Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:50, 25 Sie 2011    Temat postu:

Przesłuchanie w związku ze sprawą Bialackiego

W Mohylewie zatrzymano dziś dwóch działaczy i dziennikarkę, którzy rozdawali ulotki w obronie aresztowanego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego, a w Grodnie przesłuchano w związku z jego sprawą działacza Wiktara Sazonaua - podało Radio Swaboda. W Mohylewie zatrzymani zostali, po raz drugi ostatnich dniach: dziennikarka Alina Skrybunowa i działacz opozycji Pawał Waraszyłau, a także inny aktywista Jauhen Łużkou. Przewieziono ich na komisariat.

Sazonau, obrońca praw człowieka, również zatrzymany w ostatnich dniach podczas pikiety w obronie Bialackiego, a potem wypuszczony, został dziś przesłuchany jako świadek w sprawie karnej przeciw Bialackiemu. Jak przekazał, na przesłuchanie w miejscowym wydziale Departametu Kontroli Państwowej przyjechała z Mińska prowadząca sprawę przeciw Bialackiemu funkcjonariuszka departamentu.

Wcześniejsze pikiety poparcia dla Bialackiego odbyły się we wtorek w Mińsku, Grodnie, Baranowiczach, Mohylewie i Żodzinie. Właśnie podczas nich doszło do zatrzymań. Milicja zatrzymała 10 osób i wypuściła je po kilku godzinach, a w Grodnie przeprowadziła rewizję w biurze i mieszkaniu Sazonaua.

Jednocześnie w 18 miastach Białorusi miejscowe władze zabroniły przeprowadzenia pikiet. Zgodnie z przepisami, obrońcy praw człowieka zwracali się o zezwolenie na przeprowadzenie publicznego zgromadzenia.

Prócz pikiet, Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna", którym kieruje Bialacki organizuje zbiór podpisów pod poręczeniem za aresztowanego. Prawo przewiduje procedurę ubiegania się o zamianę środka zapobiegawczego i zwolnienie zatrzymanego z aresztu w oparciu o poręczenie złożone do prokuratury.

Bialacki został zatrzymany 4 sierpnia, jest w areszcie w Mińsku. Jest oskarżony o niepłacenie podatków od kwot, które przechowywał na koncie bankowym na Litwie. Według "Wiasny" chodzi o środki z fundacji zagranicznych przekazywane na działalność tej organizacji, w tym na wsparcie osób prześladowanych na Białorusi z powodów politycznych.

Informacji o kontach Bialackiego w bankach na Litwie udzieliło służbom białoruskim Ministerstwo Sprawiedliwości w Wilnie. Dane o Bialackim przekazała Białorusi również polska Prokuratura Generalna. Białoruscy obrońcy praw człowieka oceniają areszt Bialackiego jako uderzenie we wszystkie środowiska opozycyjne na Białorusi.

>>>>>>

A rezim szaleje ! Gospodarka pada a ci zajmuja sie takimi rzeczami. Psychole ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:28, 27 Sie 2011    Temat postu:

Powołano centrum doskonalenia białoruskich dziennikarzy

Założyciele trzech niezależnych białoruskich mediów podpisali w Warszawie deklarację powołującą Press Club Białoruś, którego celem ma być m.in. doskonalenie zawodowe białoruskich dziennikarzy i upowszechnianie wartości etyczno-moralnych. W deklaracji zaprezentowanej na konferencji prasowej w warszawskiej siedzibie Press Club Polska podkreślono, że 19 grudnia 2010 roku, gdy odbyły się "tzw. wybory prezydenckie" na Białorusi, setki dziennikarzy zostało poszkodowanych przez siły rządowe. Wielu z nich zniszczono sprzęt, setkom de facto odmówiono prawa do wykonywania zawodu.

- Białoruscy dziennikarze i redaktorzy zetknęli się z cenzurą polityczną w jej czystej postaci - przypomniano. - Dlatego grupa dziennikarzy białoruskich i osób ze środowiska mediów inauguruje powołanie Press Clubu Białoruś w Warszawie, który będzie działała w tym miejscu do momentu, kiedy taka możliwość pojawi się na Białorusi - oświadczono w deklaracji.

Press Club Białoruś to nieformalne zrzeszenie dziennikarzy, którego celem ma być m.in. współdziałanie z zagranicznymi klubami prasowymi, popularyzacja demokratycznych wartości, zwłaszcza wolności słowa, podwyższanie poziomu zawodowego białoruskich dziennikarzy, rozpowszechnianie wartości i postaw etyczno-moralnych, nawiązywanie kontaktów z mediami europejskimi.

Pod deklaracją podpisali się: Aleś Lipaj (założyciel agencji BiełaPAN), Alaksander Ulicionak (założyciel gazety Swobodnyje Nowosti), Alaksander Starykiewicz (założyciel gazety Salidarnost).

Lipaj dziękował Polakom za to, że na terenie naszego kraju mają możliwość działać niezależne białoruskie media m.in. telewizja Biełsat. Wyraził także wdzięczność za pokazywanie przez polskie media tego, co obecnie ma miejsce na Białorusi. Ważne jest - jak przekonywał - kontynuowanie tej pracy, by o sytuacji na Białorusi wiedziała nie tylko Polska, ale także cały świat.

Julia Słuckaja, która kieruje informacyjnym Biurem Solidarności z Demokratyczną Białorusią powiedziała, że polskie wsparcie dla białoruskich mediów nie jest jednorazowe. "Polska jest przykładem dla Europy we wspieraniu projektów długoterminowych. Bo ważne jest nie by istnieć, ale by się rozwijać" - zaznaczyła.

Press Club jest organizacją non profit. Jego członkami mogą zostać dziennikarze, rzecznicy prasowi państwowych instytucji publicznych lub niekomercyjnych organizacji pozarządowych.

>>>>>

No i brawo o to chodzi !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:58, 29 Sie 2011    Temat postu:

W.Brytania: bank RBS nie będzie wspierał Łukaszenki

Brytyjski bank RBS (Royal Bank of Scotland) zapowiedział, że nie będzie wchodzić w żadne transakcje z reżimem Alaksandra Łukaszenki - donosi poniedziałkowy "The Independent". Jest to efektem lobbingu białoruskich opozycjonistów.
RBS, uratowany w 2008 r. z pieniędzy podatnika przed upadkiem, jest w 84 proc. własnością brytyjskiego skarbu państwa. Bank ten organizował dwie emisje białoruskich obligacji - w październiku ub.r. i w styczniu br.
Partnerami RBS w tym przedsięwzięciu były rosyjski Sbierbank, BNP Paribas i Deutsche Bank. W styczniu, gdy RBS aranżował emisję białoruskich obligacji, władze w Mińsku rozprawiały się z protestami opozycji oskarżającej władze o wyborcze nadużycia.
UE i USA nałożyły na reżim Łukaszenki sankcje dyplomatyczne, ale nie zakazują one firmom angażowania się w transakcje z władzami Białorusi. Niemniej białoruscy opozycjoniści nalegają na zachodnie firmy, by nie prowadziły interesów z Białorusią, dopóki władze w Mińsku nie spełnią ich demokratycznych postulatów.
Obie emisje obligacji przyniosły władzom w Mińsku łącznie ok. 1,8 mld USD. Jak pisze "Independent", "te finansowe operacje były deską ratunku dla kraju gorączkowo starającego się zapobiec niewypłacalności w warunkach rozpowszechnionej korupcji, niekompetencji i systematycznego łamania praw człowieka".
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ma w tych dniach podjąć decyzję o pożyczce stabilizacyjnej dla Białorusi na sumę 8 mld USD. Białoruś znajduje się obecnie w najgłębszym kryzysie finansowym od dojścia Łukaszenki do władzy 17 lat temu - ma ogromny deficyt handlowy i niedobór dewiz. Pod koniec maja władze były zmuszone do zdewaluowania rubla białoruskiego wobec dolara o 56 proc. Według prognoz, pod koniec roku stopa inflacji na Białorusi może sięgnąć 75 proc. MFW wezwał w czerwcu Białoruś do wprowadzenia oszczędności, zamrożenia płac i zliberalizowania rynku walutowego.

>>>>>

No brawo ! Oto przyklad oto wzor ! Nie nalezy wspierac zadnych rezimow ZWLASZCZA PEKINCZYKOW ! Niedopuszczale jest robienie z nimi biznesow tylko dlatego ze tam duzo ludzi. To podlosc !




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:20, 30 Sie 2011    Temat postu:

Proces Poczobuta "kafkowski" i "w sowieckim stylu"

"Wall Street Journal" pisze dzisiaj o procesie Andrzeja Poczobuta za zniesławienie prezydenta Alaksandra Łukaszenki, oceniając, że odbywał się on "w sowieckim stylu", a jego motywem było m.in. ograniczenie wolności słowa w białoruskim internecie.

"Dla kogokolwiek, kto wątpi, że zastraszanie w stylu sowieckim utrzymuje się w Europie dwie dekady po zakończeniu zimnej wojny, sprawa Poczobuta jest pouczająca" - pisze "WSJ" w obszernym artykule.

Autor opisuje działalność dziennikarską Poczobuta, zarzuty wobec niego i przebieg zakończonego w lipcu procesu. Wskazuje, że przy wyroku trzech lat w zawieszeniu kara może być odwieszona w przypadku - jak pisze - ponownego zniesławienia "człowieka znanego na świecie jako ostatni dyktator Europy".

Zdaniem gazety, Poczobutowi wytoczono "pokazowy proces w sowieckim stylu", ponieważ "władzom potrzebny był skuteczniejszy sposób odstraszania przed wolnością słowa w internecie". Cytuje słowa Poczobuta: "Kiedy ludzie wejdą do internetu, widzą, że olbrzymia większość użytkowników krytykuje dyktatora. To daje im poczucie pewności".

"WSJ" przypomina, że proces Poczobuta był "jedynie ostatnim" spośród jego licznych zatrzymań, związanych z działalnością dziennikarską. Cytuje rzecznika niezależnego Białoruskiego Związku Dziennikarzy Andreja Alaksandraua, który przypuszcza, że w traktowaniu Poczobuta odegrał rolę jego status "jako lidera mniejszości polskiej na Białorusi". Artykuł nie wspomina jednak o konflikcie wokół Związku Polaków na Białorusi.

Gazeta zauważa natomiast, że "na łukaszenkowskiej Białorusi wszelkie związki z Zachodem są podejrzane". "Dyktator zachowuje szczególną wrogość wobec Warszawy, którą oskarżył o finansowanie piątej kolumny przeciwko Mińskowi" - dodaje. Wskazuje, że Grodno, "miasto w zachodnim stylu", "utrzymuje bliskie więzi kulturalne z Polską" i według tamtejszych działaczy "większość urzędników w Grodnie jest przysłana z Mińska, w celu ukrócenia skłonności miasta ku Europie".

>>>>>

Caal Bialorus jest w zachodnim stylu ! Pamietajmy ze okupacja przez Rosje Bialorusi w obecnym ksztalcie zaczela sie w 1772 roku i to tylko wschodnia czesc ... Reszte zagrabili w l. 1793-95 . Kultura jednak juz dawno byla uksztaltowana... Obnizanie poziomu zaczelo sie na dobre po 1831 roku bo to tej pory szkoly jeszcze dzialaly ... Rosyjska ciemnota trwala od 1831 do 1918 . Pozniej niestety na skutek glupoty tepych pseudopolitykow zawarto po gigantycznym zwyciestwie 1920 roku haniebny traktat oddajacy wiekszosc Bialorusi Sowietom gdy caly kraj byl praktycznie w naszych rekach !!! Bestialska sowietyzacja wschodu trwa do dzis ... Natomiast zachod kraju cierpi od 1939 . I to robi duza roznice . Ogolnie caly kraj zawsze byl zachodni tylko jest roznica stopnia sowietyzacji ... Ale to juz znika jak widac !

"Kafkowska podróż dziennikarza przez białoruski system prawny nie zakończyła się" - pisze "WSJ" w konkluzji artykułu. Wskazuje, że Poczobutowi przysługuje jeszcze jedna apelacja w sądach na Białorusi, po czym chce on zwrócić się do instancji w ramach ONZ.

"Nawet wobec groźby więzienia Poczobut mówi, że będzie nazywał Łukaszenkę takim, jakim on jest" - podkreśla dziennik.

>>>>>>

To obowiazek ... Oczywiscie ja tak zachecam bedac z dala . Wiec powtarzam ze tylko radze . Tylko Bóg moglby pouczac a i On tego nie robi !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:02, 30 Sie 2011    Temat postu:

Tymczasem Lukaszka konsoliduje po radzieckie resztki chcac ozywic trupa:

Łukaszenka chce wykorzystać siły poradzieckiej ODKB

Pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alak­sandr Łu­ka­szen­ka roz­ma­wiał dziś na temat uży­cia wspól­nych sił po­ra­dziec­kiej Or­ga­ni­za­cji Ukła­du o Bez­pie­czeń­stwie Zbio­ro­wym (ros. ODKB) w celu za­po­bie­ga­nia prze­wro­tom pań­stwo­wym - po­da­ła pań­stwo­wa agen­cja Bieł­TA.

Na spo­tka­niu z se­kre­ta­rzem ODKB Ni­ko­ła­jem Bor­diu­żą Łu­ka­szen­ka przy­po­mniał, że nie­daw­no mówił o roz­wo­ju ODKB z pre­zy­den­tem Rosji Dmi­tri­jem Mie­dwie­die­wem.- Jeśli zre­ali­zu­je­my wszyst­ko, o czym mó­wi­li­śmy, szcze­gól­nie w sfe­rze za­sto­so­wa­nia sił wspól­ne­go re­ago­wa­nia (ros. KSOR), to bę­dzie to nie­wąt­pli­wy po­stęp - oce­nił. Dodał na­stęp­nie: - Nikt nie za­ata­ku­je nas dzi­siaj fron­tem, wojną, ale wielu swę­dzą ręce, żeby prze­pro­wa­dzić prze­wrót kon­sty­tu­cyj­ny -.

- Po­win­ni­śmy obro­nić in­te­gral­ność i nie­pod­le­głość kra­jów ODKB - pod­kre­ślił Łu­ka­szen­ka.ODKB - po­ra­dziec­ką or­ga­ni­za­cję woj­sko­wo-po­li­tycz­ną - two­rzą obec­nie: Rosja, Bia­ło­ruś, Ka­zach­stan, Ar­me­nia, Kir­gi­stan i Ta­dży­ki­stan. Łu­ka­szen­ka prze­wod­ni­czy obec­nie tej or­ga­ni­za­cji. Wspól­ne siły szyb­kie­go re­ago­wa­nia po­wo­ła­no w 2009 roku.

>>>>>

Tak jest towarzysze ! musimy bronic tego co radzieckie ! Bo to najcenniejsze !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 11:09, 31 Sie 2011    Temat postu:

Białoruś w połowie września określi kurs rynkowy rubla

Prezydent Białorusi poinformował, że w połowie września zostanie uwolniony kurs białoruskiego rubla. Aleksander Łukaszenka na naradzie gospodarczej w Mińsku powiedział, że zagraniczną walutę będzie można kupować i sprzedawać według zasad podaży i popytu na tak zwanych dodatkowych sesjach białoruskiej giełdy walutowej.Z kontekstu wypowiedzi prezydent Łukaszenki wynika, że na głównej sesji giełdy walutowej zagraniczna waluta będzie sprzedawana według kursu regulowanego - na przykład wyznaczonego przez Bank Narodowy. Będzie to zapewne kurs niższy, który będzie obowiązywać na dodatkowych sesjach giełdy. Na głównych sesjach giełdy dolary i euro będą sprzedawane wyłącznie na potrzeby opłat za import gazu, energii elektrycznej i inne niezbędne cele.
Łukaszenka oświadczył, że wszystkie punkty wymiany walut należące do banków po otwarciu dodatkowej sesji giełdowej będą handlowały walutą według cen rynkowych. Tym samym być może po niemal półrocznej przerwie waluta będzie ogólnie dostępna w kantorach.
Na Białorusi według kursu Banku Narodowego dolar kosztuje nieco ponad 5 tysięcy rubli. Sprzedawany zaś nielegalnie na czarnym rynku jest niemal dwukrotnie droższy.

>>>>>

No co ? Wojne z rynkiem przegrywamy ? Nie radzilem jej rozpoczynac ale jak chcueli niech maja... ale nadal kombinuja dwa kursy ... Nie wiem po co ten drugi kurs ? Chyba zeby nadal byl balagan ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:22, 31 Sie 2011    Temat postu:

Skandal wokół Bialackiego. Seremet zerwie współpracę

Prokurator Generalny Andrzej Seremet do końca tego tygodnia zerwie porozumienie o pomocy prawnej z Białorusią – podał portal tvn24.pl. Ta decyzja jest związana przekazaniem białoruskim prokuratorom numeru konta opozycjonisty Alesia Bialackiego.

- Opowiadamy się za rozwiązaniem porozumienia między polską a białoruską prokuraturą. Jeszcze w tym tygodniu Prokurator Generalny podejmie decyzję co do tego porozumienia – powiedział rzecznik Seremeta, Mateusz Martyniuk, cytowany przez tvn24.pl.Aleś Bialacki, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna", jednej z najbardziej znanych organizacji pozarządowych na Białorusi, został zatrzymany na początku sierpnia. Jest oskarżony o niepłacenie podatków od kwot, które przechowywał na koncie bankowym na Litwie. Według "Wiasny" chodzi o środki z fundacji zagranicznych przekazywane na działalność organizacji, w tym na wsparcie osób prześladowanych na Białorusi z powodów politycznych.

Informacji o jego koncie w bankach na Litwie Ministerstwo Sprawiedliwości w Wilnie udzieliło w ramach mechanizmu pomocy prawnej. Jak się okazało, dane o Bialackim przekazała Białorusi również polska prokuratura. W związku z tą sprawą stanowiska w Prokuraturze Generalnej stracili m.in. szef Departamentu Współpracy Międzynarodowej i jego zastępczyni.

Za zatajenie dochodów o szczególnie dużej wysokości - a na podstawie takiego artykułu jest oskarżony Bialacki - grozi na Białorusi kara do siedmiu lat więzienia.

>>>>>>

No wreszcie zdecydowane dzialania ... Jakaz to wpolpraca ,,prawna'' z takim ,,systemem prawnym''...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 0:22, 01 Wrz 2011    Temat postu:

Obrońca kandydata białoruskiej opozycji pozbawiona licencji

Białoruska adwokatka Tamara Sidarenka, która broniła byłego kandydata opozycji na prezydenta Uładzimira Niaklajeua, powiedziała dzisiaj, że Ministerstwo Sprawiedliwości odebrało jej licencję, co jest jednoznaczne z utratą prawa wykonywania zawodu.

- Powiedziano mi, że kolegium w ministerstwie zgodziło się z wnioskami komisji kwalifikacyjnej - powiedziała Sidorenka. Wcześniej komisja ta anulowała ważność jej licencji, ale ostateczna decyzja należała do organu kolegialnego w ministerstwie.- Oznacza to, że pozbawiono mnie zawodu adwokata. Nie mogę teraz zajmować się działalnością adwokacką (...); powinnam szukać innej pracy - powiedziała Sidarenka. Dodała, że zamierza złożyć odwołanie od decyzji ministerstwa.

Wyraziła przypuszczenie, że podstawą do odebrania jej licencji są dwa upomnienia resortu, które wcześniej otrzymała. Jedno związane było ze składanymi przez nią raportami z działalności. Drugie dotyczyło wywiadu w sprawie Niaklaueja w czasie, gdy był on aresztowany. Sidarenka mówiła w wywiadzie, że celowo jest nie dopuszczana do Niaklajeua; ministerstwo uznało tę wypowiedź za niewłaściwą.

Kiedy dwa tygodnie temu nad adwokatką pojawiła się groźba utraty licencji, Radio Swaboda przypomniało, że w zeszłym roku otrzymała ona dyplom z Ministerstwa Sprawiedliwości.Uładzimir Niaklaueu, poeta, który kandydował w zeszłorocznych wyborach jako jeden z rywali urzędującego prezydenta Alaksandra Łukaszenki, został skazany na dwa lata w zawieszeniu. Sąd uznał go winnym "przygotowywania działań poważnie naruszających porządek publiczny" podczas demonstracji opozycji w Mińsku w wieczór wyborczy 19 grudnia. Tysiące ludzi protestowało wówczas przeciw oficjalnym wynikom, dającym niemal 80 proc. głosów Łukaszence. Doszło do ataku grupy ludzi na drzwi do gmachu rządu; według opozycji była to prowokacja. Demonstracja została rozbita przez milicję, a większość kandydatów opozycji - aresztowana.

>>>>>>

No i w koncu to nastapilo . Macili udawali a jednak w koncu zabrali ! Taki system ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:00, 01 Wrz 2011    Temat postu:

Białoruś: opozycja stawia "niesymetryczne" warunki?

Główny białoruski dziennik państwowy "SB. Biełaruś Siegodnia" zarzuca opozycji, że wysuwa "niesymetryczne" żądania, domagając się uwolnienia skazanych opozycjonistów jako warunku okrągłego stołu, o którym mówił prezydent Alaksander Łukaszenka.

"Na drugi dzień po oświadczeniu (Łukaszenki) oni (opozycjoniści - PAP) zebrali się wspólnie" - pisze dziennik o spotkaniu liderów opozycji, po którym oznajmiono, że dialog jest niemożliwy bez uwolnienia skazanych.

"Wydali całkowicie przewidywalną wspólną ocenę: żadnego dialogu do czasu uwolnienia wszystkich więźniów politycznych. Tak nazywają oni ludzi, którzy zostali skazani w sprawach karnych za zupełnie konkretne, udokumentowane i bezspornie udowodnione czyny sprzeczne z prawem" - pisze komentator dziennika, organu administracji prezydenta.

Dziennik przyznaje, że przedstawiciele opozycji mogą mieć inną ocenę wydarzeń z 19 grudnia zeszłego roku, czyli protestów po wyborach prezydenckich, po których nastąpiły aresztowania i procesy. "Dlaczego by nie wyrazić tej (oceny) z zaproponowanego miejsca za okrągłym stołem? Ale nie - oni najwyraźniej (...) odsuwają od siebie stół poprzez wysuwanie niesymetrycznych warunków" - uważa "SB.Biełaruś Siegodnia".

We wstępie artykułu komentator wyjaśnia, że "wysuwanie niesymetrycznych warunków" to jeden ze sposobów "manipulowania dyskusją", opisanych w pracy naukowej rosyjskiego pisarza Jurija Niestierienki poświęconej demagogii.

Szczególnie ostro dziennik atakuje tych opozycjonistów, którzy odrzucają ideę rozmów z Łukaszenką. Wymienia nazwiska Zianona Paźniaka, lidera Białoruskiego Frontu Narodowego, który wyemigrował z Białorusi, i Andreja Sannikaua, byłego kandydata opozycji w grudniowych wyborach. Skazany na pięć lat kolonii karnej Sannikau przekazał z miejsca odbywania kary, że uważa przekazanie władzy za jedyny możliwy temat negocjacji.

"Panowie, czy nie przejadła się wam jeszcze jedyna funkcja - psucia powietrza w domu? A potem robienia wszystkiego, by oddalić się tak, aby nie zawołano was z powrotem?" - pisze komentator pod ich adresem.

Zdaniem "SB", "portale internetowe zinterpretowały po swojemu" słowa Łukaszenki do "wszystkich rozsądnie myślących i kochających swój kraj ludzi, do jakiegokolwiek obozu politycznego by należeli, by wspólnie przedyskutować, kto co może zrobić w celu efektywnego poprawienia sytuacji w kraju". Portale te (dziennik nie wymienia ich z nazwy - PAP) "opatrzyły informację tytułami w rodzaju Łukaszenka zaproponował dialog opozycji. To oczywiście pewna niezgodność pojęć. Ludzie, którzy kochają swój kraj i opozycja, to mimo wszystko nie zawsze to samo" - pisze komentator dziennika.

Jest to zarazem jedna z niewielu publikacji w białoruskiej prasie oficjalnej dotycząca opozycji i wprost wymieniająca nazwy opozycyjnych partii; opozycja i jej stanowisko to temat pomijany w państwowych mediach.

>>>>>

Tez sie ,,geometrzy'' znalezli ! Pouczaja ludzi zmknietych w obozach i wiezieniach jak sie maka zachowywac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:00, 01 Wrz 2011    Temat postu:

Działacz białoruskiej opozycji apeluje do Polski

Działacz białoruskiej opozycji Pawał Siewiaryniec zaapelował dzisiaj do polskiego ministra sprawiedliwości oraz Prokuratury Generalnej, by skontrolowali sprawę sądzonego w Polsce przedsiębiorcy z Białorusi Andreja Żukawca.

- Jest to powtórka sprawy (aresztowanego na Białorusi obrońcy praw człowieka) Alesia Bialackiego; będzie dla nas nie do przyjęcia, jeśli Żukawiec zostanie wydany białoruskim służbom specjalnym - cytuje słowa działacza Radio Swaboda.Siewiaryniec określił działania sądu w Białymstoku, który rozpatruje sprawę Żukawca, jako bezprawne. - Przede wszystkim dlatego, że wiemy, iż Żukawiec zajmował się wsparciem białoruskiej opozycji demokratycznej - powiedział. Nie wyjaśnił, które działania sądu uważa za niezgodne z prawem.

Działacz niezarejestrowanej partii chrześcijańsko-demokratycznej, Siewiaryniec jest jednym z opozycjonistów skazanych na Białorusi po zeszłorocznych wyborach prezydenckich. Odbywa obecnie wyrok trzech lat ograniczenia wolności połączony z pracami poprawczymi.

Andrej Żukawiec (w polskich mediach wymieniany według rosyjskiego brzmienia nazwiska - Andriej Żukowiec), został w 2001 roku przypadkowo zatrzymany w Białymstoku w czasie kontroli drogowej. Okazało się wówczas, że w swoim kraju jest poszukiwany listem gończym za wyłudzenie kredytów. Gdy tamtejsze władze wystąpiły o jego wydanie, po trwającym wiele miesięcy postępowaniu białostocki sąd apelacyjny orzekł w 2002 roku, że ekstradycja jest prawnie niedopuszczalna, bo na Białorusi czeka go niesprawiedliwy proces. W 2001 roku w Polsce odmówiono mu statusu uchodźcy.

Władze białoruskie przesłały jednak do Polski materiały prowadzonego tam śledztwa i sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. Po wielu miesiącach badania dokumentów przez biegłych i pomocy prawnej na Białorusi i Łotwie proces Żukawca rozpoczął się w 2006 roku i wciąż trwa. W jego trakcie ujawniono błędy w tłumaczeniu dokumentów z Białorusi, pojawiły się problemy z przesłuchaniem świadków oskarżenia, którzy nie stawiali się na rozprawy.

Zarzuty wobec Żukawca mówią o oszustwie przy uzyskaniu blisko 700 tys. dolarów kredytów w dwóch bankach na Białorusi. Przedsiębiorca twierdzi, że sprawa karna przeciwko niemu ma związek z jego działalnością w antyłukaszenkowskiej opozycji, a także, że pochodzący z Białorusi materiał dowodowy, na którym w dużej mierze oparto akt oskarżenia, jest sfałszowany.

Do końca tygodnia zapadnie decyzja prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta co do wypowiedzenia porozumienia o sposobie realizacji pomocy prawnej pomiędzy Polską a Białorusią - poinformował PAP jego rzecznik Mateusz Martyniuk. Prokuratura Generalna chce, by wnioski takie realizowane były za jej pośrednictwem.

W czerwcu warszawska prokuratura zdecydowała o udzieleniu pomocy prawnej Białorusi, w wyniku czego aresztowany został tamtejszy opozycjonista Aleś Bialacki. Polska prokuratura przekazała Białorusi dane o przepływach na koncie Bialackiego, gdzie zbierane były pieniądze na działalność opozycyjną.Po ujawnieniu tej sprawy do dymisji podał się szef departamentu współpracy międzynarodowej w Prokuraturze Generalnej a jego zastępczyni została odwołana. Z kolei wobec referenta sprawy Bialackiego wszczęto postępowanie dyscyplinarne.

>>>>>

Popieramy ten apel !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:05, 01 Wrz 2011    Temat postu:

Co z białoruskimi wnioskami o pomoc prawną?

Tylko za po­śred­nic­twem Pro­ku­ra­tu­ry Ge­ne­ral­nej będą re­ali­zo­wa­ne wnio­ski bia­ło­ru­skiej pro­ku­ra­tu­ry o pomoc praw­ną - to dzi­siej­sza de­cy­zja pro­ku­ra­to­ra ge­ne­ral­ne­go An­drze­ja Se­re­me­ta. Chwa­li ją re­sort spra­wie­dli­wo­ści i HFPC. Ostroż­ność za­le­ca bia­ło­ru­ska opo­zy­cja.

Pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny wy­po­wie­dział dziś pol­sko-bia­ło­ru­skie po­ro­zu­mie­nie z li­sto­pa­da 2002 r., które uprasz­cza­ło tryb po­ro­zu­mie­wa­nia się przez pro­ku­ra­tu­ry obu państw przy udzie­la­niu po­mo­cy praw­nej w spra­wach kar­nych. Umowa utra­ci moc po sze­ściu mie­sią­cach od dnia otrzy­ma­nia przez stro­nę bia­ło­ru­ską po­wia­do­mie­nia o jej wy­po­wie­dze­niu.- Wy­po­wie­dze­nie po­ro­zu­mie­nia ozna­cza, że obrót praw­ny z Re­pu­bli­ką Bia­ło­ru­si w spra­wach kar­nych zo­sta­nie scen­tra­li­zo­wa­ny - po­wie­dział rzecz­nik PG Ma­te­usz Mar­ty­niuk. Jak tłu­ma­czył, celem de­cy­zji Se­re­me­ta było pod­da­nie bia­ło­ru­skich wnio­sków ści­ślej­sze­mu nad­zo­ro­wi i sku­tecz­niej­szej we­ry­fi­ka­cji.

Ma to za­po­biec takim sy­tu­acjom jak ta z czerw­ca, gdy sto­łecz­na pro­ku­ra­tu­ra prze­ka­za­ła bia­ło­ru­skim śled­czym dane o kon­cie ban­ko­wym bia­ło­ru­skie­go opo­zy­cjo­ni­sty Ale­sia Bia­lac­kie­go (uczy­ni­ła to rów­nież Litwa). Przy­czy­ni­ło się to do aresz­to­wa­nia Bia­lac­kie­go, któ­re­go oskar­żo­no o ukry­wa­nie do­cho­dów. Spra­wa skoń­czy­ła się dy­mi­sja­mi i po­stę­po­wa­nia­mi dys­cy­pli­nar­ny­mi w pol­skiej pro­ku­ra­tu­rze.

Jed­no­cze­śnie Pro­ku­ra­tu­ra Ge­ne­ral­na po­in­for­mo­wa­ła, że jest prze­ciw­na wy­po­wia­da­niu pol­sko-bia­ło­ru­skiej umowy o po­mo­cy praw­nej i sto­sun­kach praw­nych w spra­wach cy­wil­nych, ro­dzin­nych, pra­cow­ni­czych i kar­nych, z paź­dzier­ni­ka 1994 roku. - Trud­no sobie wy­obra­zić, że nasz kraj nie ma ta­kiej umowy ze swoim są­sia­dem; to by­ło­by ze szko­dą dla Pol­ski - ar­gu­men­to­wał Mar­ty­niuk.

W oce­nie mi­ni­stra spra­wie­dli­wo­ści Krzysz­to­fa Kwiat­kow­skie­go de­cy­zja Se­re­me­ta jest dobra. Mi­ni­ster po­wie­dział też, że nie ma za­mia­ru wy­po­wia­dać po­ro­zu­mie­nia z Bia­ło­ru­sią o de­cen­tra­li­za­cji współ­pra­cy mię­dzy są­da­mi. - Nigdy na po­zio­mie są­do­wym, a prze­ana­li­zo­wa­li­śmy wszyst­kie spra­wy, nie zda­rzy­ła się taka sy­tu­acja, aby pol­ski sąd udo­stęp­nił dane, któ­rych udo­stęp­nić nie po­wi­nien; ta umowa nie była nad­uży­wa­na - uza­sad­nił Kwiat­kow­ski.

Rów­nież Adam Bod­nar z Hel­siń­skiej Fun­da­cji Praw Czło­wie­ka chwa­li de­cy­zję Pro­ku­ra­tu­ry Ge­ne­ral­nej. - Uwa­żam, że wy­po­wie­dze­nie tego de­cen­tra­li­za­cyj­ne­go po­ro­zu­mie­nia jest dobrą de­cy­zją. Na­to­miast wy­po­wie­dze­nie całej umowy głów­nej o po­mo­cy praw­nej nie mia­ło­by więk­sze­go sensu, bo ona służy także do­brym celom i za­wie­ra klau­zu­lę, że w pew­nych sy­tu­acjach in­for­ma­cje mogą nie być udzie­la­ne - po­wie­dział Bod­nar.

Uła­dzi­mir Łab­ko­wicz, dzia­łacz bia­ło­ru­skie­go Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna", któ­re­go sze­fem jest Bia­lac­ki, po­wie­dział, że de­cy­zja Se­re­me­ta nie bę­dzie miała zna­cze­nia, jeśli dal­sza pomoc praw­na dla Miń­ska nie bę­dzie ści­śle kon­tro­lo­wa­na.

Zwró­cił też uwagę, że od­po­wiedź na bia­ło­ru­ską proś­bę o pomoc praw­ną ws. Bia­lac­kie­go pod­pi­sa­no w Pro­ku­ra­tu­rze Ge­ne­ral­nej. - Dla­te­go przede wszyst­kim wnio­ski po­win­na wy­cią­gnąć Pro­ku­ra­tu­ra Ge­ne­ral­na, a nie pro­ku­ra­tu­ry okrę­go­we - po­wie­dział Łab­ko­wicz.

W po­ło­wie sierp­nia prze­ka­za­nie Bia­ło­ru­si in­for­ma­cji o Bia­lac­kim pre­mier Do­nald Tusk na­zwał "głu­po­tą". Pod­kre­ślił, że Pol­ska z po­wo­du tego "skan­da­licz­ne­go błędu pro­ku­ra­to­ra" po­nio­sła wie­lo­ra­kie szko­dy. Szef MSZ Ra­do­sław Si­kor­ski prze­pra­szał w imie­niu Pol­ski za prze­ka­za­nie tej in­for­ma­cji.

Jesz­cze w stycz­niu br. o bia­ło­ru­skich wnio­skach z Se­re­me­tem roz­ma­wiał Si­kor­ski, który ostrze­gał, że wnio­ski te mogą słu­żyć do zwal­cza­nia opo­zy­cji de­mo­kra­tycz­nej. Po tym spo­tka­niu Se­re­met roz­ma­wiał z pro­ku­ra­to­ra­mi z De­par­ta­men­tu Współ­pra­cy Mię­dzy­na­ro­do­wej PG i uczu­lał ich na tę spra­wę. We­dług Se­re­me­ta wy­ko­na­nie bia­ło­ru­skie­go wnio­sku w spra­wie Bia­lac­kie­go ozna­cza­ło zlek­ce­wa­że­nie dys­po­zy­cji i po­le­ceń, które wydał po stycz­nio­wym spo­tka­niu w MSZ.​Po spra­wie Bia­lac­kie­go Se­re­met po­le­cił, by pro­ku­ra­to­rzy, któ­rzy otrzy­ma­ją wnio­sek o pomoc praw­ną z Bia­ło­ru­si, kon­sul­to­wa­li go z dy­rek­to­rem De­par­ta­men­tu Współ­pra­cy Mię­dzy­na­ro­do­wej. PG wdro­ży­ła też me­cha­nizm kon­sul­ta­cji z MSZ w przy­pad­ku bia­ło­ru­skich wnio­sków o pomoc praw­ną, które będą bu­dzić wąt­pli­wo­ści.

>>>>>>

No to jest decyzja !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:51, 03 Wrz 2011    Temat postu:

Jermakowa: kurs rynkowy dolara nie przewyższy 10 tys. rubli

Szefowa białoruskiego Banku Narodowego Nadzieja Jermakowa oceniła w środę, że kurs rynkowy dolara po dodatkowej sesji na giełdzie walutowej nie przekroczy 10 tys. rubli - czyli obecnego kursu czarnorynkowego - podała internetowa gazeta "Biełorusskije Nowosti".

Wyjaśniając strategię działań na rynku walutowym ogłoszoną we wtorek przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę, Jermakowa potwierdziła, że na Białorusi będą istnieć dwa kursy walut. Będzie to kurs rynkowy, ustalony w wyniku dodatkowej sesji na giełdzie walutowej około połowy września, oraz oficjalny, regulowany przez Bank Narodowy.Cel ustalania kursu na dodatkowej sesji polega na tym, by "kurs rynkowy zbliżyć do oficjalnego, ale nie mechanicznie" - powiedziała szefowa banku centralnego, której wypowiedź przekazała najpierw agencja Interfax. "Chodzi o to, by oba kursy zbliżyć na poziomie, który wybierze rynek" - mówiła Jermakowa, dodając, że chodzi o "złoty środek kursu, który faktycznie będzie odzwierciedlał realną sytuację".

Już wcześniej po wypowiedziach Łukaszenki komentatorzy oceniali, że oznaczają one funkcjonowanie co najmniej dwóch kursów: rynkowego, ustalonego na dodatkowej giełdzie oraz oficjalnego, regulowanego przez bank centralny, zapewne niższego od wolnorynkowego, obowiązującego na sesji podstawowej.Jermakowa wyraziła opinię, że kurs wolnorynkowy dolara nie będzie wyższy niż ten, który ukształtował się na czarnym rynku - około 10 tys. rubli za dolara. Zapowiedziała, że kiedy ustali się równoważny kurs, "stanie się on wspólny we wszystkich segmentach rynku walutowego i na giełdzie znów będzie jedna sesja". Jej zdaniem, to ujednolicenie kursu zajmie półtora do dwóch miesięcy.

Zapewniła też, że "dewizy w kantorach pojawią się od razu po tym, gdy banki zechcą je kupić po kursie rynkowym na sesji dodatkowej".

Do czasu ujednolicenia kursu białoruscy eksporterzy nadal są zobowiązani, tak jak i teraz, do sprzedaży po kursie oficjalnym 30 procent swojego zysku w dewizach.

Łukaszenka powiedział we wtorek, że kurs rubla białoruskiego będzie określany na podstawie podaży i popytu i kurs rynkowy będzie określony na dodatkowej sesji na giełdzie walutowej. Po jej przeprowadzeniu kantory będą zobowiązane do sprzedaży dewiz po kursie rynkowym. Do października zostanie wprowadzona w kantorach sprzedaż dewiz za okazaniem paszportu (czyli dowodu osobistego).

Jednocześnie na sesji podstawowej giełdy odbywać się będzie handel dewizami po kursie oficjalnym, zapewne niższym niż wolnorynkowy. Na tej sesji obecnie kupują dewizy np. dostawcy leków i przedsiębiorstwa, które muszą rozliczyć się w dewizach za gaz. Po połowie września nadal będą mogły one kupić dewizy po niższym kursie oficjalnym.

Brutalna akcja policjantów. "Rosja bez Putina!"Policja zatrzymała dzisiaj w Moskwie i Petersburgu kilkudziesięciu radykalnych opozycjonistów, którzy próbowali zorganizować w tych miastach demonstracje przeciwko polityce Kremla. Manifestacje stronników nacjonalistycznej Innej Rosji, lewackiego Frontu Lewicowego i innych radykalnych formacji miały mieć formę "siedzącego protestu". Policjanci brutalnie zatrzymywali wszystkich, którzy usiłowali włączyć się do tych akcji.

>>>>>

Ale kombinuja ale kreca ... Ale z tego co slysze efektem ma byc wolny rynek ... Trzeba bylo tak od razu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:41, 05 Wrz 2011    Temat postu:

Zapowiedź powrotu milczących protestów na Białorusi

Bia­ło­ru­ska grupa opo­zy­cyj­na Re­wo­lu­cja Po­przez Sieci Spo­łecz­ne za­po­wia­da po­wrót mil­czą­cych pro­te­stów 21 wrze­śnia; zgro­ma­dze­nia mają odbyć się tego dnia na cen­tral­nych pla­cach miast - po­in­for­mo­wa­ła opo­zy­cyj­na ga­ze­ta "Nasza Niwa".

Ini­cja­to­rzy pro­te­stów po­wia­do­mi­li o tym na swo­jej stro­nie na ro­syj­skim por­ta­lu spo­łecz­no­ścio­wym VKon­tak­te. "Nasza Niwa" za­uwa­ża, że wcze­śniej­sze do­nie­sie­nia mó­wi­ły o pla­nach pro­te­stu 14 wrze­śnia.Mil­czą­ce pro­te­sty, któ­rych uczest­ni­cy uma­wia­li się po­przez in­ter­net, od­by­wa­ły się na Bia­ło­ru­si w czerw­cu i lipcu co środę. Ich uczest­ni­cy przy­cho­dzi­li wie­czo­rem na cen­tral­ne place swo­ich miast. Sy­gna­łem pro­te­stu prze­ciw po­li­ty­ce władz było wspól­ne kla­ska­nie, cza­sa­mi tu­pa­nie. Nie wzno­szo­no żad­nych haseł, nie na­wią­zy­wa­no do za­bro­nio­nej opo­zy­cyj­nej sym­bo­li­ki na­ro­do­wej. Z cza­sem mi­li­cja za­czę­ła za­trzy­my­wać, czę­sto w spo­sób bru­tal­ny, uczest­ni­ków tych akcji, a sądy ska­zy­wa­ły ich na areszt ad­mi­ni­stra­cyj­ny.

Bia­ło­ru­skie par­tie opo­zy­cyj­ne za­po­wia­da­ją tym­cza­sem zor­ga­ni­zo­wa­nie zgro­ma­dzeń o na­zwie Zjazd Na­ro­do­wy (Na­rod­ny Schod). Mają one odbyć się 8 paź­dzier­ni­ka w Miń­sku i w in­nych mia­stach zgod­nie z prze­pi­sa­mi do­ty­czą­cy­mi ma­so­wych zgro­ma­dzeń. Zjaz­dy mają wy­brać swo­ich przed­sta­wi­cie­li, któ­rym prze­ka­za­ne zo­sta­ną żą­da­nia wobec władz.​Do ko­mi­te­tu or­ga­ni­za­cyj­ne­go Zjaz­du Na­ro­do­we­go wcho­dzą dzia­ła­cze szta­bów wy­bor­czych by­łych kan­dy­da­tów, któ­rzy star­to­wa­li w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich w grud­niu ze­szłe­go roku.

>>>>>

No oczywiscie co niby milczec nie mozna ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 11:47, 06 Wrz 2011    Temat postu:

Białoruś: w propozycji "okrągłego stołu" władzy chodzi o kredyty

Niezależny białoruski tygodnik "Biełgazieta" ocenia, że celem propozycji okrągłego stołu, ogłoszonej przed tygodniem przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę, jest pozyskanie pieniędzy z Zachodu dla przeżywającej kryzys białoruskiej gospodarki.

Według autora komentarza "czymkolwiek nie zakończą się przygotowania do dialogu - poza uwolnieniem wszystkich więźniów politycznych w ciągu najbliższego miesiąca (...) - w takim systemie jak Białoruś okrągły stół nie doprowadzi do przeobrażeń".Zdaniem "Biełgaziety":

- Dwaj główni uczestnicy ewentualnego okrągłego stołu, czyli władza i opozycja "odmiennie rozumieją słowo "dialog". Dla opozycji jest to środek osłabienia władzy, wypracowania działań, które pomogą zwiększyć rolę sił demokratycznych w społeczeństwie i w perspektywie, doprowadzą do ponownego rozdzielenia pełnomocnictw władzy. Dla władzy dialog jest manewrem, nawet nie politycznym, na drodze do innych działań. Białoruś teraz bardzo potrzebuje pieniędzy . (...) Trzeba stworzyć wrażenie, że opozycja o czymś u nas decyduje, po to, żeby dostać pieniądze od Zachodu.

-Kiedy tylko potencjał kredytowy dialogu zostanie wyczerpany, jego uczestnicy odpowiedzą za każde słowo, które podczas niego wypowiedzieli. Tak właśnie, jak odpowiedzieli kandydaci na prezydenta za każde słowo wypowiedziane w trakcie kampanii wyborczej - wskazuje tygodnik.

Z kolei prorządowy politolog Wadzim Hihin dopuszcza w komentarzu dla państwowej agencji BiełTA udział w okrągłym stole byłych kandydatów opozycji na prezydenta - ale tych, "którzy nie byli zamieszani" w protesty po wyborach prezydenckich albo też wyrazili potem skruchę.

-Rozlicznych "partii", stowarzyszeń, grup i inicjatyw, istniejących tylko we wnioskach ich twórców o granty, chyba nie można odnieść do tych sił, które są w stanie pretendować do prowadzenia pełnowartościowego dialogu z władzą - uważa Hihin.

Dodaje, że "można zrobić wyjątek dla tych działaczy politycznych, przedstawiających tego rodzaju niezarejestrowane struktury, którzy byli kandydatami na stanowisko prezydenta" w wyborach 19 grudnia zeszłego roku.

-chodzi oczywiście o tych, którzy nie byli zamieszani w sprzeczne z prawem działania 19 grudnia, czyli demonstrację opozycji w wieczór wyborczy- wyjaśnia .

-Uczestnicy tych wydarzeń mogą liczyć na miejsce za "okrągłym stołem", jeśli publicznie wyrazili skruchę (...), dając gwarancje na piśmie, że będą lojalni wobec ustroju konstytucyjnego- zaznacza.

Hihin wypowiadał się w sprawie inicjatywy Łukaszenki w niedzielę wieczorem w telewizji państwowej i wówczas wykluczył udział w ewentualnym dialogu tej opozycji politycznej, którą Łukaszenka zazwyczaj nazywa "piątą kolumną".

Przed tygodniem Łukaszenka powiedział, że proponuje wszystkim "rozsądnie myślącym", "do jakiegokolwiek obozu politycznego by nie należeli", by siąść za okrągłym stołem i "realnie ocenić, kto ile jest wart i ile może zrobić w celu efektywnego poprawienia sytuacji w kraju". Dodał, że chciałby zaproponować również Unii Europejskiej i Rosji, by skierowały swoich przedstawicieli "do udziału w tym okrągłym stole".W reakcji na te słowa liderzy białoruskiej opozycji oświadczyli, że warunkiem jakiegokolwiek dialogu jest zwolnienie skazanych po wyborach opozycjonistów.

>>>>>

No oczywiscie ze chodzi o wycwanienie kasy ... Luakszenko jest juz tak zdegenerowany ze niezdolny do dobrych odruchow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:54, 07 Wrz 2011    Temat postu:

Grupa robocza ds. Białorusi chce informacji od Prokuratury

Po­za­rzą­do­wa grupa ro­bo­cza ds. Bia­ło­ru­si chce, by Pro­ku­ra­tu­ra Ge­ne­ral­na po­in­for­mo­wa­ła ją o wszyst­kich przy­pad­kach udzie­le­nia po­mo­cy praw­nej w spra­wie bia­ło­ru­skich opo­zy­cjo­ni­stów, aby móc ich bro­nić. Był tylko jeden taki przy­pa­dek, Ale­sia Bia­lac­kie­go - in­for­mu­je PG.

Oba­wia­my się o los na­szych bia­ło­ru­skich ko­le­gów za­gro­żo­nych - z po­wo­du do­star­czo­nych przez pol­ską pro­ku­ra­tu­rę in­for­ma­cji - pro­ce­sa­mi i wy­ro­ka­mi wie­lo­let­nie­go wię­zie­nia. Uwa­ża­my za obu­rza­ją­ce, że do dziś dnia pro­ku­ra­tu­ra nie prze­ka­za­ła bia­ło­ru­skim dzia­ła­czom in­for­ma­cji o tym, jakie dane na ich temat prze­ka­za­ne zo­sta­ły wła­dzom w Miń­sku, kogo one do­ty­czy­ły i jaki miały cha­rak­ter - na­pi­sa­ła w środę w li­ście do pro­ku­ra­to­ra ge­ne­ral­ne­go An­drze­ja Se­re­me­ta Grupa Ro­bo­cza ds. Bia­ło­ru­si.W skład grupy wcho­dzą przed­sta­wi­cie­le Eu­ro­pej­skie­go In­sty­tu­tu na rzecz De­mo­kra­cji, fun­da­cji: Cen­trum Sto­sun­ków Mię­dzy­na­ro­do­wych, Edu­ka­cja dla De­mo­kra­cji, im. Ste­fa­na Ba­to­re­go, Krzy­żo­wa dla Po­ro­zu­mie­nia Eu­ro­pej­skie­go i Sto­wa­rzy­sze­nia Wschod­nio­eu­ro­pej­skie Cen­trum De­mo­kra­tycz­ne.

W opi­nii sy­gna­ta­riu­szy listu brak tej wie­dzy od pol­skiej pro­ku­ra­tu­ry unie­moż­li­wia ad­wo­ka­tom i or­ga­ni­za­cjom po­za­rzą­do­wym wal­czą­cym o re­spek­to­wa­nie praw czło­wie­ka obro­nę re­pre­sjo­no­wa­nych dzia­ła­czy, a także ostrze­że­nie tych, któ­rych prze­ka­za­ne przez Pol­skę in­for­ma­cje mogą ob­cią­żyć w mo­ty­wo­wa­nych po­li­tycz­nie spra­wach kar­nych.

- W tro­sce o los na­szych przy­ja­ciół zwra­ca­my się do Pana z ape­lem o pilne ujaw­nie­nie wszel­kich in­for­ma­cji na temat bia­ło­ru­skich dzia­ła­czy de­mo­kra­tycz­nych, jakie kie­ro­wa­ny przez Pana urząd prze­ka­zał wła­dzom w Miń­sku od grud­nia 2010 roku: kopii do­ku­men­tów o kon­tach ban­ko­wych, listy oby­wa­te­li bia­ło­ru­skich, w sto­sun­ku do któ­rych wła­dze w Miń­sku skie­ro­wa­ły za­py­ta­nie do Pro­ku­ra­tu­ry Ge­ne­ral­nej i pro­ku­ra­tur okrę­go­wych, oraz listy osób, na temat któ­rych prze­ka­za­no w tym okre­sie stro­nie bia­ło­ru­skiej ja­kie­kol­wiek in­for­ma­cje. Ujaw­nie­nie tych da­nych po­zwo­li na ostrze­że­nie bia­ło­ru­skich opo­zy­cjo­ni­stów przed aresz­to­wa­niem, a – w przy­pad­ku aresz­to­wa­nia – przy­go­to­wa­nie sku­tecz­nej linii obro­ny - za­ape­lo­wa­li.

Grupa po­wo­łu­je się na przy­kład Litwy, gdzie - po ujaw­nie­niu, że udzie­lo­no po­mo­cy Bia­ło­ru­si - prze­ka­za­no bia­ło­ru­skim or­ga­ni­za­cjom po­za­rzą­do­wym wszel­kie in­for­ma­cje i "za­de­kla­ro­wa­no kon­kret­ną pomoc w na­pra­wie­niu wy­rzą­dzo­nych szkód".

"Wy­ra­ża­my na­dzie­ję, że pol­skie wła­dze za­cho­wa­ją się po­dob­nie. Je­ste­śmy prze­ko­na­ni, że tylko ujaw­nia­jąc jak naj­szyb­ciej pełne in­for­ma­cje zwią­za­ne z nie­for­tun­ną de­cy­zją pol­skiej pro­ku­ra­tu­ry ogra­ni­czyć można szko­dy, jakie Pol­ska wy­rzą­dzi­ła nie­za­leż­nym śro­do­wi­skom na Bia­ło­ru­si i za­po­biec nowym. Tylko w ten spo­sób od­bu­do­wać mo­że­my za­ufa­nie Bia­ło­ru­si­nów do na­sze­go kraju, na­pra­wić nad­szarp­nię­ta wia­ry­god­ność Pol­ski na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej, przy­wró­cić wiarę w sku­tecz­ność i ra­cjo­nal­ność na­szej po­li­ty­ki za­gra­nicz­nej i dzia­łań po­mo­co­wych na rzecz de­mo­kra­tycz­nej Bia­ło­ru­si".

Rzecz­nik Pro­ku­ra­tu­ry Ge­ne­ral­nej Ma­te­usz Mar­ty­niuk za­pew­nił, że pro­ku­ra­tu­ra usto­sun­ku­je się nie­ba­wem do pisma grupy ro­bo­czej. - Spraw­dza­li­śmy tę spra­wę i ze spraw­dze­nia wy­ni­ka, że był tylko jeden przy­pa­dek, gdy in­for­ma­cja o kon­cie ban­ko­wym zo­sta­ła prze­ka­za­na stro­nie bia­ło­ru­skiej - do­ty­czy­ło to tylko pana Bia­lac­kie­go - pod­kre­ślił.

Kilka ty­go­dni temu ujaw­nio­no, że w czerw­cu sto­łecz­na pro­ku­ra­tu­ra prze­ka­za­ła bia­ło­ru­skim śled­czym dane o kon­cie ban­ko­wym bia­ło­ru­skie­go opo­zy­cjo­ni­sty Ale­sia Bia­lac­kie­go (uczy­ni­ła to rów­nież Litwa), co miało się przy­czy­nić do jego aresz­to­wa­nia. Oskar­żo­no go o ukry­wa­nie do­cho­dów. Pol­ski MSZ prze­pra­szał za to bia­ło­ru­ską opo­zy­cję za "ka­ry­god­ny błąd" pro­ku­ra­tu­ry, a pre­mier Do­nald Tusk na­zwał go nawet "głu­po­tą".W pol­skiej pro­ku­ra­tu­rze spra­wa skoń­czy­ła się dy­mi­sja­mi i po­stę­po­wa­nia­mi dys­cy­pli­nar­ny­mi. 1 wrze­śnia Se­re­met wy­po­wie­dział pol­sko-bia­ło­ru­skie po­ro­zu­mie­nie z li­sto­pa­da 2002 r., które uprasz­cza­ło tryb po­ro­zu­mie­wa­nia się przez pro­ku­ra­tu­ry obu państw przy udzie­la­niu po­mo­cy praw­nej w spra­wach kar­nych. Ozna­cza to, że obrót praw­ny z Re­pu­bli­ką Bia­ło­ru­si w spra­wach kar­nych zo­stał scen­tra­li­zo­wa­ny.

>>>>>>

Tak jest ! Chcemy informacji !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:03, 08 Wrz 2011    Temat postu:

Białoruś: opozycyjna dziennikarka dostała azyl polityczny na Litwie

Na­tal­la Ra­dzi­na, dzien­ni­kar­ka opo­zy­cyj­ne­go bia­ło­ru­skie­go por­ta­lu Karta'97 i współ­pra­cow­nicz­ka by­łe­go kan­dy­da­ta na pre­zy­den­ta An­dre­ja San­ni­kaua, otrzy­ma­ła azyl po­li­tycz­ny na Li­twie - po­da­ła w czwar­tek Karta'97.

De­cy­zję w jej spra­wie pod­jął li­tew­ski De­par­ta­ment ds. Mi­gra­cji. Ra­dzi­na, która ucie­kła z Bia­ło­ru­si w marcu w nie­zna­nych oko­licz­no­ściach, zwró­ci­ła się o azyl na Li­twie na po­cząt­ku sierp­nia. Jej proś­bę po­par­ło tam­tej­sze MSZ."Je­stem wdzięcz­na wła­dzom Litwy za to, że przy­zna­ły mi azyl po­li­tycz­ny. Po raz pierw­szy w ciągu 14 lat, kiedy pra­cu­ję jako nie­za­leż­ny dzien­ni­karz bia­ło­ru­ski, czuję się bez­piecz­nie. Nie uwa­żam się jed­nak za emi­grant­kę i mam za­miar wró­cić na Bia­ło­ruś, kiedy tylko zmie­ni się sy­tu­acja. A w to, że (pre­zy­den­to­wi Alak­san­dro­wi) Łu­ka­szen­ce zo­sta­ło mało czasu, nie wąt­pię" - oznaj­mi­ła Ra­dzi­na.

Dzien­ni­kar­ka była wśród dzia­ła­czy opo­zy­cji, któ­rym po­sta­wio­no za­rzu­ty w spra­wie kar­nej o ma­so­we za­miesz­ki, wsz­czę­tej po ma­ni­fe­sta­cji opo­zy­cji w Miń­sku w wie­czór po wy­bo­rach pre­zy­den­kich 19 grud­nia. Za­trzy­ma­na po de­mon­stra­cji, przez ponad mie­siąc była w aresz­cie śled­czym KGB w Miń­sku. Potem zwol­nio­no ją w za­mian za zo­bo­wią­za­nie, że nie wy­je­dzie z kraju.

W marcu Ra­dzi­na ucie­kła z Bia­ło­ru­si, jak póź­niej ujaw­ni­ła - do Rosji. W Mo­skwie zwró­ci­ła się do tam­tej­sze­go biura Wy­so­kie­go Ko­mi­sa­rza ONZ ds. Uchodź­ców. Naj­pierw po­mo­cy udzie­li­ła jej Ho­lan­dia, ale dzien­ni­kar­ka zde­cy­do­wa­ła się na wy­jazd na Litwę, bo tam obec­nie za­re­je­stro­wa­na jest Karta'97 i tam pra­cu­je jej ze­spół.

O tym, że znaj­du­je się na Li­twie, Ra­dzi­na ogło­si­ła w cza­sie, gdy stało się jasne, że kraj ten prze­ka­zał wła­dzom w Miń­sku dane o kon­cie ban­ko­wym bia­ło­ru­skie­go obroń­cy praw czło­wie­ka Ale­sia Bia­lac­kie­go. Te in­for­ma­cje umoż­li­wi­ły służ­bom bia­ło­ru­skim jego aresz­to­wa­nie i oskar­że­nie go o prze­stęp­stwa podatkowe.​Przed Ra­dzi­ną Bia­ło­ruś opu­ścił w nie­zna­nych oko­licz­no­ściach były kan­dy­dat na pre­zy­den­ta Aleś Mi­cha­le­wicz, który otrzy­mał azyl po­li­tycz­ny w Cze­chach.

>>>>>

Kolejna z rzedu ucieka z k-raju . Bo taki to k-raj...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:31, 08 Wrz 2011    Temat postu:

PJN: system opłat przedszkoli jest niesprawiedliwy

PJN uważa, że wła­dze War­sza­wy "ocho­czo sko­rzy­sta­ły" z no­we­li­za­cji usta­wy o sys­te­mie oświa­ty, wpro­wa­dza­jąc pod­wyż­ki w przed­szko­lach. We­dług PJN obec­ny sys­tem opłat za miej­skie pla­ców­ki nie jest przej­rzy­sty i przy­ja­zny dla ro­dzi­ców.

No­we­li­za­cja usta­wy o sys­te­mie oświa­ty za­kła­da m.​in., że przed­szko­lem pu­blicz­nym jest pla­ców­ka, która za­pew­nia bez­płat­ne na­ucza­nie, wy­cho­wa­nie i opie­kę w cza­sie usta­lo­nym przez gminę, ale nie krót­szym niż pięć go­dzin dzien­nie. Wpro­wa­dzo­no też do usta­wy zapis, że wy­so­kość opłat za świad­cze­nia udzie­la­ne przez przed­szko­la pu­blicz­ne w cza­sie prze­kra­cza­ją­cym wy­miar co naj­mniej pię­ciu go­dzin oraz za ko­rzy­sta­nie z wy­ży­wie­nia w przed­szko­lach pu­blicz­nych będą usta­la­ły rady gmin w swo­ich uchwa­łach.- Wła­dze mia­sta bar­dzo ocho­czo sko­rzy­sta­ły z no­we­li­za­cji usta­wy i wpro­wa­dzi­ły pod­wyż­ki. Nie za­pew­ni­ły jed­nak, by te opła­ty od­by­wa­ły się w spo­sób przy­ja­zny i przej­rzy­sty dla ro­dzi­ców - po­wie­dział na kon­fe­ren­cji pra­so­wej kan­dy­dat do Sejmu PJN z war­szaw­skiej listy Bar­tosz Kli­ma­szew­ski.

Jak za­zna­czył, w War­sza­wie nie ma sys­te­mu opłat, który po­zwa­la spra­wie­dli­wie pła­cić za pobyt dziec­ka w przed­szko­lu. - Je­że­li ro­dzi­ce przy­pro­wa­dza­ją dziec­ko o 7.50 to płacą za to, jakby było od go­dzi­ny siód­mej. Jeśli za­bie­ra­ją dziec­ko o 16.15, to płacą jakby dziec­ko prze­by­wa­ło w pla­ców­ce do go­dzi­ny 17 - za­uwa­żył Kli­ma­szew­ski.

We­dług niego nie­spra­wie­dli­wy jest sys­tem zgła­sza­nia nie­obec­no­ści dziec­ka w pla­ców­ce. - Do tej pory wy­star­cza­ło za­wia­da­miać o tym te­le­fo­nicz­nie do go­dzi­ny 9 rano. W tej chwi­li trze­ba to robić pi­sem­nie i to 24 go­dzi­ny przed nie­obec­no­ścią dziec­ka. Kiedy ono np. roz­cho­ru­ję się po po­łu­dniu to nie mamy szans zgło­sić jego ab­sen­cji i pła­ci­my jakby było w przed­szko­lu - pod­kre­ślił.

W opi­nii Kli­ma­szew­skie­go krzyw­dzą­cy jest rów­nież pro­ces de­kla­ra­cji nie­obec­no­ści dziec­ka. - Jeśli po­świad­czy­li­śmy, że dziec­ko bę­dzie przy­by­wa­ło w przed­szko­lu do go­dzi­ny 17. A przyj­dzie­my ode­brać dziec­ko wcze­śniej, to i tak pła­ci­my jakby było do za­de­kla­ro­wa­nej go­dzi­ny - za­zna­czył.

Z kolei we­dług To­ma­sza Ja­błoń­skie­go, który kan­dy­du­je z war­szaw­skiej listy PJN z 13 miej­sca, wła­dze mia­sta pod­nio­sły także ceny w żłob­kach o 150 proc. - A pre­zy­dent War­sza­wy Hanna Gron­kie­wicz-Waltz w cza­sie kam­pa­nii obie­cy­wa­ła wię­cej miejsc w żłob­kach i że będą tań­sze - za­uwa­żył.

W od­po­wie­dzi Ka­ta­rzy­na Pień­kow­ska z wy­dzia­łu pra­so­we­go urzę­du mia­sta za­zna­czy­ła, że zmia­ny zasad w opła­tach uchwa­li­li radni mia­sta War­sza­wy w czerw­cu tego roku. Pod­kre­śli­ła, że nowe za­sa­dy oprócz re­gu­la­cji opłat wpro­wa­dza­ją rów­nież ko­rzy­ści dla ro­dzi­ców.

- W przed­szko­lach no­wo­ścią jest umoż­li­wie­nie ro­dzi­com uzy­ska­nia zwro­tu opła­ty, gdy dziec­ko jest nie­obec­ne. Do tej pory można było od­pi­sać je­dy­nie kwotę za po­sił­ki. Dzie­ci z ro­dzin o ni­skich do­cho­dach są zwol­nio­ne w ca­ło­ści lub czę­ścio­wo z opłat - za­zna­czy­ła.Pień­kow­ska pod­kre­śli­ła, że w przy­pad­ku żłob­ków - dzie­ci z ro­dzin o ni­skich do­cho­dach są zwol­nio­ne w ca­ło­ści lub czę­ścio­wo z opłat, a stało się to dzię­ki no­we­li­za­cji usta­wy o oświa­cie. Jak za­zna­czy­ła, pre­zy­dent War­sza­wy re­ali­zu­je swoje wy­bor­cze de­kla­ra­cje. - Tylko w tym roku przy­by­ło bli­sko 800 miejsc w przed­szko­lach i ponad 250 - w żłob­kach - do­da­ła.

>>>>>

Matoly kontyunuja samobojczy cyrk choc nikt juz nie da sie nabrac !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:45, 09 Wrz 2011    Temat postu:

Gawin: Polacy mogą pomóc białoruskiej opozycji

Zwy­kli Po­la­cy, nie tylko po­li­ty­cy, mogą pomóc bia­ło­ru­skim opo­zy­cjo­ni­stom, za­pra­sza­jąc do sie­bie ro­dzi­ny re­pre­sjo­no­wa­nych czy też wy­sy­ła­jąc im pacz­ki - uważa były pre­zes Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si Ta­de­usz Gawin.

Gawin mówił o sytuacji na Białorusi w czwartek na konferencji prasowej w biurze posła PO Konstantego Miodowicza w Kielcach.- Pomóc można chociażby przez zaproszenie rodzin represjonowanych tutaj do Polski - powiedział Gawin. Jego zdaniem, warto zaprosić np. żony więzionych opozycjonistów Andreja Sannikowa czy Zmiciera Bondarenki. Można też wysłać czy zawieźć paczki z pomocą. - Każdy gest uwagi będzie dla nich bardzo miły - oznajmił.

Gawin uważa, że w Polsce dużo się robi, by pomóc białoruskiej opozycji: młodzież może studiować, działa Radio Racja i Telewizja Biełsat, działania podejmują polscy politycy. - Te inicjatywy są ważne, bo pokazują Białorusinom, że jesteśmy razem z nimi, że popieramy ich aspiracje do autentycznej wolności - oznajmił.

Miodowicz chce zaangażować w pomoc białoruskiej opozycji "wszystkich ludzi dobrej woli" z regionu świętokrzyskiego. Jego zdaniem rodziny mogą przyjąć na święta czy wakacje dzieci represjonowanych przedstawicieli opozycji lub młodych opozycjonistów. Zapowiedział, że będzie prosił rektor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach Reginę Renz o środki na stypendia dla kilku białoruskich studentów. - Niech to będą pierwsze kroki w kierunku budowania mostu emocjonalnego pomiędzy naszymi krajami. Za działaniami dyplomatycznymi niech idą działania zwykłych ludzi - powiedział poseł.

- Powinniśmy pomyśleć o tym, by zrealizować choć w drobnej części wobec Białorusi to, co Europa realizowała wobec Polski w latach opresji komunistycznej. Jest naszym obowiązkiem, by zorganizować pomoc dla rodzin opozycji demokratycznej na Białorusi. Będę o to zabiegał na zbliżającej się konwencji wyborczej mojej partii - zadeklarował Miodowicz.

Zdaniem Gawina 17 lat dyktatury Łukaszenki sprawiło, że powstał sojusz między Polakami i Białorusinami. Opozycjonista wspomniał, że kiedy w 1988 roku zaangażował się w działania na rzecz polskości, stosunek Białorusinów do Polaków był wrogi, co spowodowane było sowiecką propagandą. Teraz Białorusini zaczęli doceniać rolę Polski jako państwa demokratycznego, które niesie pomoc i chce, by Białoruś stała się państwem niezależnym.

Gawin wyraził nadzieję, że sytuacja ekonomiczna Białorusi zmusi Łukaszenkę do rozmów z autentyczną opozycją.

Premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkali się we wtorek z białoruskimi opozycjonistami. Oświadczyli, że pomoc finansowa i dialog z władzami Białorusi będzie możliwy dopiero po uwolnieniu więźniów politycznych i przeprowadzeniu wolnych wyborów.

Tadeusz Gawin jest doktorem historii, publicystą, działaczem społecznym, obrońcą praw człowieka na Białorusi.

Urodził się w 1951 roku we wsi Łosośna koło Grodna w polskiej rodzinie. W latach 1988-1990 był prezesem Kulturalno-Oświatowego Stowarzyszenia im. Adama Mickiewicza w Grodnie, a w latach 1990-2000 prezesem Związku Polaków na Białorusi. W czasie jego prezesowania związek wywalczył nauczanie języka polskiego w ponad 300 szkołach białoruskich, otwarto dwie polskie szkół: w Grodnie i Wołkowysku.Za swoją działalność był represjonowany. W 2008 roku rozpoczął pracę jako wykładowca w Wyższej Szkole Administracji Publicznej im. Stanisława Staszica w Białymstoku.

>>>>

Tak jest ! I to glownie zwykli Polacy moga pomoc a nie ,,politycy''. Bo ten element ,,debatuje o debatach'' ... I nawet tego nie potrafi ... Tylko PJN sie zaangazowal !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:27, 09 Wrz 2011    Temat postu:

Znany opozycjonista dostał zakaz wyjazdu z Białorusi

Sąd nałożył dodatkowe ograniczenia na b. kandydata opozycji na prezydenta Białorusi Uładzimira Niaklajeua, którego wcześniej skazano na karę w zawieszeniu. Zabronił mu m.in. wyjazdu za granicę, opuszczania Mińska bez zezwolenia i udziału w demonstracjach.

Na wniosek milicji sąd objął byłego kandydata zakazem wyjazdu za granicę i uczestniczenia w demonstracjach i innych masowych zgromadzeniach oraz ich organizowania. Niaklajeu nie może też wyjeżdżać poza Mińsk bez pisemnej zgody, a w godzinach 20-6 rano musi przebywać w swoim mieszkaniu i raz w tygodniu meldować się na komisariacie.

Niaklajeu zapowiedział, że nie będzie przestrzegał tych zakazów i ocenił je jako bezprawne.

Sąd w Mińsku podjął decyzję pod nieobecność byłego kandydata, bo ten nie wszedł do budynku na rozprawę. Jak powiedział dziennikarzom, w ten sposób chce wyrazić protest przeciw więzieniu opozycjonistów, w tym innych byłych kandydatów, skazanych na wyroki kolonii karnej. Przypomniał też, że adwokatka Tamara Sidarenka, która broniła go na procesie za udział w protestach powyborczych, została pozbawiona niedawno licencji adwokackiej.

Postanowienie sądu nie podlega apelacji. Wcześniej Niaklajeu, skazany w maju na dwa lata ograniczenia wolności w zawieszeniu na dwa lata, został ostrzeżony o naruszeniu warunków próby z powodu opuszczenia granic Białorusi i wyjazdu do Wilna.

Niaklajeu, poeta i szef kampanii "Mów Prawdę!" kandydował w wyborach prezydenckich 19 grudnia zeszłego roku. W wieczór wyborczy został pobity przez nieznanych sprawców, według opozycji - oddziały specjalne milicji. Trafił do szpitala i nie brał udziału w demonstracji opozycji w centrum Mińska po zakończeniu głosowania. W noc po wyborach został uprowadzony ze szpitala i przeniesiony do aresztu śledczego KGB, potem nałożono na niego areszt domowy. Tak jak większość kandydatów opozycji, stanął przed sądem w związku z demonstracją i w maju otrzymał karę dwóch lat w zawieszeniu na dwa lata.

>>>>>

Psychopatyczni sadysci wyjatkowo sie na niego uwzieli!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:26, 11 Wrz 2011    Temat postu:

Wystawa białoruskiej fotografii prasowej

Ponad 100 fotografii, dokumentujących zarówno ważne wydarzenia na Białorusi, np. grudniowe demonstracje, ale także pokazujących codzienne życie Białorusinów, prezentowanych jest na otwartej w Białymstoku wystawie "Belarus Press Photo 2010-2011".

Wernisaż odbył się w sobotę wieczorem w białostockim kinie Forum. Wystawa będzie otwarta do końca września. Celem organizowanego już po raz drugi konkursu oraz wystawy jest prezentacja dokonań białoruskich fotografów i pokazanie, jakie są możliwości i tendencje w białoruskiej fotografii.Na wernisażu obecny był organizator konkursu Vadim Zamirovski. Jak powiedział PAP, w tym roku na konkurs swoje prace zgłosiło 72 fotografów. Na wystawie prezentowane są nagrodzone prace fotoreporterów, którzy publikują w mediach państwowych jak i wydawnictwach niezależnych.

To przede wszystkim zdjęcia dokumentujące wydarzenia polityczne. Duża część z nich dotyczy grudniowych demonstracji przed i po wyborach prezydenckich (wybory prezydenckie na Białorusi odbyły się 19 grudnia 2010 roku – PAP). To m.in fotografia Aleksandra Wasiukiewicza, który uchwycił moment, gdy ranny w głowę uczestnik demonstracji, ze śladami krwi na policzku, stoi przed milicjantem. Inne zdjęcie, Natalii Abłożej, przedstawia uśmiechniętą młodą kobietę, która trzyma rozpostartą flagę Białorusi.

Wiele jest też fotografii dokumentujących życie w wojsku. Grand Prix tegorocznego konkursu zdobyło zdjęcie Siergieja Guadilina, które zrobił podczas swojego pobytu w wojsku. Fotografia przedstawia białoruskich żołnierzy oglądających telewizję w świetlicy, na ścianie wisi portret prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki. Zamirovski powiedział, że w wojsku jest taki obowiązek, iż każdy musi oglądać wieczorem wiadomości. - A jak wiadomo, są to wiadomości propagandowe - dodał.

Na wystawie prezentowane są też fotografie pokazujące codzienne życie Białorusinów. Znalazły się tu zdjęcia m.in. z bazaru, pogrzebu, ze świąt Bożego Narodzenia, czy obchodów Kupalle, czyli białoruskiej nocy świętojańskiej. To także fotografia Wiaczesława Cupanowa, na której przed wielkim obrazem w muzeum siedzi na ławce staruszek ubrany w zimową czapkę i płaszcz, podpierając się laską. Wśród nagrodzonych fotografii znalazło się też zdjęcie Łukaszenki, który spocone czoło ociera białą chusteczką.

Zamirovski powiedział, że wystawa prezentowana była już w dwóch miastach na Białorusi: w Mińsku i Grodnie. Jednak – jak dodał – wystawy na Białorusi były "okrojone". Ze względu na reżim Łukaszenki, nie mogły być pokazane m.in. zdjęcia z demonstracji. - Całej wystawy na Białorusi pokazać nie możemy. Takiej odpowiedzialności nie biorą na siebie ani instytucje państwowe ani prywatne galerie – dodał.Wystawa "Belarus Press Photo" ma być prezentowana w tym roku jeszcze w innych miastach w Polsce, m.in. w Krakowie.

>>>>>>

Tak brawo ! Bardzo ciekawa inicjatywa ! Tak trzeba!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:26, 13 Wrz 2011    Temat postu:

Prezydent Litwy krytycznie o białoruskiej opozycji

Pre­zy­dent Litwy Dalia Gry­bau­ska­ite skry­ty­ko­wa­ła bia­ło­ru­ską opo­zy­cję. Wy­ra­zi­ła opi­nię, że część jej przed­sta­wi­cie­li jest wspie­ra­nych przez Kreml i pra­wie nie mówi o nie­pod­le­gło­ści, dąży je­dy­nie do ko­rzy­ści fi­nan­so­wych.

- Je­że­li przyj­rzy­my się uważ­nie, to zo­ba­czy­my, że nie­któ­rzy z dzie­się­ciu kan­dy­da­tów uczest­ni­czą­cych w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich (na Bia­ło­ru­si-PAP) byli fi­nan­so­wa­ni i wspie­ra­ni przez Kreml - po­wie­dzia­ła pre­zy­dent w wy­wia­dzie dla "Li­tew­skie­go Radia".- Gdy roz­ma­wia się albo sły­szy, jak roz­ma­wia­ją nie­któ­rzy przed­sta­wi­cie­le opo­zy­cji, nie sły­szy się, by ich prio­ry­te­tem czy celem była nie­pod­le­gła Bia­ło­ruś - za­zna­czy­ła.

- O tym pra­wie nie sły­szy­my. Sły­szy­my głów­nie, że trze­ba by było wię­cej pie­nię­dzy i że za­sad­ni­czo Rosja jest przy­ja­cie­lem - po­wie­dzia­ła Gry­bau­ska­ite. - Budzi to w nas pe­wien nie­po­kój, gdyż na­ro­do­wym in­te­re­sem Litwy jest nie­pod­le­gły są­siad, nie­za­wi­słe pań­stwo - pod­kre­śli­ła.

Pre­zy­dent Gry­bau­ska­ite w sto­sun­ku do Bia­ło­ru­si wy­ka­zu­je prag­ma­tyzm. Przed dwoma laty, po ob­ję­ciu naj­wyż­sze­go urzę­du w pań­stwie, za­pro­si­ła na Litwę pre­zy­den­ta Alak­san­dra Łu­ka­szen­kę, uza­sad­nia­jąc to prze­ko­na­niem, że z są­sia­da­mi trze­ba roz­ma­wiać. Na­ra­zi­ła się przez to na kry­ty­kę ze stro­ny nie­któ­rych po­li­ty­ków na Li­twie i Bia­ło­ru­si.

Gry­bau­ska­ite jest prze­ciw­na sank­cjom go­spo­dar­czym wobec Bia­ło­ru­si; twier­dzi, że w ich wy­ni­ku naj­bar­dziej cier­pi zwy­kły czło­wiek, a poza tym nie­ade­kwat­ne sank­cje mogą pchnąć Bia­ło­ruś ku Rosji.

Pre­zy­dent Litwy po­pie­ra też znie­sie­nie opłat za kra­jo­we wizy dla oby­wa­te­li Bia­ło­ru­si. - Mó­wi­my o li­be­ra­li­za­cji re­żi­mu wi­zo­we­go, by Bia­ło­ru­si­ni nie byli izo­lo­wa­ni, za­mknię­ci, by mogli wy­je­chać, zo­ba­czyć i do­ko­nać wy­bo­ru, czy chcą de­mo­kra­ty­za­cji swego kraju, czy nie - po­wie­dzia­ła w wywiadzie.​Rząd Litwy w środę za­mie­rza pod­jąć de­cy­zję o re­zy­gna­cji z opłat za wizy kra­jo­we dla oby­wa­te­li Bia­ło­ru­si.

>>>>>

Oczywiscie doskonale zdajemy sobie sprawe ze bylo kilku kandydatow marionetkowych wysunietych przez KGB w celu mieszania ludziom w glowach... Ale dokladnie wiemy ktorzy to !


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 17:26, 13 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:31, 14 Wrz 2011    Temat postu:

Lider Młodego Frontu ogłosił głodówkę

Lider białoruskiej organizacji opozycyjnej Młody Front Źmicier Daszkiewicz, odbywający wyrok dwóch lat kolonii karnej, poinformował dzisiaj adwokata, że rozpocznie tego dnia głodówkę w proteście przeciw warunkom przetrzymywania go w karcerze.

Młody Front informował pod koniec sierpnia, że działacz trafił do karceru osiem razy od początku odbywania wyroku.Jak podaje Radio Swaboda, Daszkiewicz żąda, by zapewniono mu normalne warunki w areszcie, gdzie znalazł się 10 września i ma pozostać do 17 września. W celi temperatura jest taka, jak na zewnątrz, ale opozycjoniście zabroniono zabrania tam czegokolwiek oprócz więziennego ubrania. Daszkiewicz domaga się też, by oddano mu Biblię. Przekazał ponadto, że nie otrzymuje żadnej korespondencji.

- Jest tam na tyle zimno w nocy, że nie można zasnąć. Nie ma ani bielizny, ani kołdry. To nie tylko zagrożenie dla jego zdrowia, ale spróbują go po prostu złamać, znieważyć jego ludzką godność. Te problemy pozostają nierozwiązane przez dłuższy czas, chociaż pisze on skargi do administracji. Stąd też był zmuszony uciec się do takiej skrajnej metody jak ogłoszenie głodówki - powiedziała Nasta Pałażanka, wiceszefowa Młodego Frontu, a prywatnie narzeczona Daszkiewicza.

Adwokat spotkał się dzisiaj z Daszkiewiczem, ponieważ miała się odbyć rozprawa sądowa w sprawie przeniesienia go z kolonii karnej do więzienia. Okazało się jednak, że sprawa się nie odbędzie.

W marcu Daszkiewicz wraz z drugim działaczem Młodego Frontu Eduardem Łobauem został skazany za szczególnie złośliwe chuligaństwo. Sąd uznał, że dzień przed zeszłorocznymi wyborami prezydenckimi obaj pobili dwóch przygodnie napotkanych mężczyzn. Łobau otrzymał cztery lata kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Młodofrontowcy twierdzili, że sami zostali napadnięci, a całe zajście było zainscenizowane.

Daszkiewicz został w 2006 roku skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności za przynależność do nielegalnej organizacji, czyli nie mającej rejestracji w białoruskim Ministerstwie Sprawiedliwości. Odbył ponad rok kary, w 2008 roku został zwolniony na cztery miesiące przed upływem wyroku.Młody Front wielokrotnie próbował się oficjalnie zarejestrować jako organizacja, ale za każdym razem spotykał się z odmową władz. Ostatecznie zarejestrował się w Czechach .

>>>>>

Oczywiscie traktowanie ich przez rezim to hanba i zbrodnia ! Ja apeluje tylko aby sobie nie zrobili krzywdy nadmiernymi glodowkami !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:24, 17 Wrz 2011    Temat postu:

Grozili, że urządzą mu Guantanamo

Zwolniony niedawno z kolonii karnej białoruski opozycjonista Alaksandr Atroszczankau, skazany za protesty po wyborach prezydenckich, powiedział, że więźniom "mówiono otwarcie, iż są zakładnikami i towarem", który będzie wymieniany na kredyty.

>>>> Bolszewicka ,,szczerosc '' - widzimy jaka swolocz jest przy zlobie na Bialorusi i sama wie ze jest swolocza ... Jak czlowiek moze zejsc ponizej bydlecia !

To, co dzieje się ze skazanymi po zeszłorocznych wyborach opozycjonistami, nazwał "faszyzmem i handlem niewolnikami". Atroszczankau, który był podczas kampanii wyborczej rzecznikiem prasowym jednego z kandydatów opozycji Andreja Sannikaua, wypowiadał się w piątek na konferencji prasowej wraz z innymi zwolnionymi opozycjonistami.Pobyt w areszcie śledczym KGB w Mińsku, gdzie trafił po demonstracji opozycji w wieczór wyborczy 19 grudnia, określił jako "jedną niekończącą się torturę". Jak relacjonował, grożono mu tam, że "urządzą mu Guantanamo".

>>>> O to by byl luksus ! Do warunkow USA to na Bialorusi daleko !

Na konferencji wystąpił też jeden z najmłodszych skazanych za protesty powyborcze - 21-letni Mikita Lichawid. Według niego warunki w areszcie śledczym KGB są "dzikie", a ludzie, z którymi tam przebywał, skazani za przestępstwa gospodarcze, mówili o przypadkach bicia w areszcie.

!!!!!

Lichawid spędził w trakcie odbywania wyroku 81 dni w karcerze. Za udział w opozycyjnej demonstracji został skazany na 3,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Atroszczankau był skazany na cztery lata takiej samej kolonii. Obaj znaleźli się w trzeciej i największej grupie ułaskawionych niedawno przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę uczestników powyborczych protestów.

Mimo ułaskawień w koloniach karnych nadal pozostają trzej byli kandydaci w wyborach: Mikoła Statkiewicz, Dźmitry Wus i Sannikau, którzy otrzymali kary sześciu, 5,5 roku oraz pięciu lat kolonii karnej.Milicja i wojska wewnętrzne rozbiły demonstrację, zatrzymano ponad 600 osób. W serii procesów sądy skazały ponad 40 osób, w tym ponad połowę - na kary od dwóch do czterech lat kolonii karnej.

>>>>>

Bestilastwo zwyrodnienie i sowiecka swolocz ... Kazdy normalny Bialorusin rozumie ze to nie jest jego ,,cywilizacja''... I oczywiscie to sie konczy na naszych oczach - ekonomicznie ... I chwala bohaterom ! :O))) Wielka jest ich nagroda w niebie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:41, 18 Wrz 2011    Temat postu:

Miliard dolarów kredytu dla Białorusi

Białoruś otrzyma od Chin 1 mld dolarów ulgowego kredytu na wspólne projekty i bezzwrotny grant w wysokości 70 mln juanów (ok.11 mln dolarów) - powiedział dzisiaj w Mińsku przewodniczący Stałego Komitetu chińskiego parlamentu Wu Bangguo (czyt. Łu Pang-kuo).

Wu ogłosił tę decyzję rządu w Pekinie podczas trwającej w Mińsku wizyty delegacji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (parlamentu). Ocenił, że obecne wspólne projekty chińsko-białoruskie są pomyślnie realizowane. - Chińskie firmy uczestniczą w modernizacji białoruskich elektrociepłowni, na Białorusi z sukcesem działają nasze wspólne przedsiębiorstwa - przypomniał. Dodał, że obie strony porozumiały się w sprawie budowy satelity telekomunikacyjnego, stworzenia na Białorusi chińskiego parku przemysłowego, a także budowy hotelu oraz zakładów papierniczych.

Chińska delegacja podpisała również w Mińsku memorandum o współpracy parlamentów obu krajów.

Przedstawiciel Chin podkreślił, że i jego kraj, i Białoruś "dążą do osiągnięcia demokratyzacji stosunków międzynarodowych i są przeciwne temu, by silni deptali słabych". Wyraził Mińskowi wdzięczność za wspieranie interesów Chin na arenie międzynarodowej.

Państwowa białoruska agencja BiełTA informuje, że wzajemny obrót towarowy między Chinami a Białorusią wzrósł w latach 2005-2010 do 2,3 mld dolarów. W ogólnym bilansie białoruskiego handlu zagranicznego Chiny zajęły w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku szóste miejsce (trzecie pod względem importu na Białoruś i dziewiąte pod względem eksportu). Do tej pory chińskie banki oraz rząd w Pekinie wydzieliły linie kredytowe na sumę 15 mld dolarów w celu sfinansowania wspólnych projektów inwestycyjnych na Białorusi.

>>>>>

Lukaszenko odda kraj pekinczykom ALE NIE BIALORUSINOM ! Taka kanalia... Pozyczki starczy na ... miesiac ... Zalosne ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:24, 19 Wrz 2011    Temat postu:

Szef sztabu Sannikaua: KGB zobowiązało mnie do współpracy

Uładzimir Kobiec, który podczas zeszłorocznych wyborów prezydenckich na Białorusi był szefem sztabu opozycyjnego kandydata Andreja Sannikaua, ogłosił, że w areszcie znęcano się nad nim i zmuszono do podpisania zobowiązania do współpracy z KGB.

Opozycjonista powiedział Radiu Swaboda, że wyjechał z Białorusi półtora miesiąca temu i jest obecnie w jednym z krajów Unii Europejskiej. Jego relację publikuje w poniedziałek opozycyjny portal Karta'97. Kobiec opisuje, jak po wyborach trafił, jak i inni opozycjoniści, do aresztu śledczego KGB w Mińsku. Opisuje znęcanie się nad aresztowanymi z wykorzystaniem metod, o których mówili wcześniej były kandydat w wyborach Aleś Michalewicz, sam Sannikau i jego rzecznik prasowy Alaksandr Atroszczankau.

- Byliśmy zupełnie izolowani od informacji. Znęcali się nad nami bojownicy z nieznanej formacji, w maskach, uzbrojeni w paralizatory i pałki. Rewidowali nas, zmuszając do rozbierania się do naga i do przysiadów, ustawiali nas w szerokim rozkroku i kopali butami po nogach, ganiali po okrągłych schodach w kajdankach, znieważając nas i uderzając po nogach - opisuje Kobiec.

Pisze, że później "przesłuchiwano (go) bez adwokata" i werbowano do współpracy. - Demonstrowano mi znajomość mojej biografii, pokazywano jakieś dokumenty finansowe, które widziałem po raz pierwszy. Funkcjonariuszy interesowały dwie kwestie: finanse i plany opozycji na 19 grudnia (dzień wyborów i demonstracji opozycji-PAP). Porażające było to, że dokładnie wiedzieli o tym, kto, kiedy i co mówił w naszym sztabie wyborczym - pisze współpracownik Sannikaua.

- W końcu powiedziano mi, jaki jest warunek uwolnienia z aresztu w zamian za zobowiązanie do niewyjeżdżania z kraju - to podpisanie deklaracji o "dobrowolnej zgodzie na współpracę z organami bezpieczeństwa Republiki Białoruś podczas realizacji przez nie ich obowiązków konstytucyjnych". (...) Wówczas postanowiłem, że trzeba w jakikolwiek sposób wyrwać się z KGB - pisze Kobiec o podpisaniu zgody na współpracę.

Wyraża przekonanie, że podobnych metod używano wobec innych aresztowanych opozycjonistów z wyjątkiem kobiet. Opisuje, że po wyjściu z aresztu KGB opowiedział obrońcom praw człowieka z organizacji "Wiasna" o podpisaniu zobowiązania do współpracy. Działacz organizacji Walancin Stefanowicz potwierdził ten fakt.

W lutym były kandydat w wyborach Aleś Michalewicz ogłosił po zwolnieniu go z aresztu śledczego KGB, że stosowano tam wobec niego tortury, pod wpływem których podpisał zobowiązanie do współpracy, ale publicznie je zrywa. Byli kandydaci i ich współpracownicy trafili do aresztu po demonstracji opozycji 19 grudnia, w wieczór po wyborach. Tysiące ludzi protestowało wówczas przeciwko oficjalnym wynikom, dającym niemal 80 proc. głosów ubiegającemu się o czwartą kadencję prezydencką Alaksandrowi Łukaszence. Doszło do ataku grupy ludzi na drzwi do gmachu rządu; według opozycji była to prowokacja. Milicja rozbiła demonstrację, a w powyborczych procesach trzej byli kandydaci: Sannikau, Mikoła Statkiewicz i Dźmitryj Wus zostali skazani na kary od 4-6 lat kolonii karnej. Polityków nie objęły ułaskawienia ogłoszone w sierpniu i wrześniu.

>>>>>

Z uwaga obserwujemy co sie dzieje ! Wszalkie potwornosci nalezy natychmiast ujawniac !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:06, 20 Wrz 2011    Temat postu:

Sąd w Grodnie rozpatruje apelację Poczobuta

Przed sądem w Grodnie rozpoczęła się dzisiaj rozprawa w sprawie apelacji złożonej przez dziennikarza i działacza polonijnego Andrzeja Poczobuta. Odwołuje się on od wyroku za zniesławienie prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki.

Poczobut, skazany w lipcu na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, powiedział, że w apelacji przedstawił mające według niego miejsce podczas śledztwa naruszenia prawa. Obrona wnioskuje o uniewinnienie i oczyszczenie mnie z zarzutów - wyjaśnił. Chodzi między innymi o to, że w trakcie procesu sąd odrzucił wnioski obrony o powołanie świadków.

Zdaniem Poczobuta, niezależnie od tego, jaki będzie wyrok sądu, "będzie to decyzja polityczna". Dziennikarz i działacz nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi (ZPB) nie chciał powiedzieć, czego spodziewa się po wtorkowej rozprawie. Ocenił jednak, że sytuacja polityczna na Białorusi zmieniła się, skoro zwalniane są osoby skazane po grudniowych wyborach prezydenckich za udział w demonstracji opozycji w Mińsku w wieczór wyborczy.

Poczobut i jego adwokat weszli do gmachu sądu obwodowego w Grodnie i pozostali w środku, można więc sądzić, że rozprawa, zaplanowana na godz. 9.30 czasu lokalnego (godz. 8.30 czasu polskiego), rozpoczęła się. Przed budynkiem stoi grupa działaczy ZPB oraz dziennikarze.

Został aresztowany na początku kwietnia. Sprawę przeciwko niemu wszczęła prokuratura obwodu grodzieńskiego z powodu jego ośmiu artykułów , jednego na opozycyjnym portalu internetowym Biełorusskij Partizan i jednego na jego prywatnym blogu. Poczobutowi wytoczono proces o znieważenie i zniesławienie głowy państwa. Z zarzutów o znieważenie dziennikarz został oczyszczony. W jego obronie wypowiadali się przedstawiciele Unii Europejskiej, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, polskie władze i politycy opozycji. Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International uznała Poczobuta za więźnia sumienia.

>>>>>

Obserwujemy z uwaga !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:04, 20 Wrz 2011    Temat postu:

Już siódmy adwokat stracił licencję z powodów politycznych

Ko­lej­ny, siód­my już, bia­ło­ru­ski ad­wo­kat bro­nią­cy opo­zy­cjo­ni­stów stra­cił upraw­nie­nia, za­bra­ne mu przez tam­tej­szy re­sort spra­wie­dli­wo­ści - alar­mu­je Ko­mi­sja Praw Czło­wie­ka Na­czel­nej Rady Ad­wo­kac­kiej i z nie­po­ko­jem pisze w tej spra­wie do am­ba­sa­do­ra Bia­ło­ru­si w RP.

W li­ście otwar­tym, ad­re­so­wa­nym do am­ba­sa­do­ra Wik­ta­ra Gaj­son­ka, ko­mi­sja wy­ra­ża za­nie­po­ko­je­nie tym, że Mi­ni­ster­stwo Spra­wie­dli­wo­ści Re­pu­bli­ki Bia­ło­ru­si anu­lo­wa­ło waż­ność li­cen­cji ad­wo­kac­kiej Ta­ma­ry Si­do­ren­ki, obroń­czy­ni kan­dy­da­tów star­tu­ją­cych w gru­dnio­wych wy­bo­rach pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si. To już siód­my przy­pa­dek re­pre­sji wobec ad­wo­ka­tów bro­nią­cych osób, które uczest­ni­czy­ły w zda­rze­niach gru­dnio­wych. Ad­wo­ka­tów po­zba­wia­no li­cen­cji po­trzeb­nych do wy­ko­ny­wa­nia tego za­wo­du lub skre­śla­no z list ad­wo­kac­kich - od­no­to­wu­je pol­ska pa­le­stra. Z nie­po­ko­jem ad­wo­ka­ci przyj­mu­ją też in­for­ma­cje, że po uchwa­le­niu przez bia­ło­ru­ski par­la­ment no­we­li­za­cji usta­wy o ad­wo­ka­tu­rze do­szło do ogra­ni­cze­nia nie­za­leż­no­ści za­wo­du ad­wo­ka­ta oraz wzmoc­nie­nia kon­tro­li nad ad­wo­ka­tu­rą ze stro­ny Mi­ni­stra Spra­wie­dli­wo­ści.

Szef ko­mi­sji praw czło­wie­ka NRA mec. Mi­ko­łaj Pie­trzak w pi­śmie do bia­ło­ru­skie­go am­ba­sa­do­ra wspo­mi­na o oba­wach, jakie w związ­ku z tym pol­scy ad­wo­ka­ci mają co do stanu de­mo­kra­cji w Re­pu­bli­ce Bia­ło­ruś.

- In­for­ma­cje o dzia­ła­niach po­dej­mo­wa­nych przez wła­dze wobec ad­wo­ka­tów oraz o no­we­li­za­cji usta­wy o ad­wo­ka­tu­rze pro­wa­dzą do wnio­sków o za­ist­nie­niu, z jed­nej stro­ny za­gro­że­nia dla samej de­mo­kra­cji, a z dru­giej dla za­gro­że­nia ko­rzy­sta­nia przez jed­nost­ki z prawa do obro­ny, które to jest fun­da­men­tal­nym upraw­nie­niem w pro­ce­sie kar­nym i na­le­ży do jed­ne­go z pod­sta­wo­wych praw czło­wie­ka - czy­ta­my w li­ście.

Pol­scy ad­wo­ka­ci pod­kre­śla­ją, że isto­tą za­wo­du ad­wo­ka­ta jest nie­za­leż­ność, a sa­mo­rzą­du ad­wo­kac­kie­go - au­to­no­mia, szcze­gól­nie wobec wła­dzy pań­stwo­wej. - Re­ali­za­cja tych dwóch pod­sta­wo­wych zasad gwa­ran­tu­je ad­wo­ka­tom moż­li­wość po­dej­mo­wa­nia się sku­tecz­nej obro­ny praw i in­te­re­sów jed­no­stek, przede wszyst­kim wła­śnie w wa­run­kach ich skon­flik­to­wa­nia z pań­stwem, dys­po­nu­ją­cym z de­fi­ni­cji sil­nym apa­ra­tem wła­dzy, w tym rów­nież apa­ra­tem przy­mu­su. Obo­wiąz­kiem obroń­cy jest gło­śne i sta­now­cze pod­no­sze­nie wszel­kich za­rzu­tów wobec dzia­łań or­ga­nów pań­stwo­wych, jeśli w jego opi­nii godzą one w dobro jego klien­ta. To lo­jal­ność wobec niego obo­wią­zu­je ad­wo­ka­ta za­wsze w pierw­szej ko­lej­no­ści – na­pi­sa­no. Po­dob­ny list do bia­ło­ru­skie­go am­ba­sa­do­ra Ko­mi­sja Praw Czło­wie­ka wy­sto­so­wa­ła w stycz­niu br., po tym jak bia­ło­ru­skim praw­ni­kom za­bro­nio­no kon­tak­tu z ich za­trzy­ma­ny­mi klien­ta­mi - opo­zy­cjo­ni­sta­mi, zaś tam­tej­sze­mu sa­mo­rzą­do­wi ad­wo­kac­kie­mu na­ka­za­no sto­so­wać sank­cje dys­cy­pli­nar­ne wobec ad­wo­ka­tów bro­nią­cych opo­zy­cjo­ni­stów.

>>>>>

Spokojnie ! Nie na dlugo ! Rezim juz jest w grobie nie jedna noga tylko dwiema tylko reka jeszcze wystaje i strzela ale niedlugo...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:24, 20 Wrz 2011    Temat postu:

Białoruś: prokuratorem generalnym został wojskowy

Na Bia­ło­ru­si od­wo­ła­ny zo­stał do­tych­cza­so­wy pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny Ryhor Wa­sil­je­wicz; za­stą­pi go na tym sta­no­wi­sku Alak­sandr Ka­niuch, do­tych­cza­so­wy wi­ce­pre­zes Sądu Naj­wyż­sze­go, a wcze­śniej - sę­dzia i pre­zes sądów woj­sko­wych.

Pre­zy­dent Alak­sandr Łu­ka­szen­ka ogła­sza­jąc tę zmia­nę pod­kre­ślił, że "trze­ba przede wszyst­kim zo­rien­to­wać się w sy­tu­acji ka­dro­wej" w pro­ku­ra­tu­rze. Za­uwa­żył, że jako woj­sko­wy Ka­niuch "zna wielu ludzi, któ­rych można by­ło­by po­wo­łać do pracy w pro­ku­ra­tu­rze ge­ne­ral­nej (...), aby przede wszyst­kim wpro­wa­dzić po­rzą­dek i przy­go­to­wać pro­ku­ra­tu­rę do roz­wią­za­nia tych pro­ble­mów, które na­le­ży dziś roz­strzy­gnąć". Nie­za­leż­na ga­ze­ta in­ter­ne­to­wa "Bie­ło­rus­ski­je No­wo­sti" wska­zu­je, że we­dług słów Łu­ka­szen­ki do zadań no­we­go pro­ku­ra­to­ra bę­dzie na­le­ża­ła pomoc w or­ga­ni­za­cji świe­żo po­wo­ła­nej struk­tu­ry - Ko­mi­te­tu Śled­cze­go. Ta in­sty­tu­cja ma po­łą­czyć kom­pe­ten­cje or­ga­nów pro­wa­dzą­cych wstęp­ne śledz­two i być pod­po­rząd­ko­wa­na bez­po­śred­nio gło­wie pań­stwa. Łu­ka­szen­ka mówił we wto­rek, że chce, by pro­ku­ra­tu­ra "do­ło­ży­ła zna­czą­cych sta­rań w for­mo­wa­niu ko­mi­te­tu" i że jest jej po­trzeb­ny "od­po­wie­dzial­ny i silny or­ga­ni­za­tor".

Obroń­ca praw czło­wie­ka Hary Pa­ha­niaj­ła oce­nił, że Wa­sil­je­wicz mógł oka­zać się "zbyt mięk­kim czło­wie­kiem" na sta­no­wi­sku pro­ku­ra­to­ra ge­ne­ral­ne­go. "Można jed­nak za­uwa­żyć i co in­ne­go - szef pań­stwa dys­po­nu­je bar­dzo krót­ką ławką re­zer­wo­wych i prak­tycz­nie prze­ta­so­wu­je tę samą ka­dro­wą talię (...), szcze­gól­nie w struk­tu­rach si­ło­wych. Strze­że się przed tym, by lu­dzie w niej za­sie­dzie­li się zbyt długo, nie zy­ski­wa­li ja­kichś kon­tak­tów ani moż­li­wo­ści po­łą­cze­nia się w celu od­su­nię­cia go od wła­dzy" - po­wie­dział Pa­ha­niaj­ła Radiu Swa­bo­da. Nowy pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny Bia­ło­ru­si uro­dził się w 1960 roku w Grod­nie. Ukoń­czył Bia­ło­ru­ski Uni­wer­sy­tet Pań­stwo­wy. Pra­co­wał w za­rzą­dzie try­bu­na­łów woj­sko­wych w Mo­skwie, a póź­niej w są­dach woj­sko­wych w Ka­zach­sta­nie i Afga­ni­sta­nie. Od końca lat 80. obej­mo­wał po­sa­dy w są­dach woj­sko­wych na Bia­ło­ru­si.

>>>>

Jak u nas za Jaruzela - nic nowego !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:50, 21 Wrz 2011    Temat postu:

Sannikau przeniesiony do innej kolonii karnej

Były opo­zy­cyj­ny kan­dy­dat w ze­szło­rocz­nych wy­bo­rach pre­zy­denc­kich na Bia­ło­ru­si An­drej San­ni­kau, ska­za­ny za pro­te­sty po­wy­bor­cze, zo­stał prze­nie­sio­ny z ko­lo­nii kar­nej w No­wo­po­łoc­ku do innej, w Bo­bruj­sku - podał dzi­siaj opo­zy­cyj­ny por­tal in­ter­ne­to­wy Karta'97.

Jak prze­ka­zał ten zwią­za­ny z San­ni­kau­em por­tal, żona po­li­ty­ka Iryna Cha­lip otrzy­ma­ła te­le­gram o jego prze­nie­sie­niu. Świad­czy to o tym, że San­ni­kaua nikt nie za­mie­rza wy­pusz­czać na wol­ność i wszyst­kie te obiet­ni­ce są je­dy­nie ko­lej­ną próbą wpro­wa­dze­nia świa­ta w błąd. Gdyby kan­dy­da­ci na pre­zy­den­ta mieli być zwol­nie­ni, to nikt nie prze­no­sił­by ich do innej ko­lo­nii - uważa Iryna Cha­lip.

Trzej byli kan­dy­da­ci w gru­dnio­wych wy­bo­rach - opo­zy­cjo­ni­ści San­ni­kau i Stat­kie­wicz oraz przed­się­bior­ca Dźmi­try Wus zo­sta­li ska­za­ni na kary od pię­ciu do sze­ściu lat ko­lo­nii kar­nej w związ­ku z de­mon­stra­cją opo­zy­cji w Miń­sku w wie­czór wy­bor­czy 19 grud­nia.

Ponad 20 in­nych uczest­ni­ków de­mon­stra­cji, któ­rzy zo­sta­li ska­za­ni na kary od dwóch do czte­rech lat ko­lo­nii kar­nej, zo­sta­ło w ostat­nich ty­go­dniach uła­ska­wio­nych i zwol­nio­nych. Szef MSZ Buł­ga­rii Ni­ko­łaj Mła­de­now ogło­sił nie­daw­no, że pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alak­sandr Łu­ka­szen­ka obie­cał zwol­nie­nie do paź­dzier­ni­ka wszyst­kich ska­za­nych. 19 grud­nia ze­szłe­go roku ty­sią­ce ludzi pro­te­sto­wa­ło w Miń­sku prze­ciw ofi­cjal­nym wy­ni­kom wy­bo­rów, da­ją­cym nie­mal 80 proc. gło­sów Łu­ka­szen­ce. Do­szło do ataku grupy ludzi na drzwi do gma­chu rządu; we­dług opo­zy­cji była to pro­wo­ka­cja. Mi­li­cja roz­bi­ła de­mon­stra­cję, do aresz­tów tra­fi­ło ponad 600 osób. Przed sądem sta­nę­ło ponad 40 uczest­ni­ków de­mon­stra­cji; ponad po­ło­wa zo­sta­ła ska­za­na na kary od dwóch do czte­rech lat ko­lo­nii kar­nej.

>>>>>

Ostatnie podrygi rezimu ! Tak dzialaja psychopaci ... Przypomnijmy ze Hitler byl juz jedna noga w grobie ale Warszawe jeszcze burzyli ! W STYCZNIU 1945 !!! A w kwietniu Hitler sie zastrzelil... Pociagi do obozow zaglady jezdzily do konca ! Armia Niemiecka wolala o zaopatrzenie na front a ci wozili ludzi i palili w Auschwitz ! To bylo wazniejsze !
Ale jeszcze do konca czynil zlo ktore mogli ! To jest oprtanie i satanizm ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:03, 21 Wrz 2011    Temat postu:

Litwa zakaże wjazdu kolejnym przedstawicielom władz Białorusi

MSZ Litwy po­in­for­mo­wa­ło, że w Wil­nie za­ini­cjo­wa­no wpi­sa­nie 18 ko­lej­nych przed­sta­wi­cie­li władz Bia­ło­ru­si na li­tew­ską listę osób nie­po­żą­da­nych. Cho­dzi o osoby zwią­za­ne z prze­śla­do­wa­niem bia­ło­ru­skie­go cen­trum praw czło­wie­ka "Wia­sna" .

W ko­mu­ni­ka­cie mi­ni­ster­stwa nie po­da­no na­zwisk, które mają zna­leźć się na li­ście. MSZ po­in­for­mo­wa­ło też, że Litwa zwró­ci­ła się do in­nych państw Unii Eu­ro­pej­skiej, za­chę­ca­jąc je do umiesz­cze­nia tych przed­sta­wi­cie­li władz bia­ło­ru­skich na swo­ich li­stach osób nie­po­żą­da­nych.

W sierp­niu br. Aleś Bia­lac­ki z bia­ło­ru­skie­go cen­trum praw czło­wie­ka "Wia­sna" zo­stał oskar­żo­ny przez wła­dze w Miń­sku o prze­stęp­stwa po­dat­ko­we. Za­trzy­ma­nie bia­ło­ru­skie­go obroń­cy praw czło­wie­ka umoż­li­wi­ły dane o jego kon­cie ban­ko­wym prze­ka­za­ne wła­dzom bia­ło­ru­skim przez li­tew­ski re­sort spra­wie­dli­wo­ści. Póź­niej oka­za­ło się, że in­for­ma­cji o prze­le­wach na kon­cie Bia­lac­kie­go w banku w Pol­sce udzie­li­ła Miń­sko­wi rów­nież pol­ska pro­ku­ra­tu­ra. Pra­wie 200 przed­sta­wi­cie­li władz Bia­ło­ru­si jest już ob­ję­tych unij­ny­mi sank­cja­mi. W związ­ku z re­pre­sja­mi wobec bia­ło­ru­skiej opo­zy­cji po wy­bo­rach pre­zy­denc­kich z grud­nia 2010 r. Unia Eu­ro­pej­ska za­mro­zi­ła ak­ty­wa oraz za­ka­za­ła wstę­pu na swoje te­ry­to­rium przed­sta­wi­cie­lom re­żi­mu Alak­san­dra Łu­ka­szen­ki oraz oso­bom bez­po­śred­nio za­an­ga­żo­wa­nym w prze­śla­do­wa­nie opo­zy­cji.

>>>>>

No wreszcie jakis ruch po kompromitacji ostatnich czasow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 10 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy