Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:01, 24 Maj 2011    Temat postu:

Białoruskie media: "Rubel w śpiączce"

Mińsk:Białoruska prasa reżimowa ocenia dzisiaj, że ogłoszona wczoraj obniżka kursu rubla o ponad 50 proc. ustabilizuje rynek. Opozycyjna "Narodnaja Wola" nazywa krok banku centralnego "prawdziwym szokiem" i ogłasza: "Rubel w śpiączce".

Komentarze dotyczą decyzji Banku Narodowego, który ogłosił nowe kursy białoruskiego rubla wobec dolara, euro i rosyjskiego rubla, wchodzące w życie od wtorku. Przy nowym kursie białoruski rubel stracił 56 proc. na wartości wobec dolara.

- Decyzja to krok w kierunku likwidacji wielu kursów walut - pisze główny dziennik państwowy "SB.Biełaruś Siegodnia". Gazeta podaje, że na rynku pozagiełdowym, gdzie kurs dolara był najwyższy, ustalił się on w poniedziałek na poziomie około 7 tys. rubli wobec dolara, niższym niż w zeszłym tygodniu. Dziennik uważa, że możliwa jest w przyszłości rewaluacja białoruskiego rubla. - Jest oczywiste, że kroki podejmowane przez rząd i Bank Narodowy przyniosą jasność i spokój na rynku - ocenia gazeta.

Opozycyjna "Narodnaja Wola" uważa, że ujednolicenie kursu równać się będzie dalszej obniżce wartości rubla. - Jeśli postawiono zadanie, by powrócić do jednego kursu - i na giełdzie, i w kantorach, to rubel w najbliższym czasie najprawdopodobniej będzie nadal raptownie spadał - prognozuje gazeta. Przypomina, że jeszcze w marcu szef Banku Narodowego Piotr Prokopowicz wykluczał dewaluację. Poniedziałkowa decyzja oznacza jednak - wskazuje gazeta - dewaluację rubla o 60 proc. w porównaniu z początkiem roku. - Ponad połowa siły nabywczej naszych zarobków, pensji i stypendiów znikła bez śladu - pisze "Narodnaja Wola".

"Komsomolskaja Prawda w Biełorussii" zauważa, że choć Bank Narodowy ustalił nowy kurs na poziomie 4930 rubli za dolara, to "Białorusini już od dawna żyją z wyższym kursem". Dziennik przytacza inny, niż cytowany przez "SB" kurs na rynku pozagiełdowym - 7800-8000 rubli za dolara. Po takiej cenie kupowały dolar w poniedziałek firmy. Na czarnym rynku "cennik w miniony weekend wahał się od 5500-7500 rubli za dolara" - wskazuje gazeta. Kantory "utrzymywały kurs na poziomie 4500 rubli za dolara, ale dewiz w wolnej sprzedaży i tak nie było" - wskazuje gazeta.

- Teraz główne pytanie brzmi: czy w kantorach pojawią się dewizy? - ocenia. Dodaje, że według kół bankowych stanie się to tylko wtedy, gdy rubel zostanie uwolniony całkowicie i ustali się jego "uczciwy kurs".

>>>>>

Widzimy ze jak podniesli kurs rubla z 3000 do 4930 oficjalnie to kurs ,,czarnorynkowy'' spadl z 8.000 do 7.000..
Z czego mozna wyliczyc ze podniesienie o 2.000 kursu oficjalnego obniza o 1.000 kurs czarnorynkowy zatem cena rownowagi wynosi
6300 - 1370 podniesienia kursu oficjalnego i 700 spadku czarnorynkowego...
Czyli mowiac bardziej precyzyjnie kurs rynkowy wahal by sie w ramach 6.000 do 6.500 rubli na dzis... Oczywiscie sytuacja zmienia sie z dnia na dzien wiec wiec sztywny kurs szalenstwo juz euro usztywnilo gospodarke Ue ak ze teraz mozna ja pochowac w parku sztywnych...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:38, 25 Maj 2011    Temat postu:

Akcja KGB w Polsce. "Bezpłatny wyjazd"

Eccom, instytucja uznawana za przybudówkę KGB Białorusi, sprasza dziennikarzy na sponsorowany wyjazd do Mińska. Jest mowa o zebraniu "cennych materiałów do reportaży i artykułów", ale chodzi głównie o spotkania z ludźmi Łukaszenki - ustaliła "Rzeczpospolita".

Według gazety, za tą akcją stoi ściśle związane z Łukaszenką Centrum Analityczne Eccom w Mińsku. Zaproszenie do bezpłatnego "wyjazdu reporterskiego na Białoruś" wystosowało do dziennikarzy kilku redakcji, warszawskie Stowarzyszenie Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych, założone przez Mateusza Piskorskiego, byłego posła Samoobrony, propagującego nacjonalizm słowiański.

Białoruska opozycja miński Eccom nazywa wprost agendą służb specjalnych. - To typowo ideologiczno-propagandowa instytucja stworzona przez KGB Białorusi - mówi "Rz" Andrej Żukawiec, działacz opozycyjny na emigracji w Polsce. Na czele Eccomu stoi Siarhiej Musijenka, doradca prezydenta Łukaszenki. W zeszłym tygodniu poparł on pomysł wprowadzenia "aresztów domowych" wobec opozycjonistów. - Im rzadziej będą bywać na Zachodzie, tym lepiej dla wizerunku kraju - przekonywał. O tym pisze dziś więcej "Rzeczpospolita".

>>>>>

Prowokacja jest tak prymitywna i siermiezna ze smierdzi na kilometr !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:18, 25 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: trzecia podwyżka cen paliw w tym roku
Problemy ma również białoruska waluta

Białoruski państwowy koncern paliwowy Biełnieftchim ogłosił od dzisiaj podwyżki cen na benzynę i olej napędowy na stacjach benzynowych średnio o 20 procent. To trzecia i najwyższa podwyżka od początku roku.

Cena detaliczna benzyny A-92 wrosła o 19,7 proc. do 3950 rubli białoruskich (ok. 3,43 zł) za litr, A-95 - o 16 proc. do 4350 rubli białoruskich (ok. 3,78 zł), oleju napędowego - o 23,8 proc. do 3900 rubli białoruskich (ok. 3,39 zł.)

Koncern poinformował, że jest zmuszony "podjąć kroki w celu ochrony białoruskiego rynku i zmniejszenia różnic w cenach wobec krajów sąsiednich". Rzeczniczka firmy Maryna Kaściuczenka powiedziała, że w ciągu 18 dni maja sprzedaż oleju napędowego przy granicy z Ukrainą wzrosła kilkadziesiąt razy, a przy granicy z Rosją - ponadpięciokrotnie na niektórych stacjach. Ogółem sprzedaż zwiększyła się w przygranicznych obwodach brzeskim i witebskim.

Wcześniej Biełnieftchim dwukrotnie podniósł ceny w marcu: najpierw średnio od 4,5 do 10,5 proc., a potem średnio o 10 procent. W minionym roku ceny na benzynę podnoszone były na Białorusi trzykrotnie: w styczniu - średnio o 2 proc., w lutym 2010 roku - średnio o 7 proc. i w maju średnio o 6 procent.

Podwyżki cen benzyny zbiegają się ze wzrostem cen na Białorusi na inne towary, zwłaszcza niektóre produkty żywnościowe, a także z obniżeniem przez Bank Narodowy kursu krajowej waluty o ponad 50 procent.

>>>>>>

Konczy sie epoka szalonej pseudoekonomii... To bylo nieuniknione 2 + 2 zawsze jest 4 niezaleznie od tego co twierdzili Marks Engels Lenin Stalin Mao i tym podobni...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:20, 25 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: nadal brak dolarów w kantorach

W Mińsku dzień po oficjalnej obniżce kursu rubla białoruskiego, po której stracił on na wartości wobec dolara ponad 50 proc., ludzie nadal niechętnie pozbywają się wcześniej wykupionych dewiz. - Nic się nie zmieniło - mówią PAP czekający w kolejkach.

Kurs dolara waha się w kantorach wokół 5 tys. rubli. Bank centralny, obniżając oficjalny kurs do 4930 rubli za dolara, cofnął wcześniejsze uwolnienie kursów kantorowych. Oznacza to, że transakcje w kantorach mogą wahać się o maksymalnie dwa procent wobec oficjalnego kursu.

W głównym domu towarowym Mińska GUM-ie, wypełnionym wczesnym popołudniem klientami, do czekających przed kantorem podchodzą inni ludzie, pytając, czy sprzedają dziś dolary. - Nic się nie zmieniło, jest jeszcze gorzej - odpowiada mężczyzna stojący w kolejce.

W kantorze w pobliskim przejściu podziemnym też nie ma dolarów, ale pojawia się chętny do sprzedaży rosyjskich rubli. Starsza pani czekająca przed wejściem chce kupić ukraińskie hrywny, których jednak nie ma.

Niedaleko głównego bazaru żywnościowego Mińska, Rynku Komarowskiego, mężczyzna czekający w kolejce w kantorze tłumaczy PAP, że dolary pojawiają się wtedy, gdy ktoś przychodzi je sprzedać, by mieć pieniądze na zakupy. Są to małe sumy - 20-50 dolarów. "Trochę sprzedają" - dodaje mężczyzna. W jego ocenie, sytuacja nie zmieniła się jednak w porównaniu z poprzednimi dniami.

Jak wyjaśnia, by zebrać zaplanowane 800 dolarów, zapisał się do kolejki, w której trzeba pojawić się rano i wieczorem. Jego kolej przyszła po dwóch tygodniach. Dziennie do kantoru trafia - według jego kalkulacji - około 1500 sprzedawanych dolarów; w kolejce ludzie kupują po 200 dolarów na osobę.

Niedaleko, w punkcie wymiany innego banku czeka przed okienkiem dwóch mężczyzn. Na razie nie ma nikogo sprzedającego dolary. - Jak było, tak i zostało. Sytuacja się nie zmieniła - mówi jeden z nich.

W internecie krąży dowcip o trzech stopniach problemów finansowych Białorusinów: pierwszy to gdy nie ma pieniędzy, drugi - gdy zupełnie nie ma pieniędzy, trzeci - gdy trzeba sprzedać dolary.

Jak informują media, maksymalny kurs sprzedaży w punktach wymiany wyniósł we wtorek w Mińsku 5030 rubli za dolara, minimalny - 5000 rubli. Do czasu oficjalnego obniżenia kursów kurs sprzedaży wynosił 4500 rubli za dolara, ale kupić go po tej cenie było bardzo trudno. Na czarnym rynku kurs był przeciętnie o tysiąc rubli wyższy.

Trwający od miesięcy deficyt walut jest poważnym problemem dla białoruskiej gospodarki, która w znacznym stopniu jest zależna od importu - części, materiałów i importowanych produktów. Władze próbują uregulować sytuację, ubiegając się o kredyt od kierowanej przez Rosję Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG). Jednym z kroków mających ustabilizować rynek walutowy była poniedziałkowa dewaluacja.

>>>>>

No oczywiscie ze brak bo ograniczenie wahan w kantorach do 2 % to posuniecie DEBILNE ! Co to za wahania ! To praktycznie sztywny kurs ... PO CO ! Przedtem bylo 50 % I PO CO POPSULI !!!
Zreszt wahania sie ustala jako KROTNOSC a nie jak procent ...
Bo wezmy wahania 100 % ... Cena waluty moze byc o 100 % nizsza od ceny urzedowej ? czyli co ? ZERO ? Nonsens...
Ustala sie KROTNOSC!!!
Np cena moze wahac sie 2 - KROTNIE czyli :
Np z 5000 mozebyc od 2 krotnie mniej do 2 krotnie wiecej czyli od 2500 do 10.000 .To jest zgodne z regulami matematyki... Procent jest do czego innego... Mozebyc 1,1 krotnosc itp... Nie musi byc liczba calkowita ..

Dewiz brak bo nadal nie ma wolnego rynku .
Gdy podniesli cene urzedowa z 3000 do 4900 rubli to od razu kurs czarnego rynku spadl z 8000 do 6000 . To jest skutek polepszenia rownowagi gospodarczej... Ale wszystko popsuli kantorami dajac im 2 % swobode ... Smieszne ! Wolny rynek na 2 %...
Kurs rynkowy przypuszczam wyniosl by 5500 a jest w kantorach 5030 bo tyle tylko pozwolili ... Taka mala roznica spowodowana jest glupia decyzja o tych 2 % ... Trzeba co najmniej przywrocic te 50 % ! Cena nie skoczy do 7400 skoro na czarnym rynku wynosi 6.000 ...
Trzeba miec pojecie o zasadach ekonomii a jak sie nie ma to zostawic to rynkowi !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:52, 26 Maj 2011    Temat postu:

Mińsk: "Ceny rosną - co możemy zrobić?"

Mieszkańcy Mińska odczuwają wzrost cen; niektórzy uważają podwyżki za tymczasowe trudności, inni - za coś, co trwa od dawna. W stołecznych sklepach nadal jest popyt na sól i cukier, ale półki są pełne.

W położonym w centrum Mińska uniwersamie "Centralny" półki są wypełnione towarami, nie brakuje i tych, na które zwiększył się popyt w ostatnich miesiącach - cukru, soli i niedrogich makaronów. Nikt nie kupuje ich w wielkich ilościach, ale co kilka minut ktoś zabiera z półki dwie, trzy, cztery paczki cukru czy soli. W innym sklepie, należącym do sieci hipermarketów, soli zabrakło w weekend i na razie jej nie ma.

- Uważam, że to głupota. Jak może zabraknąć soli? Przecież sami ją produkujemy - komentuje w rozmowie z PAP wykupywanie soli około 60-letnia klientka Rynku Komarowskiego, głównego bazaru żywnościowego Mińska. Do gwałtownego popytu na niektóre produkty odnosi się spokojnie. Dziwi się tym, którzy w obawie przed podwyżkami rzucili się do sklepów, by kupować lodówki.

>>> W gospodarce radzieckiej zawsze brakuje tego co sami produkujemy !

- Mamy tymczasowe trudności, ale przezwyciężymy je - mówi, zaznaczając, że jest zwolenniczką urzędującego prezydenta Alaksandra Łukaszenki. - Ceny rosną - co możemy zrobić? Mamy nadzieję, że to się rozwiąże. Dolar podskoczył... Nie jestem mocna w ekonomii, nie podejmuję się oceniać, dlaczego - dodaje. Prosi o zaznaczenie w materiale, że mimo wszelkich trudności gospodarczych Białorusini kochają swój kraj. - Niektórych nie urządza obecna sytuacja, młodzież odnosi się inaczej... Ale mnie nic więcej nie trzeba - podkreśla.

>>>> O tak slynne ,,przejsciowe trudnosci'' w stylu radzieckim !

Starszy mężczyzna zapytany, czy odczuwa wzrost cen, mówi: "Oczywiście. Wszystko stało się o połowę droższe, a dolarów jak nie było w kantorach, tak nie ma".

Inny klient "Komarowki", jak popularnie nazywany jest bazar, przyznaje, że wartość jego pensji gwałtownie spadła. - Wydaje mi się, że te kłopoty były zawsze - dodaje. Teraz jednak, w jego ocenie, Białoruś "sama nie wyjdzie" z problemów gospodarczych. Muszą jej pomóc inne kraje, czyli Rosja. Zapytany, czy mogłaby być to Unia Europejska i Zachód, odpowiada: "Nic więcej nie powiem".

Dziennik "Komsomolskaja Prawda w Biełorusii", który regularnie porównuje ceny w mińskich sklepach i bazarach, pisze we wtorek, że w maju "portfele Białorusinów pustoszą produkty walutowe", czyli z importu. Najbardziej drożeją: kawa, herbata, popularna panga, sprowadzane z Polski jabłka i bułgarska papryka. Mało lub prawie wcale nie zdrożały: chleb, cukier, mięso i nabiał. Są to produkty o znaczeniu socjalnym, których ceny na Białorusi reguluje państwo.

>>>>>

ceny importowanych produktow rosna gdyz byl to import oparty na kredytach a wiec pijacki ... Teraz ceny te zostana urealnione co oznacza ze Bialorusini beda kupowac ich mniej ... To zreszta dobrze bo powrot do realiow jest konieczny... Oczywiscie kazdy by chcial kupowac wiecej niz wytwarza tylko ze to sie konczy tak jak widac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:37, 26 Maj 2011    Temat postu:

Białoruska prasa: brak dewiz, nadzieje na ropę z Kazachstanu

Prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew i prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, fot. AFP/Ilyas Omarov"Komsomolskaja Prawda w Biełorussii" pisze dzisiaj, jak Białorusini radzą sobie bez dewiz, spłacając kredyty walutowe. Oficjalna "SB. Biełaruś Siegodnia" podkreśla, że kraj liczy na ropę z Kazachstanu, gdzie obecnie przebywa prezydent Alaksandr Łukaszenka.

W 2008 roku "ludzie szli chętnie po kredyty walutowe, ale teraz przyszedł czas na ich spłatę" - pisze "Komsomolskaja Prawda". Wyjaśnia, że kredyty walutowe to około 5 proc. wszystkich kredytów dla osób fizycznych, ale w niektórych bankach stanowią one około 30 proc. wszystkich kredytów.

- Do pojawienia się problemów na rynku walutowym kredyty w dolarach i euro Białorusini mogli spłacać w rublach po kursie odbiegającym tylko o 2 proc. od kursu oficjalnego (...). Jednak w ostatnim czasie spłacali już walutowy dług po zupełnie różnych kursach: od 4500-6000 rubli za dolara - zauważa gazeta nawiązując do uwolnienia kursu dolara w kantorach. Informuje, że Białorusini są winni bankom około 330 mln dolarów; kredyty walutowe brali głównie na zakup nieruchomości i samochodów.

W sondzie przeprowadzonej przez gazetę dziesięć osób odpowiada na pytanie, jak radzą sobie bez dewiz. Jak wynika z ich odpowiedzi, dolary są im potrzebne do spłaty kredytów walutowych, zapłaty za wynajem mieszkania lub za korepetycje, a także na drogie usługi dentystyczne, urlop za granicą i kupno drogiego sprzętu.

Jeden z pytanych mówi "Komsomolskiej Prawdzie", że nie nauczył się żyć bez dewiz: "czuję się niewolnikiem i złodziejem, który po to, by dostać obcą walutę, musi stać dzień i noc w kolejkach (przed kantorami) albo błagać o nią krewnych z zagranicy".

"SB. Biełaruś Siegodnia", dziennik administracji prezydenta, podkreśla, że Kazachstan jest gotów uczestniczyć w prywatyzacji białoruskich przedsiębiorstw. Białoruś zaś "ma nadzieję na otrzymywanie z Kazachstanu ropy dla swych zakładów petrochemicznych i liczy na to, że wszelkie przeszkody związane z transportem surowca przez terytorium Rosji będą wkrótce zlikwidowane".

- Jesteśmy nadzwyczaj zainteresowani dywersyfikacją dostaw ropy - cytuje gazeta słowa Łukaszenki w Astanie. Dziennik przypomina, że oba kraje wraz z Rosją tworzą Unię Celną i Wspólną Przestrzeń Gospodarczą.

>>>>>>

Sytucja zmienia sie z dnia na dzien ... Dzis juz tam jest troche inaczej !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:22, 27 Maj 2011    Temat postu:

Minister z Rosji porównany do bohatera z filmu

Do pirata dziennik "SB. Biełaruś Siegodnia" porownuje dzisiaj rosyjskiego ministra finansów Aleksieja Kudrina za sugestie o konieczności prywatyzacji białoruskich przedsiębiorstw i porównuje jego zachowanie do działań głównego bohatera filmu "Piraci z Karaibów".

- Jak wiadomo, między Mińskiem a Moskwą trwają intensywne konsultacje w sprawie udzielenia Białorusi kredytu. Jest zrozumiałe, że w tym delikatnym procesie każda ze stron realizuje własne interesy. Jednak nawet tutaj nie należy zapominać o solidarności i brać przykładu z kapitana Jacka Sparrowa, ceniącego najbardziej abordaże i szable - pisze organ administracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

- W ostatnich dniach pan Kudrin wspomniał o jakiejś zagadkowej "liście" białoruskich przedsiębiorstw (MAZ, BiełAZ itd.), które Mińsk - koniecznie! - powinien "oddać"... Rozumieć należy, że rosyjskim oligarchom - oznajmia gazeta.

Dziennik uważa, że Kudrin, zarazem minister finansów i wicepremier Rosji, jest "daleko nie najważniejszą figurą w negocjacjach" o kredycie. - Dlaczego więc zachowuje się jak satrapa, który ogłasza czyjeś miasto swoją osobistą zdobyczą? - pyta. Postawa rosyjskiego ministra budzi, zdaniem gazety, chęć powiedzenia mu, aby - jeśli nie chce pomagać - "zabrał nogi ze stołu".

"SB" przyznaje, że "Kudrin wybrał dogodny moment na piracki atak", bo Białoruś przeżywa teraz "niełatwy czas w gospodarce". Jednak - dodaje gazeta - "mało godne jest grzanie rąk przy tym niewielkim pożarze". Dodaje jednocześnie że pożaru w białoruskiej gospodarce "w istocie nie ma, są znane trudności - ale gdzie ich nie ma? Są na przykład w Grecji, Portugalii i Islandii". Jednak tam - zauważa gazeta - "ministrowie finansów z sąsiednich krajów starają się pomóc kolegom z koalicji".

Dziennik krytykuje też rosyjską telewizję NTV za reportaż z Mińska pokazujący Białorusinów wykupujących towary ze sklepów. Nazywając NTV "firmą gazpromowską", radzi jej dziennikarzowi, by skorzystał z asortymentu mińskich sklepów i kupił sobie pampersy, które "przydadzą się w takiej wytężonej pracy na zamówienie".

W ostatnich dniach, gdy Białoruś ubiega się o około 3 mld dolarów kredytu z kierowanej przez Rosję Eurozjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG), Kudrin wskazywał, że Mińsk powinien przyciągnąć między 7-9 mld dolarów z prywatyzacji majątku państwowego, by efektywnie wykorzystać ten kredyt. Premier Białorusi Michaił Miasnikowicz przyznał, że program działań związanych z kredytem powstał w uzgodnieniu ze stroną rosyjską.

>>>>>

A kto bredzil o przyjazni ,, z bratnim narodem rosyjskim '' takie to braterstwo jak miedzy wampirami...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:14, 27 Maj 2011    Temat postu:

Milicja zatrzymała żonę aresztowanego dziennikarza

Milicja w Grodnie zatrzymała na dwie godziny żonę aresztowanego korespondenta "Gazety Wyborczej" Andrzeja Poczobuta - Aksanę oraz ekipę telewizji Biełsat. Zwolniono ich po napisaniu wyjaśnień - powiedziała Aksana Poczobut.

Incydent wydarzył się przed sąsiadującymi budynkami prokuratury i sądu w Grodnie. Aksana Poczobut wyszła z sądu, gdzie starała się o widzenie z mężem. Dziennikarz "GW" czeka w areszcie w Grodnie na proces; jest oskarżony o znieważenie i zniesławienie prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

- Zostałam zatrzymana razem z dziennikarzami. Trzymali nas dwie godziny w prokuraturze, napisaliśmy wyjaśnienie i zwolniono nas - powiedziała Aksana Poczobut. Wyraziła przypuszczenie, że milicję wezwano w prokuraturze po tym, jak operator telewizji chciał zrobić ujęcie budynku.

Zdaniem Aksany Poczobut incydent ma związek ze sprawą jej męża i mógł mieć na celu jej zastraszenie. Opisała zachowanie jednego z milicjantów, który skierował automat na jej nogi tak, jakby chciał ją nastraszyć i powiedziała, że rozważa napisanie skargi.

Korespondentowi "GW" i zarazem działaczowi nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi (ZPB) grożą cztery lata więzienia za zniesławienie głowy państwa. Za znieważenie prezydenta prawo białoruskie przewiduje karę do dwóch lat więzienia. Sprawę przeciw Poczobutowi wszczęła prokuratura obwodu grodzieńskiego powołując się na jego artykuły w "Gazecie Wyborczej", na opozycyjnym portalu internetowym Biełorusskij Partizan na prywatnym blogu.

Śledztwo zakończyło się, ale nie ogłoszono daty procesu, choć wiadomo już, że odbędzie się w jednym z sądów w Grodnie.

Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International uznała Poczobuta za więźnia sumienia.

>>>>>

Walak z zonami opozycjonistow to Luakszenkowska tradycja...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:53, 27 Maj 2011    Temat postu:

Łukaszenka ma sposb na kryzys - zamknąć media:

,,Zróbcie wszystko, żeby tych mediów nie było"

Łukaszenka zażądał zamknięcia mediów, które według niego podsycają zwiększony popyt na rynku walutowym i konsumpcyjnym. Powiedział o tym na posiedzieniu dotyczącym sytuacji na rynku.

- Najwięcej histerii pojawiło się w mediach rosyjskich. Śledziłem i media zagraniczne u nas, które tutaj, dzięki administracji prezydenta, zaczęły dominować, a także media za granicą. (...) Nie będę ich wymieniać, żeby nie dodawać im popularności, ale zróbcie wszystko, żeby tych mediów już na naszym terytorium nie było - podała jego słowa oficjalna agencja BiełTA.

Wcześniej agencja Interfax powiadomiła, że Łukaszenka oświadczył, iż Mińsk może zamknąć wszystkie przedstawicielstwa mediów zagranicznych, łącznie z rosyjskimi.

>>>>>

Genialny plan ! Zamknac media ! Nie beda mowic o kryzysie - kryzys zniknie ! Genialna radziecka szkola ekonomii !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:05, 05 Cze 2011    Temat postu:

Białoruś dostanie 3 mld dolarów kredytu

Ministrowie finansów państw Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG) zatwierdzili przekazanie Białorusi kredytu w wysokości 3 mld dolarów z funduszu rezerw organizacji - poinformował rzecznik premiera Rosji Dmitrij Pieskow.

Wyjaśnił, że kredyt jest rozłożony na trzy raty: 1,2 mld, 800 mln i 1 mld.

Pieskow powiedział, że po podjęciu decyzji premier Rosji Władimir Putin poinformował w rozmowie telefonicznej premiera Białorusi Michaiła Miasnikowicza o szczegółach decyzji i omówił z nim różne detale realizacji białoruskiego programu stabilizacyjnego i współpracy rosyjsko-białoruskiej.

Według ministra finansów Rosji Aleksieja Kudrina, który przewodniczył spotkaniu ministrów EaWG w Kijowie, pierwszą transzę kredytu w wysokości 800 mln dolarów Białoruś dostanie w ciągu 15 dni, a do końca roku 2011 otrzyma jeszcze 440 mln.

W zamian za kredyt Białoruś musi przeprowadzić znaczącą prywatyzację - zaznaczył Kudrin. - Są warunki, by w ciągu trzech lat sprywatyzować majątek na sumę 7,5 mld dolarów, po 2,5 mld dolarów rocznie - powiedział Kudrin.

Przyznany kredyt ma pomóc Białorusi wyjść z kryzysu finansowego, z którym kraj boryka się od miesięcy. Brakuje dewiz i w rezultacie nastąpiło osłabienie rubla wobec obcych walut, rośnie deficyt handlowy i nastąpił wzrost cen oraz gwałtowny wzrost popytu na towary, które ludzie wykupują w obawie przed dalszymi podwyżkami.

EaWG tworzy sześć poradzieckich republik: Białoruś, Kazachstan, Kirgistan, Rosja, Tadżykistan i Uzbekistan.

>>>>>

Pytanie brzmi ile Bialorusi przestanie byc Bialorusia za ten kredyt ? I po co ten kredyt ? Niedokonczyli wprowadzania rynku w dziedzinie walut a biora jakis kredyt... GOSPODARKA PIJAKA !
NIECH UWOLNIOA WRESZCIE KURS TAK ABY POWSTAL JEDEN KURS RYNKOWY !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:16, 06 Cze 2011    Temat postu:

Białoruś: plan walki z kryzysem bez reform

Rząd Białorusi opublikował w weekend tajny dotąd plan walki z kryzysem walutowym i gospodarczym. Opozycyjne portale wskazują, że nie przewiduje on żadnych reform strukturalnych, zakłada jednak ograniczenie deficytu budżetowego.

Plan działania ma - jak napisano - zapewnić zrównoważony rozwój gospodarki w warunkach zmiany oficjalnego kursu białoruskiego rubla. Portal Karta'97 podsumowuje ironicznie, że gdyby w kilku słowach streścić proponowane przez rząd środki, to niczego nie trzeba zmieniać, a należy po prostu zmusić Białorusinów, żeby pracowali więcej i jedli mniej.

Podkreśla, że rządowy plan nie przewiduje żadnych reform strukturalnych, prywatyzacji ani zmiany modelu gospodarczego. Zakłada zmniejszenie deficytu budżetowego w 2011 roku do 1,5 proc. PKB, choć wcześniej planowano 3,2 proc.

Opozycyjne portale zwracają m.in. uwagę na postulowane przez rząd zwiększenie wydajności pracy, zmiany w obliczaniu emerytur, planach państwowego budownictwa mieszkaniowego, ograniczenie państwowych programów kredytowania oraz na propozycję wprowadzenia możliwości opłaty podatków w obcych walutach.

Portal "Biełorusskij Partizan" odnotowuje zapowiedź 30-procentowej redukcji państwowego programu inwestycyjnego oraz optymalizację, czyli podwyżkę, akcyzy na alkohol i wyroby tytoniowe, mającą przybliżyć tę akcyzę do stawek w Rosji. W rządowym planie są też przedsięwzięcia w zakresie ochrony rynku wewnętrznego, zakładające "usuwanie dysproporcji cenowych" na artykuły konsumpcyjne między Białorusią a państwami sąsiednimi.

W przekładzie na ludzki język oznacza to, że Białorusini powinni się przygotować na masowe zwolnienia i brak waluty w kantorach wymiany - ostrzega Karta'97.

Białoruś walczy obecnie z inflacją i brakiem rezerw walutowych. Podwyżki po dewaluacji białoruskiego rubla o 56 proc. pod koniec maja, inflacja na poziomie 20 proc. od początku roku i nakładanie cen urzędowych powodują, że w sklepach wiele towarów po prostu zniknęło z półek. Wykupywane są produkty, których ceny kontroluje państwo - pisze Deutsche Welle. Trudno jest kupić papierosy, wciąż są kłopoty z solą, brakuje mięsa, które można dostać na targowisku, ale drożej.

Na stacjach benzynowych wprowadzono faktyczne racjonowanie paliwa. Koncern Biełorusnieft, na który przypada 75 proc. sprzedaży detalicznej, ogłosił 3 czerwca, że ogranicza tankowanie za ruble białoruskie w gotówce do 25 litrów dla samochodu osobowego i 100 litrów dla ciężarówek.

Eksperci mówią o tendencji do dolaryzacji gospodarki, wskazując na rozszerzenie oferty towarów i usług, które można nabyć za waluty obce. Są to m.in. samochody, paliwo na stacjach benzynowych. Dla cudzoziemców za dewizy dostępne są usługi turystyczne, medyczne, sanatoria itp. W rządowym planie zapisano też usługi oświatowe oraz kupno nieruchomości. 27 maja część banków przestała przyjmować spłaty kredytów walutowych (których udzielanie wstrzymano już dwa lata temu) w białoruskich rublach, żądając spłaty w walutach, w których się je zaciągało.

Zdaniem ekonomisty Leanida Złotnikoua, cytowanego przez portal "Biełorusskije Nowosti", majowe zdewaluowanie rubla białoruskiego nie poprawiło sytuacji w gospodarce, gdyż oficjalny kurs dewiz jest niższy niż rynkowy. O ile do tej pory był to problem obywateli, obecnie stał się też poważnym problemem eksporterów, ponieważ są zmuszeni 30 proc. dewiz sprzedawać po oficjalnym kursie - tłumaczy Złotnikou.

Przed kantorami wymiany walut ustawiają się długie kolejki chętnych do kupienia dolarów czy euro. Trzeba czekać, aż ktoś walutę sprzeda, więc pojawili się też kolejkowi "stacze", kwitnie czarny rynek walutowy.

Dewaluacja odbiła się na realnych dochodach Białorusinów. Średnia płaca na początku maja sięgała 1,5 mln rubli białoruskich; wówczas było to w przeliczeniu 515 dolarów, po dewaluacji zaś - 313 dolarów. Przeciętna emerytura zmalała w podobny sposób ze 193 dolarów do 115.

Kryzys na rynku walutowym pozbawił środków do życia wielu ludzi - piszą "Biełorusskije Nowosti". Wiele przedsiębiorstw pozbawionych możliwości zakupu importowanych surowców i części musiało przerwać produkcję, a w rezultacie - wysłać pracowników na bezpłatne urlopy lub zwolnić. Według niektórych ekspertów taki los spotkał ok. 30 proc. z 4,6 mln zatrudnionych na Białorusi.

W sobotę Euroazjatycka Wspólnota Gospodarcza (EaWG) przyznała Białorusi 3 mld dolarów kredytu. Według ministra finansów Rosji Aleksieja Kudrina, w zamian za kredyt Białoruś musi przeprowadzić znaczącą prywatyzację. Jak ocenia "Financial Times", Kreml udzieli pomocy Białorusi tylko wówczas, jeśli Mińsk sprzeda niektóre z najcenniejszych aktywów, np. gazociągi i rafinerie, głównego operatora sieci komórkowej czy zakłady nawozów potasowych.

Były prezes białoruskiego banku centralnego Stanisłau Bahdankiewicz ostrzega jednak, że kredyt zostanie szybko przejedzony. Zdaniem Złotnikoua, wystarczy go na miesiąc, najwyżej półtora. Na nasze cele potrzebujemy 20 mld dolarów - ocenia ekonomista.

>>>>>

Balagan jest bo nadal nie zrobili kursu rynkowego... Podniesli kurs oficjalny ale zablokowali kantororowy i sa trzy kursy ...
Nonsens - stad te absurdy...
Rozwiazanie jest proste JEDEN RYKOWY KURS...
Najpierw trzeba uwolnic kurs kantorowy i zobaczyc jak on sie uksztaltuje a nastepnie pod ten kurs podciagnac oficjalny... Ot cala filozofia...
Rzecz jasan nie nastapi raj tylko znikna absurdy typu kolejki w kantorach czy ,,dolaryzacja'' ekonomii...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:44, 07 Cze 2011    Temat postu:

Białoruś: ceny paliwa wzrosną o 30 proc.

Białoruski państwowy koncern paliwowy Biełnieftiechim podniósł od 7 czerwca średnio o 30 proc. ceny na benzynę i olej napędowy - poinformowały białoruskie media.

Cena oleju napędowego będzie wynosiła 5100 rubli (2,76 zł, wzrost o 30,8 proc.), tyle samo benzyny A92 (wzrost o 29,1 proc.), benzyny A95 - 5800 rubli (3,14 zł, wzrost o 33,3 proc.), a benzyny A80 - 4950 rubli (2,68 zł, wzrost o 28,6 proc.).

Decyzję o podniesieniu cen podjęto "w celu ochrony rynku wewnętrznego przed nielegalnym wywozem produktów naftowych, zmniejszenia rozbieżności cen na paliwo samochodowe na Białorusi i w sąsiednich państwach oraz zapewnienia efektywności prac zakładów przetwarzania ropy naftowej" - napisano w komunikacie koncernu.

Przedstawiciel jednej z rafinerii białoruskich powiedział portalowi AFN, że rozbieżność cen na Białorusi i w sąsiednich krajach stwarza napięcie na rynku wewnętrznym tego kraju, a zwłaszcza w rejonach przygranicznych. - Jeśli taka sytuacja potrwa jeszcze jakiś czas, doprowadzi to do ostrego deficytu produkcji w kraju - powiedział.

Jest to już czwarta podwyżka paliwa na Białorusi w tym roku i druga w ciągu ostatnich 2 tygodni. Ostatni raz ceny podniesiono 24 maja - o 20 proc., a wcześniej 3 marca (o 5 proc.) i 31 marca (o 10 proc.).

Na stacjach benzynowych wprowadzono faktyczne racjonowanie paliwa. Koncern Biełorusnieft, na który przypada 75 proc. sprzedaży detalicznej, ogłosił 3 czerwca, że ogranicza tankowanie za ruble białoruskie w gotówce do 25 litrów dla samochodu osobowego i 100 litrów dla ciężarówek.

Jak pisze portal "Biełorusskije Nowosti", ostatnie dwie podwyżki były spowodowane dewaluacją rubla białoruskiego.

Białoruski Bank Narodowy od 24 maja obniżył o 56,3 procent kurs krajowego rubla wobec dolara - do 4930 rubli za 1 USD.

Zdaniem ekonomisty Leanida Złotnikoua, majowe zdewaluowanie rubla białoruskiego nie poprawiło sytuacji w gospodarce, gdyż oficjalny kurs dewiz jest niższy niż rynkowy. O ile do tej pory był to problem obywateli, obecnie stał się też poważnym problemem eksporterów, ponieważ są zmuszeni 30 proc. dewiz sprzedawać po oficjalnym kursie - tłumaczy Złotnikou.

Jak podaje radio Swaboda, na czarnym rynku dolar kosztuje od 6000 do 7500 rubli białoruskich.

>>>>

No bo debile podniesli kurs z 3.000 do 5.000 a kurs rynkowy okolo 6500 ... Zostawili absurdalna dziure kursowa i przez to jest balagan... Trzeba pozwolic kantorom na 1,5 krotne wahanai kursowe ... 1,5 to jest 7500 wiec kantory dojada do kursu rynkowego i ustali sie nowy zrownowaznony kurs ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:08, 07 Cze 2011    Temat postu:

Białoruś: Niaklajeu prosi ONZ o pomoc ws. tortur

Były kandydat na prezydenta Białorusi, lider kampanii obywatelskiej "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu zwrócił się do specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. tortur Juana Mendesa w sprawie torturowania więźniów na Białorusi - pisze dziennik "Narodnaja Wola".

- Dziś na Białorusi stworzono takie warunki, że nawet rodzina więźniów nie ma możliwości widywania się z nimi - oświadczył Niaklajeu. - Rodzina nic nie wie. A sytuacja więźniów jest po prostu straszna. Wielu mówi, że w celach jest na nich wywierana presja, ale opinia publiczna nie wie, kto na nich naciska ani jakimi metodami to się odbywa.

- Wszelkie próby zerwania przez opinię publiczną zasłony niewiedzy w tej kwestii zderzają się z głuchym milczeniem władz - cytuje "Narodnaja Wola" Niaklajeua. - Jedynym wyjściem jest zwrócenie się do struktur międzynarodowych. Może tam uda się coś zrobić. Dlatego nasz pierwszy krok to list do specjalnego sprawozdawcy ONZ ds. tortur.

Niaklajeu podkreśla, że w liście do Mendesa podano konkretne fakty dotyczące tortur w białoruskich więzieniach.

Według opozycji, w białoruskich więzieniach jest 46 więźniów politycznych. 27 maja sąd w Mińsku skazał dwóch kandydatów w grudniowych wyborach prezydenckich: Mikołę Statkiewicza na karę 6 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, a Dźmitryja Wusa na 5,5 roku. Innego kandydata, Andreja Sannikaua, skazano 14 maja na 5 lat kolonii karnej. Sam Niaklajeu, podobnie jak inny były kontrkandydat Łukaszenki, Wital Rymaszeuski, został skazany na dwa lata w zawieszeniu w związku z protestami powyborczymi.

>>>>>

Tak jest ! ONZ zakazuje tortur a Bialorus jest czlonkiem ONZ !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:12, 08 Cze 2011    Temat postu:

Plany sprzedaży wielkiego białoruskiego koncernu

Zmagająca się z niedoborem środków finansowych Łukaszenka rozważa sprzedaż jednego z najcenniejszych aktywów państwowych, producenta soli potasowej Biełaruśkalij. Rozmawiała już na ten temat z Chinami i Rosją - informuje dziennik "Wall Street Journal".

Wczoraj prezes Gazpromu Aleksiej Miller powiedział natomiast, że umowa sprzedaży 50 proc. Biełtransgazu jest w zaawansowanym stopniu opracowania. Gazprom ma już pozostałe 50 proc. akcji koncernu.

Na razie strony nie były w stanie uzgodnić ceny oraz warunków sprzedaży akcji Biełaruśkalija - pisze "WSJ", powołując się na źródła zbliżone do rozmów.

Biełaruśkalij, trzeci co do wielkości producent soli potasowej na świecie, może być wart nawet 20 mld dol., toteż nawet sprzedaż niewielkiej części akcji oznaczałaby znaczne wpływy do budżetu.

Minister finansów Andriej Charkawiec powiedział, że zakupem akcji firmy są zainteresowani także inni inwestorzy, ale Białoruś byłaby skłonna je sprzedać tylko po odpowiedniej cenie.

Według źródeł zbliżonych do rozmów rosyjski miliarder Sulejman Kierimow spotkał się niedawno z wyższymi przedstawicielami władz Białorusi i rozmawiał z nimi o zakupie kontrolnego pakietu akcji Biełaruskalija, ale strony bardzo się różnią w oczekiwaniach cenowych.

Białoruś rozmawiała także o sprzedaży 25 proc. akcji koncernu z chińskimi inwestorami, ale nie osiągnięto porozumienia.

Prezes Gazpromu poinformował tymczasem, że umowa o sprzedaży kolejnych 50 proc. Biełtransgazu jest "w bardzo wysokim stopniu gotowa" - poinformował ITAR-TASS.

Miller dodał, że rozmowy nie przebiegają gładko. Powiedział, że strona białoruska wiąże tę transakcję z podpisaniem nowej umowy na dostawy gazu do Białorusi. Podkreślił jednak, że Gazprom nie zamierza wiązać tych dwóch spraw.

Obecna umowa na dostawy rosyjskiego gazu upływa z końcem 2011 r.

W 2006 r. wartość Biełtransgazu szacowano na 5 mld dol. Od marca 2010 r. 50 proc. koncernu jest w rękach Gazpromu.

Białoruś walczy obecnie z inflacją i brakiem rezerw walutowych. Inflacja na poziomie 20 proc. od początku roku i nakładanie cen urzędowych powodują, że w sklepach wiele towarów po prostu zniknęło z półek. Wykupywane są produkty, których ceny kontroluje państwo. Trudno jest kupić papierosy, wciąż są kłopoty z solą, brakuje mięsa, które można dostać na targowisku, ale drożej.

W sobotę Euroazjatycka Wspólnota Gospodarcza (EaWG) przyznała Białorusi 3 mld dolarów kredytu. Według ministra finansów Rosji Aleksieja Kudrina, w zamian za kredyt Białoruś musi przeprowadzić znaczącą prywatyzację. Jak ocenia "Financial Times", Kreml udzieli pomocy Białorusi tylko wówczas, jeśli Mińsk sprzeda niektóre z najcenniejszych aktywów, np. gazociągi i rafinerie, głównego operatora sieci komórkowej czy zakłady nawozów potasowych.

>>>>>>

Tak wyglada przyjazn z bandytami Kremla ! Bialorusi potrzebna jest normalna gospodrka a nie kredyty... No ale to sami Bialorusini musza tego chciec ! Moga wybrac niewole Kremla w zamian za dotacje... Z tym ze jak juz bedzie niwola to czy beda dotacje ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:35, 08 Cze 2011    Temat postu:

Białoruś: droższe papierosy, mięso i benzyna

Na Białorusi rosną ceny papierosów i wieprzowiny – informują portale białoruskie. Jest to kolejna podwyżka po podniesieniu średnio o 30 proc. cen na benzynę i olej napędowy.

Ministerstwo Gospodarki podniosło ceny na większość marek papierosów o 30-60 proc. Bez zmian pozostawiono tylko ceny niektórych najtańszych papierosów - poinformował portal Karta'97.

Portal "Biełorusskije Nowosti" podaje, że w ciągu ostatniego tygodnia mieszkańcy Mińska skarżyli się na brak papierosów w sklepach. Przestano je dostarczać także do restauracji i barów.

Dziś resort gospodarki podniósł także maksymalne ceny detaliczne wieprzowiny. Tym razem podwyżka wyniosła 10 proc. - do 11 450 rubli za mięso I i II kategorii (6,22 zł), a do 10690 rubli (5,81 zł) za mięso trzeciej kategorii.

Jest to kolejna podwyżka cen wieprzowiny w ostatnim czasie. Poprzednią, o 8 proc., wprowadzono pod koniec kwietnia.

Jak relacjonuje Deutsche Welle, mięso, którego ceny kontroluje państwo, znikło ostatnio z półek sklepowych. Na bazarze zaś polędwica wieprzowa kosztuje 50-70 tys. rubli za kilogram (27,2 zł-37,8 zł).

Jednocześnie Karta'97 informuje, że w czerwcu aż o 40 proc. wzrósł czynsz w Mińsku. W czerwcu średni czynsz wraz z opłatami komunalnymi wynosił około miliona białoruskich rubli za jednopokojowe mieszkanie, podczas gdy w marcu i maju było to około 775 tys. rubli.

Tymczasem działacze kampanii "Stop - benzyna" szykują akcję protestacyjną przeciwko czwartej podwyżce cen benzyny w tym roku. Informując o tym, agencja ITAR-TASS nie podaje żadnych szczegółów.

Od dnia dzisiejszego białoruski państwowy koncern paliwowy Biełnieftiechim podniósł średnio o 30 proc. ceny na benzynę i olej napędowy. Kolejki na stacjach benzynowych zaczęły się tworzyć natychmiast po przedostaniu się tej informacji do opinii publicznej wczoraj wieczorem.

Jest to już czwarta podwyżka paliwa na Białorusi w tym roku i druga w ciągu ostatnich 2 tygodni. Ostatni raz ceny podniesiono 24 maja - o 20 proc., a wcześniej 3 marca (o 5 proc.) i 31 marca (o 10 proc.).

Na stacjach benzynowych wprowadzono faktyczne racjonowanie paliwa. Koncern Biełorusnieft, na który przypada 75 proc. sprzedaży detalicznej, ogłosił 3 czerwca, że ogranicza tankowanie za ruble białoruskie w gotówce do 25 litrów dla samochodu osobowego i 100 litrów dla ciężarówek.

Białoruś walczy obecnie z inflacją i brakiem rezerw walutowych. Przeprowadzona pod koniec maja dewaluacja rubla o 56 proc., inflacja na poziomie 20 proc. od początku roku i nakładanie cen urzędowych powodują, że w sklepach wiele towarów po prostu zniknęło z półek. Wykupywane są produkty, których ceny kontroluje państwo.

>>>>>

Nadal jest balagan bo nie zrownowazyli kursu walutowego...
Dopiero gdy kurs bedzie rynkowy mozna bedzie ustalic poziom cen... Faktycznie to ceny same sie powinny ustalac na rynku ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 8 z 81

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy