Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Będziemy bronić Euro aż do śmierci Europy!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:49, 14 Sty 2012    Temat postu:

Juncker: strefa euro zrobi wszystko, by utrzymać rating EFSF

Szef eurogrupy i premier Luksemburga Jean-Claude Juncker zapewnił w piątek, że strefa euro jest zdeterminowana, by za wszelką cenę utrzymać najwyższy rating AAA Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF).

Wcześniej agencja Standard&Poor's obniżyła ratingi dziewięciu krajów strefy euro, w tym Francji i Austrii, które straciły najwyższą notę AAA. Eksperci obawiają się, że może to pociągnąć za sobą również obcięcie ratingu EFSF. "Kraje, które wnoszą gwarancje do EFSF, zapewniają, że zrobią wszystko, by utrzymać potrójne +A+" - podkreślił Juncker. Zaznaczył, że EFSF "dysponuje środkami wystarczającymi na wypełnienie swych obecnych zobowiązań, a także ewentualnie innych w przyszłości".

Szef eurogrupy zwrócił ponadto uwagę, że Europejski Mechanizm Stabilizacyjny, który ma latem zastąpić EFSF będzie mniej uzależniony od ratingów poszczególnych krajów. Moc pożyczkowa mechanizmu ma wynieść 500 mld euro. EFSF ma zdolność pożyczkową w wysokości 440 miliardów euro, ale ze względu na wcześniejsze zobowiązania faktycznie wynoszą one ok. 250 mld euro

>>>>

A tu nie tylko kraje !~Tu juz trzeba ratowac fundusz ratunkowy ! :O)))
Niech zgadne ? Powolaja kolejny fundusz ratowania funduszu . Stara radziecka metoda :O)))

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:57, 15 Sty 2012    Temat postu:

Analityk S&P krytycznie o politycznych założeniach walki z kryzysem

Główny analityk agencji ratingowej Standard & Poor's (S&P) Moritz Kraemer uważa, że politycy wciąż nie mają recepty na kryzys zadłużenia w strefie euro.

Także na szczycie UE na początku grudnia ub.r. "nie udało się osiągnąć przełomu (...) i zapanować nad kryzysem" - powiedział Kraemer w sobotę agencji dpa. W piątek agencja Standard & Poor's obniżyła rating dziewięciu krajów strefy euro. Najwyższą ocenę wiarygodności kredytowej - AAA - straciły Francja i Austria. "Uważamy, że sposób, w jaki polityka jest formułowana i wprowadzana w życie, w dalszym ciągu nie jest adekwatny do powagi kryzysu. Sądzimy, że wzrasta ryzyko rozszerzenia się i zaostrzenia kryzysu" - oświadczył analityk S&P.

Słowa uznania Kraemer znalazł natomiast dla Europejskiego Banku Centralnego (EBC), wyrażając opinię, że jego elastyczna interwencja "wyraźnie złagodziła sytuację w europejskim sektorze bankowym, przynajmniej na krótką metę".

Polityczne założenia walki z kryzysem analityk S&P uznał za niewystarczające. "Polityka stawia na oszczędzanie. Ale jeśli każdy oszczędza, wszędzie ogranicza się wydatki i kurczy się popyt, to rośnie ryzyko głębokich i długotrwałych recesji" - wskazał. Podczas telekonferencji z dziennikarzami i analitykami po obniżeniu przez S&P ratingu krajów strefy euro Kraemer powiedział m.in., jak informuje Reuters, że jest 40-procentowe prawdopodobieństwo, iż PKB eurolandu skurczy się w tym roku, może nawet o 1,5 proc.

>>>>

No oczywiscie ze nie maja recepty na ,,kryzys strefy euro'' bo to nie jest ,,kryzys strefy euro'' tylko rezultat utworzenia strefy euro . Aby wyjsc z tego bagna trzeba strefe euro zlikwidowac i to jest recepta . Ale euro-towarzysze nie chca rozwiazac euro wiec bagno bedzie sie powiekszac i bedzie coraz gorzej az to samo upadnie . Co cieszy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:55, 15 Sty 2012    Temat postu:

Pawlak: ratingi to oceny uzupełniające, patrzmy na realne procesy

Zdaniem wicepremiera Waldemara Pawlaka ratingi to „oceny uzupełniające”, natomiast istotne znaczenie mają realne procesy gospodarcze. Tak prezes PSL skomentował w niedzielę w Lublinie obniżenie ratingu Francji.

„Bardzo istotne jest, żebyśmy patrzyli na realne procesy gospodarcze i społeczne, te wszystkie oceny powinny być brane jako oceny uzupełniające. Tu, jeśli patrzymy na Unię Europejską, to bardzo istotne są te wszystkie działania, które wyzwalają możliwość szybkiego i dynamicznego rozwoju sytuacji w Europie” – powiedział Pawlak na konferencji prasowej. Pawlak podał przykład negocjacji prowadzonych przez Polskę w czasie naszej prezydencji, dotyczących patentu europejskiego. Wszystkie sprawy merytoryczne zostały uzgodnione, ale - jak mówił wicepremier - nie udało się sfinalizować sprawy, ponieważ Niemcy, Francja i Wielka Brytania nie mogły dojść do porozumienia gdzie będzie główny sąd odwoławczy.

„To pokazuje, że bardzo istotne jest w Europie obecnie takie praktyczne działanie, wtedy będzie łatwiej też o dobre ratingi i dobre oceny” – podkreślił Pawlak.

„Trzeba przy tym brać pod uwagę, że agencje ratingowe też mogą być omylne. Tak jak przed kryzysem, myliły się zbyt optymistycznie, tak teraz mogą się mylić w drugą stronę, zbyt pesymistyczne oceniając sytuację” – dodał Pawlak.

Zapytany o to, jakie skutki dla Polski może przynieść obniżenie ratingów niektórych państw europejskich, Pawlak odpowiedział, że „trzeba robić swoje i trzeba robić to dobrze”. „Jak będziemy mieli dobrą sytuację w naszym kraju, to nie musimy się obawiać” – zaznaczył.

Zdaniem Pawlaka, ryzykiem w Polsce jest „narastające dążenie do kłótni i do tego, żeby prosić się o kryzys”. „Kluczową sprawą w takich trudnych czasach jest działanie w taki sposób, aby każdy zrobił to, co do niego należy najlepiej jak potrafi” - mówił.

Pawlak uważa, że Polska ma dziś znacznie lepszą sytuację niż wiele krajów UE, które są w strefie euro, ponieważ nasza słabsza waluta ułatwia eksport, a miejsca pracy zostają w kraju. „Jak dzisiaj słyszymy o Europie dwóch prędkości, to zwróćmy uwagę, że ta druga prędkość jest szybsza. Kraje poza strefą euro rozwijają się szybciej. I w tym kontekście nie rozpaczajmy nad różnego rodzaju problemami, które są w strefie euro, tylko starajmy się wykorzystać swoje szanse maksymalnie” – przekonywał.

>>>.

Tak a realne procesy sa duzo gorsze niz utarta jednego A . Realnie to strefa euro jest śmieciowa i to zadecyduje . Rajtingi maja podkrecone do gory po znajomosci .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:10, 16 Sty 2012    Temat postu:

Media apelują do Niemiec o więcej zdecydowania ws kryzysu

Niemcy jako najpotężniejsza gospodarka eurostrefy powinny okazać więcej zdecydowania wobec kryzysu - pisze dzisiejszy "Financial Times", powołując się na postulaty przedstawione przez premiera Włoch Mario Montiego w zeszłym tygodniu w Berlinie.

"Rządy wszystkich 17 państw eurostrefy powinny zdjąć klapki z oczu i okazać więcej zdecydowania. Jednak oczekiwania od Niemiec, jako najpotężniejszej gospodarki, ostoi 13-letniej unii monetarnej, są wysokie, i jest to w pełni uzasadnione" - wskazuje dziennik. Przypomina, że premier Włoch pojechał w zeszłym tygodniu do Berlina, by prosić Niemcy, żeby "przemyślały na nowo swoje podejście do kryzysu". Zdaniem dziennika, postęp we wdrażaniu reform we Włoszech jest kluczowy dla przetrwania gospodarki eurostrefy, bowiem "niepowodzenie we Włoszech mogłoby zagrozić projektowi integracji Europy po 1945 roku".

Aby pomóc Montiemu, "Niemcy muszą szybciej i bardziej efektywnie zrobić użytek z Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF). Muszą upewnić się, że Europejski Mechanizm Finansowy, który zastąpi EFSF, zacznie działanie w tym roku, a rządy będą uczestniczyć w nim tak intensywnie, jak to tylko możliwe" - postuluje "Financial Times". "W szerszym kontekście, Niemcy muszą uznać, że oszczędność i ograniczenia fiskalne w pogrążonej w deficycie Europie południowej muszą być zrównoważone przez kroki pobudzające wzrost w krajach północy, które mają nadwyżki" - podsumowuje gazeta.

?????

Czyli co Niemcy maja wykazywac wiecej nazizmu ? Narzucac innym sila UE ? Jak za Hitlera ? Czy moze wiecej kasy bulic ? Ale to dlug im wzrosnie i padna jak Grecja . Widzimy glupoe euro-masonow . Odmawiaja oni przyjecia do wiadomosci realiow i zdaje im sie ze jak docisnac to jakos pojdzie . Nie pojdzie . System zbankrutowal .
Zreszta w Rosji upadek komuny tez uwazaja za wrogi spisek . Zdaje im sie ze gdyby sie ,,zorientowali'' to by kraj radziecki obronili i istnialby tak wspanialy kraj do dzis ...
To jest ludzki obled ...

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:02, 16 Sty 2012    Temat postu:

Westerwelle: pora, by powstały europejskie agencje ratingowe

Pora, by powstały niezależne europejskie agencje ratingowe i uspokoiły rynki podenerwowane ciągłymi spekulacjami - uważa szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle, który w niedzielę rozpoczął wizytę w Grecji.

"Pora, by Europa udowodniła, że jest zdolna stawić czoło agencjom ratingowym - powiedział dziennikarzom Westerwelle w przerwie między rozmowami ze swoim odpowiednikiem Stawrosem Dimasem. "Rynki ledwie mają czas na oddech", a już agencje ratingowe swoimi decyzjami z powrotem pogrążają je w niepewności - dodał. - Chcę to powiedzieć po angielsku, to bardzo ważne, byśmy dali realistyczną szansę działania porozumieniem i paktom (zawartym przez kraje członkowskie Unii Europejskiej). Nie ma sensu spekulować. To jest jedyny sposób, w jaki możemy przywrócić zaufanie rynków - powiedział Westerwelle, który do tego momentu mówił po niemiecku.

Wcześniej Westerwelle spotkał się z premierem Grecji Lukasem Papademosem i przywódcą konserwatystów Antonisem Samarasem, który według sondaży ma duże szanse na wygranie wyborów.

Nowa Demokracja Samarasa jest jedną z trzech partii tworzących koalicyjny rząd Papademosa, ale przyjmuje ambiwalentne stanowisko w sprawie reform wymaganych przez kredytodawców i Samaras podkreśla, że część zalecanych strategii, przede wszystkim przez Niemcy, pogłębiły w Grecji recesję.

Westerwelle wyraził zadowolenie, że wszyscy członkowie koalicyjnego rządu zgodzili się w sprawie konieczności przeprowadzenia reform w Grecji i pośrednio zareagował na krytykę wobec Niemiec i skrytykował swoich rodaków, którzy uważają pomoc dla Grecji za stratę pieniędzy.

- Musimy (członkowie UE) okazać solidarność i wzajemne zaufanie. W tej walce, w tych niepewnych czasach nie możemy pozwolić, by komunały odpychały nas od siebie. Niemcy może i są największą gospodarką w UE, ale jest ona za mała, aby zmierzyć się z procesami globalizacji - powiedział Westerwelle. Wskazał również, że jak dotąd Niemcy, "okazując ze swej strony solidarność nie tylko w słowach, ale też czynach" dały 22 mld euro na fundusz ratunkowy dla Grecji.

Westerwelle nie chciał udzielić komentarza w sprawie rozmów Aten z prywatnymi kredytodawcami, mówiąc zaledwie tyle, że "poprzez okazanie dobrej woli osiągniemy rezultat". Niemcy należą do najgłośniej mówiących o stratach poniesionych przez prywatnych inwestorów na greckich obligacjach.

Porozumienie z prywatnymi inwestorami znane jako Zaangażowanie Sektora Prywatnego (Private Sector Involvement - PSI), ma na celu zredukowanie greckiego długu o 100 mld euro. W jego ramach prywatni inwestorzy posiadający greckie obligacje otrzymają nowe o niższej wartości. PSI ma kluczowe znaczenie dla drugiego międzynarodowego pakietu ratunkowego dla Grecji w wysokości 130 mld euro.

Oczekuje się, że rozmowy na temat PSI zostaną ponownie podjęte w tym tygodniu. We wtorek przedstawiciele wierzycieli Grecji - UE, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego - mają przeprowadzić w Grecji jeszcze jedną inspekcję, by sprawdzić podjęte przez Ateny reformy fiskalne i strukturalne oraz negocjować kolejną - siódmą - transzę pierwszego pakietu ratunkowego. Negocjacje w sprawie drugiego pakietu rozpoczną się po sfinalizowaniu porozumienia o PSI.

>>>>

No i co ? Te brukselskie agnecje rajtingowe nadadza Grecji AAA i kryzys sie skonczy . GENIALNE !!!
Oszustwo i plugastwo Brukseli polega na tym ze udaja oni jakoby byli przej rajtingi pokrzywdzeni . Tymczasem pokrzywdzone sa Wegry a glowne zlo rajtingowcow polega na permanentnym dawaniu strefie euro AAA mimo ze to ruina . Czyli jakby zrobic uczciwy rajting to strefa euro poleciala by JESZCZE BARDZIEJ ! Widzimy ze UE to system skrajnego falszu i potwornosci . Dobrze ze pada ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:14, 16 Sty 2012    Temat postu:

Niemcy porządzą euro

Po obniżeniu ratingu Francji, kanclerz Angela Merkel zapowiada, że nie da bankrutującym państwom więcej pieniędzy - czytamy w "Rzeczpospolitej".

-Niemcy nie zamierzają więcej dokładać pieniędzy na ratowanie bankrutów w strefie euro. To oznacza, że pożyczki będą droższe. Według kanclerz Merkel piątkowa decyzja agencji Standard & Poor's o obniżeniu oceny wiarygodności 9 z 17 państw strefy euro nie oznacza, że Niemcy "muszą teraz robić więcej niż inni". Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF) może z powodzeniem pożyczać na rynku pieniądze po wyższej cenie.

Więcej w "Rzeczpospolitej".

>>>>

Jak nie dadza to nieporzadza bo wszystko padnie . jak dadza to same zbankrutuja i tez nie porzadza . Tyle w kwestii ,,rzadzenia'' przez Niemcy w UE . Jest to dokladanie a nie rzadzenie ...

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:55, 17 Sty 2012    Temat postu:

Agencja Standard & Poor's obniżyła w poniedziałek rating Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej z dotychczasowej najwyższej oceny AAA do AA+.

Cięcie ratingu EFSF jest pochodną obniżenia w piątek ratingu dziewięciu krajów członkowskich strefy euro, m.in. Francji i Austrii. Szef funduszu Klaus Regling również zapewniał, że decyzja agencji nie ograniczy zdolności funduszu do udzielania pożyczek.

>>>>

Jasne klamcie klamcie klmacie zawsze cos sie przylepi . To dewiza UE . Zreszta co im zostalo .
Fundusz ratunkowy zatonal :O))))
Jak ratowac fundusz ,,ratunkowy'' :O)))
UE idzie rowno na dno .
Nidlugo zaczna sie walic euro-budynki :



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:15, 19 Sty 2012    Temat postu:

Fitch spodziewa się obniżenia ratingu niektórych państw strefy euro

Agen­cja ra­tin­go­wa Fitch spo­dzie­wa się, że jej prze­gląd wia­ry­god­no­ści kre­dy­to­wej sze­ściu państw stre­fy euro spo­wo­du­je ob­ni­że­nie ra­tin­gu więk­szo­ści z nich o jeden bądź dwa stop­nie - oświad­czył w czwar­tek na kon­fe­ren­cji Fit­cha w Ma­dry­cie czło­nek kie­row­nic­twa agen­cji Ed Par­ker.

16 grud­nia Fitch umie­ścił Bel­gię, Cypr, Hisz­pa­nię, Ir­lan­dię, Sło­we­nię i Wło­chy na ne­ga­tyw­nej li­ście ob­ser­wa­cyj­nej. Uza­sad­nił to swą opi­nią, że sku­tecz­ne roz­wią­za­nie kry­zy­su za­dłu­że­nio­we­go stre­fy euro jest na razie nie­osią­gal­ne. Jak za­zna­czył Par­ker, w przy­pad­ku Hisz­pa­nii prze­gląd weź­mie pod uwagę naj­now­sze przed­się­wzię­cia no­we­go rządu na rzecz ogra­ni­cza­nia kosz­tów i pro­mo­wa­nia re­form, ale "wciąż utrzy­mu­ją się pro­ble­my z fi­nan­sa­mi pu­blicz­ny­mi i wkła­da­mi ban­ko­wy­mi, a rynek pracy jest zdez­or­ga­ni­zo­wa­ny".

We­dług Par­ke­ra, prze­gląd zo­sta­nie sfi­na­li­zo­wa­ny pod ko­niec stycz­nia.

Wcze­śniej w tym mie­sią­cu inna agen­cja ra­tin­go­wa Stan­dard & Poor's ob­ni­ży­ła swą ocenę wia­ry­god­no­ści kre­dy­to­wej sze­re­gu państw stre­fy euro.

>>>>>

Tak rajtingowcy zbrodniczo zawyzali rajtingi strefy euro . Stad tamci nabrali kasy i nie chca zwrocic . Tymczasem rownie bestialsko rajtingowcy niszcza takie kraje jak Wegry o Polsce nie mowiac . To sie nadaje pod trybunal ds. zbrodni ekonomicznych . Rajtingi euro sa bezczelnie zawyzone i musza spadac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:17, 19 Sty 2012    Temat postu:

Bank Światowy: świat zaraził się od Europy kryzysem

Kry­zys roz­lał się ze stre­fy euro na cały świat, a jego skut­ki od­czu­ją zwłasz­cza kraje roz­wi­ja­ją­ce się - takie są kon­klu­zje ra­por­tu Banku Świa­to­we­go "Glo­bal Eco­no­mic Pro­spects", za­pre­zen­to­wa­ne­go w czwar­tek w War­sza­wie.

Jak po­wie­dział pod­czas pre­zen­ta­cji opra­co­wa­nia jego głów­ny autor An­drew Burns, ra­port przed­sta­wia pro­gno­zy eko­no­micz­ne na 2012 r. dla ca­łe­go świa­ta, ale ze szcze­gól­nym uwzględ­nie­niem kra­jów roz­wi­ja­ją­cych się. Burns okre­ślił obec­ną sy­tu­ację eko­no­micz­ną na świe­cie, jako "bar­dzo wraż­li­wą". Pod­kre­ślił, że jesz­cze na po­cząt­ku ze­szłe­go roku pro­gno­zy go­spo­dar­cze wy­da­wa­ły się w miarę dobre - jed­nak po mar­co­wym tsu­na­mi w Ja­po­nii i po ujaw­nie­niu się w lecie kry­zy­su w stre­fie euro sy­tu­acja od­wró­ci­ła się. "W świe­cie glo­bal­nych po­łą­czeń warto ana­li­zo­wać nawet naj­czar­niej­sze sce­na­riu­sze" - po­wie­dział Burns. Wy­ja­śnił, że Bank Świa­to­wy ob­ni­żył pro­gno­zy wzro­stu na 2012 r. dla kra­jów roz­wi­ja­ją­cych się z 6,2 proc. do 5,4 proc. PKB, a dla kra­jów o wy­so­kich do­cho­dach z 2,7 proc. do 1,4 proc. PKB. W 2012 r. glo­bal­ny wzrost po­wi­nien się­gnąć 2,5 proc. PKB, a w 2013 r. ok. 3,5 proc. PKB. Burns po­in­for­mo­wał, że pro­gno­za dla Pol­ski wy­no­si ok. 2,5-2,9 proc. PKB. "Kilka mie­się­cy temu pro­gno­za była bliż­sza 2,9 proc. PKB, teraz jest bliż­sza 2,5 proc." - wy­ja­śnił eko­no­mi­sta.

Za­uwa­żył, że wpływ kry­zy­su w stre­fie euro już jest bar­dzo wi­docz­ny w go­spo­dar­kach kra­jów roz­wi­ja­ją­cych się. Po­in­for­mo­wał, że od sierp­nia ub.r. in­dek­sy gieł­do­we w kra­jach roz­wi­ja­ją­cych się spa­dły o 8 proc., a glo­bal­ny PKB zmniej­szył się o 9,5 proc., czyli o ok. 6,5 bi­lio­na do­la­rów. W po­rów­na­niu do 2010 r., w ubie­głym roku o po­ło­wę zmniej­szył się stru­mień pie­nię­dzy pły­ną­cych z kra­jów o wy­so­kich do­cho­dach do kra­jów roz­wi­ja­ją­cych się. Wzrósł za to o 100 pkt ba­zo­wych wskaź­nik Libor OIS, uwa­ża­ny za miarę nie­chę­ci ban­ków do po­ży­cza­nia sobie pie­nię­dzy. Burns wy­ja­śnił, że ozna­cza to, iż pie­nią­dze na rynku mię­dzy­ban­ko­wym stały się droż­sze, co może po­wo­do­wać zmniej­sze­nie stru­mie­nia kre­dy­tów dla przed­się­biorstw.

An­drew Burns wska­zał, że kraje roz­wi­ja­ją­ce się mają mniej­sze moż­li­wo­ści fi­skal­ne i mo­ne­tar­ne walki z kry­zy­sem niż te, jakie miały pod­czas kry­zy­su 2008-2009. Po­wo­łał się na dane, mó­wią­ce, że 38 proc. kra­jów roz­wi­ja­ją­cych się ma de­fi­cy­ty bu­dże­to­we prze­kra­cza­ją­ce 4 proc. PKB, pod­czas gdy jesz­cze w 2007 r. do­ty­czy­ło to 18 proc. tych kra­jów. Bank Świa­to­wy radzi kra­jom roz­wi­ja­ją­cym się po­kry­cie de­fi­cy­tu, usta­le­nie prio­ry­te­tów w wy­dat­kach na cele spo­łecz­ne i prze­pro­wa­dze­nie stress-te­stów in­sty­tu­cji fi­nan­so­wych. "Warto pa­mię­tać, że je­że­li sy­tu­acja go­spo­dar­cza na świe­cie jesz­cze się po­gor­szy, to kry­zys nie oszczę­dzi ni­ko­go" - prze­strze­gał Burns. Dodał, że rządy państw po­win­ny mieć świa­do­mość, że po­zy­ska­nie fi­nan­so­wa­nia ich zo­bo­wią­zań bę­dzie coraz trud­niej­sze. "Je­że­li za­pa­dal­ność zo­bo­wią­zań przy­pa­da w tym roku, to warto po­zy­skać fi­nan­so­wa­nie już teraz, póki rynki funk­cjo­nu­ją jesz­cze w miarę nor­mal­nie" - po­wie­dział eko­no­mi­sta. Na za­koń­cze­nie pre­zen­ta­cji ra­por­tu oce­nił, że dzia­ła­nia po­dej­mo­wa­ne w Eu­ro­pie - czyli wy­sił­ki zwią­za­ne z kon­so­li­da­cją fi­nan­sów czy wzmoc­nie­niem in­sty­tu­cji wspie­ra­ją­cych kraje w walce z kry­zy­sem - idą w do­brym kie­run­ku i po­win­ny po­pra­wić sy­tu­ację w stre­fie euro.

>>>>>

Oczywiscie koszmarne euro ciagnie swiat w dol ale trudno mowic o kryzysie gdy Latynosi maja rekordowo niskie bezrobocie . Podobnie Afryka . Wszak w Afryce to nie tylko jest Somalia ... Juz w Etiopii jest inaczej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:32, 20 Sty 2012    Temat postu:

Brytyjskie media: im silniejsze Niemcy ty słabsza strefa euro

UE nie jest już ciągnięta przez niemiecko-francuską lokomotywę, lecz niemiecki monocykl (jednokołowy rower). Umocnienie Niemiec po obniżce ratingu Francji paradoksalnie może osłabić strefę euro - twierdzi brytyjski "The Economist".

"Francja straciła swój symboliczny parytet z Niemcami. Duchowo, jeśli nie fizycznie, Paryż opuszcza dyrektoriat cnotliwych, wypłacalnych państw Europy Północnej, kształtujących politykę UE w reakcji na trudności południowców" - twierdzi tygodnik. "Niemcy stały się silne nie dlatego, że tego chciały, lecz głównie dlatego, że inne państwa europejskie okazały się słabe". (...) Berlin nie porzuci Paryża, ale poszerzy krąg przyjaciół i w pewnym sensie już teraz działa jak stały prezydent UE" - pisze "The Economist".

W ocenie tygodnika Niemcy wiedzą, czego nie chcą, ale przyjmują złą diagnozę, akcentując egzekwowanie zasad fiskalnych zamiast przyjąć do wiadomości, że projekt wspólnej waluty ma konstrukcyjne wady. Nadmierny nacisk kładą na redukcję deficytów.

Tygodnik przytacza ustalenia Jeana Pisani-Ferry'ego, dyrektora brukselskiego think tanku Breugel, który sądzi, że powodem kruchej kondycji strefy euro jest "niemożliwa trójca". Składają się na nią: brak wspólnej odpowiedzialności za dług, brak monetarnego wsparcia dla państw przez Europejski Bank Centralny oraz negatywne sprzężenie zwrotne pomiędzy zadłużonymi rządami a bankami.

"Przynajmniej jeden, jeśli nie wszystkie z tych elementów muszą pęknąć, jeśli euro ma się ostać" - uważa tygodnik.

"Niestety, zmiana układu sił w Europie (po obniżce ratingu Francji - PAP) utrudni zejście z niebezpiecznej drogi wytoczonej przez Niemcy. Mimo swej szorstkości i protekcjonistycznego instynktu, (prezydent Francji Nicolas) Sarkozy miał w wielu kwestiach rację, np. gdy chciał uczynić EBC kredytodawcą ostatniej szansy" - dodaje.

Niemcy nie chcą unii transferowej, euroobligacji, ani zmiany mandatu EBC, ale - zdaniem tygodnika - za sloganem "unii stabilizacji" trudno dopatrzeć się europejskiej wizji. "Priorytetem (kanclerz Niemiec Angeli) Merkel będzie zmniejszenie dużych zobowiązań finansowych Niemiec, a do zmiany kursu może nie skłonić jej nawet powolne pogrążanie się Francji". "Skłonność Merkel do zmiany obranego kierunku dopiero w ostatniej chwili grozi ogólnym nieszczęściem" - podsumowuje "The Economist".

>>>>>

Ale dobrze ! Niech Niemcy wyniszcza Europe jak za Hitlera . koro kraje Europy sa tak glupie ze pchaja sie do UE niech je czeka katastrofa ! Widocznie trzeba przez to przejsc . Chca zeby bolalo . To niech ratuja euro-urzedasow kosztem wlasnych ludzi . Zreszat ci ludzie glosuja . Moga wybrac sily bedace przeciw UE . Skoro nie wybieraja niech cierpia . Nie ma innego sposobu aby dzieci odciagnac od ognia niz wlozyc dzieciakowi reke w ogien . Zawyje poplacze ale juz nigdy nie bedzie pchal reki w ogien . Dorosli sa glupsi niz dzieci ...

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:54, 20 Sty 2012    Temat postu:

Firmy rezygnują z dotacji

Coraz wię­cej przed­się­biorstw i sa­mo­rzą­dów zrywa umowy o unij­ne do­fi­nan­so­wa­nie

W ubie­głym roku roz­wią­za­no aż 987 umów o do­ta­cje unij­ne – wy­ni­ka z da­nych Mi­ni­ster­stwa Roz­wo­ju Re­gio­nal­ne­go, do któ­rych do­tar­ła „Rz". Jesz­cze w 2009 roku było za­le­d­wie 200 ta­kich przy­pad­ków, rok póź­niej już 594. Głów­ny­mi od­bior­ca­mi gran­tów są sa­mo­rzą­dy i firmy, one przede wszyst­kim re­zy­gnu­ją z przy­zna­nych już pie­nię­dzy. Spół­ki w kry­zy­sie

Firmy do za­nie­cha­nia do­to­wa­nych in­we­sty­cji zmu­sza po­gar­sza­ją­ca się sy­tu­acja go­spo­dar­cza oraz nie­pew­ność co do per­spek­tyw roz­wo­ju go­spo­dar­ki. „Re­zy­gnu­je­my z do­fi­nan­so­wa­nia i od­stę­pu­je­my od re­ali­za­cji pro­jek­tu. Sy­tu­acja eko­no­micz­na firmy nie po­zwa­la na re­ali­za­cję za­kre­su rze­czo­wo-fi­nan­so­we­go pro­jek­tu, po­nad­to zna­czą­cy wzrost cen pla­no­wa­nych urzą­dzeń wpły­wa na nie­ren­tow­ność in­we­sty­cji" – na­pi­sał do urzę­du mar­szał­kow­skie­go jeden z po­mor­skich przed­się­bior­ców.

Na Ma­zow­szu z gran­tów w ubie­głym roku zre­zy­gno­wa­ły m.​in. firmy: Can-Agri Ma­rzan­na Ry­dziń­ska, Mur-Be­ton i D'sign Krzysz­tof Łada Stu­dio. Pierw­sza zre­zy­gno­wa­ła z 828 tys. zł, jako powód wska­zu­jąc zmia­nę prio­ry­te­tów roz­wo­ju firmy. Druga ogło­si­ła upa­dłość, tra­cąc 1,9 mln zł do­ta­cji, a trze­cia od­pu­ści­ła 1,4 mln zł ze wzglę­du na za­gro­że­nie ter­mi­nu re­ali­za­cji umowy.

Sporo przed­się­biorstw zre­zy­gno­wa­ło też w Za­chod­nio­po­mor­skiem. – Firmy, które roz­wią­za­ły umowy, naj­czę­ściej zaj­mo­wa­ły się prze­twór­stwem prze­my­sło­wym – wska­zu­je Mar­cin Szmyt, dy­rek­tor Wy­dzia­łu Za­rzą­dza­nia Re­gio­nal­nym Pro­gra­mem Ope­ra­cyj­nym w Za­chod­nio­po­mor­skim Urzę­dzie Mar­szał­kow­skim.

– W przy­pad­ku pro­gra­mów re­gio­nal­nych re­zy­gnu­ją przede wszyst­kim przed­się­bior­cy. W czę­ści może to być efek­tem kry­zy­su, gdyż nie­któ­re firmy tną wy­dat­ki na in­we­sty­cje. Pa­mię­taj­my jed­nak, że wielu przed­się­bior­stwom fun­du­sze po­ma­ga­ją prze­trwać na rynku – mówi „Rz" Paweł Or­łow­ski, wi­ce­mi­ni­ster roz­wo­ju re­gio­nal­ne­go. – Roz­wią­zy­wa­nie umów to na­tu­ral­ny pro­ces, który jest brany pod uwagę. Z pew­no­ścią nie grozi on nie­wy­ko­rzy­sta­niem bu­dże­tu. Tym bar­dziej że wiele pro­jek­tów ocze­ku­je na do­fi­nan­so­wa­nie na li­stach re­zer­wo­wych. Le­piej jest wy­dat­ko­wać pie­nią­dze na war­to­ścio­we pro­jek­ty niż na te, które nie przy­nio­są za­kła­da­nych efek­tów.

Niż­szy de­fi­cyt

Z pie­nię­dzy z Bruk­se­li re­zy­gnu­ją też sa­mo­rzą­dy, które poza kry­zy­sem muszą się zma­gać z no­wy­mi ogra­ni­cze­nia­mi do­ty­czą­cy­mi ich de­fi­cy­tu. – W ubie­głym roku nie za­czę­li­śmy w ter­mi­nie bu­do­wy cen­trum tu­ry­stycz­no-re­kre­acyj­ne­go w Ła­pach i mar­sza­łek wo­je­wódz­twa pod­la­skie­go wy­po­wie­dział gmi­nie umowę o do­fi­nan­so­wa­nie – mówi „Rz" Wik­tor Brzu­sko, bur­mistrz Łap. Cen­trum miało kosz­to­wać 18,5 mln zł, z czego po­ło­wa mia­ła­by być sfi­nan­so­wa­na z do­ta­cji. – Ana­li­za fi­nan­so­wa przed­się­wzię­cia oraz stan na­sze­go za­dłu­że­nia nie po­zwo­li­ły nam na pod­ję­cie tej in­we­sty­cji. Za­dłu­że­nie gminy w ko­lej­nych la­tach prze­kro­czy­ło­by do­zwo­lo­ny po­ziom. Mie­li­by­śmy też pro­blem z bie­żą­cą ob­słu­gą zo­bo­wią­zań – wy­ja­śnia Brzu­sko.

– Jeśli cho­dzi o sa­mo­rzą­dy, to tylko w in­dy­wi­du­al­nych przy­pad­kach jest to wynik na­ra­sta­ją­ce­go za­dłu­że­nia. Bę­dzie­my się jed­nak temu przy­pa­try­wać, szcze­gól­nie w kon­tek­ście lat 2014 – 2020, w któ­rych sa­mo­rzą­dy będą nadal jed­ny­mi z waż­niej­szych od­bior­ców pie­nię­dzy eu­ro­pej­skich – za­pew­nia Or­łow­ski.

Efekt po­wy­bor­czy

– W przy­pad­ku sa­mo­rzą­dów zna­cze­nie może też mieć efekt po­wy­bor­czy. Nowe wła­dze uzna­ją cza­sem, że in­we­sty­cje za­pla­no­wa­ne przez po­przed­ni­ków nie były tra­fio­ne i mimo za­pew­nio­nych środ­ków warto po­sta­wić na inne przed­się­wzię­cia – wska­zu­je Jacek Pro­tas, mar­sza­łek war­miń­sko-ma­zur­ski. Taki przy­pa­dek miał miej­sce w gmi­nie Pa­szo­wi­ce, gdzie nowy wójt uznał, że za­miast bu­do­wać szkol­ne schro­ni­sko mło­dzie­żo­we, le­piej bę­dzie ska­na­li­zo­wać kilka miej­sco­wo­ści.

Do­tych­czas za­war­to łącz­nie 65 685 umów o do­ta­cje.

Artur Osiec­ki

>>>>

Jak widzicie UE tak rozwalila ekonomike ze nawet brac euro-dotacji sie nie oplaca . Bo trzeba dolozyc 50 % . Wiec firmy by tracily skoro inwestycje NIEPOTRZEBNE !
Za to biurokracaj bierze . Tam wszystko na co wydaja jest ,,potrzebne'' . Tam nie licza sie z kosztami bo za WASZE . I tak dziala UE stad pada bo to antyekonomia ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:05, 20 Sty 2012    Temat postu:

Niemcy chcą usunięcia z internetu niewygodnego raportu

Nie­miec­kie mi­ni­ster­stwo spra­wie­dli­wo­ści zwró­ci­ło się do Ko­mi­sji Pe­ty­cji PE o usu­nię­cie z jej stron in­ter­ne­to­wych kry­tycz­ne­go ra­por­tu ro­bo­cze­go o nie­miec­kich urzę­dach ds. mło­dzie­ży (Ju­gen­dam­tów). Ra­port po­wstał, gdy ko­mi­sją kie­ro­wał eu­ro­po­seł Mar­cin Li­bic­ki. Za­sia­da­ją­ca w Ko­mi­sji Pe­ty­cji pol­ska eu­ro­de­pu­to­wa­na Lena Ko­lar­ska-Bo­biń­ska wy­ra­zi­ła zdu­mie­nie żą­da­niem nie­miec­kie­go wi­ce­mi­ni­stra.

Na po­cząt­ku stycz­nia wi­ce­mi­ni­ster spra­wie­dli­wo­ści Max Sta­dler wy­słał do sze­fo­wej Ko­mi­sji Pe­ty­cji PE Er­mi­nii Maz­zo­ni list w tej spra­wie. Sta­dler oce­nił, że do­ku­ment ro­bo­czy ko­mi­sji eu­ro­par­la­men­tu z 28 stycz­nia 2009 roku "nie­słusz­nie wy­wo­łu­je wra­że­nie, że celem pracy Ju­gen­dam­tów i in­nych in­sty­tu­cji pań­stwo­wych w Niem­czech w wielu przy­pad­kach jest dys­kry­mi­na­cja po­cho­dzą­cych z za­gra­ni­cy ro­dzi­ców w wy­ko­ny­wa­niu ich prawa do opie­ki i do kon­tak­tów z dzieć­mi, oraz że po­wszech­nie sto­so­wa­ną prak­ty­ką jest od­ma­wia­nie ro­dzi­com prawa roz­ma­wia­nia ze swo­imi dzieć­mi w oj­czy­stym ję­zy­ku".

Wi­ce­mi­ni­ster przy­zna­je też, że "nie można oczy­wi­ście wy­klu­czyć, że w po­je­dyn­czych, rzad­kich przy­pad­kach może do­cho­dzić do błę­dów" w tak trud­nej ma­te­rii, jaką są spory o dzie­ci w mał­żeń­stwach mie­sza­nych. - Jed­nak sta­now­czo sprze­ci­wiam się za­rzu­to­wi, że w kon­flik­tach ro­dzin­nych w Niem­czech do­szło do »bar­dzo licz­nych uchy­bień wsku­tek dys­kry­mi­na­cji z po­wo­du przy­na­leż­no­ści et­nicz­nej, na­ro­do­wej albo ję­zy­ka«. To stwier­dze­nie jest tak samo nie­słusz­ne, jak za­war­ta w do­ku­men­cie ro­bo­czym teza o »po­wszech­nie sto­so­wa­nej prak­ty­ce od­ma­wia­nia ro­dzi­com prawa do roz­ma­wia­nia z dzieć­mi w oj­czy­stym ję­zy­ku« - pod­kre­ślił Sta­dler.

Dodał, że byłby wdzięcz­ny za sta­ra­nia o usu­nię­cie ra­por­tu ro­bo­cze­go ze stro­ny in­ter­ne­to­wej Ko­mi­sji Pe­ty­cji Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go.

Ro­bo­czy ra­port po­wstał w po­przed­niej ka­den­cji PE, gdy sze­fem Ko­mi­sji Pe­ty­cji był eu­ro­po­seł PiS Mar­cin Li­bic­ki. Ko­mi­sja ba­da­ła skar­gi ro­dzi­ców z róż­nych państw UE, któ­rzy za­rzu­ca­li nie­miec­kim Ju­gen­dam­tom utrud­nia­nie lub wręcz unie­moż­li­wia­nie im kon­tak­tów z dziec­kiem w przy­pad­kach, gdy sąd orzekł do­stęp ro­dzi­ciel­ski pod nad­zo­rem.

W Pol­sce gło­śne były spra­wy roz­wie­dzio­nych Po­la­ków miesz­ka­ją­cych w Niem­czech, któ­rzy skar­ży­li się, że nie­miec­kie in­sty­tu­cje unie­moż­li­wia­ły im po­słu­gi­wa­nie się ję­zy­kiem pol­skim w cza­sie nad­zo­ro­wa­nych spo­tkań z dzieć­mi.

Ra­port ro­bo­czy ze stycz­nia 2009 roku nie zo­stał jed­nak for­mal­nym sta­no­wi­skiem ca­łe­go Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go, gdyż - jak tłu­ma­czył wów­czas Li­bic­ki - wła­dze PE nie wy­ra­zi­ły zgody na de­ba­tę w spra­wie Ju­gen­dam­tów na sesji ple­nar­nej.

Za­sia­da­ją­ca w Ko­mi­sji Pe­ty­cji pol­ska eu­ro­de­pu­to­wa­na Lena Ko­lar­ska-Bo­biń­ska wy­ra­zi­ła zdu­mie­nie żą­da­niem nie­miec­kie­go wi­ce­mi­ni­stra. - To dosyć nie­bez­piecz­ne - oce­ni­ła. - Do­ku­men­ty ro­bo­cze umiesz­cza­my na stro­nach in­ter­ne­to­wych w Par­la­men­cie Eu­ro­pej­skim. To także do­ku­ment hi­sto­rycz­ny. Nie mo­że­my usu­wać ze stro­ny in­ter­ne­to­wej ra­por­tu, opu­bli­ko­wa­ne­go na niej w po­przed­niej ka­den­cji PE - do­da­ła.

W swoim li­ście wi­ce­mi­ni­ster Sta­dler po­in­for­mo­wał rów­nież, że nie­miec­ki re­sort spra­wie­dli­wo­ści po­wo­ła osoby, któ­rych za­da­niem bę­dzie współ­pra­ca i utrzy­my­wa­nie kon­tak­tów z Ko­mi­sją Pe­ty­cji PE w spra­wach do­ty­czą­cych skarg na Ju­gen­dam­ty. To re­zul­tat gru­dnio­wej wi­zy­ty de­le­ga­cji ko­mi­sji w Ber­li­nie. - To bar­dzo ważne osią­gnię­cie - po­wie­dzia­ła Ko­lar­ska-Bo­biń­ska. De­cen­tra­li­za­cja Ju­gen­dam­tów, pod­le­ga­ją­cych sa­mo­rzą­dom, czę­sto utrud­nia­ła człon­kom Ko­mi­sji Pe­ty­cji ba­da­nie kon­tro­wer­sji wokół tych in­sty­tu­cji.

We­dług Ko­lar­skiej-Bo­biń­skiej Ko­mi­sja Pe­ty­cji po­win­na przy­jąć nowy ra­port w spra­wie Ju­gen­dam­tów. Jed­nak ze wzglę­du na opór nie­miec­kich eu­ro­de­pu­to­wa­nych nie jest pewne, czy do tego doj­dzie.

>>>>

No na co oni sobie pozwalaja ! Nie wolno krytykowac glownego platnika UE!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 0:32, 28 Sty 2012    Temat postu:

A wiec stalo sie :

Fitch obniżył długoterminowe ratingi 5 krajów UE m.in. Włoch i Hiszpanii

Agencja Fitch obniżyła długoterminowe ratingi IDR Włoch, Hiszpanii, Cypru, Belgii i Słowenii, podtrzymując jednocześnie ocenę Irlandii - podała agencja w piątkowym komunikacie.

Długoterminowy rating IDR Włoch został obniżony do poziomu "A-" z "A+", Hiszpanii do "A" z "AA-", Belgii do "AA" z "AA+", Słowenii do "A" z "AA-" a Cypru do "BBB-" z "BBB". Agencja utrzymała jednocześnie długoterminowy rating IDR Irlandii na poziomie "BBB+".

Ratingi długoterminowe wszystkich sześciu krajów otrzymały perspektywę negatywną.

Fitch obniżył ponadto ratingi krótkoterminowe IDR Włoch, Słowenii i Hiszpanii pozostawiając na niezmienionym poziomie oceny krótkoterminowe Belgii, Cypru i Irlandii.

Ratingi wszystkich sześciu państw zostały usunięte z listy obserwacyjnej agencji.

Fitch ocenił w komunikacie szanse na dalsze obniżenie ocen tych krajów w ciągu najbliższych 2 lat na "lekko powyżej 50 proc.".

Agencja poinformowała w komunikacie, że przy podejmowaniu decyzji o obniżeniu ratingów kierowała się dużymi potrzebami fiskalnymi tych krajów oraz ich znaczącą nierównowagą finansowo-ekonomiczną.

18 stycznia agencja ratingowa Fitch Ratings poinformowała, że prawdopodobnie obniży ratingi 6 krajów strefy euro, które były na liście obserwacyjnej, o 1-2 stopnie do końca stycznia.

>>>>>>

Strefa euro zatem wzorem Titaniaca nieodwolalnie idzie na dno !
Sen o potedze euroimperium skonczyl sie zalosnie ...

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:59, 02 Lut 2012    Temat postu:

"NYT": Europejski pakt fiskalny jest nieudany

"New York Times" skry­ty­ko­wał w środę przy­wód­ców UE za pod­pi­sa­nie paktu fi­skal­ne­go, który - zda­niem ga­ze­ty - nie­bez­piecz­nie za­ha­mu­je wzrost go­spo­dar­ki. Naj­wię­cej do­sta­ło się Niem­com i kanc­lerz An­ge­li Mer­kel, któ­rej za­rzu­co­no brak "mą­dre­go przy­wódz­twa".

We­dług dzien­ni­ka, za­war­te w po­nie­dzia­łek po­ro­zu­mie­nie "praw­nie ogra­ni­czy moż­li­wo­ści (kra­jów UE) do­ty­czą­ce zwal­cza­nia re­ce­sji". "Więk­szość eko­no­mi­stów poza stre­fą euro uważa to po­dej­ście za nie­bez­piecz­ne. Go­spo­dar­ka tych kra­jów sta­no­wi 20 pro­cent go­spo­dar­ki świa­to­wej. Ska­zy­wa­nie ich na dłuż­sze i głęb­sze re­ce­sje po­cią­gnie w dół inne go­spo­dar­ki uza­leż­nio­ne od han­dlu, od USA po Chiny" - pisze "NYT" w ar­ty­ku­le re­dak­cyj­nym.

"NYT" zwra­ca uwagę, że przy­wód­cy Unii "za­wie­dli w spra­wie naj­pil­niej­sze­go za­da­nia: zwięk­sze­nia fun­du­szy (prze­zna­czo­nych na) ra­to­wa­nie przed ban­kruc­twem, chro­nią­cych słab­ną­ce go­spo­dar­ki Eu­ro­py przed nie­wy­pła­cal­no­ścią ich ob­li­ga­cji".

"Bez ta­kie­go więk­sze­go fun­du­szu in­we­sto­rzy będą praw­do­po­dob­nie spe­ku­lo­wa­li prze­ciw­ko osła­bio­nym go­spo­dar­kom ta­kich kra­jów, jak Wło­chy i Hisz­pa­nia, win­du­jąc w górę opro­cen­to­wa­nie ich ob­li­ga­cji i w efek­cie po­więk­sza­jąc de­fi­cy­ty. Mimo to eu­ro­pej­scy przy­wód­cy odło­ży­li dzia­ła­nia na rzecz wzmoc­nie­nia fun­du­szu do marca. In­we­sto­rzy spe­ku­lu­ją­cy na pa­pie­rach dłuż­nych mogą tak długo nie cze­kać" - czy­ta­my w ar­ty­ku­le re­dak­cyj­nym.

Tekst jest szcze­gól­nie kry­tycz­ny wobec Nie­miec i jej kanc­lerz An­ge­li Mer­kel.

"Przy­wód­ca bar­dziej roz­waż­ny niż pani Mer­kel zbu­do­wał­by sil­niej­szą Unię Eu­ro­pej­ską, po­ma­ga­jąc swoim są­sia­dom wyjść z dłu­gów, a nie dusił ich, aż się za­ła­mią. Roz­waż­ny przy­wód­ca przy­po­mniał­by także nie­miec­kim wy­bor­com, że po­myśl­ność ich wła­snej, za­leż­nej od eks­por­tu go­spo­dar­ki wy­ma­ga trwa­łe­go i wy­so­kie­go po­py­tu w kra­jach są­sied­nich" - pisze ga­ze­ta.

"Im dłu­żej Niem­cy będą na­le­gać na da­wa­nie pierw­szeń­stwa oszczęd­no­ściom fi­skal­nym przed wzro­stem, tym bar­dziej jest praw­do­po­dob­ne, że rów­nież go­spo­dar­ka Nie­miec na tym ucier­pi" - kon­klu­du­je "NYT.

>>>>

Nie no dobrze predzej sie to wszystko zawali !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:52, 02 Lut 2012    Temat postu:

Prasa o planach powołania komisarza ds. oszczędności

W ob­li­czu dra­ma­tycz­nej sy­tu­acji fi­nan­so­wej Ateny pla­nu­ją po­wo­ła­nie wła­sne­go ko­mi­sa­rza ds. oszczę­dza­nia, wy­po­sa­żo­ne­go w sze­ro­kie kom­pe­ten­cje - in­for­mu­ją w czwar­tek grec­kie ga­ze­ty.

W przy­pad­ku od­cho­dze­nia kraju od po­li­ty­ki oszczęd­no­ścio­wej taki ko­mi­sarz bę­dzie mógł za­rzą­dzić ko­lej­ne ry­go­ry­stycz­ne przed­się­wzię­cia, takie jak na­tych­mia­sto­we ob­cię­cie eme­ry­tur, za­my­ka­nie przed­się­biorstw pań­stwo­wych oraz pod­wyż­sze­nie skła­dek pła­co­nych przez pra­cow­ni­ków na fun­dusz eme­ry­tal­ny i ubez­pie­cze­nio­wy. De­cy­zja w spra­wie po­wo­ła­nia ta­kie­go ko­mi­sa­rza ma za­paść w naj­bliż­szym cza­sie - in­for­mu­je grec­ka te­le­wi­zja. Ma nim zo­stać se­kre­tarz ge­ne­ral­ny w mi­ni­ster­stwie fi­nan­sów Ilias Pla­sko­wi­tis. Do jego zadań bę­dzie na­le­ża­ło m.​in. in­for­mo­wa­nie eks­per­tów tzw. troj­ki - Unii Eu­ro­pej­skiej, Mię­dzy­na­ro­do­we­go Fun­du­szu Wa­lu­to­we­go i Eu­ro­pej­skie­go Banku Cen­tral­ne­go - o re­ali­zo­wa­niu przez Gre­cję przed­się­wzięć oszczęd­no­ścio­wych.

Grec­ki re­sort fi­nan­sów od­mó­wił sko­men­to­wa­nia do­nie­sień me­diów na temat ko­mi­sa­rza. W ze­szłym ty­go­dniu Ateny zde­cy­do­wa­nie od­rzu­ci­ły po­stu­lo­wa­ne przez Ber­lin po­wo­ła­nie unij­ne­go ko­mi­sa­rza, który nad­zo­ro­wał­by grec­kie fi­nan­se.

Grec­kie media do­wia­du­ją się, że w pią­tek pre­mier Lukas Pa­pa­de­mos po­in­for­mu­je par­tie ko­ali­cji rzą­dzą­cej o ko­lej­nych przed­się­wzię­ciach oszczęd­no­ścio­wych, sza­co­wa­nych na 4,4 mi­liar­da euro. W naj­bliż­szy week­end eks­per­ci troj­ki mają przed­ło­żyć ra­port na temat sy­tu­acji Gre­cji. Bę­dzie od niego za­le­żeć kon­ty­nu­acja po­mo­cy fi­nan­so­wej, bez któ­rej kraj ten w marcu stra­cił­by wy­pła­cal­ność. 20 marca przy­pa­da spła­ta 14,4 mld za­dłu­że­nia, a kasa pań­stwo­wa jest pusta.

>>>>

No tak kolejny euro-urzad . Na pewno pomoze :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:04, 07 Lut 2012    Temat postu:

Wkrótce otwarcie Centrum Informacji o Euro

Pierwsze w Polsce Centrum Informacji o Euro otwarte zostanie w piątek w łódzkiej siedzibie Narodowego Banku Polskiego - poinformował we wtorek Sławomir Kabza z NBP w Łodzi.

Centrum ma m.in. informować o wspólnej europejskiej walucie, o założeniach, historii, wspólnej polityce monetarnej i sposobie funkcjonowania Unii Gospodarczej i Walutowej w ramach UE, a także o warunkach i perspektywach przyjęcia euro przez Polskę i o związanych z tym korzyściach i kosztach. Według Kabzy będzie to jedyne tego typu centrum informacyjne w Polsce i jest "przedsięwzięciem pilotażowym". - W przyszłości NBP nie wyklucza możliwości otwarcia podobnych ośrodków w innych miastach przy oddziałach okręgowych NBP - dodał.

W Centrum dostępne będą bezpłatne publikacje o euro - broszury informacyjne, publikacje naukowe, multimedia. Zatrudnieni tam konsultanci odpowiadać będą na pytania osobiście oraz drogą mailową. Organizowane będą spotkania, wykłady, prezentacje, konkursy, wystawy. W siedzibie Centrum zapewniony będzie dla zwiedzających dostęp do internetu oraz materiałów multimedialnych. Centrum posiadać będzie stronę internetową z informacją o ofercie ośrodka. Ośrodek planuje nawiązać współpracę ze szkołami oraz uczelniami, a także z instytucjami, których działania mają związek z problematyką integracji europejskiej.

>>>>>

Belka bydlaku na co ty marnujesz nasze pieniadze !!! Pojdziesz pod trybunal za takie defraudacje !!!
My maamy najlepsze informacje o euro obserwujac strefe euro Grecje Portugalie i reszte ... WAZE KLAMSTWA OSZUKAJA TYLKO DEBILI TAKICH JAK WY !
Widzicie jakie zera powyplywaly po 89 roku !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:26, 08 Lut 2012    Temat postu:

Merkel przeciw wystąpieniu Grecji ze strefy euro

Niemiecka kanclerz Angela Merkel powiedziała, że ewentualne wystąpienie zagrożonej bankructwem Grecji ze strefy euro miałoby trudne do przewidzenia konsekwencje. - Chcę, aby Grecja utrzymała euro. Nie będę brać udziału w próbach wypchnięcia Grecji ze strefy euro. To miałoby trudne do przewidzenia konsekwencje - oświadczyła Merkel podczas spotkania ze studentami w Fundacji BELA.

Zdaniem niemieckiej kanclerz Grecja ma dużo większe szanse na przezwyciężenie kryzysu, niż się powszechnie uważa, a działania służące konsolidacji budżetu nie są w opozycji do wzrostu gospodarczego. Stworzenia prawnych możliwości wystąpienia Grecji ze strefy euro coraz częściej żądają niektórzy politycy współrządzącej Niemcami bawarskiej chadecji CSU. Także komisarz UE Neelie Kroes oceniła w wywiadzie dla holenderskiego dziennika "Volkskrant", że nieprawdą jest, jakoby wyjście ze strefy euro któregoś z członków musiało doprowadzić do upadku całej struktury.

- Nie jestem zwolenniczką wyjścia Grecji, ale strefa euro nie ucierpiałaby z tego powodu tak bardzo - powiedziała Kroes. Od jej słów zdystansował się szef KE Jose Barroso.

Merkel ostrzegła też we wtorek przed odwoływaniem się w czasie kryzysu do narodowych uprzedzeń. "Dokładnie to już nieraz doprowadziło Europę do ruiny" - ostrzegła.

Dodała również, że nie jest prawdą, iż Niemcy już odrobiły swoje "zadania domowe" w przeciwieństwie do pozostałych krajów UE. Zdaniem Merkel, gdy chodzi o politykę rodzinną, możliwości pogodzenia rozwoju zawodowego i życia rodzinnego czy programy socjalne, inne kraje europejskie są dalej niż Niemcy. - I gdy porównamy, jak dużo czasu potrzeba, aby zbudować kawałek drogi czy dworzec, to Niemcy na pewno nie są na czele Europy - oceniła cytowana przez agencję dpa niemiecka kanclerz, nawiązując do konfliktów i protestów społecznych przeciwko budowie nowego dworca kolejowego w Stuttgarcie oraz rozbudowie autostrady pod Berlinem.

>>>>

Spoko ! Geramncy musza jeszcze podupasc gospodarczo to zmiekna . Na razie udaja twardzieli bo u nich upadek najmniej zaawansowany . Ale ,,dojrzewaja'' ...
Jak widzicie nie da sie rozumnie z tego wyjsc bo w UE nie ma rozumu . Musi byc wyjscie tytaniczne przez ogolna katastrofe ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:43, 14 Lut 2012    Temat postu:

Schaeuble: UE lepiej przygotowana na bankructwo Grecji

Unia Eu­ro­pej­ska jest le­piej przy­go­to­wa­na na ewen­tu­al­ne ban­kruc­two Gre­cji niż jesz­cze przed dwoma laty - oce­nił w wy­wia­dzie te­le­wi­zyj­nym nie­miec­ki mi­ni­ster fi­nan­sów Wol­fgang Scha­eu­ble. Za­pew­nił jed­nak, że UE zrobi wszyst­ko, by ura­to­wać Gre­cję przed plaj­tą.

Zda­niem Scha­eu­ble­go nie ma al­ter­na­ty­wy wobec re­ali­za­cji przez Gre­cję pro­gra­mu oszczęd­no­ści. "Praw­dą jest, że Gre­cja przez wiele lat żyła ponad stan" - po­wie­dział. Przy­kła­dem tego jest - jak dodał - wy­so­kość płacy mi­ni­mal­nej w Gre­cji, która dotąd była więk­sza od śred­niej w po­zo­sta­łych kra­jach stre­fy euro. "Mu­si­my zna­leźć drogę, by grec­ka go­spo­dar­ka znów mogła za­ra­biać pie­nią­dze" - po­wie­dział Scha­eu­ble w wy­wia­dzie dla te­le­wi­zji ZDF, który nada­no w po­nie­dzia­łek wie­czo­rem.

Nie­miec­ki mi­ni­ster za­ape­lo­wał też do rządu w Ate­nach, by ten przy­jął ofe­ro­wa­ną przez UE pomoc w re­ali­za­cji pro­gra­mu oszczęd­no­ści. "Celem jest wy­łącz­nie wspar­cie Gre­cji, nic wię­cej" - za­pew­nił.

W mi­nio­nych ty­go­dniach obu­rze­nie w Ate­nach wy­wo­ła­ła pro­po­zy­cja po­wo­ła­nia przez UE ko­mi­sa­rza bu­dże­to­we­go dla Gre­cji, który miał­by prawo we­to­wać więk­sze wy­dat­ki z grec­kie­go bu­dże­tu. Nie­miec­ka kanc­lerz An­ge­la Mer­kel i pre­zy­dent Fran­cji Ni­co­las Sar­ko­zy za­pro­po­no­wa­li utwo­rze­nie spe­cjal­ne­go konta dla Gre­cji, na które tra­fia­ły­by środ­ki, prze­zna­czo­ne póź­niej na spła­tę dłu­gów tego kraju.

Gdyby jed­nak plan ra­tun­ko­wy dla Aten się nie po­wiódł, to UE "jest le­piej przy­go­to­wa­na" na ban­kruc­two Gre­cji, niż jesz­cze dwa lata temu" - przy­znał Scha­eu­ble.

Po­dob­ne­go zda­nia jest po­li­tyk ba­war­skiej cha­de­cji CSU Ste­fan Mu­el­ler. Jego zda­niem eu­ro­pej­skie fun­du­sze ra­tun­ko­we EFSF i EMS sta­no­wią wy­star­cza­ją­ce "mury ochron­ne" na wy­pa­dek ban­kruc­twa Gre­cji, a więk­szość ban­ków od­pi­sa­ła już grec­kie ob­li­ga­cje na po­czet strat. "W razie po­trze­by fun­du­sze ra­tun­ko­we mo­gły­by pomóc rów­nież ban­kom, które znaj­dą się w ta­ra­pa­tach, aby nie do­szło do kry­zy­su sek­to­ra ban­ko­we­go" - oce­nił Mu­el­ler, cy­to­wa­ny przez prasę.

>>>>>

To sie zobaczy ! :O))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:46, 14 Lut 2012    Temat postu:

Moody's grozi obniżeniem ratingu Francji, W. Brytanii i Austri

Agen­cja ra­tin­go­wa Moody's ostrze­gła w po­nie­dzia­łek, że może ob­ni­żyć Fran­cji, Wiel­kiej Bry­ta­nii i Au­strii pro­gno­zę wia­ry­god­no­ści kre­dy­to­wej z naj­wyż­szej AAA do ne­ga­tyw­nej, pod­czas gdy zde­gra­do­wa­ła ra­ting Włoch, Por­tu­ga­lii, Hisz­pa­nii, Sło­wa­cji, Sło­we­nii i Malty.

I tak ame­ry­kań­ska agen­cja Moody's ra­ting Włoch ob­ni­ży­ła o jeden sto­pień do po­zio­mu A3, Por­tu­ga­lii rów­nież o jeden szcze­bel do BA3 i Hisz­pa­nii o dwa szcze­ble do po­zio­mu A3. Z kolei ra­ting Sło­wa­cji i Sło­we­nii Moody's ob­ni­ży­ła o jeden sto­pień do A2, a Malty rów­nież o jeden do po­zio­mu A3.

Jak tłu­ma­czy agen­cja w ko­mu­ni­ka­cie, zmia­ny zo­sta­ły do­ko­na­ne w związ­ku z ro­sną­cy­mi fi­nan­so­wy­mi i ma­kro­eko­no­micz­ny­mi za­gro­że­nia­mi wy­ni­ka­ją­cy­mi z kry­zy­su w stre­fie euro, nie­pew­no­ścią wokół re­for­my fi­nan­so­wej w Unii Eu­ro­pej­skiej, a także sła­by­mi pro­gno­za­mi go­spo­dar­czy­mi re­gio­nu i pre­sją na słabe rynki.

W po­ło­wie stycz­nia agen­cja ra­tin­go­wa Stan­dard&Poor's ob­ni­ży­ła ocenę wia­ry­god­no­ści dzie­wię­ciu kra­jów stre­fy euro, w tym Fran­cji i Au­strii, które utra­ci­ły naj­wyż­sze ra­tin­gi AAA, a także Włoch, Hisz­pa­nii, Por­tu­ga­lii, Cypru, Malty, Sło­wa­cji i Sło­we­nii.

>>>>

Tym razem agencja mody !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:26, 14 Lut 2012    Temat postu:

Eurostat: produkcja przemysłu eurostrefy spadła w grudniu o 1,1 proc.

Pro­duk­cja prze­my­sło­wa w stre­fie euro w grud­niu 2011 r. spa­dła o 1,1 proc. li­cząc mie­siąc do mie­sią­ca, pod­czas gdy po­przed­nio po­zo­sta­ła bez zmian, po ko­rek­cie - po­in­for­mo­wał we wto­rek w ko­mu­ni­ka­cie unij­ny urząd sta­ty­stycz­ny Eu­ro­stat.

Ana­li­ty­cy spo­dzie­wa­li się, że pro­duk­cja spad­nie o 1,2 proc. li­cząc mie­siąc do mie­sią­ca. Rocz­na pro­duk­cja prze­my­sło­wa spa­dła o 2,0 proc., wobec ocze­ki­wa­ne­go spad­ku o 1,2 proc.

W li­sto­pa­dzie 2011 r. wzrost pro­duk­cji rok do roku wy­niósł 0,1 proc., po ko­rek­cie.

W 27 kra­jach UE pro­duk­cja prze­my­słu spa­dła w grud­niu o 0,6 proc. li­cząc mie­siąc do mie­sią­ca, pod­czas gdy po­przed­nio się nie zmie­nia­ła, po ko­rek­cie. Rocz­ny spa­dek pro­duk­cji w UE wy­niósł w grud­niu 0,9 proc., wobec wzro­stu po­przed­nio o 0,2 proc., po ko­rek­cie - po­da­li sta­ty­sty­cy.

>>>>

No to UE jedzie ,,ostro'' w dol ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:47, 07 Mar 2012    Temat postu:

Komisja Europejska wycofuje kontrowersyjny spot

Komisja Europejska wycofuje klip reklamujący rozszerzenie Unii, który wzbudził kontrowersje i został uznany za rasistowski. Krótki, półtoraminutowy film, upubliczniony niespełna tydzień temu, jest teraz usuwany z internetu, a Bruksela przeprasza wszystkich, którzy poczuli się nim urażeni.

Bohaterką filmu jest kobieta w żółtym kostiumie, którą chce zaatakować trzech mężczyzn o różnych kolorach skóry, reprezentujących różne kontynenty. Nagle obok niej pojawia się 11 sobowtórów, które niczym 12 gwiazdek na europejskiej fladze otaczają trzech mężczyzn, a ci chowają broń i znikają. Pod koniec filmu pojawia się napis: "Im nas jest więcej, tym jesteśmy silniejsi".

Do Komisji Europejskiej zaczęły napływać masowo skargi, że film jest rasistowski. Bruksela początkowo próbowała się bronić i mówiła, że nie chodziło o niszczenie przeciwników, w tym przypadków mieszkańców innych kontynentów, wręcz przeciwnie - o wzajemny szacunek. Pod naporem krytyki w końcu jednak ustąpiła i usunęła film z internetu. Zamieszanie wokół filmu wywołało złośliwe komentarze i pytania, gdzie podziała się poprawna politycznie Unia Europejska.

>>>>

No prosze Bruksela w koncu rasizm promuje ... A jaki klamliwy telkedysk . ,,Im nas wiecej tym jestesmy silniejsi'' . Zupelnie jak radzieccy ,,nas mnogo''...
Jest to rzecz jasna klamstwo bo im UE jest wieksza tym bardziej skostniala ... Molochy sa bardzo strupieszale i padaja . Co widac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:45, 10 Mar 2012    Temat postu:

EBC: należy powołać stałych doradców dla krajów finansowo zagrożonych

Europejski Bank Centralny zaproponował dziś utworzenie instytucji stałych doradców, których zadaniem byłoby pomaganie krajom Unii Europejskiej, gdyby znalazły się one w krytycznej sytuacji budżetowej.

EBC proponuje utworzenie stanowiska doradcy, który rezydowałby w kraju członkowskim Unii wymagającym pomocy. Jego rola polegałaby na doradzaniu władzom w kwestiach dotyczących implementacji programów naprawczych i ich koordynacji z pracą instytucji unijnych - wyjaśnia AFP, cytując poradę prawną EBC. Bank Centralny UE podkreśla, że doradca taki musiałby się rekrutować "z instytucji Unii Europejskiej". AFP przypomina, że "tracąc cierpliwość do Grecji", kilka krajów strefy euro, w tym Niemcy, dało w styczniu do zrozumienia, że chciałyby, aby nad greckim budżetem sprawowała kontrolę Unia. Ateny kategorycznie odmówiły przyjęcia takiego rozwiązania.

>>>>

Tak jest doradcy euroradzieccy sa konieczni w kazdym kraju UE . Wszak slynni n acalym siecie byli doradcy radzieccy z KGB . UE podaza teraz ta droga ...
Ale spoko to juz dlugo nie potrwa . Jak ,,doradcy'' zaczna rujnowac kraje nie bedzie juz gadki ze eurocarowie sa obrzy tylko krajowi urzednicy sa zli ... Chcieliscie UE to macie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:33, 17 Mar 2012    Temat postu:

Barroso: wciąż konieczne są bolesne wyrzeczenia w walce z kryzysem

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso powiedział w piątek na północy Włoch, że kryzys finansowy w UE jeszcze się nie skończył i dlatego „konieczne są wciąż wysiłki i bolesne wyrzeczenia, które muszą być sprawiedliwie rozłożone”.

>>>>

Oczywiscie sprawiedliwie to znaczy ze Barroso niczego wyrzekal sie nie bedzie a nawet dostanie powyzke . Wyrzeczenia dotycza najubozszych ...

Barroso uczestniczył w miejscowości Ispra w Lombardii w inauguracji Europejskiego Laboratorium Zarządzania Kryzysowego, wspierającego unijne interwencje w regionach dotkniętych katastrofami.

>>>>>

Ta nowa orwellowska instytucja o horrendalnej nazwie zajmie se oczywiscie dobijaniem krajow ...

Szef KE przy okazji nawiązał do kryzysu w strefie euro porównując UE do statku na wzburzonym morzu.

>>>>

Raczej wzburzony statek dowodzony przez szalencow na spokojnym morzu a mimo to tonacy ... Tutaj Costa Concordia jest znakomitym porownaniem . Spokojne morze zanany akwen . Zadnych niespodzianek i ...

„Nie dopłynęliśmy jeszcze do portu, ale znaleźliśmy kierunek, w którym należy zmierzać, oraz narzędzia, które pomogą nam dotrzeć do celu” - powiedział Barroso. Jego zdaniem trzeba skoncentrować się obecnie na wzroście gospodarczym i zatrudnieniu.

>>>>

Genialne . Towarzysz odkryl co trzeba . To i tak sukces ...

Barroso gościł również na katolickim uniwersytecie w Mediolanie, gdzie podczas spotkania ze studentami wyraził przekonanie, że „wcześniej czy później euroobligacje będą nieodzowne” ze względu na wspólną politykę fiskalną. „Będzie to ważny sygnał świadczący o zaangażowaniu państw członkowskich" - wskazał.

>>>>

Tak kolejny etap upadku ...

Przewodniczący KE stwierdził też: „Włochy, ale również inne kraje, podjęły odważne decyzje, by zrestrukturyzować gospodarkę”. „Włochy mają gospodarkę o ogromnym potencjale, ale niektóre sprawy źle się mają” - ocenił. W opinii Barroso konieczne jest uzdrawianie finansów, by odzyskać zaufanie inwestorów. „Bo tam gdzie nie ma tego zaufania, nie ma wzrostu” - zauważył. Barroso poproszony został też o komentarz do dyskusji o tym, kto będzie nowym szefem eurogrupy i najnowszych hipotez wskazujących jako kandydata niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeublego. „Ta decyzja nie należy do mnie, ale do krajów członkowskich” - przypomniał szef KE i dodał: „jestem pewien, że będzie to słuszna decyzja”.

>>>>

Jak zawsze towarzysze bedzie sluszna . Innych w krajach radzieckich nie ma z zasady . Towarzysze sa nieomylni ...
I tak euro-Titanik sterowany przez psychopatow zmierza ku nieuchronnemu koncowi ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:30, 21 Mar 2012    Temat postu:

Maciej Bitner

Grecja zbankrutowała. Kto następny?

Czy Gre­cja to ostat­ni ban­krut w stre­fie euro? Wiele wska­zu­je na to, że mimo za­pew­nień po­li­ty­ków jesz­cze jeden kraj do­łą­czy do tego grona.

Mię­dzy­na­ro­do­wa Or­ga­ni­za­cja Swa­pów i De­ry­wa­tów nie po­zo­sta­wi­ła wąt­pli­wo­ści – re­duk­cja za­dłu­że­nia Gre­cji kosz­tem pry­wat­nych wie­rzy­cie­li zo­sta­ła ofi­cjal­nie uzna­na za ban­kruc­two. Po­zo­sta­je jed­nak inna nie­wia­do­ma: czy Gre­cja po­zo­sta­nie je­dy­nym ban­kru­tem w stre­fie euro, czy też w naj­bliż­szym cza­sie do­łą­czy do niej ktoś jesz­cze. Eu­ro­pej­scy po­li­ty­cy prze­ści­ga­ją się w za­pew­nie­niach, że przy­pa­dek Gre­cji był zu­peł­nie uni­kal­ny i „zda­rze­nie kre­dy­to­we” – jak to się ład­nie na­zy­wa – nie po­wtó­rzy się w żad­nym innym z za­gro­żo­nych państw. Z dru­giej stro­ny wśród eko­no­mi­stów sły­chać głosy, że re­duk­cja długu mo­gła­by pomóc tym kra­jom wyjść z kło­po­tów. Przyj­rzyj­my się po­szcze­gól­nym bo­ha­te­rom eu­ro-kry­zy­su oraz spró­buj­my oce­nić, na ile czę­ścio­we ban­kruc­two jest wska­za­ne i na ile praw­do­po­dob­ne.

Por­tu­ga­lia

Dług por­tu­gal­ski jest wpraw­dzie mniej­szy od Grec­kie­go (wy­no­si około 110% PKB, pod­czas gdy Grec­ki w mo­men­cie ban­kruc­twa się­gał 170% PKB), a od Por­tu­gal­czy­ków bar­dziej za­dłu­że­ni są Włosi i tylko nie­wie­le mniej Ir­land­czy­cy. Jed­nak to wła­śnie Por­tu­ga­lia jest pierw­szym kan­dy­da­tem do ban­kruc­twa. Wy­raź­nie widać to, gdy spoj­rzy się na ren­tow­no­ści emi­to­wa­nych przez Li­zbo­nę ob­li­ga­cji. Dzie­się­cio­lat­ki opro­cen­to­wa­ne są po­wy­żej 13% i no­to­wa­ne są po cenie rów­nej po­ło­wie ich no­mi­nal­nej war­to­ści. Od 8 grud­nia, kiedy EBC ogło­sił swój trzy­let­ni pro­gram po­życz­ko­wy dla ban­ków, no­to­wa­nia por­tu­gal­skich pa­pie­rów po­pra­wi­ły się bar­dzo nie­znacz­nie.

Nic dziw­ne­go, że banki, nawet ko­rzy­sta­jąc z ta­nie­go fi­nan­so­wa­nia z banku cen­tral­ne­go, nie chcą ku­po­wać tych in­stru­men­tów. Wątłe są bo­wiem na­dzie­je na to, że sy­tu­acja por­tu­gal­skie­go bu­dże­tu ra­dy­kal­nie się po­pra­wi przez naj­bliż­sze trzy lata. Niby am­bit­ne cele kon­so­li­da­cji fi­skal­nej bli­skie są re­ali­za­cji – de­fi­cyt już w tym roku ma spaść do 3% PKB. Jed­nak eks­plo­zja długu zo­sta­ła za­trzy­ma­na je­dy­nie chwi­lo­wo przez trans­fer ak­ty­wów eme­ry­tal­nych z sek­to­ra pry­wat­ne­go. Do­dat­ko­wo jesz­cze w 2011 roku go­spo­dar­ka por­tu­gal­ska wpa­dła w re­ce­sję, która w ko­lej­nym roku jesz­cze się po­głę­bi. W tej sy­tu­acji sta­bi­li­za­cja za­dłu­że­nia na ja­kimś sen­sow­nym po­zio­mie i jego dal­sza sa­mo­dziel­na ob­słu­ga wy­da­ją się mało praw­do­po­dob­ne.

Wło­chy

Re­ce­sja w tym roku nie omi­nie także Włoch. Nie bę­dzie jed­nak miała tak gwał­tow­ne­go prze­bie­gu i nie wpły­nie zna­czą­co na kon­so­li­da­cję fi­skal­ną. Pre­mier Monti pod­trzy­mu­je chęć ob­ni­że­nia de­fi­cy­tu po­ni­żej 3% PKB w tym roku i zrów­no­wa­że­nia bu­dże­tu w roku 2013. Gdyby się to udało, a wło­ska go­spo­dar­ka od­zy­ska­ła zdol­ność do roz­wo­ju, to dług – bę­dą­cy obec­nie na po­zio­mie 120% PKB – za­czął­by stop­nio­wo maleć.

Wy­da­je się, że rynki za­czę­ły wie­rzyć w taki sce­na­riusz. Od 8 grud­nia wło­skie dzie­się­cio­let­nie ob­li­ga­cje dały za­ro­bić aż 15%, a ich ren­tow­ność spa­dła po­ni­żej 5%, co po­zwa­la spo­koj­nie my­śleć o ob­słu­dze do­tych­cza­so­wych zo­bo­wią­zań. Są też pod­sta­wy, by wie­rzyć w re­for­my ga­bi­ne­tu Mon­tie­go – za­po­wie­dzi szyb­ko bo­wiem prze­cho­dzą w kon­kret­ne usta­wy. Uchwa­lo­no re­for­mę eme­ry­tal­ną, ru­szy­ła pry­wa­ty­za­cja, a w tej chwi­li bój toczy się (po­dob­nie jak w Pol­sce choć na więk­sza skalę) o otwar­cie za­wo­dów m. in. tak­sów­ka­rza, le­ka­rza oraz praw­ni­czych. Ponad 60% Wło­chów po­pie­ra przy tym nowy ga­bi­net i nie chce przed­ter­mi­no­wych wy­bo­rów gro­żą­cych po­wro­tem do wła­dzy Ber­lu­sco­nie­go lub so­cja­li­stów.

Hisz­pa­nia

Nie­naj­gor­sza jest też sy­tu­acja w Hisz­pa­nii. Nowy rząd wpraw­dzie pod­niósł pro­gno­zę de­fi­cy­tu na ten rok do 5,8% PKB, jed­nak pod­trzy­mu­je jego ob­ni­że­nie do 3% PKB w ko­lej­nym roku. Po­ziom długu na ko­niec mi­nio­ne­go roku był zna­czą­co po­ni­żej śred­niej w stre­fie euro (wy­niósł 66% PKB). Rynek nie spo­dzie­wa się ban­kruc­twa, choć ren­tow­no­ści hisz­pań­skich ob­li­ga­cji są od nie­daw­na wyż­sze od tych emi­to­wa­nych przez rząd w Rzy­mie. To wy­da­je się jed­nak bar­dziej być za­słu­gą wło­skich ban­ków, które, ko­rzy­sta­jąc z fi­nan­so­wa­nia EBC, bar­dziej za­an­ga­żo­wa­ły się w za­ku­py kra­jo­we­go długu.

Spore na­dzie­je wią­zał­bym z re­for­ma­mi, które prze­pro­wa­dza hisz­pań­ski rząd. Je­że­li bo­wiem go­spo­dar­ka za­cznie wresz­cie wchła­niać bez­ro­bo­cie (23% chęt­nych do pracy), wy­two­rzo­ny pro­dukt bę­dzie zde­cy­do­wa­nie wyż­szy, co prze­ło­ży się także na po­pra­wę sy­tu­acji fi­skal­nej. Hisz­pań­ski rynek pracy tra­pią przede wszyst­kim dwa pro­ble­my. Pierw­szym jest in­dek­sa­cja płac wy­mu­szo­na przez związ­ki za­wo­do­we w po­ło­wie go­spo­dar­ki. Dru­gim bar­dzo wy­so­ki po­ziom obo­wiąz­ko­wych od­praw, które trze­ba wy­pła­cać pra­cow­ni­kom po zwol­nie­niu.

Ko­niecz­ność pod­no­sze­nia płac wraz z ro­sną­cą in­fla­cją, znie­chę­ca do zwięk­sza­nia za­trud­nie­nia, gdyż pra­co­daw­cy zmu­sza­ni są do da­wa­nia pra­cow­ni­kom pod­wy­żek także gdy w ich bran­ży aku­rat nie dzie­je się do­brze. Co wię­cej, gdy in­fla­cja jest w dużej mie­rze skut­kiem ro­sną­cych cen su­row­ców na świa­to­wych ryn­kach, a nie wzro­stu po­da­ży pie­nią­dza w hisz­pań­skiej go­spo­dar­ce, przed­się­bior­stwa mogą po pro­stu nie dys­po­no­wać środ­ka­mi ko­niecz­ny­mi dla za­pew­nie­nia wyż­szych płac.

Wy­so­kie od­pra­wy także sprzy­ja­ją bez­ro­bo­ciu, do­dat­ko­wo jesz­cze przy­czy­nia­jąc się do ob­ni­że­nia war­to­ści ka­pi­ta­łu ludz­kie­go. Pra­co­daw­cy, jeśli w ogóle zde­cy­du­ją się na za­trud­nia­nie, to prze­waż­nie w for­mie tym­cza­so­wych kon­trak­tów. Tacy pra­cow­ni­cy w pierw­szej ko­lej­no­ści są zwal­nia­ni, jeśli sy­tu­acja w fir­mie się po­gor­szy. Pra­co­daw­ca nie ma więc więk­szych mo­ty­wa­cji, by in­we­sto­wać w ich kwa­li­fi­ka­cje. Z kolei pra­cow­ni­cy za­trud­nie­ni na umowę o pracę sami nie mają bodź­ców, by się roz­wi­jać za­wo­do­wo, skoro i tak prak­tycz­nie nie spo­sób ich zwol­nić. Rząd Rajoy’a uzy­skał już wstęp­ną zgodę dwóch głów­nych związ­ków za­wo­do­wych na da­le­ko idącą re­for­mę sztyw­nych prze­pi­sów krę­pu­ją­cych rynek pracy.

Ir­lan­dia

Dawny Cel­tyc­ki Ty­grys za­my­ka naszą listę po­ten­cjal­nych kan­dy­da­tów do ban­kruc­twa. Sy­tu­acja Ir­lan­dii nie wy­da­je się naj­lep­sza: za­dłu­że­nie sięga 105% PKB, de­fi­cyt zaś jest po­rów­ny­wal­ny tylko z Grec­kim – prze­kra­cza 10%. Mimo pod­ję­tych wy­sił­ków w celu kon­so­li­da­cji fi­nan­sów pu­blicz­nych, luka w bu­dże­cie bę­dzie za­my­kać się bar­dzo po­wo­li – spro­wa­dze­nie de­fi­cy­tu do 3% PKB zaj­mie co naj­mniej 5 lat.

W każ­dym innym kraju takie per­spek­ty­wy ozna­cza­ły­by prak­tycz­nie pewne ban­kruc­two. Ir­lan­dia ma jed­nak spore szan­sę go unik­nąć, dzię­ki temu, że na Zie­lo­nej Wy­spie udało się utrzy­mać wzrost go­spo­dar­czy. Wpraw­dzie 0.5% wzro­stu PKB w ze­szłym roku to nie­wie­le, ale po­lep­sza­ją­ce się per­spek­ty­wy u głów­ne­go part­ne­ra han­dlo­we­go (USA) dają na­dzie­ję, że w ko­lej­nych la­tach wzrost znacz­nie przy­spie­szy. Bez­ro­bo­cie spada, po­dob­nie jak ren­tow­ność dzie­się­cio­let­nich rzą­do­wych ob­li­ga­cji, która jest niż­sza niż w któ­rym­kol­wiek mo­men­cie 2011 roku. Wpraw­dzie 8% to cią­gle zbyt dużo, by kraj mógł wró­cić do fi­nan­so­wa­nia po­przez rynek (za­miast po­ży­czać od są­sia­dów z UE), ale nie­wie­le do tego już bra­ku­je.

Kto zban­kru­tu­je?

Ban­kruc­two w kra­jach, które w dłu­gim okre­sie nie są w sta­nie fi­nan­so­wać się na rynku jest ko­niecz­no­ścią. Ina­czej grozi bar­dzo nie­zdro­wa sy­tu­acja, że cały dług da­ne­go pań­stwa za­mie­ni się w na­leż­no­ści w sto­sun­ku do in­nych państw. To zaś pro­wa­dzi do na­pięć po­li­tycz­nych za­rów­no u dłuż­ni­ków, jak i wie­rzy­cie­li, które mogą do­pro­wa­dzić nawet do opusz­cze­nia przez któ­ryś kraj UE lub nawet gor­szych kon­se­kwen­cji. Nie ma zaś z kolei sensu za­sta­na­wia­nie się nad ban­kruc­twem kraju, który ma wy­so­ki de­fi­cyt, ale niski dług. Zmniej­sze­nie za­dłu­że­nia nie­wie­le bo­wiem daje, skoro i tak było nie­wiel­kie, a ban­kruc­two, nawet jeśli ma po­stać wy­mu­szo­ne­go ukła­du (jak w Gre­cji), pod­wa­ża za­ufa­nie ryn­ków i utrud­nia po­zy­ski­wa­nie fi­nan­so­wa­nia bie­żą­ce­go de­fi­cy­tu.

Dla­te­go wy­klu­czo­ne na razie jest ban­kruc­twa Hisz­pa­nii. Z wy­mie­nio­nych kra­jów po­zo­sta­ją więc Wło­chy, Ir­lan­dia i Por­tu­ga­lia. Te pierw­sze na pewno na nie nie pójdą, gdyż są już na do­brej dro­dze do tego, by zmniej­szać za­dłu­że­nie kon­wen­cjo­nal­ny­mi me­to­da­mi. Zbyt dużą też jego część po­sia­da­ją pod­mio­ty kra­jo­we, by ban­kruc­two spo­tka­ło się z po­par­ciem Wło­chów. Z tej per­spek­ty­wy ku­szą­ce wy­da­je się od­stą­pie­nie od spła­ty zo­bo­wią­zań przez Ir­lan­dię, gdzie nie­re­zy­den­ci po­sia­da­ją około 80% długu. Rząd Zie­lo­nej Wyspy, gdyby zde­cy­do­wał się nie ob­słu­gi­wać czę­ści za­dłu­że­nia, mógł­by od­stą­pić od pod­wy­żek po­dat­ków, które godzą w re­pu­ta­cję Ir­lan­dii jako kraju sprzy­ja­ją­ce­go pro­wa­dze­niu dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej. Sze­rzej ro­zu­mia­na re­pu­ta­cja jed­nak ra­czej każe trzy­mać się pod­ję­tych zo­bo­wią­zań i re­du­ko­wać za­dłu­że­nie zwy­czaj­ny­mi me­to­da­mi. Jest przy tym pewna szan­sa na kom­pro­mis, po­le­ga­ją­cy na umo­rze­niu czę­ści długu wobec EBC, który rząd ir­landz­ki odzie­dzi­czył po prze­ję­tym banku An­glo-Irish. W takim wa­rian­cie za­dłu­że­nie mogło by się zmniej­szyć o około 20% PKB.

Głów­nym kan­dy­da­tem do po­dzie­le­nia losu Gre­cji po­zo­sta­je więc Por­tu­ga­lia. Brak moż­li­wo­ści fi­nan­so­wa­nia się na rynku, wy­so­ki dług przy oraz i tak już nie naj­lep­sza re­pu­ta­cja, każą re­al­nie roz­wa­żać moż­li­wość ukła­du z wie­rzy­cie­la­mi po­dob­ne­go do tego za­war­te­go przez Ateny. Na pewno jed­nak nie na­stą­pi to w naj­bliż­szym cza­sie, lecz za­pew­ne do­pie­ro w przy­szłym roku, gdy resz­ta Eu­ro­py pod­nie­sie się z re­ce­sji, a pa­mięć o grec­kim in­cy­den­cie nieco przy­bled­nie.

>>>>

Tak czekamy kto nastepny . Wszystkich to czeka !Taki system .



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:18, 23 Mar 2012    Temat postu:

Branża mody odkochuje się w Chinach i rusza na zachód

Kilka kra­jów w Eu­ro­pie Za­chod­niej i na jej obrze­żach staje się no­wy­mi cen­tra­mi pro­duk­cji odzie­ży, bo Chiny wę­dru­ją w górę prze­my­sło­we­go łań­cu­cha war­to­ści do­da­nej, a firmy od­kry­wa­ją, że mogą zna­leźć lep­szych pod­wy­ko­naw­ców bli­żej domu.

Współ­pra­ca z Chi­na­mi staje się bar­dziej kosz­tow­na, choć wciąż jest tania. W de­cy­zji by za­mie­nić metkę „Made in China” na „Made in Mo­roc­co” lub „Made in Mol­do­va” nie cho­dzi zatem wy­łącz­nie o cenę. To bran­ża w któ­rej pod­sta­wo­wym źró­dłem po­py­tu są ka­pry­śne gusty kon­su­men­tów. Gra­cze muszą być na tyle spraw­ni, by spro­stać kon­ku­ren­cji gi­gan­tów ta­kich jak na­le­żą­ca do In­di­te­xu marka Zara, która może w ciągu kilku ty­go­dni prze­nieść wy­kro­je z po­ka­zu mody do skle­pów. Już teraz 60 pro­cent swo­jej pro­duk­cji lo­ku­je „w Eu­ro­pie lub jej oko­li­cach”.

„Oczy­wi­ście pro­duk­cja w Tur­cji czy Tu­ne­zji jest droż­sza niż w Chi­nach, ale nie aż tak dużo droż­sza bio­rąc pod uwagę wzrost płac w Chi­nach. Jest to rów­nież dla nas dużo wy­god­niej­sze, po­nie­waż fa­bry­ki są bli­żej i mo­że­my ła­twiej kon­tro­lo­wać ja­kość”, po­wie­dział głów­ny pro­jek­tant firmy La Perla, Gio­van­ni Bian­chi.

Pro­du­cent luk­su­so­wej bie­li­zny prze­niósł pod ko­niec ubie­głe­go roku pro­duk­cję swo­jej ma­so­wej marki Stu­dio La Perla z Chin do Tur­cji i Tu­ne­zji, a pro­duk­cję bie­li­zny noc­nej z Chin do Por­tu­ga­lii.

Firma sza­cu­je, że na każde 10 euro wy­da­ne w Chi­nach na kosz­ty pracy przy­pa­da 15-16 euro w Tu­ne­zji lub Tur­cji – Chiny po­zo­sta­ją więc naj­tań­sze we­dług tych ob­li­czeń.

Sy­tu­acja jed­nak się zmie­nia.

Na­ro­do­wy chiń­ski in­deks płac rósł śred­nio o 15 pro­cent rocz­nie w ciągu ostat­nich pię­ciu lat. In­sty­tut Fran­ca­is de la Mode, fran­cu­ska or­ga­ni­za­cja bran­żo­wa, sza­cu­je że mie­sięcz­ne płace w nad­mor­skich re­gio­nach Chin wzro­sły do 400 euro z 2011 z 240 w 2005. Obec­na staw­ka w Tu­ne­zji wy­no­si 160 euro, w Marku 152 euro, a w Moł­do­wie 200 euro.

Ostrzej­sze wy­mo­gi pro­duk­cyj­ne sta­wia­ne przez chiń­skie fa­bry­ki każą się rów­nież fir­mom z bran­ży odzie­żo­wej do­brze za­sta­no­wić, zanim po­dej­mą z nimi współ­pra­cę.

Fran­cu­skie domy mody, Je­an-Char­les de Ca­stel­ba­jac i Bar­ba­ra Bui, a także firma odzie­żo­wa Etam prze­nio­sły ostat­nio część swo­jej pro­duk­cji bli­żej domu.

Ich zda­niem chiń­scy pro­du­cen­ci zwięk­sza­ją pre­sję na skła­da­nie więk­szych za­mó­wień niż chcie­li­by pro­jek­tan­ci, co grozi nie­sprze­da­ny­mi za­pa­sa­mi, które potem trze­ba ofe­ro­wać na prze­ce­nach, szko­dząc wi­ze­run­ko­wi marki.

„Sto­su­nek ceny do ja­ko­ści nie jest już dłu­żej taki, jak byśmy chcie­li”, po­wie­dzia­ła Ce­li­ne Lopes, która nad­zo­ru­je pro­duk­cję w Je­an-Char­les de Ca­stel­ba­jac i ostat­nio prze­nio­sła ją na Węgry.

Bar­ba­ra Bui prze­nio­sła w 2010 roku pro­duk­cję na Węgry, do Buł­ga­rii, Ru­mu­nii i Tur­cji. „Od­le­głość i ba­rie­ra ję­zy­ko­wa w Chi­nach utrud­nia­ła nam kon­tro­lo­wa­nie ja­ko­ści”, po­wie­dział wi­ce­pre­zes, Je­an-Mi­chel La­gar­de.

Mo­że­my ła­twiej na­rzu­cić nasze stan­dar­dy, kiedy współ­pra­cu­je­my z wy­ko­naw­ca­mi w Eu­ro­pie po­łu­dnio­wej i wschod­niej”.

Etam za­trud­nia w Chi­nach 20.000 ludzi, ale w ubie­głym mie­sią­cu ogło­sił, że prze­no­si część pro­duk­cji do Tu­ne­zji, Ma­ro­ka, Por­tu­ga­lii, Gre­cji i Tur­cji.

„To skra­ca czas na­szej re­ak­cji na tren­dy ryn­ko­we”, po­wie­dział dy­rek­tor za­rzą­dza­ją­cy, Lau­rent Mil­chior,

PRZE­BIE­RAJ I WY­BIE­RAJ

An­ne­_Lau­re Lin­get, rzecz­nicz­ka fran­cu­skiej or­ga­ni­za­cji re­pre­zen­tu­ją­cej tam­tej­szych pro­du­cen­tów bie­li­zny i odzie­ży po­wie­dzia­ła, że chiń­scy pro­du­cen­ci stali się bar­dziej aser­tyw­ni je­że­li cho­dzi o płat­no­ści, ter­mi­ny i wo­lu­men, od czasu gdy kry­zys z lat 2008/2009 dał tym, któ­rzy prze­trwa­li, sil­niej­szą po­zy­cję prze­tar­go­wą i po­zwo­lił prze­bie­rać w klien­tach.

„Chiń­skie firmy wolą za­mó­wie­nia na bie­li­znę z USA, po­nie­waż są one mniej skom­pli­ko­wa­ne niż eu­ro­pej­skie. Ame­ry­kań­skie marki pre­fe­ru­ją pro­ste wzory i bar­dziej niż eu­ro­pej­skie sta­wia­ją na ilość”, po­wie­dzia­ła Lin­get. „Chiń­scy pro­du­cen­ci stali się więc mniej skłon­ni do współ­pra­cy z Eu­ro­pej­czy­ka­mi i za­ostrzy­li swoje wa­run­ki”.

Do­da­ła że nie­któ­re marki od­kry­ły rów­nież, że pro­du­cen­ci w Eu­ro­pie Wschod­niej, Tu­ne­zji i Tur­cji są bar­dziej otwar­ci na współ­pra­cę niż ich chiń­scy od­po­wied­ni­cy.

Ta zmia­na jest rów­nież do pew­ne­go stop­nia pro­duk­tem ubocz­nym ce­lo­wej i scen­tra­li­zo­wa­nej po­li­ty­ki chiń­skie­go rządu. Naj­więk­sza go­spo­dar­ka w Azji chce awan­so­wać w łań­cu­chu pro­duk­cyj­nym na miej­sce, które wy­ma­ga umie­jęt­no­ści i tech­no­lo­gii.

„W naj­now­szym pla­nie pię­cio­let­nim Pekin chce utrzy­mać tylko te bran­że, które są obar­czo­ne dużą war­to­ścią do­da­ną i zwięk­szyć kosz­ty”, po­wie­dział Paul Tang, głów­ny eko­no­mi­sta w Bank of East Asia.

Azja po­zo­sta­je głów­nym za­ple­czem pro­duk­cyj­nym eu­ro­pej­skiej bran­ży mo­do­wej. W 2012 roku przy­pa­da­ło na nią 75 pro­cent do­staw, wy­ni­ka z ra­por­tu In­sti­tut Fran­ca­is de la Mode.

Po­mię­dzy stycz­niem a wrze­śniem ubie­głe­go roku war­tość za­mó­wień z Chin wzro­sła o osiem pro­cent w po­rów­na­niu z ro­kiem ubie­głym, do 23 mi­liar­dów euro, piszą au­to­rzy ra­por­tu. To wciąż dużo wię­cej niż w przy­pad­ku nawet naj­waż­niej­szych no­wych gra­czy, ta­kich jak Ma­ro­ko, gdzie za­mó­wie­nia wzro­sły o 10 pro­cent, do 1,7 mi­liar­da euro.

Ra­port za­uwa­ża jed­nak rów­nież, że fran­cu­skie marki bie­li­zny i odzie­ży są mocno za­in­te­re­so­wa­ne współ­pra­cą z pro­du­cen­ta­mi w Buł­ga­rii, i że ponad jedna czwar­ta fran­cu­skiej bie­li­zny jest obec­nie pro­du­ko­wa­na w Tu­ne­zji i Ma­ro­ku.

Do­ku­ment wska­zu­je rów­nież na Ukra­inę jako ko­lej­ne duże cen­trum pro­duk­cji, gdzie za­do­mo­wi­ły się takie wiel­kie marki jak Hugo Boss, Qu­ik­si­lver i FCUK. W Ru­mu­nii szyje Har­rod’s, Zara i C&A. Na Bia­ło­ru­si du­ży­mi klien­ta­mi są Ca­lvin Klein, DKNY i Next, a w Moł­do­wie Dolce & Gab­ba­na, Guess and Ar­ma­ni i Ca­val­li.

NA­STĘP­NY PRZY­STA­NEK DE­TRO­IT?

Po­chy­lo­ne nad ma­szy­na­mi do szy­cia w jasno oświe­tlo­nej fa­bry­ce w Tu­ne­zji dzie­siąt­ki ko­biet w nie­bie­skich uni­for­mach sta­ran­nie zszy­wa­ją sta­ni­ki i bie­li­znę, które rów­nie do­brze mo­gły­by być pro­du­ko­wa­ne w Chi­nach.

Fa­bry­ka w stre­fie prze­my­sło­wej w po­bli­żu mia­sta Sfax za­trud­nia 700 ludzi i pro­du­ku­je bie­li­znę oraz ko­stiu­my ką­pie­lo­we dla La Perla i in­nych marek.

Przy in­nych sto­łach pra­cow­ni­cy spraw­dza­ją skoń­czo­ne sta­ni­ki w bia­łym i kre­mo­wym ko­lo­rze pod kątem ewen­tu­al­nych uste­rek i pa­ku­ją je w żółte i szare pu­deł­ka. Szum ma­szyn do szy­cia od­bi­ja się od bia­łych ścian.

Me­na­dżer Mi­chel De­murs mar­twi się o kosz­ty su­row­ców i kon­se­kwen­cje ze­szło­rocz­nej Arab­skiej Wio­sny, o któ­rej mówi, że wy­stra­szy­ła nie­któ­rych klien­tów. Je­że­li jed­nak ten trend się utrzy­ma, te obawy mogą się oka­zać dru­go­rzęd­ne, a do Afry­ki Pół­noc­nej mogą za­cząć się prze­no­sić nie tylko pro­du­cen­ci odzie­ży.

Stan­ley Lau, wi­ce­pre­zes Hong­koń­skiej Fe­de­ra­cji Prze­my­sło­wej, która sku­pia pra­wie 3.000 firm w Chi­nach, sza­cu­je że kosz­ty pro­duk­cyj­ne w tym kraju wzro­sły w ostat­nich dwóch la­tach o 20-30 pro­cent.

Mówi, że kraj po­zo­sta­je nie­zwy­kle silną bazą pro­duk­cyj­ną, ze spraw­nym łań­cu­chem do­staw i cen­tra­mi prze­my­sło­wy­mi w re­gio­nach ta­kich jak Delta Rzeki Per­ło­wej, ale kon­ku­ren­cja nie śpi.

„Za­gra­nicz­ni in­we­sto­rzy nie trak­tu­ją już Chin jako je­dy­nej moż­li­wo­ści. Biorą pod uwagę także inne. W prze­szło­ści, gdy chcie­li zbu­do­wać fa­bry­kę, my­śle­li wy­łącz­nie o Chi­nach, ale teraz mają do wy­bo­ry czte­ry czy pięć lo­ka­li­za­cji. Roz­wa­żą przy po­dej­mo­wa­niu de­cy­zji inne czyn­ni­ki, takie jak bli­skość rynku, siła ro­bo­cza i łań­cuch do­staw”.

Jak da­le­ko na za­chód mogą się więc prze­su­nąć fa­bry­ki?

„Sły­sze­li­śmy o fir­mach, które bu­du­ją za­kła­dy w De­tro­it. To się po­wo­li za­czy­na sta­wać tren­dem”, mówi Lau.

Astrid Wen­dlandt

!!!!

Bruksela tak zniszczyla Europe ze wracja przemysly dawno zapomniane . PO prostu struktura ekonomiczna sie cofa !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:55, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Jerzy Buzek trafił do szpitala

Jerzy Buzek trafił do szpitala na Śląsku, gdzie prywatnie spędzał weekend. Dziś miał jechać do Warszawy. - To nic poważnego - mówi Onetowi jego współpracowniczka, ale były premier i szef Parlamentu Europejskiego jeszcze nie opuścił placówki.

- Profesor Buzek ma za sobą okres bardzo wytężonej pracy. Jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego często pracował po 18-20 godzin na dobę, dużo podróżował. Także w miniony piątek, kiedy przebywał w swoim regionie, pracował do bardzo późnych godzin i odbył wiele spotkań – powiedział asystent europosła i szef jego częstochowskiego biura, Robert Smoliński. Dodał, że w Parlamencie Europejskim trwa obecnie tzw. zielony tydzień, kiedy europarlamentarzyści pracują w swoich regionach. - Ten przedświąteczny czas prof. Buzek postanowił wykorzystać do tego, by podreperować swoje zdrowie – wyjaśnił asystent.

Według Smolińskiego badania Buzka w szpitalu mają charakter planowy – nie trafił tam nagle, nie zasłabł itp. Asystent nie zdradził, w którym krakowskim szpitalu przebywa były premier i jakiego typu badania przechodzi. Jak mówił, mają one charakter ogólny.

- Prof. Buzek czuje się dobrze i nie uskarża się na żadne specjalne dolegliwości – zapewnił Smoliński. Nie wiadomo, kiedy b. szef europarlamentu opuści szpital.

Buzek był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego od lipca 2009 r. do połowy stycznia 2012 r. Był pierwszym politykiem z Europy Środkowo-Wschodniej, który pełnił tak prestiżową funkcję w unijnych strukturach. W latach 1997-2001 kierował polskim rządem. 3 lipca Buzek skończy 72 lata.

>>>>

Tak to święci narażają zdrowie w sluzbie drugim a łotrowie na sluzbie tych ktorzy im sie wydaja potetatami tego swiata traca zdrowie dla wlasnej kariery . To ostrzezenie dla Ło - Buzka bo jego mroczna droga zycia jest droga wystepkow i zbrodni ... Ale Bóg daje szanse kazdemu ...
Komentarze (570)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:52, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Płaca minimalna pomaga walczyć z ubóstwem

Komisja Europejska przekonuje, że stosowanie płacy minimalnej pomaga walczyć ubóstwem. Zastrzega jednak, że nie może zmusić państw członkowskich do jej wdrażania i regulowania, bo to należy do kompetencji narodowych.

Komisja napisała o tym w strategii dotyczącej zwiększenia zatrudnienia w Unii Europejskiej. Płaca minimalna zawsze wywołuje we Wspólnocie ożywione dyskusje. Unijne rządy bronią swoich kompetencji i nie chcą, by Bruksela wpływała na nie w tej sprawie.

Komisja przystąpiła jednak do działania i po raz pierwszy zajęła się płacą minimalną, choć zastrzega, że są to na razie tylko zalecenia. - Nie mówimy o ustalaniu europejskiej płacy minimalnej, nie mamy zamiaru narzucać państwom poziomu tej płacy czy sposobu naliczania. To, co jest w naszej propozycji, to argumenty, że minimalna płaca odgrywa ważną rolę w walce z ubóstwem i nierównością społeczną - podkreśliła rzeczniczka Komisji Europejskiej Cristina Arigho.

Bruksela podkreśla, że płace w Unii, w tym także minimalne, powinny lepiej odzwierciedlać produktywność gospodarek krajów członkowskich i nie powinny hamować konsumpcji.

Strategię dotyczącą zatrudnienia mają omówić europejscy przywódcy na czerwcowym szczycie. Jeśli zostanie ona przyjęta przez unijne państwa, wtedy Komisja będzie mogła rekomendować konkretne rozwiązania w polityce płacowej, ale nadal nie będzie mogła niczego wymusić. Bruksela poinformowała, że 20 krajów Wspólnoty ma ustawowo regulowane pensje minimalne, w pozostałych, jak na przykład w Niemczech, nie pokrywają one wszystkich sektorów gospodarki. Z danych unijnego urzędu statystycznego wynika, że wysokość płacy minimalnej waha się od ponad 100 euro w Bułgarii do prawie tysiąca ośmiuset euro w Luksemburgu, w Polsce wynosi ona 350 euro.

>>>>

Co za brednie . A gdzie to placa minimalna zwalczyla ubostwo ? U bezrobotnych ? CO ZA BARANY ! I ktos sie dziwi ze UE pada !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:05, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Krugman: Europa zmierza do "ekonomicznego samobójstwa"

Polityka przywódców krajów europejskich prowadzi do "ekonomicznego samobójstwa" - ostrzega w poniedziałkowym "New York Timesie" znany publicysta i ekonomista, laureat nagrody Nobla, Paul Krugman.

Krytykuje on zalecenia Niemiec, aby pogrążona w głębokiej recesji Hiszpania poczyniła drastyczne oszczędności budżetowe, chociaż do kryzysu w tym kraju nie doprowadził brak dyscypliny fiskalnej, jak w Grecji, tylko "bańka mydlana" na rynku mieszkaniowym.

"Jest to po prostu szaleństwo" - pisze Krugman o zaleceniach wobec Hiszpanii. "Europa ma kilka lat doświadczenia z programami zaciskania pasa i ich rezultaty są takie, że pchają one gospodarkę w jeszcze głębszą recesję. A ponieważ inwestorzy patrzą na stan gospodarki kraju, kiedy oceniają jej zdolność do spłacenia długów, programy oszczędnościowe nie podziałały nawet jako sposób zmniejszenia kosztów pożyczek".

Alternatywą, zdaniem autora, powinna być ekspansywna polityka fiskalna i monetarna, czyli polityka wydatków rządowych przewyższających dochody z podatków, nawet z ryzykiem zwiększenia inflacji.

"Europa potrzebuje bardziej ekspansywnej polityki monetarnej, w formie gotowości ze strony Europejskiego Banku Centralnego do zaakceptowania nieco wyższej inflacji. Potrzebuje też bardziej ekspansywnej polityki fiskalnej, w formie budżetów w Niemczech, które będą przeciwwagą dla oszczędności w Hiszpanii i innych przeżywających kłopoty krajów na peryferiach kontynentu. Nawet przy takiej polityce kraje peryferyjne muszą oczekiwać trudnych czasów, ale będą miały przynajmniej nadzieję poprawy" - czytamy w artykule.

Krugman surowo ocenia politykę przywódców europejskich.

"W marcu podpisali oni pakt fiskalny, który w efekcie przedstawia zaciskanie pasa jako rozwiązanie wszystkich problemów. (...) Zamiast przyznać, że się mylili, przywódcy europejscy wydają się zdeterminowani, aby strącić swoją gospodarkę w przepaść. Cały świat za to zapłaci" - konkluduje autor.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski

>>>>

Dosypywanie pieniedzy w niedzialajace euro-mechanizmy doprowadzi do eksplozji a nie do ozywienia . Padna i bedzie spokoj !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:32, 20 Kwi 2012    Temat postu:

Igor Janke: KE chce, żeby w zarządach firm obowiązkowo pracowały kobiety

Komisja Europejska chce, że w zarządach firm obowiązkowo pracowały kobiety. Od 2015 roku, jak chcą urzędnicy brukselscy każdy zarząd firmy musiałby zatrudniać obowiązkowo 30% kobiet, a po 2020 - 40%. Myślałem, że to od długiego przebywania w zbiurokratyzowanej do cna Brukseli tylko urzędnikom poprzestawiało się w głowach, ale ten pomysł bardzo podoba się ekspertom w polskim PKPP Lewiatan. Świat zwariował.

Co to ma znaczyć? Urzędnicy mają decydować, kto będzie pracował w prywatnej firmie? Urzędnicy bardzo chętnie szastają nie swoimi pieniędzmi i chcą decydować o nie swoich sprawach.

Oni wiedzą lepiej, co jest lepsze dla przedsiębiorców. Oni wiedzą, że 30% kobiet w zarządzie to świetnie, a 40 - jeszcze lepiej. A co będzie jeśli większość zatrudnionych okaże się brunetkami? Czy wtedy Komisja Europejska wyda ukaz nakazujący wymianę brunetek na blondynki albo zaleci obowiązkowe przefarbowanie włosów? Dalszym krokiem będzie oczywiście ustalenie, jaka część pracowników zarządów powinna być homoseksualna, jaka +50, jaka poniżej 30 roku życia, jaka powinna mięć kolorową skórę, a jak być romskiego pochodzenia. A może i miejsce dla byłych księży, którzy zrezygnowali z posługi Panu Bogu powinno być zagwarantowane? Im też przecież nie jest łatwo. I jaki ciekawy punkt wiedzenia wnieść by mogli do firm.

Muszę powiedzieć, że brukselscy urzędnicy robią wiele, by społeczeństwa stawały się coraz bardziej antyeuropejskie. Unia jest w kryzysie, jeden z najlepszych w historii projektów jest w głębokich kłopotach, a oni robią wszystko, by jeszcze ten projekt dobić.

Żeby było jasne: bardzo cenię robiące karierę kobiety. Cieszę się, kiedy zdobywają wysokie stanowiska, wręcz uważam, że dobrze dla organizacji jeśli w jej kierownictwie są osoby o różnych punktach widzenia, różnej wrażliwości, różnej płci. Co więcej – uważam, że tak gdzie każdy może powinien pomagać kobietom chcącym pracować i przebijać się na szczyty. Trzeba pomagać młodym matkom, by po urodzeniu dziecka mogły szybko wrócić do pracy. Warto w firmach dawać im specjalne warunki, elastyczny czas pracy, ułatwiać dostęp do przedszkoli.

Ale, żeby narzucać firmom obowiązek zatrudniania kobiet i to w zarządach, jest czystym idiotyzmem. Czymś upokarzającym dla tych kobiet, które robią albo chcą robić karierę. Jak będzie się czuć kobieta w zarządzie zatrudniona tam nie ze względu na swoje umiejętności, ale ze względu na płeć?

A co jeśli nie będzie w firmie kandydatek z odpowiednimi kwalifikacjami? Właściciel będzie musiał zatrudniać kogoś o mniejszych umiejętnościach i doświadczeniu, będzie musiał tracić, bo wtedy firma będzie gorzej przędła, tylko dlatego, ze ktoś wymyślił durny przepis?

To jest niszczenie wolnego rynku, zabijanie przedsiębiorczości, upokarzanie inteligentnych kobiet i wyzwanie stawiane zdrowemu rozsądkowi. To socjalizm w feministycznej odmianie. Do czego doprowadza socjalizm gospodarkę, dobrze wiemy. Choć jak się okazuje - nie wszyscy.

Trzeba ostro zwalczać tego typu pomysły, bo lewacy pracujący za wielkie pieniądze w unijnej stolicy są naprawdę gotowi takie przepisy wprowadzić. To niezwykłe, jak praca w miejscu, które nie jest uzależnione od efektów i jakości degeneruje ludzi. Jak bardzo odklejają się od rzeczywistości.

Igor Janke

>>>>

To jest antyekonomia stad UE pada . Bóg tak stworzyl swiat ze do rzadzenia w wiekszosci sa mezczyzni a do opiekowania sie kobiety . Natura ... Walka z natura daje takie skutki jak u radzieckich totez i takie sa skutki w UE ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:58, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Średnie zadłużenie sektora finansów publicznych strefy euro wzrosło z 85,3 proc. PKB pod koniec 2010 r. do 87,2 proc. PKB na koniec 2011 r.

Srednie ! To nie chodzi o Grecje !!! Maksymalny mial byc 60 % :O))) Maastricht :O)))


Największy dług publiczny względem PKB odnotowały: Grecja (165,3 proc.), Włochy (120,1 proc.), Irlandia (108,2 proc.), Portugalia (107,8 proc.) oraz Belgia (98 proc.). Kolejne miejsca zajęły: Francja (85,8 proc.), Wielka Brytania (85,7 proc.), Niemcy (81,2 proc.), Węgry (80,6 proc.), Austria (72,2 proc.), Malta (72 proc.), Cypr (71,6 proc.), Hiszpania (68,5 proc.) i Holandia (65,2 proc.).


Tylko Węgry nie sa ze strefy euro . I przypomine ze dlugi zrobil ulubieniec Brukseli Dziurani A NIE ORBAN jak blednie wnioskujecie z mediow . Orban sie zmaga z tym i z Bruksela...

Zwracam uwage ze liderami dlugu sa tez Belgia Francja Niemcy - rzekome ,,lokomotywy'' a faktycznie bankruci ...



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 18:59, 24 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 4 z 10

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy