w Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" w Miń­sku. Bia­lac­ki jest sze­fem tej or­ga­ni­za­cji. - To bez­spor­nie czło­wiek mężny i dumny. Jest uzna­nym hi­sto­ry­kiem i fi­lo­lo­giem, ale już dawno za­czął zaj­mo­wać się po­li­ty­ką i dzia­łal­no­ścią w sfe­rze obro­ny praw czło­wie­ka. Dziś jed­no­czy nas jedno pra­gnie­nie: by do­pro­wa­dzić do uwol­nie­nia Bia­lac­kie­go zza wię­zien­nych ścian – po­wie­dział szef służ­by praw­nej Bia­ło­ru­skie­go Ko­mi­te­tu Hel­siń­skie­go Hary Pa­ha­niaj­ła, wrę­cza­jąc na­gro­dę żonie Bia­lac­kie­go, Na­tal­li Piń­czuk.

Szef "Wia­sny" zo­stał pod ko­niec li­sto­pa­da ska­za­ny na 4,5 roku ko­lo­nii kar­nej o za­ostrzo­nym ry­go­rze wraz z kon­fi­ska­tą mie­nia. Sąd uznał, że nie za­pła­cił on po­dat­ków od kwot prze­cho­wy­wa­nych na kon­tach ban­ko­wych w Pol­sce i na Li­twie. Wyrok spo­tkał się z po­tę­pie­niem UE, Rady Eu­ro­py, Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go i OBWE, które we­zwa­ły do na­tych­mia­sto­we­go i bez­wa­run­ko­we­go uwol­nie­nia i re­ha­bi­li­ta­cji dzia­ła­cza oraz wszyst­kich in­nych więź­niów po­li­tycz­nych na Bia­ło­ru­si.

Na­tal­la Piń­czuk po­wie­dzia­ła na dzi­siej­szej uro­czy­sto­ści, że na­gro­da od ko­le­gów jest "wie­lo­krot­nie cen­niej­sza" od wszyst­kich in­nych wy­róż­nień.

Jak in­for­mu­je dzi­siaj nie­za­leż­na ga­ze­ta in­ter­ne­to­wa "Bie­ło­rus­ski­je No­wo­sti", po­wo­łu­jąc się na słowa Piń­czuk, ko­le­dzy Bia­lac­kie­go z "Wia­sny" prze­ka­za­li mu te­le­wi­zor i cie­płe ubra­nia. "Te­le­wi­zor prze­ka­za­no dla­te­go, że Aleś jest po­zba­wio­ny ja­kiej­kol­wiek in­for­ma­cji z ja­kie­go­kol­wiek źró­dła" - po­wie­dzia­ła Pin­czuk.

Do­da­ła, że w ostat­ni week­end do­sta­ła od Bia­lac­kie­go pierw­szy list, na­pi­sa­ny 2 grud­nia. - Ton pisma jest taki sam jak wcze­śniej. On na nic się nie skar­ży - po­wie­dzia­ła.

Obroń­cy praw czło­wie­ka przy­zna­li także na­gro­dy dla naj­lep­sze­go ad­wo­ka­ta 2011 roku, którą otrzy­ma­ły: obroń­czy­ni by­łe­go opo­zy­cyj­ne­go kan­dy­da­ta na pre­zy­den­ta Bia­ło­ru­si An­dre­ja San­ni­kaua - Ma­ry­na Ka­wa­leu­ska­ja oraz Daria Lip­ki­na, która bro­ni­ła in­ne­go opo­zy­cjo­ni­stę są­dzo­ne­go za or­ga­ni­za­cję ma­so­wych za­mie­szek.

- Dziś ad­wo­kat po­wi­nien wy­ka­zy­wać się mę­stwem i he­ro­izmem w wy­ko­ny­wa­niu swo­ich obo­wiąz­ków. Grozi mu ode­bra­nie li­cen­cji ad­wo­kac­kiej i za­gro­że­nia tego nie można lek­ce­wa­żyć – pod­kre­śli­ła obroń­czy­ni in­nych by­łych kan­dy­da­tów na pre­zy­den­ta Uła­dzi­mi­ra Nia­kla­jeua i Ale­sia Mi­cha­le­wi­cza, Ta­ma­ra Si­da­ren­ka.

Na­gro­dę dla dzien­ni­ka­rzy otrzy­ma­li na­to­miast fo­to­re­por­te­rzy Julia Da­rasz­kie­wicz i Uła­dzi­mir Hry­dzin, współ­pra­cu­ją­cy z wie­lo­ma nie­za­leż­ny­mi me­dia­mi. Po­sta­no­wio­no na­gro­dzić fo­to­re­por­te­rów, gdyż to wła­śnie oni wy­ka­za­li się pod­czas re­la­cjo­no­wa­nia ma­so­wych pro­te­stów w Miń­sku w 2011 r. naj­więk­szą od­wa­gą.

- Pi­szą­cym dzien­ni­ka­rzom bar­dzo trud­no nie­kie­dy prze­ka­zać at­mos­fe­rę pa­nu­ją­cą wśród uczest­ni­ków pro­te­stów, a tym­cza­sem była ona wi­docz­na na fo­to­gra­fiach Da­rasz­kie­wicz i Hry­dzi­na – pod­kre­ślił dzien­ni­karz Radia Swa­bo­da Aleh Hruź­dzi­ło­wicz. Kan­dy­da­tów do na­gród wy­bie­ra­li przed­sta­wi­cie­le ośmiu bia­ło­ru­skich or­ga­ni­za­cji obro­ny praw czło­wie­ka, w tym "Wia­sny", Bia­ło­ru­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Dzien­ni­ka­rzy (BAŻ) i Cen­trum Trans­for­ma­cji Praw­nej.

>>>>

Brawo !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:05, 14 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: zakaz Karty Polaka dla urzędników przyjęty w drugim czytaniu

Poprawki do ustawy mówiące o zakazie przyjmowania przez urzędników państwowych Karty Polaka przyjęła w drugim czytaniu Izba Reprezentantów, niższa izba parlamentu Białorusi - oznajmił wiceszef komisji ds. rozwoju państwowości w parlamencie Michaił Orda.

Poprawki do ustawy o służbie państwowej przewidują zakaz przyjmowania ulg i przywilejów od obcych państw w związku z poglądami politycznymi, religijnymi i przynależnością narodową oraz zakaz przyjmowania dokumentów dających takie ulgi. Zgodnie z tymi propozycjami, obywatel Białorusi podejmując służbę państwową będzie musiał złożyć w wydziale personalnym dokumenty przyznające mu ulgi od obcych państw. Jeśli tego nie uczyni, będzie to podstawą do zwolnienia go ze stanowiska.

Izba przyjęła poprawki w pierwszym czytaniu w listopadzie. W razie ich ostatecznego przyjęcia urzędnicy, którzy już mają takie dokumenty, będą musieli je przekazać w ciągu miesiąca od wejścia nowych przepisów w życie.

Państwowa agencja BiełTA informowała, że powodem przyjęcia nowych przepisów jest rozpowszechnienie na Białorusi Karty Polaka. Jej wydanie - pisze BiełTA - dla obywateli Białorusi "jest związane z koniecznością określonego zachowania wobec Polski".

Wiceminister sprawiedliwości Ała Bodak, przedstawiając w listopadzie projekt w parlamencie, powiedziała, że jego celem jest wypełnienie rekomendacji białoruskiego Sądu Konstytucyjnego. Jak dodała, istnieją plany, aby poprawki dotyczyły prócz urzędników również wojskowych, milicjantów, pracowników Departamentu Dochodzeń Finansowych i "przedstawicieli niektórych innych struktur". 7 kwietnia Sąd Konstytucyjny uznał, że poszczególne postanowienia polskiej ustawy o Karcie Polaka nie odpowiadają niektórym normom prawa międzynarodowego oraz porozumieniom dwustronnym z Białorusią. Zakwestionował w szczególności wydawanie zaświadczeń przez organizacje polonijne, wydawanie karty przez konsula oraz niektóre przywileje posiadacza karty.

>>>>>

Czyli przesladowania na tle narodowosciowym !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:09, 15 Gru 2011    Temat postu:

Zbiórka dla Bialackiego na spłacenie zasądzonej sumy

Bia­ło­ru­skie or­ga­ni­za­cje obro­ny praw czło­wie­ka roz­po­czę­ły w czwar­tek zbiór­kę fun­du­szy na spła­tę 757,5 mln rubli bia­ło­ru­skich (90 tys. dol.), któ­rych zwrot sąd na­ka­zał prze­by­wa­ją­ce­mu w ko­lo­nii kar­nej sze­fo­wi Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" Ale­sio­wi Bia­lac­kie­mu.

Bia­lac­ki zo­stał 24 li­sto­pa­da ska­za­ny na 4,5 roku ko­lo­nii kar­nej o za­ostrzo­nym ry­go­rze wraz z kon­fi­ska­tą mie­nia. Sąd uznał, że nie za­pła­cił on po­dat­ków od kwot prze­cho­wy­wa­nych na kon­tach ban­ko­wych w Pol­sce i na Li­twie. Wyrok sta­no­wi też, że Bia­lac­ki ma zwró­cić pań­stwu ponad 750 mln rubli bia­ło­ru­skich. - W celu jak naj­szyb­sze­go zwol­nie­nia Ale­sia Bia­lac­kie­go lub przy­naj­mniej zmia­ny za­sto­so­wa­ne­go wobec niego środ­ka pre­wen­cyj­ne­go albo zła­go­dze­nia nad­zwy­czaj su­ro­we­go wy­ro­ku roz­po­czy­na­my kam­pa­nię zbiór­ki pie­nię­dzy – na­pi­sa­no w oświad­cze­niu, które pod­pi­sa­li m.​in.: szef bia­ło­ru­skie­go Ko­mi­te­tu Hel­siń­skie­go Aleh Hulak, sze­fo­wa Ko­mi­te­tu Obro­ny Re­pre­sjo­no­wa­nych "So­li­dar­ność" Ina Kulej, sze­fo­wa Cen­trum Trans­for­ma­cji Praw­nej Alona Tan­ka­czo­wa i lider Ruchu "O Wol­ność" Alak­sandr Mi­lin­kie­wicz.

Obroń­cy praw czło­wie­ka pro­szą o jak naj­szyb­szy odzew na ten apel, by wpła­ce­nie żą­da­nej sumy mogło wpły­nąć na spo­sób roz­pa­trze­nia ape­la­cji, z którą ad­wo­kat Bia­lac­kie­go wy­stą­pił 1 grud­nia.

- Suma, którą trze­ba wpła­cić, jest rze­czy­wi­ście bar­dzo wy­so­ka, ale moż­li­wa do ze­bra­nia, jeśli spo­łe­czeń­stwo bia­ło­ru­skie wy­ka­że się swymi naj­więk­szy­mi przy­mio­ta­mi – so­li­dar­no­ścią, od­po­wie­dzial­no­ścią i dą­że­niem do spra­wie­dli­wo­ści – na­pi­sa­no w do­ku­men­cie.

Pod­kre­ślo­no przy tym, że prze­ka­za­nie wspo­mnia­nej sumy nie bę­dzie ozna­czać uzna­nia winy Bia­lac­kie­go. "To tylko nasza akcja so­li­dar­no­ści ma­ją­ca na celu zwol­nie­nie bez­praw­nie ska­za­ne­go obroń­cy praw czło­wie­ka" – pod­kre­ślo­no.

Jak za­zna­czył Wa­lan­cin Ste­fa­no­wicz z "Wia­sny", spo­sób wy­li­cze­nia sumy do za­pła­ty jest nie­zgod­ny z pra­wem.

- Bia­lac­kie­go ska­za­no za rze­ko­me nie­za­pła­ce­nie po­dat­ków w la­tach 2007-2011. Ale in­spek­cja po­dat­ko­wa zin­dek­so­wa­ła środ­ki prze­la­ne w tym cza­sie na jego konta w li­tew­skich i pol­skich ban­kach z uwzględ­nie­niem in­fla­cji i de­wa­lu­acji(…). Tym­cza­sem usta­wo­daw­stwo Bia­ło­ru­si nie prze­wi­du­je in­dek­sa­cji sumy po­nie­sio­nej stra­ty – po­wie­dział Ste­fa­no­wicz.

Za nie­zgod­ną z pra­wem uznał także kon­fi­ska­tę mie­nia Bia­lac­kie­go. - Sąd z ja­kie­goś po­wo­du za­po­mniał o tym, że ma­ją­tek może na­le­żeć do mał­żon­ki w cza­sie wspól­ne­go życia, że może być wspól­nym ma­jąt­kiem, i o wielu in­nych oko­licz­no­ściach – za­zna­czył.

Bia­lac­ki nie przy­znał się w są­dzie do winy, ar­gu­men­tu­jąc, że pie­nią­dze nie sta­no­wi­ły jego do­cho­du, tylko zo­sta­ły prze­ka­za­ne przez za­gra­nicz­ne fun­da­cje na dzia­łal­ność w sfe­rze obro­ny praw czło­wie­ka. Oce­nił, że wyrok ma mo­ty­wy po­li­tycz­ne, po­nie­waż "Wia­sna" po­ma­ga­ła oso­bom re­pre­sjo­no­wa­nym na Bia­ło­ru­si z przy­czyn po­li­tycz­nych. Ska­za­nie Bia­lac­kie­go spo­tka­ło się z po­tę­pie­niem UE, Rady Eu­ro­py, Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go i OBWE, które we­zwa­ły do na­tych­mia­sto­we­go i bez­wa­run­ko­we­go uwol­nie­nia i re­ha­bi­li­ta­cji dzia­ła­cza oraz wszyst­kich in­nych więź­niów po­li­tycz­nych na Bia­ło­ru­si. Wyrok ostro po­tę­pi­ło m.​in. pol­skie MSZ i przed­sta­wi­cie­le pol­skiej sceny po­li­tycz­nej. Pol­ska i Litwa udo­stęp­ni­ły służ­bom bia­ło­ru­skim dane ban­ko­we Bia­lac­kie­go w ra­mach me­cha­ni­zmu po­mo­cy praw­nej.

>>>>>

Taki rezim !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:14, 15 Gru 2011    Temat postu:

Astrolog Łukaszenki wieszczy Polsce porażkę

Po­pu­lar­ny w Rosji i na Bia­ło­ru­si astro­log – Paweł Globa, ogło­sił, że do 2021 roku do pla­no­wa­nej Unii Eu­ro­azja­tyc­kiej przy­stą­pią wszyst­kie kraje by­łe­go ukła­du war­szaw­skie­go za wy­jąt­kiem Pol­ski - po­in­for­mo­wał Bieł­sat za rzą­do­wą agen­cją in­for­ma­cyj­ną Bieł­ta . "Za 10 lat Kon­fe­de­ra­cja Eu­ro­azja­tyc­ka, któ­rej prze­wo­dzić ma Rosja, bę­dzie roz­cią­ga­ła się od Ser­bii po Mon­go­lię, obej­mie całe po­łu­dnie Eu­ro­py – i tylko Pol­ska nie bę­dzie jej czę­ścią" – wiesz­czył w bia­ło­ru­skiej te­le­wi­zji Globa – do­no­si Bieł­sat.

- Nie by­ło­by w tej bzdur­nej pseu­do­in­for­ma­cji nic po­nu­re­go, gdyby so­cjo­tech­ni­ka tego po­kro­ju nie była sto­so­wa­na przez bia­ło­ru­skie media ofi­cjal­ne za każ­dym razem, gdy wła­dza na gwałt po­trze­bu­je cho­ciaż odro­bi­nę bar­dziej opty­mi­stycz­nej per­spek­ty­wy w ota­cza­ją­cej Bia­ło­ru­si­nów bez­na­dziej­no­ści eko­no­micz­nej – po­wie­dział ano­ni­mo­wo w roz­mo­wie z Bieł­sa­tem jeden z re­dak­to­rów na­czel­nych bia­ło­ru­skiej prasy opo­zy­cyj­nej. - A w na­szym przy­pad­ku jest to już la­ta­mi wy­ku­wa­ny w be­to­nie pań­stwo­wo­twór­czym da­le­ko po­su­nię­ty ab­surd - dodał. - Tej śmia­łej in­for­ma­cji po­wi­nien zde­cy­do­wa­nie za­zdro­ścić nam pan Putin, który nie jest pe­wien nawet tego, co się sta­nie z nim na wio­snę przy­szłe­go roku – a tu takie świe­tla­ne per­spek­ty­wy! – iro­ni­zo­wał znany ob­ser­wa­tor po­li­tycz­ny Roman Ja­kau­leu­ski.

Znany astro­log – Paweł Globa po­ja­wia się w me­diach za­wsze w naj­bar­dziej kry­zy­so­wych sy­tu­acjach i za­wsze wiesz­czy zwy­cię­stwo Alek­san­dra Łu­ka­szen­ki oraz kry­zys na całym świe­cie. Za­chod­nie media nie za­li­cza­ją bia­ło­ru­skich pro­gra­mów in­for­ma­cyj­nych me­diów pań­stwo­wych do po­waż­nych. Sami Bia­ło­ru­si­ni bar­dzo czę­sto na­zy­wa­ją pań­stwo­wą te­le­wi­zję swo­je­go kraju Go­eb­bels-TV.

>>>>

To Lukaszenko korzysta z astrologow ? No prosze materalista dialektyczny ! Jak astrolog to od diabla . Przyszlosc bedzie zupelnie odwrotna . W 2021 to juz bedzie Wielka Polska !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:18, 15 Gru 2011    Temat postu:

Białoruskie władze ograniczają wizy dla księży

Nie­któ­rzy ka­to­lic­cy du­chow­ni z za­gra­ni­cy, spra­wu­ją­cy po­słu­gę na Bia­ło­ru­si, do­sta­ją wizy na 3 albo 6 mie­się­cy za­miast roku, jak dotąd – po­wie­dział dzi­siaj me­tro­po­li­ta miń­sko-mo­hy­lew­ski, abp Ta­de­usz Kon­dru­sie­wicz. Księ­ża z za­gra­ni­cy to nie­mal wy­łącz­nie Po­la­cy.

- Jest to dla mnie nie­zro­zu­mia­łe, choć wszyst­ko od­by­wa się zgod­nie z pra­wem, bo wizę można wy­da­wać na okres od jed­ne­go mie­sią­ca do roku. Nie­któ­rzy księ­ża w gro­dzień­skiej die­ce­zji otrzy­ma­li wizy na trzy mie­sią­ce. U nas, w die­ce­zji miń­skiej, więk­szość do­sta­ła na pół roku, cho­ciaż w ze­szłym roku do­sta­wa­li na rok – po­wie­dział me­tro­po­li­ta na spo­tka­niu z dzien­ni­ka­rza­mi. Jak dodał, około 1/3 spo­śród 470 ka­to­lic­kich du­chow­nych na Bia­ło­ru­si po­cho­dzi z Pol­ski. - Ale trze­ba pod­kre­ślić, że 20 lat temu było tylko około 50 bia­ło­ru­skich du­chow­nych. Dziś mamy mniej wię­cej 300, to wiel­ki wzrost - za­zna­czył abp Kon­dru­sie­wicz.

Pod­su­mo­wu­jąc dla PAP mi­ja­ją­cy rok, hie­rar­cha za­zna­czył, że "był to rok odej­ścia do domu Pana kar­dy­na­ła Ka­zi­mie­rza Świąt­ka, czło­wie­ka bar­dzo za­słu­żo­ne­go dla Ko­ścio­ła na Bia­ło­ru­si, ale także dla Ko­ścio­ła po­wszech­ne­go, który za­pi­sał się w hi­sto­rii jako żywy mę­czen­nik. Od­ra­dzał struk­tu­ry Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go na Bia­ło­ru­si."

Abp Kon­dru­sie­wicz pod­kre­ślił także, że w 2011 roku Ko­ściół ob­cho­dził rów­nież 20-le­cie utwo­rze­nia struk­tur Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go na Bia­ło­ru­si. Ka­zi­mierz Świą­tek był pierw­szym ar­cy­bi­sku­pem me­tro­po­li­tą miń­sko-mo­hy­lew­skim po utwo­rze­niu ar­chi­die­ce­zji w 1991 roku; zmarł 21 lipca w wieku 96 lat.

- Bar­dzo ważny był także dal­szy roz­wój sto­sun­ków mię­dzy­chrze­ści­jań­skich i mię­dzy­re­li­gij­nych. Mo­dli­li­śmy się tu, w Miń­sku, w pra­wo­sław­nej cer­kwi z oka­zji 25. rocz­ni­cy czar­no­byl­skiej ka­ta­stro­fy – i ka­to­li­cy, i pra­wo­sław­ni, i pro­te­stan­ci – aby po­dob­nej tra­ge­dii nigdy wię­cej nie było – za­zna­czył me­tro­po­li­ta.

Za bar­dzo ważne wy­da­rze­nie uznał też na­ro­do­wą piel­grzym­kę do Ziemi Świę­tej z oka­zji po­świę­ce­nie tam 25 paź­dzier­ni­ka ta­bli­cy z mo­dli­twą „Ojcze Nasz” po bia­ło­ru­sku w świą­ty­ni je­ro­zo­lim­skiej Pater No­ster. - To pierw­sze takie wy­da­rze­nie - za­zna­czył.

Abp Kon­dru­sie­wicz wy­ra­ził prze­ko­na­nie, że na stan ducha wier­nych bar­dzo mocno wpły­wa obec­ny kry­zys eko­no­micz­ny na Bia­ło­ru­si, na sku­tek któ­re­go in­fla­cja wzro­sła od po­cząt­ku roku o ponad 100 proc. - Ko­ścio­łów jest mało i trze­ba je bu­do­wać, a wzno­si się je z dat­ków wier­nych. Je­że­li spo­łe­czeń­stwo staje się bied­niej­sze, to Ko­ściół też. Ale z dru­giej stro­ny lu­dzie uświa­da­mia­ją sobie, że nie samym chle­bem czło­wiek żyje. Kry­zys eko­no­micz­ny skła­nia czło­wie­ka do my­śle­nia o wła­snym sta­nie du­cho­wym, ale także o sta­nie du­cho­wym spo­łe­czeń­stwa – po­wie­dział.

Na Bia­ło­ru­si jest koło 1,5 mln ka­to­li­ków, czyli 15 proc. lud­no­ści. Kon­dru­sie­wicz mówi, że do­kład­ną licz­bę wier­nych Ko­ściół bę­dzie­my mógł podać do­pie­ro za 30-40 lat. - Za cza­sów so­wiec­kich nie pro­wa­dzo­no żad­nej sta­ty­sty­ki, za­cho­wa­ło się bar­dzo mało ksiąg pa­ra­fial­nych, a i te nie­peł­ne. Sam byłem księ­dzem na Li­twie i wiem, jaka sy­tu­acja była na Bia­ło­ru­si. Te księ­gi pro­wa­dzi­my do­pie­ro od 20 lat – tłu­ma­czył me­tro­po­li­ta. - Ale dla mnie po­cie­sza­ją­ce jest to, że do Ko­ścio­ła gar­nie się mło­dzież. Kilka dni temu mie­li­śmy czu­wa­nie nocne mło­dzie­ży. Przy­szło 500 mło­dych ludzi. Nun­cjusz apo­stol­ski przy­szedł i był pełen po­dzi­wu, że jest tylu mło­dych, modlą się na ko­la­nach i śpie­wa­ją. To nie byli tu­ry­ści, tylko wier­ni - pod­kre­ślił abp Kon­dru­sie­wicz.

>>>>

Co to Lukaszko przechodzi na satanizm ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:11, 16 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: Dziadek Mróz niepewny ideologicznieW Salihorsku na Białorusi zażądano zgody wydziału ideologicznego władz rejonowych od grupy mieszkańców, którzy chcieli odwiedzić dzieci z prezentami - pisze niezależna gazeta "Narodnaja Wola".

Grupa mieszkańców Salihorska postanowiła zorganizować świąteczną akcję dobroczynną dla najuboższych dzieci i zwróciła się o pomoc do miejscowych urzędników. - Zatelefonowaliśmy do wydziału edukacji, żeby nam podpowiedzieli, do których rodzin najlepiej przyjść. Powiedzieliśmy, że mamy specjalne stroje i prezenty i chcemy przeprowadzić małą akcję dobroczynną dla najbardziej potrzebujących dzieci z naszego miasta – powiedział jeden z uczestników akcji.

Urzędnicy nie podzielili się informacjami, o które prosili mieszkańcy, poinformowali natomiast, że aby móc złożyć dzieciom życzenia w imieniu Dziadka Mroza i jego wnuczki Śnieżynki, jest potrzebna zgoda naczelnika wydziału edukacji oraz wydziału ideologicznego rejonowego komitetu wykonawczego – pisze "Narodnaja Wola".

Gazeta tytułuje artykuł pytaniem: "Czy w Salihorsku Dziadek Mróz potrzebuje zgody wydziału ideologicznego?".

>>>>

No oczywiscie ! Dziad Mróz to KGBista i dziala tylko na rozkaz wladz ...
Do normalnych dzieci przychodzi Mikołaj ! Kto tam wyciaga z KGB Dziada Mroza ! Radzieckie jełopy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:33, 16 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: wiceminister oskarżony o nadużycie władzy

Wiceminister spraw wewnętrznych Białorusi i komendant milicji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo publiczne, pułkownik Jauhen Połudzień, został oskarżony z artykułu o nadużycie władzy lub stanowiska – poinformowała dzisiaj Prokuratura Generalna Białorusi.

Wysoki rangą funkcjonariusz MSW, którego zatrzymano 8 grudnia, pozostanie w areszcie. Prokuratura informowała wcześniej, że nadużycia ze strony wiceministra spowodowały stratę majątku państwowego w szczególnie dużej wysokości oraz poważnie zaszkodziły interesom państwa poprzez dyskredytację organów państwowych.

Jak podkreśla Radio Swaboda, Połudzień jest dobrze znany uczestnikom demokratycznych protestów po zeszłorocznych wyborach prezydenckich 19 grudnia, gdyż to pod jego dowództwem doszło wówczas do masowych zatrzymań.

Niezależna gazeta "Nasza Niwa" przypomina, że 6 grudnia br. Połudzień, pytany przez dziennikarzy o plany milicji w razie ulicznych wystąpień w rocznicę wyborów, powiedział: "Milicja panuje nad sytuacją na ulicy".

Dodał, że w razie potrzeby milicja może podjąć działania prewencyjne w stosunku do pewnej grupy obywateli. Jako przykład podał kibiców piłkarskich. - Funkcjonariusze milicji pracują w stanie ciągłej gotowości, aby obywatele na ulicach czuli się bezpiecznie - powiedział Połudzień. Płk Połudzień został mianowany komendantem milicji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo publiczne 4 sierpnia 2009 roku. Jest jedną z osób objętych zakazem wjazdu do Unii Europejskiej i USA.

>>

Starcie na szczytach rezimu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:13, 16 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: sąd nakazał Stefanowiczowi zapłacić ponad 54 mln rubli podatku

Sąd w Miń­sku na­ka­zał w pią­tek Wa­lan­ci­no­wi Ste­fa­no­wi­czo­wi, współ­pra­cow­ni­ko­wi Ale­sia Bia­lac­kie­go i dzia­ła­czo­wi Cen­trum Obro­ny Praw Czło­wie­ka "Wia­sna", uiścić 54,4 mln rubli bia­ło­ru­skich (20 tys. zł) ty­tu­łem nie­za­pła­co­ne­go po­dat­ku wraz z od­set­ka­mi.

Sąd uznał tym samym wnio­sek in­spek­cji po­dat­ko­wej w tej spra­wie. Ste­fa­no­wicz ar­gu­men­to­wał w są­dzie, że pie­nią­dze, prze­la­ne na jego konto w banku li­tew­skim, nie sta­no­wi­ły jego do­cho­du, tylko były prze­zna­czo­ne na dzia­łal­ność w sfe­rze praw czło­wie­ka i miały być prze­ka­za­ne oso­bom trze­cim, wobec czego nie pod­le­ga­ły opo­dat­ko­wa­niu.

Sąd uznał jed­nak, że Ste­fa­no­wicz nie do­star­czył prze­ko­nu­ją­cych do­wo­dów na to, że suma ta rze­czy­wi­ście miała być prze­ka­za­na innym oso­bom. Wska­zał też, że pod­sąd­ny nie przed­sta­wił kopii umów z za­gra­nicz­ny­mi fun­da­cja­mi o wy­ko­ny­wa­niu ja­kich­kol­wiek usług.

Ste­fa­no­wicz oświad­czył, że nie uważa wy­ro­ku sądu za spra­wie­dli­wy i bę­dzie się od niego od­wo­ły­wać.

We­dług "Wia­sny" sumy na kon­tach za­gra­nicz­nych Ste­fa­no­wi­cza były prze­ka­zy­wa­ne przez fun­da­cje za­gra­nicz­ne na dzia­łal­ność or­ga­ni­za­cji, w tym na pomoc oso­bom prze­śla­do­wa­nym na Bia­ło­ru­si z przy­czyn po­li­tycz­nych. Dane o kon­cie Ste­fa­no­wi­cza prze­ka­za­ła bia­ło­ru­skim służ­bom Litwa.

24 li­sto­pa­da sąd ska­zał szefa "Wia­sny" Ale­sia Bia­lac­kie­go na 4,5 roku ko­lo­nii kar­nej o za­ostrzo­nym ry­go­rze wraz z kon­fi­ska­tą mie­nia oraz na uisz­cze­nie 750 mln rubli bia­ło­ru­skich (310 tys. zł) ty­tu­łem nie­za­pła­co­nych po­dat­ków wraz z od­set­ka­mi. Pro­ces Bia­lac­kie­go obroń­cy praw czło­wie­ka oce­ni­li jako ude­rze­nie we wszyst­kie nie­za­leż­ne śro­do­wi­ska na Bia­ło­ru­si. "Wia­sna" jest jedną z naj­bar­dziej zna­nych bia­ło­ru­skich or­ga­ni­za­cji po­za­rzą­do­wych. Ist­nie­je od 1998 r. Dzia­ła­ła jako or­ga­ni­za­cja spo­łecz­na, ale w 2003 r. zo­sta­ła zli­kwi­do­wa­na de­cy­zją Sądu Naj­wyż­sze­go z po­wo­du udzia­łu jej dzia­ła­czy w mo­ni­to­ro­wa­niu wy­bo­rów pre­zy­denc­kich w 2001 r. Póź­niej dzia­ła­cze pró­bo­wa­li za­re­je­stro­wać or­ga­ni­za­cję trzy­krot­nie, ale za każ­dym razem spo­ty­ka­li się z od­mo­wą.

>>>>

Kolejne represje ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:24, 17 Gru 2011    Temat postu:

Zachęca Łukaszenkę do pokojowego oddanie władzy.

B. kandydat na prezydenta Białorusi, współprzewodniczący komitetu organizacyjnego na rzecz stworzenia partii Białoruska Chrześcijańska Demokracja Wital Rymaszeuski przedstawił prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence scenariusz pokojowego oddania władzy.

W sobotę odbył się w Mińsku 4. zjazd założycielski tej partii. BChD od 2009 r. już trzykrotnie przeprowadzała zjazdy założycielskie i składała wniosek o rejestrację w Ministerstwie Sprawiedliwości, ale jak dotąd bez powodzenia.

Rymaszeuski oświadczył, że scenariusz przewiduje trzy punkty: bezwarunkowe uwolnienie i rehabilitację więźniów politycznych, przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów oraz finansową pomoc od państw europejskich na przezwyciężenie przez Białoruś kryzysu gospodarczego.

- Uważamy, że w wolnych i uczciwych wyborach Łukaszenka nie wygra. Ale teraz obecna władza białoruska robi wszystko, żeby w kraju doszło nie do pokojowego przekazania władzy, tylko do rewolucji - powiedział Rymaszeuski.

Inny współprzewodniczący komitetu organizacyjnego Pawał Siewiaryniec ocenił, że szanse na spełnienie trzech postulatów komitetu organizacyjnego są bliskie zeru, wobec czego zaapelował, by szykować się do "aktywnego bojkotu" zbliżającej się kampanii przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

Według Rymaszeuskiego udział BChD w wyborach parlamentarnych oznaczałby "sprzedanie tych więźniów politycznych, którzy znajdują się teraz za kratkami, i sprzedaż narodu białoruskiego".

Aktywny bojkot miałby polegać na przygotowywaniu obserwatorów na głosowanie lub na rozpowszechnianiu materiałów na temat fałszowania wyborów na Białorusi.

Rok temu na Białorusi brutalnie zdławiono wielotysięczny protest przeciwko oficjalnym wynikom wyborów prezydenckich, dającym prawie 80 proc. urzędującemu prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence. Do aresztów trafiło wówczas ponad 600 osób, a sądy skazały ponad 40. Dwóch byłych kandydatów opozycji - skazany na 6 lat pozbawienia wolności Mikoła Statkiewicz oraz skazany na 5 lat Andrej Sannikau - wciąż pozostaje w koloniach karnych. Rymaszeuski został zatrzymany w wieczór wyborczy, ale zwolniono go 1 stycznia.

>>>>

Rozumiem intencje ale sowieckie jelopy odchodza od zloba tylko po mocnym kopniaku w tylna czesc ciala ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:12, 18 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: opozycyjni kandydaci rok po wyborach

Rok temu doszło na Białorusi do zdławienia wielotysięcznego protestu przeciw oficjalnym wynikom wyborów prezydenckich z 19 grudnia. Opozycyjni kandydaci w tych wyborach deklarują dziś jednak, że wzięliby w nich udział nawet gdyby wiedzieli, jak to się skończy. Poeta i szef kampanii "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu stwierdził, że popełnił strategiczną pomyłkę, nie przewidując reakcji Łukaszenki na działania opozycji.

Po proteście przeciwko oficjalnym wynikom wyborów, dającym prawie 80 proc. urzędującemu prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence, do aresztów trafiło ponad 600 osób, a sądy skazały ponad 40. Trzech byłych kandydatów opozycji – Dźmitryj Wus, Andrej Sannikau oraz Mikoła Statkiewicz - otrzymało najwyższe kary: 5-6 lat pozbawienia wolności. Dwóch ostatnich wciąż pozostaje w koloniach karnych. Uładzimir Niaklajeu, który był jednym z kandydatów w tych wyborach, zapewnia w nagraniu zamieszczonych na stronie Radia Swaboda: "Zająłbym się polityką i poszedłbym na plac nawet gdyby konsekwencje były jeszcze gorsze, niż były".

Niaklajeu przyznaje, że popełnił strategiczną pomyłkę, nie przewidując reakcji Łukaszenki na działania opozycji. - Polityczna logika dyktowała mi przyjęcie wariantu nieużycia siły przez władze na placu. Wspominając okres kampanii wyborczej, podkreśla jednak: "Taki przypływ energii jak wtedy czułem tylko jako młody człowiek, gdy pisałem swoje pierwsze wiersze. Mogłem wtedy nie spać całymi nocami i nie wiedziałem nawet, że jest taka fizjologiczna potrzeba jak sen".

Jak mówi, wiele przemyślał przez ostatni rok. - Siedziałem w więzieniu. Tam nie było nic więcej do roboty, jak myśleć. Więzienie jest niezłym miejscem do myślenia. Oczywiście nie wtedy, kiedy biją. Wtedy myśli się tylko o tym, jak się nie załamać.

Niaklajeu w wieczór wyborczy został pobity przez nieznanych sprawców, według opozycji - struktury siłowe. Trafił do szpitala i nie brał udziału w demonstracji opozycji. Ze szpitala został uprowadzony i przeniesiony do aresztu śledczego KGB. Później nałożono na niego areszt domowy, w którym przebywał do procesu. W maju otrzymał karę dwóch lat w zawieszeniu na dwa lata za "przygotowywanie działań poważnie naruszających porządek publiczny".

Inny kandydat, przedsiębiorca niezwiązany z ruchami opozycyjnymi Dźmitryj Wus, mówi po roku, że nie zamierzał zostać prezydentem.

- Wiedziałem, czym to się skończy i ile komu przypiszą głosów. Postawiłem sobie inne zadanie i nadal je realizuję: wyrazić opinię społeczną i wprowadzić poprawki do ordynacji wyborczej, które pozwoliłyby na przeprowadzenie demokratycznych wyborów, w tym prezydenckich - mówi.

Także on przyznaje, że mylnie ocenił sytuację. - Pomyliłem się w tym, że sądziłem, iż społeczeństwo białoruskie jest bardziej świadome, że poważniej zareaguje na problemy, jakie mieliśmy Sannikau, Statkiewicz czy ja (...) Ludzie nawet nie wyszli na ulicę, żeby nas poprzeć. To bardzo przykre.

Uważa on, że społeczeństwo białoruskie jest na obecną chwilę niegotowe, by Białoruś stała się państwem demokratycznym. - Trzeba 10 lat, by ukształtowało się nowe pokolenie o innej mentalności – podkreśla.

Wus został zatrzymany po demonstracji w wieczór wyborczy, ale następnego dnia zwolniono go w zamian za zobowiązanie do niewyjeżdżania z kraju. W maju sąd skazał go na 5,5 roku kolonii karnej. 1 października Wus wyszedł jednak na wolność po ułaskawieniu przez Łukaszenkę.

Wiceszef Białoruskiego Frontu Narodowego (BNF) Ryhor Kastusiou również zapewnia, że startowałby znów w wyborach.

- Wiedzieliśmy, że Łukaszenka nie odda władzy tak po prostu.(…) Nasza największa pomyłka polegała na tym, że wystartowaliśmy o wiele za późno. Teraz zrobiłbym wszystko, by patia BNF podjęła decyzję o udziale w kampanii dużo, dużo wcześniej - mówi.

Podsumowując skutki zdławienia protestu ocenia, że rozpędzenie demonstracji 19 grudnia odsunęło Białoruś od wspólnoty międzynarodowej i skierowało ją "w imperialne objęcia Rosji".

Jest on jednak przekonany, że ubiegłoroczne wybory miały też pozytywny skutek: "Ludzie zaczęli się zastanawiać nad tym, co się dzieje w ich kraju, i trochę się zmieniło ich nastawienie do władzy, do nas, do partii, opozycji i do organizacji społecznych. W głowach ludzi odbywa się demokratyzacja".

Kastusiou został zatrzymany 19 grudnia, ale wypuszczono go dzień później, gdy podpisał zobowiązanie, że nie będzie wyjeżdżać z kraju.

Były szef Zjednoczenia Studentów Białoruskich, a potem wiceszef BNF Aleś Michalewicz mówi, że gdyby wiedział, jak skończą się wybory, spróbowałby np. uniknąć aresztu.

- Oczywiście jestem bardzo niezadowolony, że żyję na emigracji politycznej, ale ciszę się, że stałem się człowiekiem niezależnym, choć wiąże się to z wielu trudnościami – mówi Michalewicz, który zbiegł z kraju i dostał azyl polityczny w Czechach.

Michalewicz został zatrzymany w noc po wyborach i przez blisko dwa miesiące był przetrzymywany. Po wyjściu na wolność ogłosił, że był torturowany w areszcie i że aby się niego wydostać, podpisał zobowiązanie do współpracy z KGB, ale teraz je zrywa. W nocy z 13 na 14 marca, wbrew wydanemu przez władze zakazowi wyjazdu z kraju, opuścił Białoruś.

Teraz mówi: "Okazało się, że dość łatwo mnie złamać. Wystarczyło zacząć wyłamywać mi ręce i już byłem gotów pójść na rozmowę z pracownikami bezpieki".

Podkreśla jednak: "Nie zgodziłem się być agentem KGB i zrobiłem konferencję prasową. Było to związane z wieloma nieprzyjemnościami, ale to był słuszny wybór".

Inny kandydat, współprzewodniczący komitetu organizacyjnego na rzecz stworzenia partii Białoruska Chrześcijańska Demokracja Wital Rymaszeuski, zatrzymany w wieczór wyborczy, został zwolniony 1 stycznia.

Kolejnym opozycyjnym kandydatem, który został zatrzymany, jest wiceszef opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Jarosław Romańczuk. Dzień po wyborach wygłosił on na konferencji prasowej oświadczenie krytykujące Rymaszeuskiego, Sannikaua i Statkiewicza za to, że "sprowokowali niepokoje i podjęli próbę zajęcia budynku rządu".

W wyborach kandydował jeszcze – oprócz Łukaszenki - szef stowarzyszenia małego i średniego biznesu Wiktar Ciareszczanka, niezwiązany z siłami demokratycznymi.

W koloniach karnych nadal są szef kampanii obywatelskiej "Europejska Białoruś" Andrej Sannikau, skazany na pięć lat, a także szef komitetu organizacyjnego na rzecz stworzenia Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej Mikoła Statkiewicz, skazany na 6 lat.

Do uwolnienia wszystkich więźniów politycznych na Białorusi wzywały m.in. Unia Europejska, Rada Europy, Parlament Europejski i OBWE.

>>>

Rok stanu wojennego ..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:31, 18 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: osądzeni za masowe zamieszki wzywani na milicję

Niektóre osoby skazane w związku z protestem powyborczym na Białorusi z 19 grudnia 2010 r. są wzywane na milicję na podziałek, czyli w rocznicę rozbicia ubiegłorocznych demonstracji – informuje niezależna gazeta internetowa „Biełorusskije Nowosti”.

Do wyjścia w poniedziałek – 19 grudnia - na prospekt Niepodległości w Mińsku ze zniczami i ustawienia ich wzdłuż ulicy zaapelowała organizacja młodzieżowa "Mody Front". Były opozycyjny kandydat na prezydenta w ubiegłorocznych wyborach Mikoła Statkiewicz, odbywający wyrok 6 lat kolonii karnej, wezwał zaś Białorusinów, by uczcili rocznicę wydarzeń sprzed roku przyjściem o godz. 18 do kościołów i cerkwi ze zniczami oraz zapaleniem o godz. 22 – gdy zaczęto rozganiać demonstrację – zniczy we własnych domach. W piątek wezwanie na milicję na poniedziałek dostał jeden z byłych kandydatów w wyborach Uładzimir Niaklajeu, skazany na dwa lata w zawieszeniu na dwa lata za "przygotowywanie działań poważnie naruszających porządek publiczny". Ma stawić się na milicji o godz. 18.

- Myślę, że rozmowa przeciągnie się ze trzy godziny – mówi polityk, który nie ma wątpliwości, że władze chcą go w ten sposób "zneutralizować", by nie wziął udziału w akcji, którą zamierza w poniedziałek wieczorem przeprowadzić w centrum Mińska opozycja.

Inny były kandydat, Dźmitryj Wus, skazany na 5,5 roku kolonii karnej, ale potem ułaskawiony, wezwania jeszcze nie dostał, bo przez ostatnią dobę prawie nie było go w domu – piszą "Biełorusskije Nowosti". Jest przekonany, że także on je otrzyma. - Wszystkich wzywają, żeby nie wyszli na miasto – mówi.

Wezwanie dostała natomiast Iryna Chalip, żona byłego kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua, który odbywa karę 5 lat kolonii karnej. - Przyszedł do mnie dzielnicowy i powiedział, że musi mi wręczyć wezwanie. Napisano tam, że mam się stawić 19 grudnia o godz. 18 w rejonowej inspekcji kryminalno-wykonawczej na rozmowę o sposobie wypełniania przeze mnie warunków kary oraz mojego sposobu życia i zachowania - powiedziała Radiu Swaboda Chalip, która za udział w masowych demonstracjach została skazana na dwa lata wiezienia w zawieszeniu na dwa lata. Rok temu na Białorusi brutalnie zdławiono wielotysięczny protest przeciwko oficjalnym wynikom wyborów, dającym prawie 80 proc. urzędującemu prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence. Do aresztów trafiło wówczas ponad 600 osób, a sądy skazały ponad 40. Dwóch byłych kandydatów opozycji – Mikoła Statkiewicz oraz skazany na 5 lat pozbawienia wolności Andrej Sannikau - wciąż pozostaje w koloniach karnych.

>>>>>

To jest KGBowskie nekanie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:12, 18 Gru 2011    Temat postu:

Niaklajeu: Umarł nasz człowiek w Europie. Nie mogę dojść do siebie

Śmierć Vaclava Havla to ogromna strata dla białoruskiego ruchu demokratycznego – powiedział opozycyjny kandydat w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich na Białorusi Uładzimir Niaklajeu. - To był nasz człowiek w Europie – zaznaczył. - Stale wstępował w prasie światowej poruszając sprawę Białorusi. To był nasz człowiek w Europie. Jego śmierć do ogromna strata dla białoruskiego ruchu demokratycznego – podkreśla Niaklajeu.

- Do tej pory nie mogę dojść do siebie. Straciłem członka rodziny – powiedział Niaklajeu, który jest też poetą. - Wiedziałem, że cierpiał na poważną chorobę i sam był tego świadom. Widać było, że w ostatnim czasie zaczął się spieszyć. Chciał dokończyć sztuki, których nie zdążył jeszcze napisać do końca. W tym po raz kolejny objawiła się jego ogromna wielostronność i płodność -dodał. Niaklajeu wyznał, że gdy usłyszał o śmierci Havla, przyszła mu do głowy myśl, że człowiekowi z tak ogromnym talentem literackim jak Havel nie przystoi rozdrabniać się na takie rzeczy jak działalność polityczna. - Ale przypomniałem sobie praską wiosnę i drogę Czech do wolności – dziś trudno je sobie wyobrazić bez Havla – zaznaczył.

- Sytuacja w Czechach wydawała się wówczas dużo gorsza niż na Białorusi – taka jak w Polsce po wprowadzeniu stanu wojennego. Nikt nie wierzył, że to się może zmienić, a on powiedział: "Chodźmy, bo nikt nie wie, kiedy upadnie ten płatek śniegu, który wywoła lawinę". Poszli, całe Czechy wstały i stało się to, co się stało – podkreśla Niaklajeu.

>>>>>

Tak to czlowiek wolnosci na Bialorusi tak potrzebnej ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:46, 19 Gru 2011    Temat postu:

Białoruska opozycja pozytywnie ocenia protesty sprzed roku

Byli opo­zy­cyj­ni kan­dy­da­ci w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si Alak­sandr Mi­lin­kie­wicz i Wital Ry­ma­szeu­ski oce­ni­li dzi­siaj, że udział Bia­ło­ru­si­nów w pro­te­ście po­wy­bor­czym w 2010 r. był zwy­cię­stwem i przez rok w spo­łe­czeń­stwie za­szły po­zy­tyw­ne zmia­ny.

Mó­wi­li o tym na mar­gi­ne­sie okrą­głe­go stołu z udzia­łem li­de­rów głów­nych sił opo­zy­cyj­nych, który odbył się w sie­dzi­bie Bia­ło­ru­skie­go Fron­tu Na­ro­do­we­go (BNF) w rocz­ni­cę zdła­wie­nia pro­te­stu wy­bor­cze­go. Lider Ruchu "O Wol­ność" i kan­dy­dat na pre­zy­den­ta z 2006 r. Alak­sandr Mi­lin­kie­wicz oce­nił w roz­mo­wie z PAP, że ubie­gło­rocz­ny pro­test na Placu Nie­pod­le­gło­ści w Miń­sku miał po­zy­tyw­ny sku­tek.

- Po­zy­tyw­ne było to, że mimo braku jed­ne­go kan­dy­da­ta w wy­bo­rach (z 19 grud­nia 2010 r.) na­stą­pi­ła wiel­ka fala mo­bi­li­za­cji. Lu­dzie wy­szli na ulicę i nie wspie­ra­li tam jed­ne­go czy dru­gie­go kan­dy­da­ta, tylko bro­ni­li sie­bie. Ko­lej­ny raz Bia­ło­ru­si­ni po­ka­za­li, że mimo stra­chu i re­pre­sji chcą żyć w eu­ro­pej­skim kraju - po­wie­dział.

Przy­znał, że przez ostat­ni rok w kraju za­szły i dobre, i złe zmia­ny. - Wła­dza sko­rzy­sta­ła z wy­da­rzeń, do któ­rych do­szło na sku­tek jej pro­wo­ka­cji, żeby znisz­czyć struk­tu­ry spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skie­go, na­si­lić strach. To jest złe – za­zna­czył, na­wią­zu­jąc do spro­wo­ko­wa­ne­go we­dług opo­zy­cji ataku grupy ludzi na drzwi bu­dyn­ku rządu pod­czas de­mon­stra­cji sprzed roku.

Jego zda­niem prze­wa­ża­ją jed­nak po­zy­ty­wy, bo spo­łe­czeń­stwo zmą­drza­ło i le­piej ro­zu­mie, kto jest wi­nien sy­tu­acji na Bia­ło­ru­si. - Teraz ludzi wie­dzą, że całą od­po­wie­dzial­ność za bar­dzo trud­ny stan eko­no­micz­ny i fi­nan­so­wy kraju po­no­si Łu­ka­szen­ka. Po roku pa­nu­je ogól­na opi­nia, że prze­mia­ny są po­trzeb­ne i wła­dza po­win­ny odejść - pod­kre­ślił Mi­lin­kie­wicz.

Ry­ma­szeu­ski, kan­dy­dat w ze­szło­rocz­nych wy­bo­rach, też oce­nił, że de­mon­stra­cja sprzed roku „dla spo­łe­czeń­stwa to było zwy­cię­stwo". - Na Bia­ło­ru­si każde wyj­ście na ulice jest prze­zwy­cię­że­niem stra­chu. Świad­czy o we­wnętrz­nym pra­gnie­niu wol­no­ści - za­zna­czył. Jego zda­niem po­twier­dza­ją to let­nie akcje mil­czą­cych pro­te­stów, któ­rych nie or­ga­ni­zo­wa­ła opo­zy­cja.

- Bru­tal­ne roz­pę­dze­nie de­mon­stra­cji to oczy­wi­ście klę­ska, któ­rej winni są także li­de­rzy bia­ło­ru­skiej opo­zy­cji. Brak jed­ne­go kan­dy­da­ta w wy­bo­rach i brak planu pod­czas pro­te­stu to fia­sko. Za to po­no­szą od­po­wie­dzial­ność wszy­scy bez wy­jąt­ku: i ci, któ­rzy uczest­ni­czy­li w de­mon­stra­cji jako kan­dy­da­ci na pre­zy­den­ta czy li­de­rzy par­tii, jak i ci, któ­rzy stali z boku - po­wie­dział Ry­ma­szeu­ski, ska­za­ny na dwa lata w za­wie­sze­niu w związ­ku z pro­te­sta­mi po­wy­bor­czy­mi.

Przy­znał, że ostat­ni rok był dla Bia­ło­ru­si­nów trud­ny, bo na­stą­pi­ło zbio­ro­we zu­bo­że­nie spo­łe­czeń­stwa, a siły de­mo­kra­tycz­ne do­zna­ły wiel­kie­go ciosu po uwię­zie­niu lub zwol­nie­niu z pracy wielu po­li­ty­ków.

- Ale bia­ło­ru­ska opo­zy­cja de­mo­kra­tycz­na prze­trwa­ła i wzmoc­ni­ła się. Dla wielu Bia­ło­ru­si­nów był to bo­dziec, żeby prze­war­to­ścio­wać życie, obrać inne prio­ry­te­ty i przejść do opo­zy­cji. Po­twier­dza to bar­dzo ni­skie po­par­cie dla Łu­ka­szen­ki – we­dług nie­za­leż­nych badań ok. 20 proc. Uwa­żam, że ta zmia­na my­śle­nia wielu osób to ogrom­ny suk­ces - oce­nił po­li­tyk, na­wią­zu­jąc do opu­bli­ko­wa­ne­go we wrze­śniu ba­da­nia nie­za­leż­ne­go ośrod­ka NI­SE­PI.

Pod­czas dzi­siej­sze­go okrą­głe­go stołu uczest­ni­czy­li m.​in. kan­dy­dat BNF w ostat­nich wy­bo­rach Ryhor Ka­stu­siou, lider par­tii "Spra­wie­dli­wy Świat" Siar­hiej Ka­la­kin, a także szef Zjed­no­czo­nej Par­tii Oby­wa­tel­skiej Ana­tol La­biedź­ka. 19 grud­nia 2010 r. w Miń­sku bru­tal­nie zdła­wio­no pro­test prze­ciw­ko ofi­cjal­nym wy­ni­kom wy­bo­rów, da­ją­cym pra­wie 80 proc. urzę­du­ją­ce­mu pre­zy­den­to­wi Alak­san­dro­wi Łu­ka­szen­ce. Po de­mon­stra­cji do aresz­tów tra­fi­ło ponad 600 osób. Kil­ka­dzie­siąt z nich sta­nę­ło przed sądem w spra­wie kar­nej o ma­so­we za­miesz­ki i ponad 20 zo­sta­ło ska­za­nych na pobyt w ko­lo­nii kar­nej. W sierp­niu i wrze­śniu nie­mal wszy­scy zo­sta­li uła­ska­wie­ni, ale w wię­zie­niach po­zo­sta­ją m.​in. byli kan­dy­da­ci opo­zy­cji w tych wy­bo­rach An­drej San­ni­kau i Mi­ko­ła Stat­kie­wicz oraz aresz­to­wa­ny jesz­cze przed wy­bo­ra­mi lider nie­za­re­je­stro­wa­nej or­ga­ni­za­cji Młody Front Źmi­cier Dasz­kie­wicz.

>>>>>

No oczywiscie - to bylo przebudzenie :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:54, 19 Gru 2011    Temat postu:

Spotkanie polskich prokuratorów z opozycją na Białorusi

Spo­tka­nie za­stęp­cy pro­ku­ra­to­ra ge­ne­ral­ne­go Ro­ber­ta Her­nan­da z przed­sta­wi­cie­la­mi kilku or­ga­ni­za­cji opo­zy­cyj­nych z Bia­ło­ru­si od­bę­dzie sie w czwar­tek przed po­łu­dniem - po­in­for­mo­wa­ła w po­nie­dzia­łek PAP Pro­ku­ra­tu­ra Ge­ne­ral­na.

Na po­cząt­ku grud­nia z proś­bą o spo­tka­nie z pro­ku­ra­to­rem ge­ne­ral­nym An­drze­jem Se­re­me­tem wy­stą­pi­ło wspól­nie pięć or­ga­ni­za­cji: Młody Front, Eu­ro­pej­ska Bia­ło­ruś, Cen­trum "Współ­pra­ca bez gra­nic", Bia­ło­ru­ska De­mo­kra­cja Chrze­ści­jań­ska oraz Zwią­zek na rzecz De­mo­kra­cji na Bia­ło­ru­si. Ich przed­sta­wi­cie­le chcie­li po­roz­ma­wiać o kwe­stii "na­ru­szeń i uchy­bień", któ­rych mie­li­by się do­pu­ścić pol­scy pro­ku­ra­to­rzy "w spra­wach do­ty­czą­cych dzia­ła­czy opo­zy­cji i sym­bo­li na­ro­do­wych". Dzia­ła­cze or­ga­ni­za­cji bia­ło­ru­skich uwa­ża­ją, że mają miej­sce przy­pad­ki ne­ga­tyw­ne­go na­sta­wie­nia nie­któ­rych pol­skich pro­ku­ra­to­rów "do ruchu nie­pod­le­gło­ścio­we­go na Bia­ło­ru­si i współ­pra­cy jed­no­stek pol­skich pro­ku­ra­tur z bia­ło­ru­skim re­żi­mem".

W li­ście do An­drze­ja Se­re­me­ta bia­ło­ru­scy dzia­ła­cze wy­mie­ni­li kilka kon­kret­nych spraw, które chcie­li­by po­ru­szyć, by przed­sta­wić "praw­dzi­wy stan fak­tycz­ny". Cho­dzi m.​in. o przy­pa­dek udo­stęp­nie­nia in­for­ma­cji służ­bom bia­ło­ru­skim w spra­wie Ale­sia Bia­lac­kie­go, ska­za­ne­go na 4,5 roku ko­lo­nii kar­nej, pro­ces karny An­drie­ja Żu­kow­ca (są­dzo­ne­go w Pol­sce pod za­rzu­tem oszustw kre­dy­to­wych na Bia­ło­ru­si) oraz znie­wa­że­nie bia­ło­ru­skiej flagi na­ro­do­wej przez firmę ochro­niar­ską w Byd­gosz­czy. Spo­tka­nie było za­pla­no­wa­ne na po­nie­dzia­łek.

Przed­sta­wi­ciel bia­ło­ru­skich or­ga­ni­za­cji Ana­tol Mich­na­wiec po­wie­dział PAP, że o prze­ło­że­nie ter­mi­nu spo­tka­nia - m.​in. z po­wo­du przy­pa­da­ją­cej w po­nie­dzia­łek, pierw­szej rocz­ni­cy nie­de­mo­kra­tycz­nych wy­bo­rów pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si - za­wnio­sko­wa­li przed­sta­wi­cie­le bia­ło­ru­skiej opo­zy­cji.

Bia­ło­ru­scy opo­zy­cjo­ni­ści za­pla­no­wa­li na ten dzień w Pol­sce m.​in. pi­kie­tę przed am­ba­sa­dą Bia­ło­ru­si oraz pre­zen­ta­cje fil­mo­we przy po­mni­ku Mi­ko­ła­ja Ko­per­ni­ka w War­sza­wie. Mich­na­wiec dodał też, że bia­ło­ru­scy dzia­ła­cze mają też w po­nie­dzia­łek, za­pla­no­wa­ne wcze­śniej, spo­tka­nia z pol­ski­mi po­li­ty­ka­mi. Za­zna­czył, że pla­no­wa­na te­ma­ty­ka prze­ło­żo­ne­go spo­tka­nia w Pro­ku­ra­tu­rze Ge­ne­ral­nej nie zmie­ni­ła się.

Ty­dzień temu na war­szaw­skim lot­ni­sku za­trzy­ma­no bia­ło­ru­skie­go opo­zy­cjo­ni­stę Ale­sia Mi­cha­le­wi­cza. Pol­skie służ­by do­sta­ły in­for­ma­cję o tym, iż jest on po­szu­ki­wa­ny, od In­ter­po­lu i zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cy­mi pro­ce­du­ra­mi mu­sia­ły wpro­wa­dzić ją do baz osób po­szu­ki­wa­nych. Oka­za­ło się też, już po za­trzy­ma­niu Bia­ło­ru­si­na, że w lipcu br. In­ter­pol uznał, iż wnio­sek o jego za­trzy­ma­nie to kwe­stia po­li­tycz­na, ale ta in­for­ma­cja nie zo­sta­ła pol­skiej stro­nie prze­ka­za­na. Po za­trzy­ma­niu opo­zy­cjo­ni­sty do­szło do roz­mo­wy szefa MSZ Ra­do­sła­wa Si­kor­skie­go z pro­ku­ra­to­rem Se­re­me­tem. Wkrót­ce potem Pro­ku­ra­tu­ra Okrę­go­wa w War­sza­wie na­ka­za­ła zwol­nie­nie Mi­cha­le­wi­cza. W czwar­tek Mi­ni­ster­stwo Spraw We­wnętrz­nych po­in­for­mo­wa­ło, że wspól­nie z MSZ i po­li­cją przy­go­to­wa­ło pro­po­zy­cję zmian we współ­pra­cy Pol­ski z In­ter­po­lem, która ma unie­moż­li­wić po­li­tycz­ne wy­ko­rzy­sty­wa­nie tej mię­dzy­na­ro­do­wej or­ga­ni­za­cji. W naj­bliż­szym cza­sie w tej spra­wie mają roz­ma­wiać szef MSZ Jacek Ci­choc­ki z pro­ku­ra­to­rem ge­ne­ral­nym An­drze­jem Se­re­me­tem.

>>>>

Nalezaalo by tych ,,prokuratorow'' pod sad oddac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:00, 19 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: opozycja wspomina Havla

Bia­ło­ru­scy opo­zy­cjo­ni­ści wspo­mi­na­ją Vac­la­va Havla jako wiel­kie­go przy­ja­cie­la ruchu de­mo­kra­tycz­ne­go w ich kraju, który po­mógł im w trud­nych chwi­lach zwąt­pie­nia.

Lider opo­zy­cyj­ne­go Ruchu "O Wol­ność" i opo­zy­cyj­ny kan­dy­dat w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich z 2006 r. Alak­sandr Mi­lin­kie­wicz okre­śla Havla jako "nie­zwy­kłe­go czło­wie­ka, czło­wie­ka kul­tu­ry, wiel­kie­go po­li­ty­ka, wiel­kie­go Cze­cha i czło­wie­ka Eu­ro­py". - Był bar­dzo ważny dla Bia­ło­ru­si. (...) Wie­rzył w jej eu­ro­pej­ską przy­szłość i robił wiele, by o niej nie za­po­mi­na­no w Eu­ro­pie i Cze­chach. Oso­bi­ście wspie­rał nas w trud­nej spra­wie walki o god­ność i wol­ność - po­wie­dział Mi­lin­kie­wicz Radiu Swa­bo­da. Dzia­łacz Cen­trum Obro­ny Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" Wa­lan­cin Ste­fa­no­wicz spo­tkał się Ha­vlem w 2006 r., gdy ten wrę­czał na­gro­dę "Homo Ho­mi­ni" sze­fo­wi "Wia­sny", obec­nie prze­by­wa­ją­ce­mu w ko­lo­nii kar­nej Ale­sio­wi Bia­lac­kie­mu.

- Jego nie­zwy­kłość prze­ja­wia­ła się na wiele spo­so­bów, nigdy nie za­cho­wy­wał się jak kla­sycz­ny po­li­tyk, który naj­bar­dziej dba o wła­sny wi­ze­ru­nek. (...) Jego wpływ na Eu­ro­pę Wschod­nią był ogrom­ny, bo był jed­nym z czo­ło­wych li­de­rów ak­sa­mit­nych re­wo­lu­cji - wraz z Le­chem Wa­łę­są, który roz­po­czął ruch sprze­ci­wu w Pol­sce – pod­kre­śla Ste­fa­no­wicz.

Re­dak­tor na­czel­ny nie­za­leż­nej ga­ze­ty "Nasza Niwa" An­drej Dyńko, któ­re­mu Havel w 2003 r. wrę­czył na­gro­dę im. Hanno R. El­len­bo­gen za wkład w mię­dzy­na­ro­do­we życie pu­blicz­ne, pod­kre­śla, że jako in­te­lek­tu­ali­sta był on wzo­rem czło­wie­ka, który żyje nie tylko dla sie­bie czy swo­jej spra­wy, lecz dla spo­łe­czeń­stwa.

- Dla Bia­ło­ru­si Havel zro­bił bar­dzo wiele. Był w la­tach 90. jed­nym z nie­licz­nych eu­ro­pej­skich po­li­ty­ków, któ­rzy my­śle­li o Bia­ło­ru­si. Jako pierw­szy dał wyraz zro­zu­mie­niu bia­ło­ru­skiej sy­tu­acji. Po­wie­dział, że Unia Eu­ro­pej­ska i NATO po­win­ny się roz­cią­gać do wschod­nich gra­nic Bia­ło­ru­si i Ukra­iny, prze­kro­czyć Dniepr. Jako jeden z pierw­szych mówił o Bia­ło­ru­si i sta­wiał kwe­stię Bia­ło­ru­si w świe­cie - pod­kre­ślił Dyńko.

Dzien­ni­kar­ka opo­zy­cyj­ne­go por­ta­lu Karta'97 Na­tal­la Ra­dzi­na wspo­mi­na, że kiedy zo­sta­ła za­trzy­ma­na po wy­bo­rach pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si w grud­niu 2010 r., przez 40 dni aresz­tu miała przy sobie list Havla do bia­ło­ru­skich sił de­mo­kra­tycz­nych, na­pi­sa­ny jesz­cze przed wy­bo­ra­mi.

- Kiedy było mi szcze­gól­nie trud­no – wy­cią­ga­łam go i czy­ta­łam. Raz po raz. W końcu na­uczy­łam się go na pa­mięć, jak Ojcze nasz" – pisze Ra­dzi­na.

W li­ście Havel pisze m.​in.: "Bez wzglę­du na wy­ni­ki wy­bo­rów – a na pewno wszy­scy się ich do­my­śla­my - nie prze­sta­nie­my wspie­rać Bia­ło­ru­si w jej dą­że­niu do człon­ko­stwa w Unii Eu­ro­pej­skiej. Wol­ność warta jest ta­kiej ceny, nawet jeśli re­zul­tat nie bę­dzie na­tych­mia­sto­wy". Dzi­siaj przy­pa­da rocz­ni­ca zdła­wie­nia wie­lo­ty­sięcz­ne­go pro­te­stu prze­ciw ofi­cjal­nym wy­ni­kom wy­bo­rów pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si z 19 grud­nia 2010 r., da­ją­cym pra­wie 80 proc. urzę­du­ją­ce­mu pre­zy­den­to­wi Alak­san­dro­wi Łu­ka­szen­ce. Do aresz­tów tra­fi­ło wów­czas ponad 600 osób, a sądy ska­za­ły ponad 40. Trzech by­łych kan­dy­da­tów opo­zy­cji w tych wy­bo­rach - Dźmi­tryj Wus, An­drej San­ni­kau oraz Mi­ko­ła Stat­kie­wicz - otrzy­ma­ło naj­wyż­sze kary: 5-6 lat po­zba­wie­nia wol­no­ści. Dwóch ostat­nich wciąż po­zo­sta­je w ko­lo­niach kar­nych.

>>>>>

Tak to wzor !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:04, 19 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: Radio Swaboda publikuje list Havla do więźniów politycznych

Radio Swa­bo­da opu­bli­ko­wa­ło list Vac­la­va Havla do bia­ło­ru­skich więź­niów po­li­tycz­nych przed rocz­ni­cą zdła­wie­nia w Miń­sku pro­te­stu po wy­bo­rach pre­zy­denc­kich z 19 grud­nia 2010 roku. We­dług roz­gło­śni to praw­do­po­dob­nie ostat­ni na­pi­sa­ny przez niego tekst.

Vac­lav Havel nie żyje - prze­czy­taj ra­port spe­cjal­ny w One­cie "Dro­dzy przy­ja­cie­le! Chciał­bym wam zło­żyć ser­decz­ne ży­cze­nia na progu No­we­go Roku i ży­czyć wam i wa­szym bli­skim, aby był on lep­szy niż po­przed­ni. So­li­da­ry­zu­ję się z wami i będę nadal wy­ko­rzy­sty­wać wszel­kie moż­li­wo­ści, aby wraz ze wszyst­ki­mi przy­ja­ciół­mi zwra­cać uwagę spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej na ła­ma­nie praw oby­wa­tel­skich na Bia­ło­ru­si" – na­pi­sał Havel.

Swój list koń­czy sło­wa­mi: "Życzę wam wszyst­kie­go do­bre­go, a wa­sze­mu kra­jo­wi wol­no­ści".

Wy­ja­śnia­jąc oko­licz­no­ści po­wsta­nia listu szef bia­ło­ru­skiej sek­cji Radia Swa­bo­da Alak­sandr Łu­ka­szuk po­in­for­mo­wał, że przed rocz­ni­cą zdła­wie­nia de­mon­stra­cji zwró­cił się do Havla, by zło­żył ży­cze­nia no­wo­rocz­ne bia­ło­ru­skim więź­niom po­li­tycz­nym i od­czy­tał je w ete­rze lub na­grał na wideo.

Biuro Havla od­po­wie­dzia­ło, że były pre­zy­dent czuje się bar­dzo źle, a jego stan zdro­wia jest nad­zwy­czaj nie­po­ko­ją­cy, wobec czego ra­czej nie zdoła prze­czy­tać listu, ale jego tekst na­pi­sze.

Łu­ka­szuk podał, że tekst ży­czeń Havla do­stał w czwar­tek. "Prze­ło­ży­li­śmy list na bia­ło­ru­ski, ze­bra­li­śmy ad­re­sy ko­lo­nii kar­nych, gdzie od­by­wa­ją wyrok więź­nio­wie po­li­tycz­ni, i jesz­cze w czwar­tek ode­sła­li­śmy Ha­vlo­wi" – opo­wia­da. Do­da­je, że nie wie, czy Havel zdą­żył pod­pi­sać listy do więź­niów.

"Ale dziś, nie cze­ka­jąc na Nowy Rok, dru­ku­je­my jego ostat­nie ży­cze­nia skie­ro­wa­ne do Bia­ło­ru­si. Praw­do­po­dob­nie jest to ostat­ni tekst, jaki na­pi­sał w życiu" – po­in­for­mo­wał Łu­ka­szuk. Do­da­je, że pod­pi­su­jąc listy Havel za­wsze ry­so­wał obok małe ser­dusz­ko jako sym­bol mi­ło­ści. Skan ta­kie­go ser­dusz­ka za­miesz­cza na swo­jej stro­nie Radio Swa­bo­da.

Były pre­zy­dent Czech Vac­lav Havel nie żyje - złóż kon­do­len­cje

List Havla miało do­stać 8 osób, w tym dwaj byli kan­dy­da­ci na pre­zy­den­ta Bia­ło­ru­si w ubie­gło­rocz­nych wy­bo­rach An­drej San­ni­kau i Mi­ko­ła Stat­kie­wicz oraz szef Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" Aleś Bia­lac­ki.

19 grud­nia ubie­głe­go roku na Bia­ło­ru­si bru­tal­nie zdła­wio­no pro­test prze­ciw­ko ofi­cjal­nym wy­ni­kom wy­bo­rów, da­ją­cym pra­wie 80 proc. urzę­du­ją­ce­mu pre­zy­den­to­wi Alak­san­dro­wi Łu­ka­szen­ce. Do aresz­tów tra­fi­ło ponad 600 osób, a sądy ska­za­ły ponad 40. Trzech by­łych kan­dy­da­tów opo­zy­cji - Dźmi­tryj Wus, An­drej San­ni­kau oraz Mi­ko­ła Stat­kie­wicz - otrzy­ma­ło naj­wyż­sze kary: 5-6 lat po­zba­wie­nia wol­no­ści. Dwóch ostat­nich po­zo­sta­je w ko­lo­niach kar­nych.

>>>>

To awzny list !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:10, 19 Gru 2011    Temat postu:

Brutalne zatrzymania w Mińsku - ludzie bici po głowach

Białoruska milicja przystąpiła do zatrzymania około 200 osób, które zebrały się na Placu Niepodległości w Mińsku, by uczcić rocznicę zdławienia protestu po wyborach prezydenckich z 19 grudnia 2010 roku - poinformował portal Karta'97.

Siły bezpieczeństwa interweniowały także w innych miejscach Mińska.

Zatrzymania są - jak pisze Karta'97 - bardzo brutalne: ludzie są bici po głowach.

>>>>

Sowiecki koszmar


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:59, 20 Gru 2011    Temat postu:

Białoruś: Białackiemu nie zezwolono spotkać się z umierającym ojcem

Władze nie zezwoliły szefowi Centrum Praw Człowieka "Wiasna” Alesiowi Bialackiemu, który odbywa karę 4,5 lat kolonii karnej, na spotkanie z umierającym ojcem – poinformowała dzisiaj żona Bialackiego, Natalla Pinczuk.

Pinczuk mówi, że otrzymała dzisiaj w wydziale więziennictwa urzędu spraw wewnętrznych w Mińsku informację, że "osoba odbywająca karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym ma prawo do kontaktu z obrońcami i widzenia z bliskimi krewnymi oraz członkami rodziny zgodnie z ustawodawstwem Republiki Białoruś w przeznaczonych do tego celu pomieszczeniach w zakładach karnych". "Nie przewidziano innej formy widzenia w przypadku osób, których wyrok nie jest prawomocny” - podkreślono. Sąd w Mińsku wczoraj udzielił Bialackiemu pisemnej zgody na spotkanie z 82-letnim ojcem. Kiedy jednak Pinczuk zawiozła je do koloni karnej, powiedziano jej, że dokumenty zostały nieprawidłowo sporządzone, a poza tym kolonia karna nie ma możliwości przewiezienia Bialackiego konwojem do Mińska i zapewnienia mu bezpieczeństwa.

Pinczuk udała się więc dzisiaj do sądu, który udzielił zgody na spotkanie. Tam jednak prezes sądu powiadomiła ją ustnie, że „nie może przerobić zgody na spotkanie Bialackiego z ojcem”.

- Faktycznie oznacza to, że Bialackiemu zakazano takiego spotkania – powiedziała Pinczuk.

Bialacki został 24 listopada skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze wraz z konfiskatą mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Wyrok stanowi też, że Bialacki ma zwrócić państwu 757,5 mln rubli białoruskich (90 tys. dol.).

Bialacki nie przyznał się w sądzie do winy, argumentując, że pieniądze nie były jego dochodem, a przekazywane były przez zagraniczne fundacje na działalność w sferze obrony praw człowieka. Ocenił, że wyrok ma motywy polityczne, ponieważ "Wiasna" pomagała osobom represjonowanym na Białorusi z przyczyn politycznych.

Adwokat Bialackiego odwołał się w połowie grudnia od wyroku. Skazanie Bialackiego spotkało się z potępieniem UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i OBWE, które wezwały do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia i rehabilitacji działacza oraz wszystkich innych więźniów politycznych na Białorusi. Wyrok ostro potępili m.in. polskie MSZ i przedstawiciele polskiej sceny politycznej. Polska i Litwa udostępniły służbom białoruskim dane bankowe Bialackiego w ramach mechanizmu pomocy prawnej.

>>>>

Typowo radziecki humanitaryzm .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:32, 20 Gru 2011    Temat postu:

Feministki pobite, uprowadzone i ogolone przez białoruskie KGB

Słyn­ne ak­ty­wist­ki z ukra­iń­skiej fe­mi­ni­stycz­nej grupy Femen zo­sta­ły bar­dzo bru­tal­nie po­trak­to­wa­ne przez bia­ło­ru­skie KGB - in­for­mu­je te­le­wi­zja Bieł­sat. Ko­bie­ty po swoim wczo­raj­szym hap­pe­nin­gu przed sie­dzi­bą KGB zo­sta­ły przez te służ­by po­rwa­ne, po­bi­te i wy­wie­zio­ne do lasu. Ob­cię­to im także włosy no­ża­mi.

Człon­ki­nie z grupy Femen są znane ze swo­ich hap­pe­nin­gów, na któ­rych z re­gu­ły wy­stę­pu­ją ro­ze­bra­ne w obro­nie praw ko­biet. Jakiś czas temu były też w Pol­sce, gdzie pro­te­sto­wa­ły prze­ciw­ko or­ga­ni­za­cji Euro 2012 mó­wiąc o ciem­nej stro­nie przy­go­to­wań do tur­nie­ju. Wczo­raj Ukra­in­ki de­mon­stro­wa­ły na Bia­ło­ru­si przed sie­dzi­ba KGB. Tam­tej­szym wła­dzom wy­raź­nie się to nie spodo­ba­ło i za­re­ago­wa­ły bar­dzo bru­tal­nie. Ko­bie­ty zo­sta­ły po­rwa­ne i po­rzu­co­ne 300 km od Miń­ska, we wsi Beki w ob­wo­dzie ho­mel­skim. W ze­mście funk­cjo­na­riu­sze bia­ło­ru­skich spec­służb po­bi­li je i ogo­li­li im głowy.

Li­der­ka ruchu Femen Hanna Hucuł jest obu­rzo­na dzia­ła­nia­mi władz Bia­ło­ru­si. - Bę­dzie­my się do­ma­gać wy­da­le­nia bia­ło­ru­skie­go am­ba­sa­do­ra na Ukra­inie. Jeśli sam nie wy­je­dzie, za­wie­zie­my go do lasu, ogo­li­my mu głowę i za­ko­pie­my – po­wie­dzia­ła wzbu­rzo­na Hucuł w roz­mo­wie z Bieł­sa­tem.

O po­rwa­niu po­in­for­mo­wa­ła jedna z uczest­ni­czek wczo­raj­sze­go pro­te­stu Ina Szew­czen­ko. Ak­ty­wist­ki zo­sta­ły za­trzy­ma­ne na dwor­cu ko­le­jo­wym w Miń­sku przez pra­cow­ni­ków mi­li­cji lub KGB. Funk­cjo­na­riu­sze za­wią­za­li im oczy i przez całą noc wo­zi­li au­to­bu­sem. Na ko­niec ko­bie­ty zo­sta­ły za­wie­zio­ne do lasu, ob­la­ne ła­two­pal­ną sub­stan­cją i po­stra­szo­ne pod­pa­le­niem. Po­ry­wa­cze na­stęp­nie ob­cię­li im włosy nożem – wszyst­ko to było fil­mo­wa­ne przez jed­ne­go z prze­śla­dow­ców.

Na dzia­ła­nie bia­ło­ru­skie­go KGB pró­bu­je re­ago­wać ukra­iń­skie MSZ. Se­kre­tarz pra­so­wy ukra­iń­skiej am­ba­sa­dy Alek­siej Emial­jen­ko, po­in­for­mo­wał Bieł­sat, że am­ba­sa­da kon­tak­to­wa­ła się z bia­ło­ru­skim KGB i MSW, jed­nak jak wy­ja­śnił - "ist­nie­ją tu okre­ślo­ne niu­an­se". Struk­tu­ry si­ło­we Bia­ło­ru­si mają prawo prze­ka­zać od­po­wied­nią in­for­ma­cję o oby­wa­te­lach Ukra­iny w ciągu dwóch dni – a ten ter­min jesz­cze nie upły­nął.

Wczo­raj trzy ak­ty­wist­ki Femen urzą­dzi­ły hap­pe­ning przed drzwia­mi głów­nej sie­dzi­by KGB w Miń­sku. Ro­ze­bra­ne do pasa – pre­zen­to­wa­ły pla­ka­ty z na­pi­sem "Uwol­nić więź­niów po­li­tycz­nych" oraz "Niech żyje Bia­ło­ruś". Mi­li­cji udało się za­trzy­mać ope­ra­tor­kę ka­me­ry zwią­za­ną z Femen i kilku dzien­ni­ka­rzy, w tym trzy osoby współ­pra­cu­ją­ce z Bieł­sa­tem. Na po­cząt­ku wy­da­wa­ło się, że ak­ty­wist­ki bez prze­szkód opu­ści­ły Mińsk, jed­nak po kilku go­dzi­nach prze­sta­ły od­bie­rać te­le­fo­ny .

Bia­ło­ru­ski MSZ i Służ­ba Gra­nicz­na Bia­ło­ru­si do­tych­czas nie po­twier­dzi­ły in­for­ma­cji o za­trzy­ma­niu oby­wa­te­lek Ukra­iny.

>>>>

Radziec żentelmeni . I tak ze ,,tradycyjnie'' nie gzwalcili . POSTEP !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:33, 20 Gru 2011    Temat postu:

Białoruski opozycjonista ożenił się w kolonii karnej

Były kan­dy­dat na pre­zy­den­ta Bia­ło­ru­si, opo­zy­cjo­ni­sta Mi­ko­ła Stat­kie­wicz oże­nił się dzi­siaj w ko­lo­nii kar­nej w Szkło­wie, gdzie od­by­wa wyrok sze­ściu lat po­zba­wie­nia wol­no­ści za or­ga­ni­za­cję ma­so­wych za­mie­szek – po­in­for­mo­wa­ło Radio Swa­bo­da.

Panna młoda, Ma­ry­na Ada­mo­wicz, mó­wi­ła przed za­war­ciem ślubu, że ze­zwo­lo­no jej na dłu­gie wi­dze­nie – trzy doby. Póź­niej jed­nak oka­za­ło się, że no­wo­żeń­com dano tylko nie­peł­ną dobę – do godz. 8.30 w środę. - Ma­ry­na bar­dzo się de­ner­wu­je. Od maja nie wi­dzia­ła Mi­ko­ły. Od pół­to­ra mie­sią­ca nie do­sta­wa­ła od niego li­stów - po­wie­dział przy­ja­ciel Stat­kie­wi­cza, który to­wa­rzy­szył jej do ko­lo­nii kar­nej. Stat­kie­wicz zo­stał pod ko­niec maja ska­za­ny na sześć lat ko­lo­nii kar­nej o za­ostrzo­nym ry­go­rze za or­ga­ni­za­cję ma­so­wych za­mie­szek pod­czas de­mon­stra­cji opo­zy­cji w Miń­sku w wie­czór po wy­bo­rach pre­zy­denc­kich 19 grud­nia 2010 roku. Był to naj­wyż­szy wyrok wy­da­ny przez sąd w serii pro­ce­sów do­ty­czą­cych po­wy­bor­czych pro­te­stów.

>>>>>

Gratulujemy ! Rezim upadnie malzenstwo przetrwa ! :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 14 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy