Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 71, 72, 73 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:00, 10 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: 20-lecie najważniejszej opozycyjnej gazety

Białoruś: 20-lecie najważniejszej opozycyjnej gazety - istock

Najważniejsza opozycyjna gazeta Białorusi "Narodnaja Wola" obchodzi 20-lecie istnienia. Przez ten czas wielokrotnie była skazywana na wysokie grzywny i zmuszana do drukowania na emigracji. O rocznicy przypominają jej piątkowy numer oraz inne niezależne media.

"Biorąc pod uwagę, jak niewiarygodnie ciężkich prób były pełne te dwa nadzwyczaj dramatyczne dziesięciolecia oraz że naszej jaskółce demokracji udało się przetrwać i wytrzymać, to można je liczyć za 100!" – pisze redaktor naczelny "Narodnej Woli" Iosif Siaredicz w przeddzień 20. rocznicy ukazania się pierwszego numeru gazety 11 lipca 1995 r.
REKLAMA


Siaredicz przypomina, że pierwszy numer "Narodnej Woli" poświęcony był podsumowaniu pierwszego roku urzędowania Alaksandra Łukaszenki jako prezydenta.

"Oczywiście pryncypialna i obiektywna ocena działań władzy wywołała szalone represje wobec nowej gazety, która jeszcze nie zdążyła stanąć na nogi" – pisze Siaredicz.

"Narodnaja Wola" zaledwie przez niecałe dwa tygodnie ukazywała się jako dziennik – od 12. do 17. numeru, po czym redakcję powiadomiono o wstrzymaniu druku. Kiedy niemożliwe okazało się także publikowanie w niewielkim prywatnym wydawnictwie, do którego się przeniosła, druk przeniesiono do Wilna. Była to pierwsza z kilku przymusowych "emigracji" gazety. Jedna z dłuższych trwała prawie 5 lat – pismo ukazywało się wówczas w Smoleńsku na terenie Rosji.

Oprócz zakazu druku wymawiano również redakcji umowę na rozpowszechnianie pisma na terenie Białorusi. Wtedy na pomoc przyszły tysiące wolontariuszy. "Tak, bez ogromnej pomocy wielu ludzi oczywiście moglibyśmy nie przetrwać. Dziękujemy wam, nasi drodzy zwolennicy!" – pisze Siaredicz.

Przypomina również o astronomicznych grzywnach wymierzanych gazecie, m.in. o zasądzeniu w 2004 r. 52 mln rubli białoruskich odszkodowania za szkalowanie imienia ówczesnego szefa białoruskiego Radia i TV, którego nieco później Sąd Najwyższy skazał na 11 lat więzienia.

Siaredicz kończy swój tekst przypomnieniem zasad, którymi kieruje się publikująca po rosyjsku i białorusku gazeta, wychodząca obecnie 2 razy w tygodniu, we wtorki i piątki: "Nie służymy władzy. Nie służymy partiom. Nie służymy oligarchom. Nie służymy opozycji. Służymy własnemu sumieniu. Służymy Wolności Słowa. Służymy Demokracji, która na pierwszym miejscu stawia siłę prawa, a nie prawo siły. Służymy Człowiekowi, który ma nie tylko obowiązki, ale i prawa. Służymy Wam, szanowni czytelnicy. Służymy Białorusi!".

Gazeta zamieściła w dziś kilka archiwalnych tekstów z najbardziej dramatycznych momentów swej historii, a także listy czytelników nadesłane z okazji rocznicy.

Niezależne Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich (BAŻ) w specjalnym oświadczeniu podkreśla, że 20-letni jubileusz gazety to świadectwo zwycięstwa wolnego słowa nad słowem cenzury.

"To oznaka zdolności białoruskiego społeczeństwa do rozwoju i demokratycznych przemian, bo liczba czytelników, prenumeratorów i przyjaciół +Narodnej Woli+ rośnie na przekór ogromnych i niekiedy wyszukanych starań różnych obecnych organów władzy" – podkreśla BAŻ.

O rocznicy przypominają również najważniejsze media opozycyjne. Wywiad z Siarediczem opublikowało na swoim portalu Radia Swaboda. "Wolna informacja to główna idea, która od dwóch dziesięcioleci łączy kolektyw twórczy i czytelników gazety" – podkreśla rozgłośnia.

Siaredicz, pytany w wywiadzie, jakim sposobem gazecie udało się tyle czasu przetrwać, mówi m.in. o wymaganiach, jakie powinien spełniać redaktor naczelny: "Nie powiem, żeby trzeba tu było być wielkim mędrcem. Tu trzeba być przede wszystkim kompletnym wariatem. I chyba pasuję do tej diagnozy".

...

Lata prześladowań i bohaterstwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:12, 13 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: założyciel niezależnej organizacji skazany na 6 lat kolonii karnej


Założyciel białoruskiej organizacji Platform Innovation, zajmującej się obroną praw więźniów, Michaił Żamczużny został skazany na sześć lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze – poinformowały niezależne media białoruskie.

Wyrok zapadł w piątek w sądzie w Witebsku na zamkniętej rozprawie – podała Platform Innovation na swojej stronie internetowej.
REKLAMA


Żamczużnemu postawiono zarzuty z trzech artykułów kodeksu karnego: umyślne rozpowszechnianie informacji stanowiących tajemnicę służbową, nielegalne zdobycie środków w celu niejawnego otrzymania informacji będącej tajemnicą służbową oraz łapownictwo. Inne szczegóły nie są znane.

Platform Innovation powiadomiła, że Żamczużnego zatrzymano wkrótce po skazaniu w sierpniu 2014 roku za chuligaństwo szefa organizacji Andreja Bandarenki. Bandarence wymierzono wyrok czterech lat więzienia, skrócony później na mocy amnestii do trzech lat.

Platform Innovation zajmuje się obroną praw człowieka w miejscach pozbawienia wolności. Powstała na bazie organizacji Platforma, którą sąd gospodarczy w Mińsku zlikwidował w październiku 2012 roku na wniosek Ministerstwa ds. Podatków, argumentującego, że nie działała ona pod adresem, pod jakim była oficjalnie zarejestrowana.

...

Lukaszsnko zarabia na piekło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:35, 24 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: zatrzymany Polak, który przeleciał granicę na paralotni
Na Białorusi zatrzymano Polaka, który przeleciał granicę na paralotni
Na Białorusi zatrzymano Polaka, który przeleciał granicę na paralotni - istock

Mieszkaniec Białegostoku został zatrzymany w obwodzie grodzieńskim Białorusi za nielegalne przekroczenie granicy na paralotni. Twierdził, że stracił orientację – powiadomił Państwowy Komitet Graniczny Białorusi na swojej stronie internetowej.

Grodzieńska straż graniczna zatrzymała 26-letniego Polaka wczoraj. "Młody człowiek miał ze sobą radiostację, smartfon, latarkę, środki pierwszej pomocy medycznej, tabletki bez opakowania, prawo jazdy, karty bankowe oraz pieniądze. Według słów obywatela Polski, stracił on w powietrzu orientację w terenie" – napisano w komunikacie Komitetu.
REKLAMA

Wobec Polaka wszczęto sprawę administracyjną za nielegalne przekroczenie granicy przy użyciu bezsilnikowego sprzętu latającego.

Nie jest to pierwszy przypadek nielegalnego przekroczenia białoruskiej granicy drogą powietrzną. W 2012 r. dwoje obywateli Szwecji wleciało na Białoruś od strony Litwy samolotem i zrzuciło nad Mińskiem i jego okolicami pluszowe misie z apelami o wolność słowa, po czym wrócili z powrotem na Litwę.

>>>

I tak mial szczescie bo mogli go zastrzelic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:01, 27 Lip 2015    Temat postu:

Wolność słowa na Białorusi nie istnieje. Dostał grzywnę za ironizowanie z Łukaszenki
Poniedziałek, 27 lipca 2015, źródło:IAR
fot. / Okras/wikimedia (CC BY-SA 4.0)
Białoruski opozycjonista ironizował o potrzebie koronacji Aleksandra Łukaszenki. Teraz zapłaci grzywnę w wysokości 4 i pół miliona rubli, czyli tysiąca złotych.


Członek opozycyjnego Białoruskiego Frontu Narodowego Mikałaj Łusto w miniony piątek zorganizował jednoosobową pikietę przed Centralną Komisją Wyborczą. Trzymał w ręku plakat z napisem "Po co wybierać? Trzeba koronować! Nie - wyborom ".

Jego akcja była związana z zapowiedzianymi na 11 października wyborami prezydenckimi. Zamierza w nich wystartowac również urzędujący prezydent Aleksander Łukaszenka, który od 21 lat rządzi Białorusią.

Opozycjonista został szybko zatrzymany. Dziś sąd w Mińsku uznał, że wziął udział w bezprawnej pikiecie. Polityk tłumaczył, że konstytucja gwarantuje mu prawo do wolności wypowiedzi i pokojowych zgromadzeń.

..

Malpy u wladzy nie boja sie zbrodni. Najbardziej boja sie ze beda z nich sie smiac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:17, 28 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: grupa inicjatywna Statkiewicza zapowiada dalszą działalność

Grupa inicjatywna białoruskiego więźnia politycznego Mikałaja Statkiewicza będzie kontynuować działalność aż do zwolnienia wszystkich więźniów politycznych na Białorusi – poinformowali jej przedstawiciele na konferencji prasowej w Mińsku.

Grupa powstała, by zbierać podpisy na rzecz kandydowania Statkiewicza w październikowych wyborach prezydenckich, nie została jednak zarejestrowana przez Centralną Komisję Wyborczą.

Jej przedstawiciele podkreślili, że władze nie zrobiły nic dla demokratyzacji procesu wyborczego. "Nadal nie są włączani do komisji wyborczych przedstawiciele opozycyjnych partii i ruchów oraz jest prowadzona przymusowa zbiórka podpisów na rzecz kandydata władz. W takich warunkach uważamy za bezsensowne uczestniczenie w wyborach i popieramy wezwanie Mikałaja Statkiewicza do obywatelskiego sprzeciwu" – napisano w oświadczeniu grupy.

Statkiewicz za pośrednictwem swojej żony Maryny Adamowicz przekazał z więzienia apel o sprzeciw obywatelski. Miałby on polegać na tym, że osoby, które przyjdą na wybory lub zostaną do tego zmuszone, napiszą na karcie do głosowania swoje posłanie świadczące o braku akceptacji dla polityki władz.

Grupa inicjatywna zaapelowała do wszystkich organizacji demokratycznych o poparcie, w szczególności jeśli chodzi o akcje solidarności z więźniami politycznymi.

W oświadczeniu wezwano także organizacje międzynarodowe, by "obowiązkowym warunkiem obecności międzynarodowych obserwatorów na białoruskich wyborach był brak więźniów politycznych w białoruskich więzieniach".

Statkiewicz, który jest szefem Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej (Hramada), startował w poprzednich wyborach prezydenckich, przed pięcioma laty, jako jeden z kandydatów opozycji. Został zatrzymany 19 grudnia 2010 roku po protestach w Mińsku w noc po głosowaniu. W maju 2011 roku skazano go na sześć lat kolonii karnej, uznając za winnego organizowania masowych zamieszek. Na początku maja br. zaostrzono mu warunki odbywania kary przenosząc z kolonii karnej do więzienia.

>>>

Tam ciagle siedza ludzie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:53, 29 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: polski paralotniarz ukarany grzywną

Białoruś: polski paralotniarz ukarany grzywną - istock

Polski paralotniarz został ukarany grzywną równowartości ok. 2 tys. zł za nielegalne przekroczenie granicy Republiki Białoruś. Ma zostać przekazany stronie polskiej do końca bieżącego tygodnia – powiedział konsul Andrzej Chodkiewicz.

- Został on ukarany mandatem równowartości ok. 2 tys. zł. Zapłacił ten mandat i wobec tego zostanie deportowany do Polski jeszcze w tym tygodniu – powiedział konsul generalny RP w Grodnie Chodkiewicz, dodając, że decyzja w tej sprawie zapadła wczoraj.
REKLAMA


Konsul dodał, że trwają uzgodnienia między strażami granicznymi obu państw odnośnie do terminu przekazania paralotniarza.

- Paralotniarz czuje się dobrze. Nie narzeka na warunki panujące w areszcie straży granicznej. Wczoraj rozmawiał z naszym konsulem ds. prawnych – dodał Chodkiewicz.

O zatrzymaniu w obwodzie grodzieńskim w ubiegłą środę 26-letniego mieszkańca Białegostoku, który nielegalnie przekroczył granicę białoruską na paralotni, powiadomił Państwowy Komitet Graniczny Białorusi na swojej stronie internetowej.

- Młody człowiek miał ze sobą radiostację, smartfon, latarkę, środki pierwszej pomocy medycznej, tabletki bez opakowania, prawo jazdy, karty bankowe oraz pieniądze. Według słów obywatela Polski stracił on w powietrzu orientację w terenie – napisano w komunikacie Komitetu.

Nie jest to pierwszy przypadek nielegalnego przekroczenia białoruskiej granicy drogą powietrzną. W 2012 r. dwaj obywatele Szwecji wlecieli na Białoruś od strony Litwy samolotem i zrzucili nad Mińskiem i okolicami pluszowe misie z apelami o wolność słowa, po czym wrócili na Litwę.

...

System musi przywalic. Tak juz ma.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:03, 18 Sie 2015    Temat postu:

Aleksander Łukaszenka: Rosja łamie zobowiązania sojusznicze

Na początku sierpnia Łukaszenka powiedział, że Rosja nigdy nie będzie walczyć z Białorusią - SERGEI GAPON / AFP

Aleksander Łukaszenka oskarżył Rosję o łamanie zobowiązań sojuszniczych. Białorusińskie władze obwiniają swojego wschodniego sąsiada o zaprzestanie dostarczania im uzbrojenia - czytamy na stronach portalu TVN24.pl, który powołuje się na rosyjską agencję regnum.ru.

Prezydent Białorusi mówił o tym w trakcie swojej wizyty w mińskich Zakładach Ciągników Kołowych. Ponadto zagroził, że w takiej sytuacji Rosja nie ma szans na realizację pięciu projektów integracyjnych. Łukaszenka podkreślił, że trzeba pokazać prawdziwe oblicze tego kraju, który próbuje za "bezcen zawładnąć aktywami białoruskiej zbrojeniówki".
REKLAMA


"Łukaszenka oświadczył, że Rosja powinna dostarczać mu uzbrojenie, bo w kraju tym rzekomo znajduje się wspólna armia. Powiedział, że Rosja nie chce nie tylko dostarczać broni, ale także części do uzbrojenia. W ten sposób wywiera presję i próbuje za bezcen wykupić białoruskie zakłady zbrojeniowe, w tym takie jak Mińskie Zakłady Ciągników Kołowych, które produkują podwozia dla systemów rakietowych" - relacjonowała agencja Regnum.

...

A czego sie po nich spodziewal? Stary a glupi. Nie zna sowoeckiej mentalnosci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:11, 22 Sie 2015    Temat postu:

Białoruś: wymieniając w kantorze pomyśl

- Shutterstock

Na Białorusi trzeba być ostrożnym kupując walutę w kantorze za pożyczone pieniądze. Przekonał się o tym mieszkaniec Mińska, który musi teraz zapłacić podatek od pożyczki.

Gazeta "Komsomolskaja Prawda" opisała historię Andreja, który nabył w kantorze 3 tysiące dolarów. Po kilkunastu dniach zatelefonowano do niego z Urzędu Podatkowego. Dowiedział się, że musi udokumentować skąd wziął pieniądze na zakup takiej sumy. Mieszkaniec Mińska przyszedł z oświadczeniem od wuja z Rosji, że ten pożyczył mu pieniądze. W Urzędzie Podatkowym Andrej dowiedział się, że od nowego roku obowiązuje nowy przepis. Za pieniądze pożyczone od osób nie będących członkami najbliższej rodziny należy zapłacić 13 procentowy podatek. Po zwrocie pożyczki podatek jest zwracany.
REKLAMA


Andrej musi więc zapłacić ponad 6 milionów rubli podatku, czyli około 400 dolarów. Po oddaniu pożyczki suma zostanie mu zwrócona. Jednak białoruska waluta traci ostatnio na wartości. Andrej obawia się więc, że gdy dostanie zwrot 6 milionów rubli - będą one warte już tylko 300 dolarów.

...

Typowo sowieckie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:49, 28 Sie 2015    Temat postu:

Białoruś: Statkiewicz; wybory prezydenckie już zostały sfałszowane

Wybory prezydenckie na Białorusi, które odbędą się 11 października, już zostały sfałszowane – oświadczył Mikoła Statkiewicz - istock

Wybory prezydenckie na Białorusi, które odbędą się 11 października, już zostały sfałszowane – oświadczył kandydat opozycji na prezydenta w 2010 roku i były więzień polityczny Mikoła Statkiewicz na konferencji prasowej w Mińsku.

- Wybory już zostały sfałszowane. Najuczciwsze byłoby w tej sytuacji zignorowanie głosowania i tego wyborczego przedstawienia – powiedział Statkiewicz, który jest szefem Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej (Hramada). Razem z nim na konferencji prasowej wystąpili inni liderzy białoruskiej opozycji.
REKLAMA


Statkiewicz uważa, że fałszerstwo zostało dokonane nie w protokołach głosowania, lecz na liście wyborczej, bo kandydatami zostaną tylko ci, których wybrała władza. Centralna Komisja Wyborcza Białorusi nie zarejestrowała grupy inicjatywnej Statkiewicza, a dwóm innym kandydatom opozycji: liderowi partii Sprawiedliwy Świat Siarhiejowi Kalakinowi i szefowi Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatolowi Labiedźce nie udało się zebrać 100 tysięcy podpisów wymaganych do zarejestrowania ich kandydatur.

- W tych wyborach nie powinien uczestniczyć nikt, kto nie zdradził demokracji i nie przeszedł na stronę reżimu - oświadczył były szef ruchu "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu, który w kwietniu wystąpił ze struktur opozycji.

Dodał, że jest gotów pomagać Statkiewiczowi i będzie zawsze u jego boku. - Przyszedłem poprzeć Statkiewicza – kandydata na prezydenta. Statkiewicz został bezprawnie pozbawiony prawa startu i dopóki nie zostanie mu ono przywrócone, żadnych wolnych wyborów na Białorusi być nie może - oznajmił.

Labiedźka zaznaczył, że uczestników konferencji prasowej jednoczy troska o niepodległość Białorusi oraz pragnienie przeprowadzenia uczciwych i wolnych wyborów w kraju.

- Prezydent Alaksandr Łukaszenka nie jest gwarantem suwerenności Białorusi, ale część europejskiej społeczności tak go traktuje, co jest błędem politycznym. Uważamy, że jeżeli teraz nie zostaną podjęte wysiłki na rzecz delegitymizacji wyników tej kampanii, to po raz pierwszy od 20 lat Łukaszenka może uzyskać status prezydenta – oznajmił, odnosząc się do faktu, że żadne wybory prezydenckie po 1994 roku, kiedy Łukaszenka zwyciężył w nich po raz pierwszy, nie zostały uznane przez niezależnych obserwatorów za uczciwe.

Statkiewicz został zatrzymany podczas protestów w wieczór powyborczy 19 grudnia 2010 roku. W maju 2011 roku skazano go na sześć lat kolonii karnej, uznając za winnego organizowania masowych zamieszek. 22 sierpnia opuścił więzienie na mocy dekretu prezydenta Łukaszenki, który uwolnił tego dnia sześciu więźniów politycznych - jak podano oficjalnie - ze względów humanitarnych. Za kratami Statkiewicz spędził cztery lata i osiem miesięcy.

...

To oczywiste,


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:41, 31 Sie 2015    Temat postu:

Działacze na Białorusi: w komisjach wyborczych prawie nie ma opozycji

Działacze na Białorusi: w komisjach wyborczych prawie nie ma opozycji - Thinkstock

W ponad 99 proc. obwodowych komisji wyborczych na październikowe wybory prezydenta Białorusi nie ma reprezentanta opozycji – oświadczyli przedstawiciele opozycyjnej kampanii "Prawo wyboru 2015" na konferencji prasowej w Mińsku.

W 99,45 proc. obwodowych komisji wyborczych nie będzie przedstawiciela opozycji. Wśród ponad 66 tys. ich członków znalazło się zaledwie 31 przedstawicieli opozycji: 21 reprezentantów partii Sprawiedliwy Świat, 4 – Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, 3 – Białoruskiej Partii Socjaldemokratycznej (Hramada), 2 – Partii BNF oraz jeden – Zjednoczenia BNF Odrodzenie – oświadczył koordynator kampanii Aleś Siukou.
REKLAMA


- Bezpośrednio na etapie tworzenia obwodowych komisji wyborczych odbywają się wszystkie fałszerstwa, tylko tam można zaobserwować, jak ludzie w istocie głosują. W warunkach, gdy obserwatorzy nie są nawet dopuszczani w pobliże stołów (gdzie liczone są głosy – PAP), obecność w składzie obwodowych komisji przedstawicieli opozycji stanowi jedyną możliwość sprawdzenia wiarogodności głosowania – podkreślił szef Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Wital Rymaszeuski.

Jak zaznaczył, większość osób włączonych w skład obwodowych komisji to przedstawiciele Białoruskiego Republikańskiego Związku Młodzieży i Białej Rusi.

- Są to proreżimowe, w gruncie rzeczy wbudowane w system władzy struktury. Władze i urzędujący szef państwa, który jest jednym z kandydatów, mają pełną kontroluję nad podliczaniem głosów, co także stwarza nierówne warunki wszystkim pozostałym kandydatom – dodał.

Inny koordynator kampanii, Dzianis Sadouski, ocenił, że niedopuszczenie do komisji przedstawicieli opozycji świadczy o tym, że władze szykują fałszerstwa w sferze frekwencji oraz podliczania głosów.

W skład kampanii "Prawo wyboru 2015" wchodzi 8 organizacji opozycyjnych, w tym Partia BNF, kampania "Mów Prawdę!", ruch "O Wolność" oraz Białoruska Chrześcijańska Demokracja.

Kandydat opozycji na prezydenta w 2010 roku i były więzień polityczny Mikoła Statkiewicz oświadczył w piątek, że wybory prezydenckie na Białorusi już zostały sfałszowane, wobec czego najuczciwszym wyjściem byłoby "zignorowanie głosowania i tego wyborczego przedstawienia". Statkiewicz uważa, że fałszerstwo zostało dokonane na liście wyborczej, bo kandydatami zostaną tylko ci, których wybrała władza.

Centralna Komisja Wyborcza Białorusi nie zarejestrowała grupy inicjatywnej Statkiewicza, a dwóm innym kandydatom opozycji: liderowi partii Sprawiedliwy Świat Siarhiejowi Kalakinowi i szefowi Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatolowi Labiedźce nie udało się zebrać 100 tysięcy podpisów wymaganych do zarejestrowania ich kandydatur. Obecnie jedyną kandydatką opozycji, która ma szansę na rejestrację, jest działaczka kampanii "Mów Prawdę!" Tacciana Karatkiewicz.

Wybory prezydenckie odbędą się na Białorusi 11 października, a ich faworytem jest obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka.

...

To nie sa wybory.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:37, 01 Wrz 2015    Temat postu:

Białoruś: zatrzymani za białoruskojęzyczne graffiti zwolnieni z aresztu

Białoruś: zatrzymani za białoruskojęzyczne graffiti zwolnieni z aresztu - istock

Trzej młodzi ludzie, zatrzymani w pierwszej połowie sierpnia pod zarzutem wykonania białoruskojęzycznych graffiti, zostali zwolnieni na podstawie zobowiązania do nieopuszczania kraju – powiadomił białoruski Komitet Śledczy.

11 sierpnia zatrzymano w tej sprawie pięciu młodych ludzi, ale dwóch zostało już zwolnionych. Dwóm zarzucono wykonanie napisów graffiti: "Białoruś ma być białoruska" oraz "Rewolucja świadomości już trwa", a także zaplamienie farbą bilbordu z wizerunkiem milicjanta. Dwaj byli podejrzanymi w tej sprawie.
REKLAMA


Jeden z nich, Wiaczasłau Kasinierau, został aresztowany w szpitalu, gdzie trafił z podwójnym złamaniem szczęki po zatrzymaniu przez milicjantów.

Z artykułu o "grupowym chuligaństwie", którego dotyczyło oskarżenie, grozi ograniczenie wolności do lat 3, białoruscy obrońcy praw człowieka podkreślali więc, że zatrzymani mogą zostać kolejnymi więźniami politycznymi.

Komitet Śledczy napisał w oświadczeniu, że "oskarżeni w pełni uznali swoją winę za zarzucane im działania, szczerze przeprosili i całkowicie pokryli naniesione szkody". "Tłumacząc motywy swoich działań jeden z podejrzanych powiedział, że uszkodził bilbordy z powodu urazy do funkcjonariuszy organów ochrony prawa" – napisał Komitet. W związku z tym zmieniono środek zapobiegawczy.

22 sierpnia prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka kierując się "względami humanitarnymi" uwolnił sześciu więźniów politycznych, w tym byłego kandydata na prezydenta w wyborach z 2010 roku Mikałaja Statkiewicza. Na Białorusi nie ma więc obecnie – według Centrum Praw Człowieka "Wiasna" - więźniów politycznych.

11 października odbędą się wybory prezydenckie, w których faworytem jest urzędujący szef państwa.

..

Jedyny kraj gdzie sa represje za rodzimy jezyk.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:13, 03 Wrz 2015    Temat postu:

Białoruś: więźniów politycznych zwolniono na prośbę papieża

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszanka - PAP

Zwolnienie pod koniec sierpnia białoruskich więźniów politycznych nastąpiło na prośbę papieża Franciszka – oświadczył nuncjusz apostolski na Białorusi abp Claudio Gugerotti, którego cytuje niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti".

- To (zwolnienie więźniów politycznych) zostało przeprowadzone na bezpośrednią prośbę papieża. Jesteśmy z tego dumni, gdyż w pewnym stopniu przyniosło to pokój i harmonię w państwie. Cieszę się, że białoruskie społeczeństwo doceniło te działania papieża – powiedział abp Gugerotti podczas wizyty w ośrodku dla uchodźców w Homlu na wschodzie Białorusi.
REKLAMA


Nuncjusz dodał, że zwolnienie więźniów politycznych nie ma związku z ewentualną wizytą prezydenta Alaksandra Łukaszenki w Watykanie. Zaprzeczył przy tym, by do takiej wizyty mogło dojść we wrześniu; przypomniał, że papież nie spotyka się z prezydentami, których kadencja zbliża się do końca.

...

Ciekawe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:28, 08 Wrz 2015    Temat postu:

Białoruś: Konsulat RP zwraca się do władz ws. fakultetów z jęz. polskiego


Konsulat Generalny RP w Grodnie wystosował dzisiaj pismo do władz oświatowych miasta w związku z informacjami o trudnościach z otwarciem pozalekcyjnych grup nauczania polskiego w tym mieście – poinformował PAP konsul generalny w Grodnie Andrzej Chodkiewicz.

- W związku z informacją, która dotarła do Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej w Grodnie, o trudnościach z utworzeniem fakultatywnych grup nauki języka polskiego w Grodnie, zwracamy się z prośbą o dostarczenie informacji, w jakich szkołach Grodna są prowadzone takie zajęcia i jaka liczba uczniów uczy się na nich języka polskiego – napisał Chodkiewicz w liście do szefa wydziału oświaty władz grodzieńskich Siarhieja Łamieki. Konsul powiedział PAP, że pod koniec sierpnia pojawiły się informacje od nauczycieli uczących w szkołach w rejonie (dzielnicy) oktiabrskim Grodna, że fakultety w ich szkołach nie będą organizowane i że nie ma na nie zapotrzebowania. - Nie mieliśmy informacji od rodziców, czy rzeczywiście nie składali tych podań, czy nie było czynionych jakichś nacisków ze strony władz oświatowych albo innych, ale nauczyciele twierdzili, że podstawową przyczyną braku fakultetów jest niechęć administracji rejonowej – oznajmił Chodkiewicz.
REKLAMA


Jak dodał, w poniedziałek spotkał się z naczelnik wydziału oświaty rejonu oktiabrskiego Grodna Heleną Adamowicz

i zapewniła go ona, że podstawową przyczyną kłopotów z liczbą fakultetów języka polskiego, które rozpoczęły się we wrześniu w szkołach w jej rejonie, jest to, że przed wakacjami rodzice nie złożyli podań o organizację zajęć z języka polskiego.

(KK)

- Z drugiej strony zapewniała mnie, że tych zajęć jest w jej rejonie i w całym mieście bardzo dużo, i w samym rejonie oktiabrskim 2 tys. dzieci uczy się języka polskiego – oświadczył konsul. Według niego trudno powiedzieć, jak dużej liczby fakultetów może dotyczyć ten problem. Po otrzymaniu odpowiedzi od władz oświatowych Grodna konsulat chce porównać dane z wykazem z poprzedniego roku. - Wtedy będziemy mogli zapytać, dlaczego w niektórych szkołach nie zostały rzeczywiście uruchomione te zajęcia – powiedział konsul.

W poprzednim roku szkolnym w rejonie oktiabrskim języka polskiego na zajęciach pozalekcyjnych uczyło się 1357 osób, a w drugim rejonie miasta, leninowskim – 618. Do tego dochodzi 541 uczniów działającej w Grodnie szkoły polskiej oraz około 2 000 osób uczących się w systemie szkół społecznych i na zajęcia prywatnych.

Chodkiewicz powiedział PAP, że w dużych ośrodkach miejskich, Grodnie czy Lidzie, wzrasta liczba osób uczących się polskiego na zajęciach pozalekcyjnych, ale w małych ośrodkach wiejskich zdecydowanie maleje.

- Generalnie jest to zjawisko dla nas niepokojące, dlatego że oznacza to, że społeczność, która tutaj na Grodzieńszczyźnie przez wiele dziesiątków lat przeważała, czyli ludność polskich wiosek, właściwie zanika, natomiast Polacy przenoszą się do miast, a z drugiej strony miasto jest czynnikiem najbardziej sprzyjającym wynarodowieniu – powiedział konsul, zwracając uwagę m.in. na wszechobecność w miastach kultury rosyjskiej, małżeństwa mieszane czy wyjazdy do pracy do Rosji. Według ostatniego spisu ludności z 2009 r. 230 tys. osób na terenie obwód grodzieńskiego zadeklarowało polskie pochodzenie, w porównaniu z 300 tys. 10 lat wcześniej.

...

To nie jest ,,mniejszosc narodowa". Nie ma w ogole mniejszosci polskiej na wschod od nas. TO SA SWOI!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:53, 08 Wrz 2015    Temat postu:

Białoruś: b. więzień polityczny zatrzymany na granicy

istock

Były białoruski więzień polityczny i jeden z kandydatów opozycji na prezydenta z 2010 r. Aleś Michalewicz został dzisiaj zatrzymany na granicy przez białoruskie służby graniczne, gdy wjeżdżał do kraju od strony Litwy - poinformowało Radio Swaboda.

- Jestem w Gudogaju, zostałem oficjalnie zatrzymany podczas powrotu na Białoruś – powiedział przez telefon Michalewicz, który w 2011 r. otrzymał azyl polityczny w Czechach i od tego czasu mieszkał za granicą. Opozycjonista jechał do Mińska pociągiem z Wilna.
REKLAMA


Rzecznik Państwowego Komitetu Granicznego Alaksandr Ciszczanka potwierdził fakt zatrzymania Michalewicza na granicy. - Został zatrzymany jako osoba poszukiwana i zostanie przekazany funkcjonariuszom Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - powiedział, cytowany przez niezależną gazetę internetową "Biełorusskije Nowosti".

Zapowiadając swój powrót do kraju, Michalewicz napisał wcześniej na Facebooku: „Wiem, że mnie aresztują, bo jestem ostatnim oskarżonym w sprawie o +masowe zamieszki+ z 2010 r., której zamknięcia odmawia Komitet Śledczy. Ale wcześniej czy później wyjdę na wolność. Niech żyje Białoruś!”. Michalewicz powiedział Radiu Swaboda, że zdecydował się wrócić do kraju, gdyż według niego obecnie jest na to najlepszy moment. Na Facebooku dodał, że wielokrotnie zapowiadał powrót, gdy zostaną zwolnieni najważniejsi więźniowie polityczni na Białorusi, a są już oni na wolności.

Michalewicz został zatrzymany przez KGB po demonstracji w Mińsku w dniu wyborów prezydenckich 19 grudnia 2010 roku, które białoruska opozycja uznała za sfałszowane na korzyść urzędującego prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Władze postawiły jemu oraz kilkudziesięciu innym osobom zarzuty zorganizowania masowych zamieszek.

Przez około dwa miesiące trzymano go w areszcie. Po wyjściu na wolność opozycjonista ogłosił, że był torturowany. Ogłosił też publicznie, że aby wydostać się z aresztu, podpisał zobowiązanie do współpracy z KGB, ale je zrywa. W marcu 2011 r., wbrew wydanemu przez władze zakazowi wyjazdu z kraju, opuścił Białoruś. Przez Polskę przedostał się do Czech, gdzie otrzymał azyl polityczny.

22 sierpnia na mocy dekretu prezydenta Alaksandra Łukaszenki odzyskało wolność sześciu więźniów politycznych - jak podano oficjalnie - ze względów humanitarnych. Wśród nich był b. kandydat opozycji na prezydenta z 2010 r. roku Mikałaj Statkiewicz, który za kratami spędził cztery lata i osiem miesięcy.

...

Małpi rezim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:52, 11 Wrz 2015    Temat postu:

Białoruś: pikieta na rzecz wolnych wyborów


Były więzień polityczny i jeden z kandydatów opozycji na prezydenta Białorusi z 2010 roku Mikałaj Statkiewicz zorganizował w centrum Mińska pikietę na rzecz wolnych wyborów, na którą przyszło około 200 osób.

Pikieta odbywała się przy wejściu do domu handlowego GUM bez zezwolenia władz, w związku z czym milicjant sporządził protokół o naruszeniu przez Statkiewicza prawa.
REKLAMA


Wśród zebranych był między innymi inny były więzień polityczny i kandydat na prezydenta z 2010 roku Aleś Michalewicz, który we wtorek wrócił do kraju po kilkuletniej emigracji, a także opozycyjni politycy Anatol Labiedźka i Uładzimir Niaklajeu.

- Mamy jedno żądanie – normalne wybory, a nie spektakl – oświadczył Statkiewicz i podziękował zebranym, że nie bali się przyjść.

Statkiewicz został zatrzymany podczas protestów w wieczór powyborczy 19 grudnia 2010 roku. W maju 2011 roku skazano go na sześć lat kolonii karnej, uznając za winnego organizowania masowych zamieszek. 22 sierpnia opuścił więzienie na mocy dekretu prezydenta Alaksandra Łukaszenki, który uwolnił tego dnia sześciu więźniów politycznych - jak podano oficjalnie - ze względów humanitarnych. Za kratami Statkiewicz spędził cztery lata i osiem miesięcy.

W czwartek Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała na wybory prezydenckie 11 października czworo kandydatów: urzędującego szefa państwa Łukaszenkę, przedstawicielkę opozycji Taccianę Karatkiewicz, a także szefa uważanej za lojalną wobec reżimu Łukaszenki Partii Liberalno-Demokratycznej Siarhieja Hajdukiewicza i naczelnego atamana białoruskich Kozaków i szefa Białoruskiej Partii Patriotycznej Mikałaja Ułachowicza.

...

Bedzie wolnosc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 71, 72, 73 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 72 z 81

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy